Jump to content

Recommended Posts

Reddit, ze szczególnym uwzględnieniem /r/goodyearwelted /r/BuyItForLife/ /r/malefashionadvice/, Styleforum, Fedora Lounge

Do kupowania - inki znalezione w tym miejscach, ebay, stylecreep, outdoor and country, country attire.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, mr.vintage napisał:

Po prostu marża nie jest tak wysoka jak u popularnych marek. Nie ma z czego zrobić tej przeceny. Nie jest żadną tajemnicą, że marki sieciowe nawet przy wyprzedażach na poziomie 50-60% jeszcze na tym całkiem nieźle zarabiają. U marek które wymieniłeś nie jest to możliwe.

Moim zdaniem jest zupełnie odwrotnie.Marki luksusowe i premium mają kolosalne marże i mają z czego robić przeceny.,Tylko robienie wyprzedaży sprzeczne z ich strategią tak samo jak sprzedawanie factory seconds .Wolą niesprzedane produkty poddać recyklingowi-zmielić ,niż psuć prestiż marki wyprzedażami i przecenami.Tak samo podwyżki cen  wraz z upływem czasu w markach premium nie wynikają z rosnących kosztów produkcji tylko koniecznego pozycjonowania prestiżu marki na rynku-po prostu Edward Green przez podwyżki cen dba o to żeby jego buty nigdy nie były dostępne w cenie Loake.  

21 godzin temu, el-biczel napisał:

 

Jest jakiś powód dla którego firmy takie jak Gaziano & Girling, Edward Green, czy Anderson & Shepard nie robią wyprzedaży. Nie mówiąc już o bespoke czy niszowych markach, które robią jeansy. 

Powodów dla których wymienione firmy nie robią wyprzedaży jest kilka,ale najważniejszy jest taki ,że te firmy nie są zainteresowane klientami z grupy "bargain hunters".

  • Like 2
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@mayor W większości się zgadzam, z tym że akurat EG rejects/subs można kupić(stacjonarnie) od czasu do czasu więc nie jest tak, że poddają je recyklingowi. Ceny kształtują się bodajże w okolicach 400-500 funtów. Jeszcze a propos tej rzekomo niskiej marży, Shoe Snob pisał kiedyś że koszt wyprodukowania butów C&J to około 130 funtów. Buty te kosztują w sklepie 350-400 funtów. Wnioski każdy może wyciągnąć sam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja sprobuję zasymulować...

Koszt materiałów i robocizny 130, koszty ogólne funkcjonowania firmy zakładam 40 proc to daje 180 koszt butów netto, uwzględniając fakt, że nie robi tego jeden starszy pan w piwnicy.

Od ceny sprzedaży brutto 350-400 odliczam 20procVat co daje 280-320 cenę sprzedaży netto i nie wiem czy mogę założyć jakąś marże pośrednika np. 10 proc co daje w ok. 250-290 za parę cena sprzedaży z firmy. Z kolei to daje 80-110 od pary dla firmy - koszty produkcji 180. Zakładając że podana została cena dla podstawowych butów to firma ma 80 od ceny sprzedaży 350 czyli 22 proc zysku.

Musiałem się gdzieś w tej pseudo symulacji rozminąć z prawdą bo całościowy zysk firmy byłby chyba bliski zero (5 proc?) po wszystkich tych funduszach, rozliczeniach itd., przy takiej marży na parze butów

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, Zajac Poziomka napisał:

@mayor W większości się zgadzam, z tym że akurat EG rejects/subs można kupić(stacjonarnie) od czasu do czasu więc nie jest tak, że poddają je recyklingowi. Ceny kształtują się bodajże w okolicach 400-500 funtów. Jeszcze a propos tej rzekomo niskiej marży, Shoe Snob pisał kiedyś że koszt wyprodukowania butów C&J to około 130 funtów. Buty te kosztują w sklepie 350-400 funtów. Wnioski każdy może wyciągnąć sam.

