Skocz do zawartości

dziko

Użytkownik
  • Zawartość

    672
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Ostatnia wygrana dziko w dniu 11 Sierpień

Użytkownicy przyznają dziko punkty reputacji!

Reputacja

1176

O dziko

  • Tytuł
    Aktywista

Informacje o profilu

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Warszawa

Ostatnie wizyty

1341 wyświetleń profilu
  1. dziko

    Yoox

    Na Yooxie wszystko jest możliwe @Castorp - sprawdź czy (np. z reklamy kontekstowej) nie miałeś przypadkiem inne kraje dostawy na telefonie i na komputerze, wówczas oczywiście ceny tej samej rzeczy mogą być bardzo różne. Zdarzało się (acz teraz już bardzo rzadko) że Yoox daje większy rabat przy zakupach na aplikacji mobilnej (n[p. 25% vs. 20%) - ale wówczas różnice dopiero widać w koszyku, poza nim wyświetlane ceny są takie same. Możliwe wreszcie, że trafiłeś na specjalne okienko, kiedy Yoox zmienia ceny w związku z promocją - wówczas ten sam towar nawet przez parę godzin ma dwie ceny, które sobie tak losowo "przeskakują" (jakieś lagi w bazie danych).
  2. dziko

    Co mam dziś casualowego na sobie

    Boglioli/Macaroni/Roda/Zanella/Zampiere
  3. dziko

    Yoox

    @TomiW01 - z wymienionych marek testowałem tylko Reporter, mają spory rozrzut jakościowy, ale trafiają się i bardzo fajne rzeczy, jedną marynarkę odsprzedałem na forum - tam znajdziesz opis:
  4. dziko

    Yoox

    Husky robi też bardzo dobre kurtki husky (hehe),czyli w stylu Barboura (również modele w regularnym, obszernym kroju, jak właśnie oryginalna Barbour Liddesdale) na wyprzedaży w śmiesznych cenach. Włoskiem marki to fenomen, trafia się oczywiście sporo badziewia, ale też zaskakujące perełki z zupełnie nieznanych, nieistniejących w Internecie manufaktur. Obmacywałem kiedyś koszulę marki Hill Man (niestety, nic już od nich nie ma) - taka właśnie zupełnie nieznana firma, ale wykonanie to był kosmos, masa ręcznej roboty, piękny hybrydowy (selektywnie usztywniony) kołnierzyk, no po prostu coś, przy czym Isaia wyglądała ubogo Marką z kolei znaną, którą niemniej warto uważnie śledzić na Yooxie, jest Brooks Brothers - Yoox potrafi wrzucić bardzo ciekawe egzemplarze ze starych (czasem nawet sprzed 5-6 lat) kolekcji w śmiesznych cenach. Na przykład, taka koszula za 45 euro, to egzemplarze z ekskluzywnej linii "Own Make" sprzed paru lat, Made in Usa, ciężki mięsisty oksford i super wykonanie (szwy, guziki), oryginalnie 200+ dolarów: https://www.yoox.com/pl/38720432HP/item#dept=men&sts=sr_men80&cod10=38720432HP&sizeId=&sizeName albo ra koszula. z linii "Country Club" - bardzo ciężki (ponad 200 gms) zimowy mix bawełny z wełną, też oryginalnie ponad 200 dolarów: https://www.yoox.com/pl/38732025BD/item#dept=men&sts=sr_men80&cod10=38732025BD&sizeId=&sizeName
  5. dziko

    Jakie buty mam dziś na sobie

    No to zaczynam przygodę z kordowanem Buty upolowane oczywiście na Yooxie, tam oznaczone jako "polished leather", ale konsultacja wirtualna z @Tanatos70 wskazywała, że to prawdopodobnie kordowan. I takoż się okazało - burgundowy Comipel, ten sam co w jego Tricker'sach. Producentem jest Doucal's, ale wykonany tak dwa poziomy wyżej niż zwykła linia tej firmy, bardzo staranne szycie, wholecut derby, podwójna skórzana podeszwa, Goodyear (ale mięciutki jak Blake) z krytym kanałem i storm weltem. Nawet pudełko full-wypas, masywne z magnetycznym zatrzaskiem, wyłożone gąbką, dodane woreczki i łyżka. Jakości skóry jako laikowi trudno mi ocenić, ale nie widać żadnych poważnych skaz, jest bardzo przyjemna i "lepka" w dotyku. Swoją drogą, kordowan faktycznie genialnie komponuje się z jeansami
  6. dziko

