Machiavelli

Sympatycy
  • Zawartość

    339
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Machiavelli w Rankingu w dniu 20 Sierpień 2015

Machiavelli posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

406

O Machiavelli

  • Tytuł
    Aktywista
  • Urodziny

Kontakt

  • Strona WWW
    theeleganceof.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Trójmiasto

Ostatnie wizyty

1371 wyświetleń profilu
  1. Podejrzewam, że wynika to z niewielkiego popytu na takie rzeczy. Za granicą da się znaleźć srebrne jak i posrebrzane, ale żaden wymóg to oczywiście nie jest. Stalowe, np. rodowane, również się sprawdzą.
  2. Obecnie spinki i guziki z okiem z masy perłowej stosuje się raczej do koszuli frakowej (z łamanym kołnierzem), więc jeśli kołnierz jest wykładany, to raczej sugerowałbym onyks. Niemniej masa perłowa nie będzie błędem (w Wielkiej Brytanii to rozwiązanie wciąż jest popularne). A jeśli onyks to kolor metalu proponuję dobrać do innych dodatków (np. zegarek), bo wyraźnych wskazań w tej kwestii nie ma, choć dawniej sugerowano srebro do strojów wieczorowych.
  3. "Końskie łajno" to na pewno nie to... zapach jest bardzo elegancki, nie ma w sobie nic rustykalnego imo. Czy staromodny? W pewnym sensie tak, ale ja go odbieram bardziej "współcześnie" niż np. Knize Ten, Davidoff Zino czy niektóre Florisy. Bardziej określiłbym Grey Flannel mianem ponadczasowego pachnidła w starym stylu.
  4. @Skalpel, a jak ze szczelnością takiego etui? Używasz wewnątrz jakiegoś wkładu? Wiem, że to sprawa drugorzędna, bo i tak nie służy ono do przechowywania przez długi czas, ale jednak szczelnie zakręcone etui aluminiowe/plastikowe pozwala trzymać w nim przez 1-2 dni cygaro bez nadmiernego wysuszenia. Ciekaw jestem, czy takie skórzane sprawdziłoby się równie dobrze?
  5. Panowie, dziękuję za życzenia i posypuję głowę popiołem. Rozumiem, że można zinterpretować to jako "przemyconą" reklamę, ale myślę, że można też poszukać w takim czynie nieco dobrej woli. Nie zamierzam teraz spamować Wam linkami do TEO. Po prostu skojarzyłem, że na forum dużo się pisze o p. Jamrozińskim i jego pracach, więc pomyślałem, że mogą tu być osoby, których taka fotorelacja zainteresuje. Nie ukrywam, że jeśli przy okazji znalazłby się ktoś, kto zwróciłby uwagę na nasze treści i zainteresował się inicjatywą (która, jakby nie patrzeć, jest w połowie stworzona przez osoby dość mocno związane z BwB ), to byłoby nam bardzo miło. PS. Link z poprzedniego posta usunąłem.
  6. Kolega @D.T. ostatnio podsumował swoje dotychczasowe zamówienia u Pana Jamrozińskiego. Poniżej kilka zdjęć:
  7. Gratulacje dla zwycięzców! @Andells, naprawdę piękny gest! Dziękuję bardzo.
  8. Bardzo chętnie. Napiszesz coś więcej lub podlinkujesz?
