Machiavelli

Sympatycy
  • Zawartość

    313
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Machiavelli w Rankingu w dniu 20 Sierpień 2015

Machiavelli posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

378

O Machiavelli

  • Tytuł
    Aktywista
  • Urodziny

Kontakt

  • Strona WWW
    theeleganceof.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
  • Lokalizacja
    Trójmiasto

Ostatnie wizyty

1113 wyświetleń profilu
  1. Spis nut według mnie nie odzwierciedla dobrze charakteru tej kompozycji. Rzeczywiście elemi jest wyraźne, ale już np. nie wyczuwam w ogóle opoponaksu, a raczej olibanum. Czystek zdecydowanie dominuje goździka. Natomiast przyprawowe jest jedynie otwarcie - tu najwyraźniej czułem świdrujący pieprz. Wbrew tylu nutom, Lavs wydaje się dość ascetyczny, ale za to przestrzenny i "głęboki". Mi najbardziej przypomina Montale Full Incense, ale pozbawiony ostrej, cedrowej woni. Zamiast tego z interesującym, acz krótkim otwarciem.
  2. Dziś przedstawię Wam dość specyficzne perfumy... nie tylko ze względu na zapach, ale na związek z dość "specjalistycznym" krawiectwem. Zastanawialiście się kiedyś, jak mógłby pachnieć papież? To zdecydowanie mogłaby być woń w stylu Unum Lavs. Nie tylko dlatego, że jest to kompozycja o typowo sakralnym charakterze, ale dlatego, że jest to projekt właścicieli włoskiej pracowni krawieckiej Labolatorio Atelier Vesti Sacre (w skrócie Lavs), która specjalizuje się w szyciu szat liturgicznych najwyższej jakości. Na tyle dobrych, że zaopatrują nie tylko najważniejszych włoskich purpuratów, ale i samego papieża Franciszka, a wcześniej również jego poprzednika, Benedykta XVI. Skąd wziął się pomysł, aby pracownia krawiecka szyjąca dla księży wypuściła serię perfum? Podobno wielu klientów dopytywało o zapach, którym spryskiwano szaty liturgiczne przed odbiorem. Zapach ten spodobał się na tyle, że właściciele pracowni - Marcello Bissoni i Filippo Sorcinelly postanowili wyprodukować ekstrakt o bardzo podobnym charakterze i włączyć go do oferty. Prócz niego powstały jeszcze dwa inne, niszowe pachnidła, a obecnie w ofercie marki Unum (pod którą Lavs wydaje pachnidła) znajduje się ich już pięć. Jak pachnie Unum Lavs? Jest to wytrawne, bezkompromisowe, lekko gryzące kadzidło z mirrą i labdanum. Bez charakterystycznej "spalenizny", ale z oczywistymi i narzucającymi się konotacjami sakralnymi. Wąchając Lavs'a nie sposób nie wyobrazić sobie obłoków dymu wydobywających się z trybularza. Poza przyprawowym, ostrym otwarciem, jest bardzo jednolite i jednostajne. Ze względu na wysoką koncentrację (ekstrakt) może poszczycić się też bardzo dobrą trwałością i niezabójczą, ale na pewno ponadprzeciętną projekcją. Dla wielu z pewnością pozostanie mało noszalną, perfumową ciekawostką, ale dla fanów kadzidlanych nut w perfumach, to pozycja obowiązkowa! Poniżej wstawiam zdjęcia nie tylko mojego flakonu Lavsa, ale też znalezionych w internecie szat z pracowni Lavs. Więcej zdjęć na stronie FB pracowni.
  3. Nie wiem, dam znać jak przyjdzie. Missala ma już w ofercie nowe Parfum d'Empire. Co prawda Ottoman jakiejś gwałtownej reformy nie przeszedł, ale mimo wszystko, zależało mi na zdobyciu starej wersji. Tym bardziej, że właśnie ją testowałem przed zakupem.
  4. Akurat idzie do mnie flaszka Ottomana. Bardzo kunsztownie ujęta skóra - uniwersalne i dość neutralne pachnidło.
  5. Nie ma ponieważ, jak zauważył autor podlinkowanego przez Ciebie wpisu, pojedynczy mankiet na spinki jest tą opcją "bardziej formalną". Jaki jest więc sens szycia nieformalnej koszuli z formalnym typem mankietu? Nie wnikając, czemu akurat chcesz taki mankiet w nieformalnej koszuli, obawiam się, że nie znajdziesz takiego "wynalazku" w założonym budżecie (o ile w ogóle gdzieś znajdziesz taką RTW). Jeśli bardzo Ci zależy na takim rozwiązaniu, chyba jednak będzie trzeba ją uszyć.