    Yoox

    Kolejny Yoox-hack Yoox ma tak gigantyczny przerób, że często metki z oznaczeniami materiału są odczytywane błędnie albo ignorowane. A czasami to nawet myli im się metka materiału z metką producenta, widziałem np. pojedynczą marynarkę firmy "Harris Tweed" W przypadku spodni zdarza się im pomylić tkaninę główną z podszewkową, np. w jednej Zanelli widziałem "65% poliester 35% cotton" a to jest niemal na pewno materiał wykończeniowy dla zimowych spodni, a nie tkanina główna. Tutaj inny przykład pomyłki - w opisie 100% acetat (bardzo nietypowe w męskich spodniach) w rzeczywistości to 100% bawełna, a właśnie acetat w wykończeniu: https://www.yoox.com/pl/13127238RE/item#dept=men&sts=sr_men80&cod10=13127238RE&sizeId=4&sizeName=50 Jednak najciekawszą chyba pomyłką było (było, bo teraz już się trochę poprawili) traktowanie kordowanu jako skóry polerowanej. Choćby tutaj: https://www.yoox.com/pl/11439825BV/item#dept=men&sts=sr_men80&cod10=11439825BV&sizeId=14&sizeName=44.5 W rzeczywistości skóra to kordowan Comipel. Zdjęcia na żywo niebawem w innym wątku
  7. dziko

    Suit Supply

    Koszule po 123 zł, powiadacie... No to posłuchajcie takiej historii: Zajrzałem wczoraj przypadkiem do second-handu w miasteczku na wschodnich kresach (szczegół zapewne istotny, to znaczy w dużym mieście pewnie by się to nie wydarzyło). Szperając po marynarkach trafiam na... SuitSupply, model - podług metki - z 2013, 100% dość ciężki len Ormezzano, szara jodełka, na dodatek niespotykany dziś krój - niby coś a a Havana (nakładane kieszenie, zwykła brustasza) ale z wyraźnym wypełnieniem w ramionach, co mi akurat bardzo pasuje. Wykonanie bez zarzutu, ładne nieprzekombinowane proporcje, pół-podszewka 100% Bemberg, guziki z masy perłowej. Jakby tego było mało, oględziny sugerowały brak jakichkolwiek oznak używania - kieszenie zewnętrze były wciąż zafastrygowane, w kieszonce wewnętrznej były zapasowe guziki. Pomijam już taki drobiazg, że mój rozmiar i całkiem dobrze na mnie leżała. No to wziąłem A nawiązując do zajawki całej historii: otóż przy kasie second-handu dowiedziałem się, że środa to dzień "totalnej czystki", marynarka kosztowała wobec tego 1 zł (słownie: złotówkę). Powiedzieć, że szczęśliwy traf, to jak nic nie powiedzieć
  8. dziko

    less is more?

