Jump to content

dziko

Użytkownik
  • Content Count

    728
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

dziko last won the day on August 22 2018

dziko had the most liked content!

Community Reputation

1,285

About dziko

  • Rank
    Aktywista

Profile Information

  • Gender
    Male
  • Location
    Warszawa

Recent Profile Visitors

1,586 profile views
  1. dziko

    Marynarka - dyskusje i porady

    Ale chyba właśnie trick w tym, że marynarka w klatce, paradoksalnie, może mieć mniej niż koszula na tę samą sylwetkę. Wynika to choćby z faktu, że marynarka ma niższą pachę i na wysokości najszerszego punktu klatki jest "rozpięta" (no chyba że jakaś pięcioguzikowa w stylu Nehru) więc mniej narażona na naprężenia. Z mojego doświadczenia to właśnie 6-7 w marynarce spokojnie, a w koszuli potrzebują minimum 10 cm.
  2. dziko

    TK Maxx

    Na Marszałkowskiej wysyp ciekawych marynarek Baumler (najwięcej rozm. 50, ale są mniejsze i większe) - różne warianty, bardziej tradycyjne z konstrukcją i podszewką, jak i ultralekkie bez podszewki, fajne materiały, głównie wełna, wełna z domieszkami, czasem markowe tkaniny (Reda, Guabello) podszewki 100% wiskoza lub 100% Cupro. Wszystkie w bardzo atrakcyjnej cenie 250 zł.Ta poniżej to 100% jedwab (fajna jest, ale niestety muszę zwrócić, bo zagapiłem się i nie zauważyłem że rozcięte dziurki w rękawach i nie ma jak skrócić). Poza tym sporo świeżych Prime Shoes, a na domowym fajne tostery i czajniki
  3. dziko

    Marynarka bez konstrukcji.

    Wydaje mi się, że istnieje jednak bardzo różnica między ewentualnych skopiowaniem kroju ubrania RTW (zwłaszcza popularnej firmy, która tłucze ten sam szablon w tysiącach egzemplarzy i sam szablon nie zawiera jakiegoś unikalnego know-how czy patentu) a np. skopiowaniem ubrania bespoke, gdzie rzemieślnik zainwestował dużo pracy w stworzenie wykroju, licząc zapewne na "długotrwałą relację". Swoją drogą, problem jest szerszy i zapewne mało kto jest w tych sprawach 100% konsekwentny. Wyobraźcie sobie taką sytuację: mieliście prywatnego lekarza, który po wielu wizytach, badaniach i przemyśleniach ustawił wam perfekcyjną, spersonalizowaną "baterię leków i rehabilitacji" na przewlekłą dolegliwość. Te leki i rehabilitacja wymagają recept/skierowań. I nagle ten wasz lekarz wyjeżdża na drugi koniec świata, albo np. porzuca medycynę i zostaje tancerzem. Możecie oczywiście zacząć chodzić do innego lekarza i poprosić o przepisanie tej wspaniałej baterii leków i rehabilitacji, ale... zaraz, zaraz, to przecież byłaby kradzież "własności intelektualnej" i know-how pierwszego medyka. Więc jak, uczciwe zaczynacie od nowa żmudny proces diagnozowania, prób-i-błędów z różnymi dawkami leków i terapiami?
  4. dziko

    Ernestson bespoke

    Wreszcie doczekaliśmy się w forumowym bespoke realizacji w brytyjskim stylu. Bardzo mi się podoba, a rezygnacja ze szlic to IMHO dobry pomysł - przy fachowym dopasowaniu wygląda to naprawdę "ostro"
  5. dziko

    Suit Supply

    Wyskoczyła mi reklama na FB, się uśmiałem. Jeśli chce sprawdzić różnice w rozmiarach kolejnej wersji Havany, możecie robić to stylową, homologowaną miarką:
  6. dziko

