-
Postów
1 675 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
44
Ostatnia wygrana Wodzu w dniu 6 Czerwca
Użytkownicy przyznają Wodzu punkty reputacji!
O Wodzu
- Urodziny 07.02.1988
Informacje o profilu
-
Płeć
Male
Osiągnięcia Wodzu
Aktywista (3/3)
4,7 tys.
Reputacja
-
Na bezludną wyspę wybrałbym koszmarki dla starszych panów, do tego koszulę z krótkim rękawem, za długie spodnie z marynarkę niezakrywającą pośladków (obowiązkowo noszoną bez spodni i bielizny) a wszystko zwieńczył różowym krawatem o szerokości 4cm. W końcu można by się uwolnić z tych sartorialnych okowów.
-
@mlesniowski, była o tym mowa, że marki RTW stosują ten tzw. "masowy" full-canvas, tzn. cały przód ma luźno zawieszone płótno na pełnej długości, ale samą tkaninę wierzchnią podklejają cienką fizeliną lub czymś podobnym. Stabilizuje to podobno tkaninę przy obróbce, tym samym przyspiesza produkcję. Oznaczę @Ernestson, może mnie skoryguje lub podzieli się większymi szczegółami.
-
No slim fit trousers bym tutaj nie zalecał.
-
@Ernestson, zgadzam się, pisałem o tym wyżej. Kiedyś rozpatrywałem dopasowanie marynarki i spodni jako dwóch osobnych bytów, a trzeba to rozpatrywać jako całość. Brak spójności góry z dołem będzie szczególnie widoczny u osób mających nogi i górną część ciała z "różnych parafii" - szczupłe nogi i rozbudowana góra lub mocne nogi i szczupła góra. Wtedy trzeba kombinować i to właśnie wtedy ubraniem można maskować dysproporcje w budowie.
-
Nie wiem, o jak bardzo luźnym krawiectwie rozmawiamy, ale bazując na własnym doświadczeniu mogę powiedzieć, że przeszedłem drogę od slim do obecnego nazwijmy to regular fit, trwającą jakieś 10 lat. Dziś sobie wmawiam, że jestem w optymalnym punkcie, bo wiem jak szerokie spodnie lubię, żeby: - dobrze wyglądały w lustrze - były wygodne podczas siedzenia - wyglądały dobrze po całym dniu siedzenia A czasem i tak zakładam swoje stare, węższe spodnie i nie przejmuję się, że nie spełniają któregoś z powyższych kryteriów. Idąc poza spodnie - szerokość nogawek dobieram do rozmiaru butów, żeby zachować spójne dla mojego oka proporcje (zacząłem na to zwracać uwagę po X kupionych spodniach). Koszule/swetry/koszulki polo/żonobijki lubię luźniejsze (bliżej im do regular fit niż slim), bo znów - rozbudowuje mi to górę i dobrze wygląda z szerokimi spodniami. Tak samo w przypadku marynarek, ale tutaj poszerzanie można ładnie wymodelować, bo jest konstrukcja - można "zbudować" klatkę, poszerzyć ramiona i rękawy bez uszczerbku na aspekcie wizualnym i ryzyku bezkształtnego ubrania. Koszule i konkubinobijki to zaś bielizna, więc tu się nie ma co przejmować za bardzo.;) Dawid Kukliński nie raz mówił, że nie zna dokładnej szerokości nogawki czy klapy, bo patrzy na dopasowanie do sylwetki i proporcje. Rozumiałem to już dawno, ale wdrożyłem u siebie sporo później. Ja się na przykład bardzo dobrze czuję w Levisach 568 i podoba mi się efekt w lustrze. Żona się krzywi i nic nie mówi. Na ulicy na razie nikt się nie śmieje, bo jest moda na spodnie dwukrotnie szersze.
-
Zdjęcia Simona trochę tendencyjne, po lewej warunki w zasadzie studyjne, po prawej zaś jak przypadkowy pstryk smartfonem na ulicy. Mimo to jednak lepsze proporcje góry do dołu są na zdjęciu po prawej, IMO. W podlinkowanym wpisie jest jeszcze inny fajny przykład dotyczący jeansów. Tych spodni nie nazwałbym bezkształtnymi, wręcz przeciwnie:
-
Ja na tyle polubiłem szersze spodnie, że nawet jeansy mają u mnie aktualnie ok. 22cm szerokie nogawki. W ogóle już nie zwracam uwagi na żadne sartorialne dodatki, nawet nie muszą też być jakoś specjalnie ładnie wykończone w środku (myślę, że każdy przechodzi swoją drogę w tej przygodzie, kiedy zaczyna się bardziej zastanawiać nad ciuszkami, aż w końcu po prostu wie, co dla niego jest najlepsze). W spodniach w kant lubię normalnej szerokości pasek zapinany w dwóch miejscach (jeden rząd guzików/haczyków), regulatory lub szlufki i pojedyncze zakładki skierowane na zewnątrz. Mam rozbudowane nogi i bardzo polubiłem tę swobodę przy szerszych nogawkach. Dzięki temu łatwiej też przetrwać wyższe temperatury, nawet w grubszych tkaninach.
-
Kolega @lubo69 zgodnie z forumową tradycją naciągania budżetu zaraz skończy z rowerowym Yohei Fukuda: https://locabikes.pl/fluxo-ti Taki opancerzony rower miejski ważący okolice 20kg może być spoko w Holandii lub innym kraju, gdzie infrastruktura rowerowa jest projektowana tak, że z roweru nie trzeba zsiadać. Co innego u nas, nierzadko MTB ma faktycznie więcej sensu.
-
Lekki rower miejski z reguły występuje pod nazwą fitness. W takim budżecie pierwszy na myśl przychodzi mi Marin Fairfax 2 lub 3 (jeśli budżet może być lekko naciągnięty). Wagowo wychodzi ok. 12kg, co będzie dużym plusem jeśli nagle wyrosną gdzieś schody lub wyższe krawężniki (co w miastach jest normą). Moja jedyna wątpliwość z tą polecajką - Marin chyba jest bliżej Yanko.
-
Usługa trwała tak długo, że na tych drastycznych zdjęciach widać jeszcze śnieg, czy to AI? Kawał dobrej roboty i dobrze, że takie miejsca też się pojawiają a nie tylko znikają z map miast. Pan oferuje jakieś usługi cięższego kalibru typu wymiana podeszew?
-
Kształt łopatek umożliwia też wynoszenie piasku z placu zabaw do domu - przydatne, jeśli ktoś się akurat buduje.
-
@Kyle, najbliżej co udało mi się znaleźć:
-
Jak się ubierają gwiazdy, politycy, celebryci- zdjęcia, opisy
Wodzu odpowiedział(a) na saphir.pl temat w Męska elegancja
"Jaką broń mam dziś przy sobie" -
Określenie „najlepsze” jest zasadniczo subiektywne, ponieważ opiera się na ocenie wartościującej, która zależy od indywidualnych preferencji. Dla jednego więc wszystko co japońskie może być najlepsze, dla drugiego nie.