    Problem limitowania garderoby jest ciekawy, mi jest jednak bliższe podejście, że warto mieć bardzo różne rzeczy na bardzo różne okazje i nie wydawać na to przesadnie dużych pieniędzy. Idea "świetnej jakości garderoby na lata" jest IMHO wysoce teoretycznym ideałem, z dwóch powodów: po pierwsze, ponadczasowość eleganckiej garderoby jest iluzoryczna, po drugie, fizycznie zmieniamy się w czasie, nie tylko przybywamy na wadze (całkiem normalny proces), nawet stopy się powiększają (buty, który był super wygodne 7-8 lat temu, teraz ledwo dają się założyć) i cała sylwetka zmienia. Przy kompletowaniu garderoby biorę pod uwagę dwa czynniki: stosunek ceny do użyteczności oraz zajmowaną przestrzeń. O pierwszym było tu co nieco mówione, w innych wątkach, czyli np. panama okazyjnie kupiona za 300 zł, ale zakładana dwa razy do roku ma słaby stosunek ceny do użyteczności (przez pięć lat używania jedno założenie "kosztuje" 30 zł), z kolei wełniany płaszcz za 2000 zł, zakładany powiedzmy 30-40 razy do roku, ma ten stosunek całkiem dobry. Odzież wierzchnia jest zresztą tym, na co jestem skłonny wydać najwięcej, a gdybym chciał zaszaleć z bespoke to w pierwszej kolejności zamówiłbym właśnie jakiś super-płaszcz aniżeli marynarkę czy garnitur. Jako że mieszkam w bloku, niezwykle ważnym ograniczeniem jest przestrzeń na ubrania, której - pomimo garderoby i solidnych szaf ubraniowych - jest mniej niż bym chciał. Najwięcej miejsca zajmują zdecydowanie płaszcze i marynarki, które muszą wisieć na przyzwoitych, grubszych wieszakach. Tego rodzaju zakupy muszą być najbardziej przemyślane, bo nietrafiona inwestycja to nie tylko strata pieniędzy, ale i bardzo cennej przestrzeni. Z drugiej strony przy rzeczach, które są gabarytowe mało i możne je trzymać złożone, gdzieś tam w pawlaczach, pozwalam na odrobinę nieostrożności Jestem też wielkim zwolennikiem przemyślanej garderoby sezonowej, bo - paradoksalnie - nie jest to droga inwestycja, ani nie zwiększa radykalnie zapotrzebowania na przestrzeń. Komplet pięciu lnianych koszul, można poza sezonem złożyć w kosteczkę i zajmują wówczas tyle miejsca, co jedno pudełko butów (i kosztują tyle, co jedna para dobrych butów) a podczas sezonu/wyjazdu do ciepłych miejsc, taki zestaw daje spory dodatkowy komfort. Analogicznie np. z flanelą/moleskinem/dzianinami na zimę. Oczywiście teoria teorią, a praktyka praktyką i czasem zakup racjonalny nie jest. Przykładowo, w zeszłym roku kupiłem okazyjnie zamszową bomberkę, bo cena była rewelacyjna (119 euro)w relacji do jakości, tylko że przy moim wieku i profesji jest to bardzo mało praktyczna rzecz (no tak właśnie na trzy założenia na rok) a miejsce w szafie zajmuje
  9. dziko

    Yoox

    Dobra robota, @Bażant Jeśli robisz tego typu zestawienie, to bardzo wartościowe byłoby przy każdej marce dwa słowa o rozmiarówce, która u Włochów bywa niezwykle rozstrzelona. Np. z tych, które wspomniałeś, Scaglione czy Andrea Fenzi robią relatywnie obszerniejsze/dłuższe kroje, takie właśnie bardziej na środkowoeuropejskie niż włoskie sylwetki. Nb. marką bliźniaczą dla Andrea Fenzi jest Gioferrari - te same kroje i materiały, a marką bliźniaczą dla Scaglione jest Air Jumper. Ballantyne ma bardzo różne jakościowo rzeczy, bo niektóre są made in China, niektóre made in italy, co ciekawe, marka ta ma też w ofercie co nieco jeansów, które są świetnie wykonane (acz z bardzo zaniżoną rozmiarówką, trzeba schodzić pełen rozmiar w dół w stosunku do spodni garniturowych). Z innych market dzianinowych, na które warto zwrócił uwagę: Plusultra, Zanieri (rewelacyjne sprane wełny, ponoć od Loro Piany), Ferrante - acz tam już bardziej wyszczuplone kroje. No a teraz kolejny Yoox-hack, tym razem bardziej zaawansowany: Yoox niekiedy przesuwa towary między magazynami, zwłaszcza po większych wyprzedażach, co sprawia, że jakiś towar znienacka znika z Dreamboxa, albo jakiś towar znienacka pojawia się w ofercie - znienacka, bo jest od razu mocno przeceniony, a nie oznaczony jako "new". Co ciekawe, w tym drugim przypadku cena szybko (w dzień lub dwa) wraca do pełnego poziomu. innymi słowy, istnieje szansa kupienia bardzo fajnych rzeczy w bardzo fajnych cenach, kiedy trafi się na takie "magiczne okienko". Dopiero co w ten sposób upolowałem za 92 euro marynarkę Boglioli jedwab-len w za 92 euro , a druga podobna marynarka, która była w podobnej cenie wystawiona, następnego dnia niestety wróciła do wyjściowej ceny 500+ euro. Jeśli mamy jakieś ulubione produkty ulubionej marki, warto od czasu do czasu, zwłaszcza po wyprzedażach "Firends and Family" zrobić tam sortowanie od najniższej ceny, a wówczas możemy trafić na zaskakujące okazje.
  10. dziko

