Skocz do zawartości

Tokar

Użytkownik
  • Postów

    22
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Tokar

Zwykły

Zwykły (2/3)

1

Reputacja

  1. Dzień dobry, być może ten wątek już się pojawił, nie śledzę forum codziennie. Podczas selekcji gazet do wyrzucenia przeglądem je jeszcze czy nic ciekawego mi nie umknęło. Znalazłem w "Tygodniku Powszechnym" z 13 października 2013 r. ciekawy artykuł o pracowni krawieckiej Turbasa. Tu podrzucam link - jest tam już cały artykuł. Miłej lektury. Pozdrowienia z Krakowa. http://tygodnik.onet.pl/zmysly/klasyka-igla-rzezbiona/tbwxt
  2. W Krakowie jest z krawcami słabo. Ja co prawda uszyłem marynarkę i trzy pary spodni u krawca na Dietla 40, ale szału nie ma. Musisz mu wszystko pokazać i wytłumaczyć. Najpiej jakbyś miał garnitur na wzór który dobrze na Tobie leży. Ja tak szyję u niego spodnie. Z marynarką miałem dwie poprawki, ale wyszło nieźle. No i jest b. tani... Ale powtarzam, że trzeba mu dokładnie wszystko wytłumaczyć i pilnować. Jest też nowy, młody krawiec na ul. Garncarskiej http://www.krawiectwobadura.pl/, w zeszłym roku marynarka 1500 zł, spodnie 400 zł, no i jeszcze mam namiar do krawca na ul. Starowiślnej 97, tel. 504 921 385, ale nic o nim nie wiem -
  3. Panowie, ja szyłem buty u p. Wielądka w lutym (pokazywałem je na forum). Szykuję się do kolejnego zamówienie na jesieni. Zamka załada ale będzie "działał" w domu Telefon ten sam co do zakładu.
  4. A oto moja propozycja
  5. Tokar

    Buty od Jana Wielądka

    Dzień dobry, bardzo rzadko wypowiadam się na forum, ale śledzę co Panowie piszecie. Nie ukrywam, że pod wpływem bloga Macaroni Tomato zdecydowałem się "delikatnie" zmienić zawartość mojej szafy. Największą jak do tej pory inwestycją są buty uszyte u Jana Wielądka. W piątek otrzymałem paczkę z zamówionymi butami i pochodziłem w nich przez weekend. Muszę przyznać, że buty są naprawdę znakomite. Dokładnie takie jak je sobie wyobraziłem. Są na tyle nieformalne, że pasują do dżinsów a z powodzeniem można je założyć do oficjalnego stroju. Po namowie Pana Wielądka zdecydowałem się na "nieodcinanie" nosków ale tylko podwójne przeszycie. Mam bardzo szeroką stopę i naprawdę bałem się, że but będzie niekształtny - wiedział o tym doskonale szewc i tak zaprojektował buty, że mają bardzo ładne proporcje. Zdecydowałem się również na fleki, buty mają mi służyć w sezonie jesienno-zimowym. I na koniec jeszcze jedna moja uwaga: nie jestem człowiekiem bardzo majętnym, nie mam służbowego auta i poruszam się po mieście również komunikacją miejską. Zakup jednak dobrze przemyślałem. Oczywiście najważniejsze była chęć posiadania butów szytych na miarę, ale dużą wartością jest sam fakt, że buty wykonał polski szewc. To naprawdę niesamowite. I Panowie, mistrz Wielądek w sierpniu zamyka zakłada. Jak mi powiedział: "będę coś tam szył jeszcze w domu, ale nie tak dużo jak teraz" - warto się pospieszyć.
  6. Tokar