    Jak się ubrać na gonitwę

    Też się naszukałem Bo dyskusja była w wątku o skórach egzotycznych (myślę, że ta tam nawet pasuje, co najwyżej tytuł zmienić): Ale do filozofii ubioru też pasuje.
  7. Realiów Służewca nie znam, natomiast niewątpliwie są na świece tory, gdzie konie spędzają czas w bardziej komfortowych (np. klimatyzowane boksy) warunkach niż ludzie na trybunach. Oczywiście nie z powodu szczególnej miłości do zwierząt, tylko dlatego, że komuś to się opłaca. Jeśli chodzi o okrucieństwo wobec zwierząt, to wyścigi konne, polowania czy hodowla na skóry maja się nijak do chowu przemysłowego. Istnieją nawet indeksy "etyczności" konsumpcji (w sensie minimalizacji cierpienia zwierząt jeśli ktoś mimo wszystko nie rezygnuje z mięsa) i bardzo dobrze wypada tam wołowina, a najgorzej drób. Swoją drogą chyba warto tę dyskusję wyciąć i przenieść do istniejącego już wątku o etyce konsumpcji w sali klubowej.
  8. dziko

    Humor

    Życie pisze najlepsze scenariusze. Dandysom to niby nie grozi. Choć kto wie... ;-) https://www.theregister.co.uk/2019/03/06/hipsters_all_look_the_same_fact/
  9. dziko

    Co mam dziś casualowego na sobie

    Może to nie mora, tylko marynarka bespoke z damastu
  10. dziko

    Koszulki polo - dyskusje i porady

    Mam polówkę C.Berg z supimy (ale dżerseju) i jakościowo jest bardzo dobra (inna rzecz, że kupiona parę lat temu i cena na metce była wtedy jakoś wyższa, chyba 169 zł). Spróbować zatem można. Warto pamiętać, że C.Berg ma generalnie bardzo dużą rozmiarówkę - ich S-ka powinna luźno pasować na noszących rozmiar 48 itd.
  11. dziko