My bad,nie znam rynku w UK ,dlatego z EG dałem zły przykład.Lepszym przykładem będzie rynek w US i polityka przecen/wyprzedaży oraz sprzedaży factory seconds/rejects.,W zasadzie w USA liczą się tylko dwie kompanie produkujące na skale przemysłową obuwie klasyczne-Allen Edmonds i Alden. Obydwie firmy stosują zupełnie odmienne strategie sprzedaży i polityki cenowe.AE to permanentna wyprzedaż ,ciągłe przeceny , outlety w rejonie każdego większego skupiska,kilka sklepów firmowych w każdym mieście,pełna oferta factory seconds do wyboru do koloru niemal w każdym rozmiarze.plus co miesiąc kolorowy katalog (100 stron) w skrzynce na listy,codziennie email z nowymi ofertami specjalnymi.Trzeba być ślepym i głuchym i na dodatek mieć dużo samozaparcia/silnej woli żeby kupić buty A Edmondsa za pełną cenę. Alden to zupełnie inna bajka. Trzy sklepy firmowe w całych Stanach(dosłownie 3:#1 NYC#2,DC i#3 SF CA) zero przecen/wyprzedaży,a nawet przeciwnie okazjonalnie na rynku pojawiają się okazje -specjalne serie typu Bootmaker Edition,które kosztują 20% więcej niż te regularne. Aldeny Factory Seconds praktycznie nie istnieją,są natomiast Rejects oznaczone przez stempel "R" na podeszwie,ale na kupno rejects jest taka sama szansa jak na "mieszkanie spółdzielcze " w PRL-zresztą procedury przydziału tych wymarzonych/wybrakowanych Aldenów są podobne do przydziału mieszkań za nieboszczki komuny.Pomimo że tych odrzutów nie brakuje ,gdyż według naocznych świadków Alden ma w magazynie co najmniej kilkadziesiąt tys. par rejects,to rocznie na rynek wypuszczane jest tylko 500 par takich butów.Monopol na sprzedaż tych butów ma firma The Shoe Mart z CT i właściciel TSM Ed Zapadka jednoosobowo wybiera tych 500 szczęśliwców.

  • Like 2
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 23.02.2018 o 18:15, mayor napisał:

Moim zdaniem jest zupełnie odwrotnie.Marki luksusowe i premium mają kolosalne marże i mają z czego robić przeceny.,Tylko robienie wyprzedaży sprzeczne z ich strategią tak samo jak sprzedawanie factory seconds .Wolą niesprzedane produkty poddać recyklingowi-zmielić ,niż psuć prestiż marki wyprzedażami i przecenami.

Tylko pomiędzy marką luksusową, a marką premium jest ogromna przepaść. Zresztą musiałbyś podać konkretne przykłady, bo z doświadczenia wiem, że wiele osób zupełnie inaczej klasyfikuje marki. Ja pisałem o sieciowych markach obuwniczych (np. Ryłko, Kazar, Gino Rossi, Zara, Massimo Dutti itp) vs. markach premium (C&J, E.Green, Alfred Sargent itp.) i w takim zestawieniu ta druga grupa ma niższe marże (w sensie procentowym). Czym innym są marki luksusowe typu Gucci, LV, Dolce & Gabbana, które w wielu przypadkach sprzedają te same buty co marki premium, ale w dużo wyższej cenie. W tym przypadku faktycznie tak jest, że polityka cenowa jest głównym argumentem braku przecen.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 3/4/2018 o 16:29, mr.vintage napisał:

Tylko pomiędzy marką luksusową, a marką premium jest ogromna przepaść. Zresztą musiałbyś podać konkretne przykłady, bo z doświadczenia wiem, że wiele osób zupełnie inaczej klasyfikuje marki. Ja pisałem o sieciowych markach obuwniczych (np. Ryłko, Kazar, Gino Rossi, Zara, Massimo Dutti itp) vs. markach premium (C&J, E.Green, Alfred Sargent itp.) i w takim zestawieniu ta druga grupa ma niższe marże (w sensie procentowym). Czym innym są marki luksusowe typu Gucci, LV, Dolce & Gabbana, które w wielu przypadkach sprzedają te same buty co marki premium, ale w dużo wyższej cenie. W tym przypadku faktycznie tak jest, że polityka cenowa jest głównym argumentem braku przecen.