    Ciekawe rozwiązania

    Panowi, znalazłem marynarkę-ideał. Ciekawe który krawiec by się podjął tego zadania. http://www.facebook.com/photo.php?fbid= ... =1&theater
  7. Moi Panowie, bardzo dziękuję, bardzo ciekawa dyskusja! Wszyscy po trochę macie rację, choć widzę, że część z Was patrzy na to tylko i wyłącznie z perspektywy samochodu. Ale sam ubolewam nad zachowaniem niektórych rowerzystów, np. jazda pod prąd na jednokierunkowej ścieżce rowerowej (ul. Kopernika, Kraków) czy wjeżdżanie na ulicę tam gdzie jest możliwość przejazdu ścieżką rowerową (rondo Mogilskie, Kraków). To tylko i wyłącznie kwestia kultury osobistej i szacunku wobec prawa. Zdjęcie które pokazałem wyżej zrobiłem tydzień temu w Budapeszcie, tam masy krytycznej już się nie organizuje ponieważ spełniła ona swoje zadanie, ale organizowana była 2 razy do roku, ALE - przyjeżdżało na nią kilkanaście tysięcy rowerzystów, wiedział o tym cały kraj (w tym i kierowcy i mogli się na to przygotować). A co do mojego niefrasobliwego stwierdzenia "nowobogaccy Polaczkowie" to skojarzyłem to z faktem na ul. Kopernika. Jechałem rowerem po prawej stronie po ulicy, jest ścieżka rowerowa, ale jednokierunkowa i informują o tym znaki. Nagle zajechał mi drogę samochód, wychylił się pan na oko 45-letni w białej koszuli i krawacie i wykrzyczał - "Wypierdalaj na ścieżkę rowerową nierobie". Nie będę pisał jak odpowiedziałem, ale starałem mu się wytłumaczyć, że to ścieżka jednokierunkowa. Zapamiętałem tylko samochód, czarny subaru forester, ten w nowej budzie -. I co mam o tym myśleć? to nie był dres w golfie II... I na koniec moje ulubione zdjęcie -, takich widoków Wszystkim życzę-
  8. Jan powiedział Ci już o drugiej części Twojego posta, to ja powiem o pierwszej. Niestety materiał to musi być dobry jedwab albo dobry len, który ładnie sprężynuje. Nie twierdzę, że nie uda Ci się znaleźć odpowiedniej spódnicy albo koszulki, ale na pewno będzie Ci ciężko i skończy się to wieloma zawodami. Ja też oddałem sporo kawałków materiału do krawca. Oprócz tego, że nie chciał obszywać w rulonik, żaden z materiałów nie układa się tak jak bym chciał. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że znalezienie dobrego jakościowo materiału w secondhand to nie łatwa sprawa, dlatego nie biorę wszystkiego co mi wpadnie w ręce. No, ale przejrzałem moje poszetki i pokazuję ulubione (wszystkie materiały z secondhand). Niestety teraz widzę, że szycie nie jest ideałem - to nie jest szew w rulonik, tylko białą udało się tak zszyć. I przy okazji dziś zakupiłem jedwabną chustkę - bardzo ładna, będę dwie piękne poszetki -. A krawiec to moja znakomita mama... Reszta zdjęć w następnym wpisie
  9. Dzień dobry, nie mam siły aby przeczytać wszystkie wpisy na temat poszetek, a chcę zdradzić mój pomysł na ciekawe materiały (być może ten pomysł już padł). Ja zaglądam regularnie do jednego secondhandu który mam po drodze do domu. Koszula czy spódnica kosztuje średnio 10 zł, a najzwyklejszy krawiec jest w stanie uszyć poszetkę za 15-20 zł. Trzeba mu tylko pokazać wzór. Wkrótce pokaże zdjęcia z bliska.
  10. Dzień dobry, mnie też niestety się wydaje, że nie da się kupić dobrze wyglądających butów i przy tym wygodnych za 250 zł. Jeżeli Twój budżet jest nieprzekraczalny proponuję zajrzeć do Bata, znalazłem coś takiego (poniżej) za 199 zł. Inna propozycja to Clarks - to bardzo wygodne i trwałe buty, ale koszt ok. 500 zł. Pozdrawiam.
  11. Panie Caporegime, nie chciałem Pana urazić. Ale proszę niech Pan zgadnie w jakim mieście zrobiłem to zdjęcie - to mały dowód na to, że można pogodzić oczekiwania zarówno kierowców jak i rowerzystów. Mnie tylko o to chodzi. A pisząc o "nowobogackich Polaczkach" dokładnie wie Pan o kim piszę.
  12. Tak może wypowiadać się osoba która nigdy nie siedziała na rowerze i wozi tyłek cały czas w samochodzie. Masa Krytyczna ma zwrócić uwagę na prawdziwy burdel na na ulicach miast. Faworyzowanie zawsze aut, a olewanie rowerzystów. Proponuję poczytać jak to zostało rozwiązane w Bordeaux, o Holandii czy Danii nie wspominam.
  13. Witam Wszystkich, to kwietniowa Masa Krytyczna w Krakowie...
  14. Tokar

    Swiss Army Suit

    Dziękuję za odpowiedz. Chodzi o materiał, krawca mam. Pozdrawiam J.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.