  6. Gratuluję wszystkim uczestnikom (a w szczególności zwycięzcom) i organizatorowi! Tak ciekawego i dynamicznego konkursu jeszcze chyba tutaj nie było. Bardzo przyjemnie się go obserwowało i mam nadzieję, że następne będą w podobnej "konwencji".
  7. Być może będzie to cenna informacja dla wszystkich tych, którzy mają bon na 1k zł do Bytomia i nie wiedzą co z nim zrobić. Bytom wydał ostatnio perfumy Bytom Eau de Parfum, które są zdecydowanie godne uwagi. Kompozycja jest wyrazista, pachnie zdecydowanie elegancko, męsko i jest mocno inspirowana powszechnie docenianym Interlude od Amouage. Jest to słodka, ciężka kompozycja drzewna z mocnym akcentem przyprawowym i skórzanym. Na tle pachnideł mainstreamowych zdecydowanie wybija się. Jeśli więc nie macie pomysłu, co z oferty Bytomia jest warte uwagi, podpowiadam - na pewno ich perfumy.
  8. Jako że piję dość dużo herbaty (2-4 kubków dziennie), lubię różnorodność. Często więc sięgam do aromatyzowanych - szczególnie przyprawami. Regularnie zaopatruję się w Five o'clock. Produkty Five o'clock mają imho dobry stosunek ceny do jakości + jest też spora oferta szlachetniejszych (choć też kosztowniejszych) odmian. Warto się też zapisać do klubu stałego klienta - o ile zazwyczaj nie korzystam z programów lojalnościowych, w Five O'clock naprawdę się to opłaca. Z innych producentów polecam La Via del Te oraz Harney&Sons (szczególnie Cinnamon Spice). Tutaj moja aktualna "kolekcja":
  9. Uważaj na najświeższą wersję Interlude, Wiele osób donosi, że po ostatniej reformulacji Amouage sporo straciły. Dotąd słyszałem skargi na Epic i właśnie Interlude Sam nie wąchałem porefolmulacyjnej wersji, ale opieram się na zdaniu osób, które miały okazję porównać sprzed i po. Dlatego, mimo że w iperfumy są Amuage w świetnych cenach, jednak polecam dołożyć i poszukać starszej wersji. Nie wiem co mają aktualnie w Quality - warto byłoby ich dopytać, Najbezpieczniej chyba będzie szukać wersji z korkiem na wcisk (chociaż te magnesowe na początku zdaje się, nie były tak złe jak najświeższe wypusty). Polecam popytać na forach perfumeryjnych, czy ktoś nie ma do odsprzedania starej wersji.
  10. Poszukuję czarnego rypsu jedwabnego. Może być online lub lokalnie na Pomorzu. Byle by była opcja odcięcia z kuponu z dokładnością do 10 cm.
  11. "Yanko-muzykant" Konkurs stawiający przede wszystkim na kreatywność. Uczestnicy napisaliby tekst piosenki o butach oraz wykonali dowolną techniką okładkę/plakat do tej piosenki (z butami w roli głównej). Można uczynić z tego jedną konkurencję dwuetapową, bądź zrobić oddzielne dwie dyscypliny. Myślę, że ciekawym pomysłem byłoby również nagranie zwycięskich utworów przy współpracy jakiegoś butofila-muzyka i wydanie takiego albumu np. w iTunes.
  12. Niemniej, termin ten wciąż jest wykorzystywany w zakładzie Kielmana (i zapewne innych warszawskich zakładach z tradycjami, choć tego nie potwierdzałem). I wyszczególnia się w tej terminologii właśnie główkę kwatery, czyli część kwatery (lub jak wolisz obłożyny) która jest sznurowana. Nie spotkałem się z innym precyzyjnym określeniem tego elementu. Jeśli chcemy być więc precyzyjni, możemy mówić o schodzeniu się główki kwatery lub, w wariancie mniej precyzyjnym, o schodzeniu się obłożyny (kwatery).
  13. @Xune Jeśli przyjąć nazewnictwo z pracowni Jan Kielman i Syn, ten konkretny element to główka kwatery. Przyszwa jest istotnie niżej, między noskiem, a kwaterą.
  14. Gratuluję @Whitesnake! Piękny projekt, piękne efekty.