To jak w tym zestawieniu plasuje się powiedzmy Brunello Cucinelli ? Kurtki skórzane z ceną na metce 6995$ sprzedają po sezonie za połowę ceny. Jeden kolega wrzucił skarpetki BC z TK Maxxa przecenione z 1340 na 99 zł. A na pewno nie jest to marka pokroju Gucci, bo stawiają na ręczne wykonanie, wysokiej jakości materiały, ponadczasowe wzory itp. ale po rozmiarze przecen widać ile są w stanie przełknąć... 

Z podobnej półki, widziałem w TJ Maxx płaszcz kaszmirowy Loro Piana przeceniony z 8000$ na 999$, czy to oznacza, ze całkowity koszt płaszcza to <999$, czy tutaj zaliczają już stratę ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie znam modelu biznesowego tkmaxx, ale pojawiają się pytania:

1. Skąd mają towar? Od BC? Nie sądzę, raczej biorą całą niesprzedaną kolekcję od dużego pośrednika (sklep). W rezultacie w ofercie trafiają się perełki, ale większość to masówka.

2. Dla tkmaxx fakt, że ktoś z nas trafi perełkę za bezcen jest bez znaczenia, być może większe korzyści niż ze sprzedaży są z reklamy - ludzie idą do tikejów po perełki, wracają z masówką. Biznes się kręci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, mosze napisał:

Nie znam modelu biznesowego tkmaxx, ale pojawiają się pytania:

1. Skąd mają towar? Od BC? Nie sądzę, raczej biorą całą niesprzedaną kolekcję od dużego pośrednika (sklep). W rezultacie w ofercie trafiają się perełki, ale większość to masówka.

2. Dla tkmaxx fakt, że ktoś z nas trafi perełkę za bezcen jest bez znaczenia, być może większe korzyści niż ze sprzedaży są z reklamy - ludzie idą do tikejów po perełki, wracają z masówką. Biznes się kręci.

Fakt, że znalazłem kurtkę BC w TJ Maxx za bezcen (99.99$), ale to był prawie na bank ich błąd, bo była nawet na dziale damskim i w systemie była jako damska. 

Moje pytanie o BC dotyczy ich regularnych kolekcji w sklepie, po sezonie są regularnie 50% off.

Barboura też ostatnio kupuję tylko w Clearance Center i mam 70% zniżki kosztem braku gwarancji, to sprawia, że zaczynam się zastanawiać ile w oryginalnej cenie jest rzeczywistej wartości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Kamil1987 napisał:

 

Moje pytanie o BC dotyczy ich regularnych kolekcji w sklepie, po sezonie są regularnie 50% off.

 

Jeśli masz na myśli ich sklep, to na pewno przy wyprzedaży 50% jeszcze na tym zarabiają, bo sami są producentem, więc po drodze nie ma już żadnych pośredników, natomiast gdy taki rabat oferuje pośrednik (np. Mr. Porter, Neiman Marcus albo polski Davide), to pewnie wychodzi na tym na zero. Cena hurtowa w branży odzieżowej to zazwyczaj około 50% ceny detalicznej.

Jeśli chodzi o okazje jak w TK Maxx czy innych outleach, to jest tak jak pisze @mosze, czyli oni skupują to po bardzo niskich cenach od firm, które chcą się tego pozbyć hurtowo, bo sami już nie są w stanie tego sprzedać i czasem wolą się tego pozbyć poniżej kosztów niż magazynować i generować kolejne koszty. Zresztą te największe przeceny w TK Maxx też pewnie są na zasadzie "sprzedajmy to poniżej naszych kosztów, by tylko się tego pozbyć".

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, mr.vintage napisał:

Cena hurtowa w branży odzieżowej to zazwyczaj około 50% ceny detalicznej.

Z tego co mi wiadomo sklepy galeriowe stosują matematykę (przy sprzedaży "normalnej", nie przy przecenach):

kupuję za 100 zł+VAT to sprzedaję za 300 zł (brutto) czyli 243 zł+VAT. A więc daje to narzut nieco poniżej 150%.

Licząc od drugiej strony (100/243) daje nam to 41%.

 

"Moje" 41% jest dosyć blisko "Twojego" 50%. A więc - zgoda.