    Koszula na miarę

    Ciekawy problem te zaszewki. Mam koszule takie i takie, masz nawet koszule z tej samej pracowni MTM gdzie został zmieniony wzorzec z taki z zaszewkami na taki bez zaszewek, przy zachowanych wymiarach, nie widzę różnicy, ale też mam mały drop. Rozglądają się w temacie, to widzę to tak: W kwestii RTW: 1. W RTW zaszewki mogą pełnić rolę „zapasowego materiału” na ewentualne poszerzenie koszuli, gdy klient mniejszy niż standardowy drop. W bespoke/MTM ten aspekt nie występuje. 2. Faktem pozostaje, że istnieją nawet bardzo ekskluzywne i drogie koszule RTW z zaszewkami. Koszule RTW 100 Hands, wykonywane całkowicie ręcznie (35+ godzin pracy rzemieślnika) też mają zaszewki. Nie można się zatem upierać, że to kwestia oszczędności, aczkolwiek... 3. Wydaje się, że niektórzy, zwłaszcza włoscy producenci, traktuję zaszewki jako element stylu. Widziałem włoskie koszule w bardzo luźnym kroju (gdzie różnica między obwodem klatki piersiowej nie wynosiła nawet 10 cm) które miały zaszewki. Włoskie męskie koszule RTW potrafią mieć nawet (oz zgrozo!) zaszewki z przodu. Z drugiej strony taki amerykański Brooks Brothers, który ma cztery różne kroje pod względem dopasowania, nawet w najbardziej wyslimowanym (nazwanym, nomen omen, Milano) nie ma zaszewek i ma zwykle centralną zakładkę (box pleat). Uświadomienie sobie tych różnić może nieco wyjaśniać problemy komunikacyjne przez Atlantyk 4. Jeśli chodzi o nadanie plecom koszuli tej mitycznej trójwymiarowości, to właśnie istnieje alternatywa dla zaszewek w postaci różnych zakładek/marszczeń. Dość wyrafinowanym tego przykładem w RTW jest czasem stosowana przez Drake’sa kontrafałda (scissor pleat). Swoją drogą, powracająca w tym wątki koszula Bonda jest pokazywana jako ciekawy przykład ze względu na to, że ma jednocześnie zakładki i zaszewki. A w bespoke: 1. Takie coś znalazłem, amerykański zakład krawiecki Despos: I use them when you wouldn't think it is needed. When someone wants a very full chest because they want a very loose fit, yes there are clients like that, the darts take extra fullness out of the back on a very loose fit. [nieintuicyjne, ale trochę to pasuje do casusu Bonda] What if you put darts in the back of a shirt, opened the back, laid the shirt fabric on paper and cut the pattern to the same shape as the darted piece and cut the back from this pattern. Would there be a great difference? [No właśnie, czy będzie? To jest chyba clou całej tej debaty] 2. Taliowanie koszuli RTW to nie jest to samo, co projektowanie od podstaw koszuli MTM/bespoke. Ktoś to zgrabnie ujął na AAAC: During my shirtmaker era I had about a 12" drop and my shirtmakers cut the shirt panels without darts, but with tuck pleats behind the shoulders (…) But making a shirt from scratch is different from altering RTW, and I have both heard and read tailors say that it's better to put in darts to alter a RTW shirt. 3. Jedna rzecz mnie zastanawia, nie znam na to odpowiedzi - jaki jest możliwy zakres poprawek w koszuli bespoke podczas przymiarek/produkcji? Wiadomo, że coś może pójść nie tak, ale akurat dopasowanie w talii to prosty problem w porównaniu do np. właściwie skrojonego karczku, linii ramion itp. Jak coś nie tak z talią to korygujemy szwami/zaszewkami, a jak coś nie tak z linią ramion, tworzą się nieestetyczne linie/naprężenia na klatce piersiowej, to też jest jakiś zapas na poprawki? W marynarce raczej nie ma z tym problemu, ale właśnie, jak z koszulą bespoke? 4. W kontekście poprzedniego. Warto pamiętać, że niektórzy producenci bespoke wymagają zamówienia kilku koszul. Wynika to z faktu, że inwestycja w tworzenie indywidualnego wykroju jest dość duża i nieopłacalna przy jednorazowym zamówieniu. No i przecież bespoke to proces, budowanie relacji i takie tam. Swoją drogą, ciekawe czy doczekamy kiedyś rynku, gdzie osobną usługą będzie właśnie tworzenie samego idealnego wykroju/kopyta itp. 5. Trójwymiarowość / lepsze dopasowanie. Na początku trzeba zaznaczyć, że sam fakt różnicy w obwodzie między talią a klatką piersiową nie jest jeszcze powodem, by użyć zaszewek. Łatwo sprawdzić, że gdybyśmy chcieli pokryć materiałem powierzchnię boczną stożka, gdzie jest taki ekstremalna różnica góra-dół, to wystarczy nam do tego tak naprawdę jeden szew, technicznie totalny luzik. Ale już przy ścisłym owijaniu rogalika potrzebowalibyśmy od cholery zaszewek. Zaszewki pomagają modelować koszulę dlatego, że plecy są wklęsłe. Ale tu właśnie pojawia się mały problem. Bardzo wklęsłe plecy to lordoza, wada postawy i choroba cywilizacyjna. Dobrze skrojone ubranie powinno to maskować, a nie uwypuklać. Swoją drogą ten problem pojawił się już parę razy na forum przy marynarkach – kiedy rzemieślnik z jednego strony dokonał trudnego krzywoliniowego taliowania, ale efekt końcowy jest właśnie wątpliwy, przez optyczne uwypuklenie wady postawy. Lordoza to nie obfity kobiecy biust, tego się nie eksponuje dopasowaniem Wreszcie, w prawdziwym życiu: Dylematy koszulowo-zaszewkowe to mniej-więcej ta sama klasa co dylematy oksfordowo-przyszwowe. Jest to problem totalnie wydumany dla 99,9% zwykłych ludzi, nawet tych, którzy zwracają uwagę na to, jak ktoś się ubiera. Jeśli pojawicie się gdzieś w zadbanych butach i ładnym garniturze, to całkiem możliwe, że zostaniecie zapamiętani jako ludzie w zadbanych butach i ładnym garniturze. Jeśli zapytacie ludzie, z którymi np. kilkanaście lat pracujecie i widujecie się codziennie „Czy moja koszula lepiej wyglądałaby bez zaszewek?” albo „Czy nie uważasz, że przyszwa w moich butach ma trochę zbyt duże rozwarcie?” to najpewniej usłyszycie What the f*k are you takin’ bout?
  12. dziko