    Yoox

    Zwrot jest zawsze darmowy, jeśli używasz etykiety zwrotnej. Faktem jest, że pewne sklepy stosują politykę, że mają darmową wysyłkę od pewnej kwoty, ale jeśli zwracasz towary tak, że to co zatrzymujesz jest poniżej tej kwoty, to od kwoty zwrotu odliczą (już "nie-darmową") wysyłkę, ale Yoox tak nie robi. Podobnie jest np. z promocjami w rodzaju "30% zniżki przy zakupie 5 lub więcej przedmiotów": można zwrócić cztery i ten, co zostanie, będzie dalej 30% przeceniony, Yoox tu nic wstecznie nie odliczy itd. Z taki drobnych Yoox-hacków: generalnie warto, by w przesyłce były jakieś buty, bo wtedy dają obszerniejsze pudło (mniej się gniotą ciuchy) i też trochę mniejsze ryzyko uszkodzenia całej przesyłki (pudłu z butami od wewnątrz "stabilizuje" paczkę, jak coś ciężkiego na niej leży itd.)
  11. dziko

    Luxire Custom Clothing

    @Wodzu - koszula IMHO leży bardzo dobrze - ten materiał z tyłu to raczej kwestia anatomii i stanu spodni, jak nie masz obsesji slimowania to się nie przejmuj. Co do wpadki - no niestety, ale Luxire ma ostatnio kiepski okres, co widać po wątku na StyleForum, jakoś nie do końca ogarniają zamówienia w kwestii czasu i specyfikacji. Mi również zaliczyli grubą wpadkę, wysłałem koszulę do replikacji (więc proces niby "bullet-proof") i nie dość, że czekałem aż 10 tygodni, to zrobili gruby błąd w kopiowaniu - bardzo ciasna pacha (to zresztą ciekawe w kontekście tego, co piszesz - mam wrażenie na podstawie paru zamówień, że w ich systemie tworzenia wzoru pachy są wyraźnie ciaśniejsze niż specyfikacja na papierze). Na podstawie maili przyznali rację, że to dziwnie wygląda, ale poprosili o przysłanie jeszcze raz koszuli i wzorca: zrobię to, choć szczerze mówiąc jestem już mocno do nich zniechęcony, jak teraz porządnie nie poprawią, to sobie chyba odpuszczę Luxire, niestety... EDIT: Ciekawostka: dziś pojawiła się recenzja produktów Luxire na PermanentStyle: https://www.permanentstyle.com/2018/06/luxire-shirt-and-trousers-review.html
  12. dziko

    Yoox

    Na Yooxie w tym momencie dzieją się dziwne rzeczy, cześć towarów zniknęła w "limbie" - nie ma ich ani w głównym dziale, ani w Clearance, choć są dostępne przez Dreambox bądź podpowiedzi. Pojawiły się bardzo duże, częściowo ukryte - jak wyżej - obniżki (widzę np. wełniane marynarki po 50 euro, garnitury poniżej 100). Warto więc trzymać rękę na pulsie
  13. dziko

    [ Amsterdam ] - jakie ciekawe adresy polecacie?