 

Czy zarabiają czy nie na wyprzedażach to temat bardziej złożony, bo branie pod uwagę samych kosztów zakupu jest mocno ułomne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 8.03.2018 o 18:14, Beny23 napisał:

Zdarzają. Największym dylematem z rana jest zawsze jakie skarpetki na siebie włożyć... codzienne problemy pierwszego świata ;)

Gratuluję Ci Beny że masz tyle par i to takich producentów. Domniemam, że 99% osób z tego forum marzyłoby o takiej kolekcji (ja również). Natomiast trochę kłuje w oczy to jak się z tym obnosisz. Bycie tym, któremu się powiodło i ma odpowiednie źródło dochodu (podwojone) wymaga sporej delikatności w przekazie. Piszesz że GG daje Ci spory rabat więc kupujesz w prawie dwucyfrowej liczbie. Dla znacznej grupy z tego forum, jedna para byłaby marzeniem, a ci którzy takie mają, już są szczęśliwi. Ty natomiast w zakamuflowany, nieudolny noworyszowski sposób pokazujesz "a mnie na nie stać, patrzcie ile ich dzisiaj znowu kupilem".

Aby była jasność, to Twoja kasa, rób z nią co chcesz. Jeśli dostaniesz 10 razy większą pensje, gratuluję :) tylko sposób przedstawiania jest dość próżny, spłycający poziom wypowiedzi,  do problemu "mam 130 par wyśmienitych butów, ale nie potrafię do nich dobrać skarpet".

To tylko moja opinia. Miłego piątku w rodzinnym towarzystwie bez elektroniki.

  • Like 1
  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, Krzysiek_W napisał:

Gratuluję Ci Beny że masz tyle par i to takich producentów. Domniemam, że 99% osób z tego forum marzyłoby o takiej kolekcji (ja również). Natomiast trochę kłuje w oczy to jak się z tym obnosisz. Bycie tym, któremu się powiodło i ma odpowiednie źródło dochodu (podwojone) wymaga sporej delikatności w przekazie. Piszesz że GG daje Ci spory rabat więc kupujesz w prawie dwucyfrowej liczbie. Dla znacznej grupy z tego forum, jedna para byłaby marzeniem, a ci którzy takie mają, już są szczęśliwi. Ty natomiast w zakamuflowany, nieudolny noworyszowski sposób pokazujesz "a mnie na nie stać, patrzcie ile ich dzisiaj znowu kupilem".

Aby była jasność, to Twoja kasa, rób z nią co chcesz. Jeśli dostaniesz 10 razy większą pensje, gratuluję :) tylko sposób przedstawiania jest dość próżny, spłycający poziom wypowiedzi,  do problemu "mam 130 par wyśmienitych butów, ale nie potrafię do nich dobrać skarpet".

To tylko moja opinia. Miłego piątku w rodzinnym towarzystwie bez elektroniki.

Mimo, ze to temat bardziej do wątku "filozofia ubioru" to postaram się jednak stanąć po stronie @Beny23.


Po pierwsze mówienie, ze kolega coś pokazuje w "zakamuflowany, nieudolny nuworyszowski sposób" ma dość obraźliwy wydźwięk. Obserwuje to forum od ponad roku, widzę, ze beny23 jest jednym z najbardziej aktywnych uczestników, nosi bardzo chwalone i gustowne ubrania, jest znany z zamiłowania i kolekcjonowania butów. Co zrobił nie tak, ze akurat przy 130-którejś parze trafiła się krytyka ?
Czy nie przemawia przez to jednak bezinteresowna zawiść, ze komuś się udało i to w tej przeklętej "hameryce" ? Ja wiem, ze może to trudno sobie wyobrazić, ale osoba z dobrym wykształceniem wchodzi na pułap 100-140 tys dolarów rocznie po 3 latach od skończenia studiów. Ceny artykułów są takie same jeśli nie niższe niż w Polsce, a przy pensji rzędu 30-40 tysięcy złotych miesięcznie po opłaceniu rachunków itp. zostaje całkiem sporo "na głupoty". Widze to niestety po sobie i po kolegach z pracy, przy 15 dniach płatnego urlopu w Stanach, shopping jest niekiedy jedyną rozrywką na weekend.