    Koszula na miarę

    Co do Bonda, to trzeba pamiętać, że u niego koszula musiała zapewniać maksymalną swobodę ruchów, by mordować te hordy thugów i villainów, slim fit w takiej sytuacji może kosztować życie Co do zaszewek, to ciekawie na ich temat wypowiedział się Alexander Kabbaz, najdroższy chyba koszulnik bespoke na świecie - minimalne zamówienie u niego to 5 koszul po $600 (słownie: sześćset dolarów) za sztukę. Kabbaz twierdzi, że w męskiej koszuli praktycznie zawsze da się uniknąć zaszewek, tylko jest to pracochłonne, gdyż wykonanie szwu krzywoliniowego wymaga czasu i umiejętności. Ponoć szył koszule bez zaszewek nawet dla dropu 13" (33 cm różnicy między obwodem klatki piersiowej a talii): https://askandyaboutclothes.com/forum/threads/caveat-emptor-darts-necessity-or-sewing-inability.102206/
  13. Wpadła mi ostatnio w ręce bardzo ciekawa koszula, na dodatek trochę przypadkiem Upolowana oczywiście na Yooxie, włoska marka Borsa, nie znana mi wcześniej i raczej niszowa, bo ciężko cokolwiek o niej znaleźć. Wykończona bardzo ładne, acz brak jakiejś topowej ręcznej roboty, na zawieruszonej metce cena 168 euro, materiał to lekki casualowy chambray. Ale czym ta koszula zaskakuje to piękny one-piece collar (nie zauważyłem tego podczas zamawiania, wydawał mi się po prostu ładnym włoskim kołnierzykiem) rzecz niezwykle rzadko spotykana w RTW. Wykonane zostały też sloty na usztywniacze, gdyby ktoś chciał nieco sformalizować i „spłaszczyć” optycznie kołnierzyk. Ogólnie koszula jest wykończona na wysokim poziomie, tutaj np. wykończenie zakładek w mankiecie.
  14. dziko

    Jakie buty mam dziś na sobie

    Ośmioletnie buty polskiej produkcji z czasów, gdy te polskie produkcje potrafiły być całkiem niezłe (szycie Blake'em czy skórzane podeszwy).
  15. dziko

    TK Maxx

    Na Marszałkowskiej jest wysyp Etonów - po 199 zł, zafoliowane, bardzo duży wybór rozmiarów i wzorów. Upolowałem też wczoraj kaszmirowy sweter Paul Smith (made in Italy, kaszmir sprawa bardzo dobre wrażenie, na metce cena 425 euro) za 199 zł - zaskakująco tanio zatem, nawet jak na TKMaxxa. Przygarnąłem też kaszmirową koszulkę Majestic Filatures za 85 zł (znowu dziwna polityka TKMaxxa, bo bawełniane t-shirty tej firmy też stały po 85 zł ). Ciągle jest co nieco przyzwoitych modeli Prime Shoes, rozm. głównie 43 - 43,5, ale i pojedyncze mniejsze.
×

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.