Skocz do zawartości

pszemau

Użytkownik
  • Postów

    829
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana pszemau w dniu 14 Listopada 2014

Użytkownicy przyznają pszemau punkty reputacji!

Kontakt

  • Strona WWW
    http://smaknabyty.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Not Telling

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia pszemau

Aktywista

Aktywista (3/3)

23

Reputacja

  1. Ja. Wykład Adama o zapachu bobrzych napletków i ich korelacji do kubatury biur prezesów był szokujący, ale i przewrotny sposób ciekawy, jak ser pleśniowy, który też śmierdzi, ale i pociąga...
  2. pszemau

    pióro

    Czy Hermes robi krawaty na gumce?
  3. pszemau

    Dandysi

    Dla poddzierżenia rozgowora: definiowanie dandysa jako osoby, która się dobrze i efektownie odbiera to jak definiowanie górnika jako takiego pana, który ma czarną obwódkę wokół oczu i pije w barbórkę. Oczywiście, górnicy mają te właśnie cechy, ale definiuje się go głównie przez to, że fedruje na gruba, pra? Definicje, choćby z Mirriam-Webstera, dandysa przez pryzmat tylko i wyłącznie tego, co nosi, to tylko ślizganie się po powierzchni problemu.
  4. Zapomniana sztuka ironii? Pszemau dobrze to odczytał. A ironia "oznaczona" traci niestety na sile. Tylko winni się tłumaczą. Dla mnie było dostatecznie czytelne
  5. Siła autosugestii? Zapomniana sztuka ironii?
  6. Większość kobiecych marynarek RTW z popularnych sklepów nie ma butonierki lub/ani brustaszy
  7. Mam jeden i drugi. Porównanie? Nie żartujmy...
  8. To oczywiście nie do końca to samo, ale przyznasz, że osoba, która akurat radykalnie zmienia rozmiary (np. ostry trening/ostra dieta odchudzająca) powinna wstrzymać się z zamawianiem ubrań do czasu ustabilizowania wagi na docelowym poziomie? Świat jest pełen przykładów kobiet, którym brafitting radykalnie zmienił figurę, a w każdym razie na tyle radykalnie, żeby zauważalnie - z punktu widzenia choćby tego forum - zmienić dopasowanie marynarki. Zresztą podejrzewam, że to o czym mówię na jakimś kobiecym forum butwbutonierce.pl byłoby stekiem truizmów...
  9. pszemau

    Dandysi

    Klikam z urządzenia mobilnego i nie chce mi się wertować stron i wklejać cytatów, więc napiszę tylko szybko: zgadzam się z Uxkullem we wszystkim oprócz tego, że słowo dandys nie pasuje do nikogo z zamieszczonych dzisiaj ani wczoraj w tym wątku. I nie chodzi nawet o to, że polskie blogi przekręcają znaczenie tego słowa; przekręca je raczej cała blogosfera mody twierdząc, że dandyzm polega na jakimś szczególnym ubieraniu się. Obawiam się, że dziś jedyni prawdziwi dandysi to hipsterzy, ale to moja robocza teoria - na pewno dandysem nie jest ten czarny lekarz, co po godzinach staluje garnitury - on jest dobrym reenactmentem dandysa i nic poza tym
  10. Może to dandys? http://deser.pl/deser/51,111858,9082871.html?i=0
  11. pszemau

    Dandysi

    No dobra, ściślej to na moje oko: pierwsze - bumelanci z okresu prohibicji, drugie - nie wiem, chyba kolo w portkach, a trzecie - marlboro man. Wszystko jak najoczywiściej klasa robotnicza, choć niekoniecznie w tym momencie pracująca. Nie zmienia to mojego podziwu dla gumowości pojęcia dandysa na tym forum i w rodzimej blogosferze
  12. pszemau

    Dandysi

    To są Twoim zdaniem dandysi? Wymiękam... Ci ludzie się przebierają za klasę robotniczą. Dawną bo dawną, ale naprawdę trudno bardziej pomylić pojęcia, niż pakować takie fotki do tematu o dandysach
  13. Nie, ten akurat nie jest błędny, o ile dobrze go rozumiem. Tylko że to akurat piszesz po raz pierwszy, poprzednio napisane było trochę co innego
  14. Ludzie, myśli się myślą. Pisałem tylko o tym, jak porady dot. elegancji odwołują się do refleksji o kondycji ludzkiej. Etykieta ubioru jest pochodną pewnej postawy etycznej i o ile nie zamierzam wchodzić w dyskusję o seksie przed ślubem, to warto się zastanowić nad kompetencjami człowieka, który udziela rad dotyczących ubioru, a jednocześnie twierdzi, że między etyką seksu a, że tak powiem, ogólną nie ma szczególnego przełożenia
  15. Ależ skąd, ani trochę. Rozpoczynanie współżycia w wieku szesnastu lat albo czekanie z tym do ślubu, zakres i skala kontaktów seksualnych są powszechnie znanymi czynnikami nie mającymi nic wspólnego z ogólną dojrzałością życiową. Stąd np. serial Californication o seksoholiku, którego nawyki, jak widać, wcale nie przekładają się na ogólną dojrzałość życiową. Panie Granville, może czas napisać poradnik dotyczący etyki? Myślę, że ludzkość bardzo zyskałaby na Twoich światłych radach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.