Po drugie, odróżnijmy kolekcjonerów-maniaków, od ludzi, którym potrzeba czarne oksfordy do teatru i brązowe do pracy. Proporcje wydawanych pieniędzy na przykładowe buty są nieporównywalne. To samo z kolekcjonerami zegarków - to co dla mnie wydaje się szaleństwem np. zegarek za 15000 PLN dla innych jest albo spełnieniem marzeń, podkreśleniem statusu społecznego, inwestycją, albo po prostu przejedzeniem nieoczekiwanej premii w pracy.

I na koniec czysto filozoficznie, czy po tylu latach szarej komuny i braków wszystkiego mamy ciągle równać w dół, bo innych stać tylko na jedna parę obuwia rocznie, czy raczej mobilizować tych słabszych, że przy odpowiednich warunkach można zrobić super karierę i spełniać swoje marzenia, choćby te najbardziej egzotyczne ? 

  • Like 2
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Krzysiek_W napisał:

Gratuluję Ci Beny że masz tyle par i to takich producentów. Domniemam, że 99% osób z tego forum marzyłoby o takiej kolekcji (ja również). Natomiast trochę kłuje w oczy to jak się z tym obnosisz. Bycie tym, któremu się powiodło i ma odpowiednie źródło dochodu (podwojone) wymaga sporej delikatności w przekazie. Piszesz że GG daje Ci spory rabat więc kupujesz w prawie dwucyfrowej liczbie.

 

Polecam trochę dystansu. Rozumiem Benego i wiem, że nie miał na myśli nic złego. Uwielbiamy się łaczyć w ubolewaniu nad swoim losem, zamiast cieszyć się wspólnie osiągnięciami. Odwykł od tego, a może nawet nie zdążył się nauczyć i szczerze mówiąc, chyba nie ma czego żałować. Radość z osiągnięć to nie zawsze pycha, czasem to po prostu radość.

  • Like 3
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Cytat

trochę kłuje w oczy to jak się z tym obnosisz. (...) Dla znacznej grupy (...) jedna para byłaby marzeniem, a ci którzy takie mają, już są szczęśliwi. Ty natomiast w zakamuflowany, nieudolny noworyszowski sposób pokazujesz "a mnie na nie stać, patrzcie ile ich dzisiaj znowu kupilem"

Gdyby spojrzeć na to z zewnątrz, spoza forum, cały temat JBMDnS (a może i całe forum BwB?) mogłoby być odebrane w ten sposób i powinniśmy zastanowić się nad zamknięciem/utajnieniem forum (i zejść do obuwniczego podziemia ;-) ).

 

@Krzysiek_W - moja wypowiedź nie odnosi się bezpośrednio do Twojej, wyrwane fragmenty posłużyły mi jedynie do zobrazowania możliwej postawy osób spoza forum.

 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Whitesnake napisał:

Polecam trochę dystansu. Rozumiem Benego i wiem, że nie miał na myśli nic złego. Uwielbiamy się łaczyć w ubolewaniu nad swoim losem, zamiast cieszyć się wspólnie osiągnięciami. Odwykł od tego, a może nawet nie zdążył się nauczyć i szczerze mówiąc, chyba nie ma czego żałować. Radość z osiągnięć to nie zawsze pycha, czasem to po prostu radość.

Ile ich ma i ile ma kasy to nie moja sprawa. Jeśli nawet miałby ich 500, to mi to nie przeszkadza. Chodzi mi tylko o formę przedstawiania własnego portfela. 

Pozatym lubię oglądać jego zdjęcia :)

 

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Krzysiek_W napisał:

Chodzi mi tylko o formę przedstawiania własnego portfela. 

Pozatym lubię oglądać jego zdjęcia :)

Mnie to nie razi, bo nie widze w tym portfela. Widzę raczej dumę z własnych osiągnięć. Lubię ludzi, którzy maja mocne poczucie, ze to oni kierują swoim losem, a nie los nimi ;) 

To w młodym pokoleniu bardzo cenie. Ludzie z mojego pokolenia mówili „udało mi się zdać egzamin” - udało, tak jakby to był przypadek, szczęśliwy błąd przy wpisywaniu ocen. Dzisiaj ludzie mówią, „cieżko było, ale mocno nad tym pracowałem i cieszę sie z wyniku”. Dla mnie to kolosalna zmiana, która jest szczególnie potrzebna w naszej szerokości geograficznej.