  9. Drodzy Forumowicze, zakładam wątek, w którym będziemy mogli dyskutować o różnych technikach farbowania wszelkiego rodzaju tkanin (lub dzianin), czy też drukowania lub malowania na nich (tak, wiem, że temat poświęcony malowaniu na jedwabiu już istnieje ). Pod kątem amatorskim (domowe próby malowania, czy farbowania), jak i profesjonalnym (firmy, które takimi usługami się zajmują). Bardzo liczę na udział w dyskusji obecnych na forum producentów, którzy z pewnością mają sporą wiedzę - szczególnie w temacie druku na tkaninach. Dyskusję chciałbym rozpocząć tematem farbowania tkanin wełnianych. Szukam sposobu na przefarbowanie dwóch metrów twillu wełnianego z jasnego na ciemny granat. Raczej skłaniam się ku skorzystaniu z oferty jakiegoś zakładu, który się w tym specjalizuje. Domowe sposoby raczej odstawię na bok, aby nie zmarnować przypadkiem całkiem przyjemnej wełny. I tutaj pojawiają się dwa pytania: Czy ktoś z Was oddawał już wełnę "garniturową" do przefarbowania i mógłby pochwalić się efektami? Czy jesteście w stanie polecić konkretny, sprawdzony zakład, który zrealizowałby taką usługę?
  10. Hannibal (Serial NBC) - Dr. Hannibal Lecter To zdecydowanie najbardziej elegancki psychopata w historii kinematografii. Z jednej strony imponuje swoimi manierami, klasą i dobrym gustem, z drugiej intryguje dystansem, stanowczością i dominacją. Człowiek doskonale wykształcony, inteligentny i elokwentny. Umiejętny kucharz ( ), miłośnik sztuki, rzemiosła i klasycznej garderoby. Zainspirował mnie, by elegancji szukać nie tylko w ubiorze, ale w każdym aspekcie swojego życia, nawet takim, który powszechnie mogłyby być wzięty za zaprzeczenie elegancji. Dr. Lecter potrafił w estetyczny sposób dokonać wszystkiego... nawet kanibalizmu, który zazwyczaj wzbudza obrzydzenie i z estetyką na pewno się nie kojarzy. A jednak widok doktora, który z prawdziwym pietyzmem przygotowuje swoje potrawy i prezentuje je na talerzu niczym małe dzieła sztuki, sprawia, że aż ma się ochotę skosztować... nawet wiedząc, że ten "paw" biegał jeszcze przed godziną po placyku Pitti Uomo. Za co cenię Hannibala? To prawdopodobnie jedyny taki czarny charakter - morderca, kanibal i psychopata, który za pomocą samej formy i swojej konsekwencji, potrafił najbardziej niemoralne i społecznie piętnowane czyny wynieść do rangi sztuki, którą podziwiają miliony ludzi. Daje tym samym doskonałą naukę - za pomocą formy, można obrócić wiele na swoją korzyść.
  11. Użytkuję CT jak i H&C - te same rozmiary (14,5, extra slim). W CT wyłogi kołnierzyka, który opisują jako classic mają u mnie 67-72 mm (w zależności od modelu) i rozsądny rozstaw tj. taki, że chowają się ładnie pod klapy. Z H&C mam kołnierzyk semi-cutaway i w nim wyłogi mają 65 mm, a rozstaw jest węższy - nie chowają się.
  12. Jeśli rzeczywiście ma do dyspozycji takie osoby, to chyba coś idzie w złym kierunku. Dla przykładu (już nie pamiętam jaka to była uroczystość, ale chyba jakaś gala filmowa): Niestety wyczucia stylu to on po ojcu nie odziedziczył.
  13. W swojej pracy zawarłem wspomnienie forumowego kolegi, którego (wcześniej nie uwierzyłbym, że mógłbym to napisać) zaczyna mi brakować. Mam nadzieję, że nikt nie poczuje się obrażony tą fikcją literacką. Zemsta ma smak „grenadyny” Sobotni ranek, Warszawa. Wysoka komnata otoczona ciężkimi, drewnianymi meblami, okna szczelnie zasłonięte szantungowymi kotarami – panuje półmrok. Ubrany w garnitur od Tomka Majlera, xkoziol siedzi na skórzanym fotelu czytając w skupieniu „1001 forumowych ripost”. Oświetla go blask z kominka, w którym płonie krawat forumowy. Wyraz twarzy zdradza, że nasz kolega jest w silnej depresji. Tajny agent Ambasady