    Byłem ostatnio parę dni w Niderlandach, w tym w Amsterdamie, to zajrzałem z ciekawości do flagowego salonu SuitSupply (Willemsparkweg 37-41, otwarte do 20, we czwartki nawet do 21, parę minut spacerkiem od Rijksmuseum, zatem można łatwo połączyć strawę duchową ze strawą sartorialną). Salon jest naprawdę spory, mam wrażenie, że był kilkakrotnie rozbudowany: trzy poziomy, zaadoptowane patio itd. Jest chyba wszystko z obecnej kolekcji, przynajmniej w popularnych rozmiarach (46, 48) do przymiarki jakieś dwadzieścia garniturów, są też rzeczy z poprzednich sezonów (np. fajne kamizelki/ ocieplacze z wełny VBC, których teraz nie widzę na stronie). Sporo klientów i obsługujących ich doradców, ludzie przymierzają rozmiar za mały garnitur i jeszcze szpilkami doradca zaznacza, co wyszczuplić, no całe Suit Supply Co do samego asortymentu: na mnie akurat Havana bardzo słabo leży, a to oznacza, że właściwie nie mam czego tam w marynarkach szukać, bo są same Havany :-/ Niestety, pozornie wieli wybór jest tak naprawdę bardzo ubogim wyborem. Dobre wrażenie na żywo (w relacji do cen) zrobiły na mnie koszule. Buty natomiast takie sobie, z wyjątkiem najdroższej linii (made in Italy, 350 euro), która wyglądają naprawdę przyzwoicie. Po drodze z Rijksmuseum do Suitsupply leżą dwa sklepy z luksusową męską odzieżą PAUW: jeden bardziej casual (Incotex, Aspesi, Jacob Cohen), drugi najwyższa półka męskiej elegancji (Kiton, Loro Piana, Cuccinelli, Attolini i inne). W tym drugim ciekawy wybór akcesoriów: paski z krokodyla czy strusia, poszetki Drake’s, spinki Tatteosian. Mają tez buty Bottoni i Saint Crispin’s – i choć nie jestem (w porównaniu do innych Forumowiczów) zapalonym butofilem, to te drugie spowodowały u mnie opad szczęki Podsumowując zatem, dla miłośników SuSu bardzo wygodna opcja zobaczenia właściwie całej kolekcji na żywo (oczywiście też jest część MTM), a przy okazji można też zahaczyć o sartorialny high-end, wszystko położone nieopodal turystycznego szlaku.
  14. Ja jej jeszcze nigdzie nie założyłem (serio) ale w szafie się świetnie prezentuje No, we wtorek lecę do Amsterdamu, to może będzie okazja Tak bardziej serio - jest to rzecz z gatunku "założę, może ze trzy razy na cztery lata, ale warto mieć w szafie" - niektórzy tego podejścia nie uznają, ale ja tak i jest ono poniekąd tym uzasadnione, że obracam się regularnie w skrajnie "rozstrzelonych" kręgach: od obrad poważnych międzynarodowych instytucji po zloty miłośników latania z toporami po mieście @lubo69 - jak najbardziej jestem zwolennikiem włoskich kołnierzyków w casualowych koszulach. Uważam wręcz, że to najlepszy kołnierzyk do takiej koszuli (lepszy od button-down) i bardzo dobrze wygląda rozpięty. Jednak ważne jest, by miał on odpowiednią konstrukcję, (najlepiej tzw. hybryda, częściowo miękka, częściowo usztywniona). Włosi to umieją robić, dobrym przykładem jest ultra-casulowa Tintoria Mattei.
  15. Przetoczyła się tu kiedyś dyskusja o stricte casualowych koszulach i obiecałem wtedy, że pokażę jak podchodzą to tego włoszczyzna z najwyższej półki. Grzebiąc na Yooxie natrafiłem na nic-niemówiącą firmę Flowers, a że wyglądało to intrygująco, to zamówiłem. Potem okazało się, po metce, że to tak naprawdę casualowa pod-marka śp. Sartorii Parnenopei i te koszule w detalu stoją po 300+ euro. W yooxowym clearance jest jeszcze parę sztuk, jakby co Koszula jest wykonana z bardzo lekkiej drukowanej bawełny (poniżej 100 gms), która jednocześnie jest niegniotliwa i niemalże nie wymaga prasowania (to bardzo zaskakujące biorąc pod uwagę gramaturę), nie ma też w sobie "papierowej", szeleszczącej sztuczności, jaką cechują się czasem lekkie popeliny nawet renomowanych producentów. Gęstość szwów jest wyższa niż w Luxire, tak pewnie z 10 na cm, ładne szycie blisko krawędzi, guziki z cienkiej masy perłowej, kołnierz ma wyjmowane fiszbiny. Ręcznie wszysty rękaw, bardzo wąskie szwy jedno-igłowe wzdłuż korpusu/rękawa, fajne kliny. Koszula jest też ładne wytaliowana bez użycia zaszewek.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.