W Stanach, ale tez w krajach protestanckich, bogactwo jest wynikiem talentów będących błogosławieństwem i narzuca obowiązki, ale jest powodem do dumy. W naszych okolicach pokutuje przekonanie, ze bogactwo należy ukrywać a mówienie o swoim sukcesie jest czymś złym i świadczy o pysze. 

Marzę żebyśmy jako społeczeństwo chcieli się bogacić w przekonaniu, ze można to osiągnąć tylko własna pracą, a nie przypadkiem, czy darem losu ;) 

  • Like 3
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja negatywnie zdjęć Benego nie odbieram. Dla mnie temu właśnie służy ten wątek. Im więcej fajnych/drogich butów tym lepiej:) 

@Whitesnake Też mnie irytuje to polskie „udało się”. Mocno to tępię u moich dzieci.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szanowni,

Unikajmy tego rodzaju negatywnych emocji na forum. Jesli ktokolwiek, w tym Beny, nikogo nie obraził na forum, to stwarza się problem, tam gdzie de facto go nie ma. Wydaje się, ze celem tego forum jest wymiana poglądów i wiedzy na tematy merytoryczne oraz dzielenie sie z innymi zdjeciami klasycznego obuwia. Celem jest powiekszanie i zglebianie Naszej wiedzy o typach, modelach obuwia, rodzajach skor, a nie sledztwo kto ile ma butów lub skad na to wziął. To nie należy do tematu tego forum. Niech ludzie pokazują jak najwięcej swoich butów, bo to daje nam na przyszłość punkt odniesienia, co do Naszego wlasnego gustu i planow zakupu. To, ze ktos zdecydował sie nosic takie czy inne buty lub nakupil iles tam par, jest jego prywatną sprawą i nic mi do tego.

Na koniec życzę Nam wszystkim dalszego poglebiania wiedzy o obuwiu i spelnienia marzen obuwniczych.

Pasjonat

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, dziko napisał:

Nie no, jasne, przecież jest tylko kwestią odpowiedniej motywacji, by każdy zarabiał 500% średniej krajowej. Podobnie, taki np. ratownik medyczny czy nauczyciel łaciny w małomiasteczkowym liceum, jak się zachwycą zdjęciem pięciu paczek Gaziano & Girling to się wreszcie zmobilizują i zajmą czymś produktywnym, np. zarządzaniem aktywami na Wall Street. Bo inaczej to przecie równanie w dół.

Dwa lata tu jestem, a poziom odklejenia tego forum od rzeczywistości nie przestaje mnie zadziwiać.

Większego ----- dawno nie czytałem. Może po prostu zamknijmy to forum, bo masło w Biedronce podrożało ?

Forum jest pewnego rodzaju awangardą stylu, podejrzewam, że statystycznie zamożniejszą od mediany krajowej, a nawet wśród samych uczestników BwB rozpiętość jest gigantyczna. Widzę, że bezinteresowna zawiść o zarobki/możliwości jest obecna i tutaj.

Żyj i pozwól żyć innym. I nie wprowadzaj zgniłej atmosfery, bo odstraszysz ostatnich wartościowych użytkowników. 

Zanim dołączyłem do tego forum moim absolutnym marzeniem były buty Loake. Nie dość, że poznałem od tego czasu kilkadziesiąt innych marek, o których nie miałem pojęcia, to dzięki zdjęciom m.in. @Beny23 mogłem je zobaczyć niemal na żywo. Takiego źródła informacji zebranego w jednym miejscu nie ma nigdzie indziej, więc po ludzku szanuj to, że ktoś się tym z nami dzieli. A czy kolekcje tworzy latając do Londynu na shopping czy z forumowych zamówień factory seconds to dla mnie sprawa trzeciorzędna.

Edited by mosze
słownictwo
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Kamil1987 napisał:

Żyj i pozwól żyć innym. I nie wprowadzaj zgniłej atmosfery, bo odstraszysz ostatnich wartościowych użytkowników. 

Czy mógłbyś sprecyzować, kogo uważasz za wartościowego użytkownika? 

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.