Elegancji wchodzi do pomieszczenia. - Michał, daj spokój. Przecież dali Ci tylko bana na 2 tygodnie. Wszyscy pewnie już zapomnieli o sprawie i czekają aż wrócisz. - Zostaw mnie, obmyślam zemstę. - Siedzisz tu od miesiąca, palisz forumowe projekty, głaszczesz te swoje cordovanowe chukka i czytasz dziesiąty raz tę książkę. Na pewno już znalazłeś w niej coś, czym będziesz mógł pocisnąć Velahrna. Jesteś gotów by wrócić. - Pocisnąć Velahrna? O nie, moja zemsta będzie o wiele gorsza! Wracaj sobie do tych zielonych sztywniaków i daj mi knuć w spokoju. A zanim wyjdziesz podaj mi forumową torbę – ogień zaczyna przygasać. - Michał, ogarnij się i wracaj. Czekałeś na grenadynę od EoE – wczoraj była dostawa, jest już w sklepie. Wracaj na forum i napisz do nich na pw, aby Ci odłożyli, zanim wprowadzą je do oferty online i wszyscy się na nie rzucą. - Niech się rzucają! Już nic więcej nie kupię od tych forumowych szarlatanów! Wykosztowałem się już w tym miesiącu wystarczająco i co? Pierw ucięli uszy jeżykowi, a teraz zobacz jak wygląda ten ich „najwyższej jakości” garnitur, na który wszyscy się ślinią! Nici nie starczyło i butonierka jest tylko z jednej strony. W dodatku spójrz jak krzywo wycięli brustaszę!- sięga po linijkę i przykłada do brustaszy ciętej po łuku.- Poza tym, nie mam już kasy. - Przecież to od Majlera. EoE Cię jeszcze nigdy nie zawiodło! No dalej, wysupłasz jeszcze parę groszy. Zawsze możesz sprzedać swoje chukka. - Sprzedać codovanowe chukka?! Myślisz że nie próbowałem. Dostałem już wystarczająco dużo pomysłów, co z nimi zrobić i co? I w żadnym pomyśle nie było nic o ich sprzedaniu. Jak myślisz, dlaczego?! Następuje chwila konsternacji. W końcu agent przerywa milczenie. - Wiesz co Michał. Tak sobie myślę… długo nie było grenadyny w EoE. Dużo forumowiczów się dopytywało o dostawę. Chyba nawet kilku moderatorów. Gdy wczoraj EoE wstawiło zdjęcia krawatów i poinformowało, że jutro uzupełnią stany w sklepie internetowym, wszyscy się ożywili i wypełnili nadzieją. Pewnie bardzo by ich zabolało, gdyby ktoś przed jutrem zawitał do sklepu i wykupił całą dostawę grenadyny… Ponownie następuje cisza. W oczach xkozla pojawia się błysk, jego twarz zaczyna promienieć. Nagle podrywa się z fotela, ściąga swoje codovanowe chukka z piedestału i pośpiesznie zakłada na nogi. Jedną ręką chwyta za płaszcz, w drugą bierze karty kredytowe, po czym wybiega z pokoju. Agent staje w oknie i zza kotary dostrzega samochód, który z piskiem opon wyjechał w kierunku Suchego Lasu. Epilog. Sobotnie popołudnie. Suchy Las. W Ambasadzie Elegancji wszyscy od rana są na nogach. Trwa wypakowywanie grenadynowych krawatów. Dzwoni telefon. - Jest w drodze do Was, czy krawaty już spakowane? – w słuchawce pobrzmiewa głos agenta. - Za chwilę zaczniemy pakować. Dopiero wyciągnęliśmy grenadynę. Jesteś pewien, że się nie zorientuje? - Nie ma szans, RoT spisało się wyśmienicie. Zrobili krawaty rozszerzające się ku dołowi i zakończone w trójkąt. Michał nigdy się nie zorientuje, że kupił knity, a nie waszą grenadynę. Pomieszczenie wypełniają salwy złowieszczego śmiechu. Śmieją się najgłośniej moderatorzy forum, którzy misternie zaplanowali całą intrygę.
  14. Na zdjęciu razem z @D.T.