Skocz do zawartości

me.spoke

Użytkownik
  • Postów

    554
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    82

Ostatnia wygrana me.spoke w dniu 19 Stycznia 2025

Użytkownicy przyznają me.spoke punkty reputacji!

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia me.spoke

Aktywista

Aktywista (3/3)

2,6 tys.

Reputacja

  1. To ja poproszę o informację jakie kolory swetrów polo i golfów zostały w rozmiarze L
  2. A czemu tak za wszelką cenę nie chcesz podszewek? Nie rozumiem o co chodzi z dwiema warstwami fresco w kamizelce - albo plecy robisz z podszewki, albo z tkaniny zasadniczej wykończonej podszewką. Wariantu bezpodszewkowej kamizelki z dwóch warstw tkaniny zasadniczej nie znam. Jeśli to ma być garnitur noszony jako trzyczęściowy to podszewka wiele nie zmieni w sensie odczuć termicznych. Szczególnie cienka, jedwabna. Może za to poprawić układanie się marynarki w ruchu, np. jak wstaniesz zza stołu to plecy marynarki nie będą się w takim stopniu wspierać na kamizelce, co pozytywnie wpłynie na układanie się ubrania. Sam mam garnitur z wełny wysokoskretnej VBC uszyty przez Pana Józefa z pełną, cienką podszewką. Nawet garnitur z tkaniny o najbardziej otwartym splocie grzeje bardziej niż sama koszula. Wybór ostatecznie sprowadza się do tego, na czym bardziej Ci zależy: Opcja 1. Bardziej bajeranckie wykończenie w środku zalatujące Włochami i (być może) wpływające nieco lepiej na komfort termiczny. Opcja 2. Mniej bajeranckie wykończenie mogące poprawić układanie się marynarki.
  3. Tak, znam jego zdanie o podszewkach, ale sam się do tego przekonałem. Rzeczywiście plecy lepiej się układają kiedy masz podszewkę, szczególnie w szorstkich lub cienkich tkaninach. Na przewiwewności dużo nie tracisz. Na pewno zrobiłbym cienką podszewkę w marynarce, a co do kamizelki - na upartego możesz jej sobie oszczędzić, ale nie wiem czy to tak wiele zmieni.
  4. Projekt fajnie się zapowiada, relacjonuj dalej Co do kamizelki - nie bardzo rozumiem, ale najlepiej zapytaj Pana Józefa - fresco ma dość szorstki chwyt, więc jeśli kamizelka będzie miała plecy z tkaniny zasadniczej to może wpływać na gorsze układanie się marynarki.
  5. Po pierwsze cześć, dawno Cię tu nie widziałem. Cieszę się, że jeszcze zaglądasz ☺️ Rekomendowano np. kurtkę safari albo prosty jednorzędowy płaszcz z klasycznym wszyciem rękawa. W sumie @Velahrndobrze to podsumował. Mój materiał zewnętrzny to akurat kaszmir, ma trochę więcej włosa. Myślę, że trencz byłby wykonalny, ale nie chciałem za wszelką cenę (sam Pan Błonski miał opory).
  6. Fakt, może zastosowałem skrót myślowy. To dlatego, że nie chciałem pisać nie na temat. Cała historia wyglądała następująco. Długo się upierałem, żeby uszyć trencz z tej tkaniny, ale widząc pewną niechęć Pana Błońskiego napisałem na Styleforum w dziale bespoke. Tam jest dużo gości z naprawdę dużą wiedzą techniczną, w tym Chris Despos, znany krawiec. Odradzili mi taki projekt ze względu na właściwości Storm System (jest podbita membraną, którą ja mocno usztywnia i sprawia, że jest mniej podatna na formowanie). Poza tym ponoć nie oddycha, więc jak wilgotność wzrasta to może się robić niekomfortowo. Nie chciałem ryzykować, więc zamówiłem garnitur z tkaniny Lumb’s Golden Bale, a trencza zacząłem na luzie szukać w internecie. Wpisałem „Classic trench coat” i wyskoczył mi Chińczyk resztę już znasz z postów powyżej .
  7. Ale po co tak negatywnie ? Napiszę jeszcze raz krócej, może bardziej zrozumiale. Szukałem trencza. Nic mi się nie podobało, a wszystko było drogie. Nagle pojawiło się coś, co mi się podoba, a przy okazji kosztowało mniej. Kolega Velahrn polecał Bronson i Crush on Retro i stwierdziłem że spróbuję. Ot, cała historia. Ja nie wiem czy powinienem się czuć gorzej, że zdradziłem pewną kastę cenową? Jak mnie stać na garnitur za 6 tysięcy/igła to trencz też muszę za tyle kupić żeby być zadowolonym? Nie rozumiem logiki.
  8. Te 6k to moja granica dla kupowania rzeczy z wieszaka, bo za tę cenę mogę pójść do Pana Blonskiego i uszyć co mi się podoba tkanin mam sporo. Zaoszczędzone 5400 zł przeznaczyłem na zamówienie garnituru w prążek ? wole wesprzeć dobrego lokalnego rzemieślnika i odczuć proces niż zamówić coś RTW płacąc za marketing, sklep online i cała masę innych rzeczy niemających związku z końcowym produktem. Co do tego trencza - byłem ciekaw jakości i tzw. customer experience. Mimo atrakcyjnej ceny wątpię, że tu wrócę, po prostu zbyt wiele rzeczy z rozmiarówką na czele stanowi jakiś drobny mankament. Odszycie jest bardzo w porządku, może odrobinę gorsze niż brandy takie jak SuSu i Spier&Mackay (też szyją w Chinach). Guziki, klamry też może trochę mniej porządne, ale nie razi to jakoś przesadnie. Na takie kombinowanie już nie miałbym weny, cena i tak jest więcej niż atrakcyjna
  9. Uprzedzając @Velahrn z założeniem kolejnego chińskiego wątku pozwolę sobie napisać krótką recenzję trencza Crush on Retro. Najpierw disclaimer - długo nosiłem się z zamiarem uszycia trencza u Pana Błońskiego i chciałem do tego celu wykorzystać tkaninę Loro Piana Storm System. Zostałem jednak przekonany, że nie jest to dobry pomysł, bo praktycznie nie oddycha, a do tego ciężko się z nią pracuje (trudno może być np. z wykonaniem raglanowego rękawa, który by dawał swobodę ruchów). Zacząłem więc szukać trencza RTW, ale poniżej 6 tysięcy nie da się znaleźć czegokolwiek z dobrej, nieprzamakalnej tkaniny, bez udziwnień i w dobrej długości. To ostatnie kryterium było decydujace - dla mnie trencz musi sięgać minimum kolana. Za którymś razem Google podpowiedział mi chiński sklep Crush on Retro i zamówiłem ten płaszcz: https://crushonretro.com/products/mens-long-trench-coat?variant=43081469984822 Było to pewne ryzyko, bo w tabeli wymiarów poza klatką, talią i długością całkowitą nie ma pomiarów rękawa tylko adnotacja „raglan sleeve”. Przy moim wzroście często rękawy w rozmiarach standardowych są za krótkie. Support poinformował, że nie mogą podać dokładnego wymiaru od wszycia kołnierza. Mimo to za 650 zł stwierdziłem, że spróbuję. Zamówiłem 3XL. Przesyłka doszła w 10 dni, bez żadnych dodatkowych opłat, nadana była za pośrednictwem DPD. Dziś odebrałem trencz i muszę przyznać, że za tę cenę jakość jest naprawdę dobra. Odszycie jest dość dokładne. Poza ewidentnie plastikowymi, niezbyt ładnymi guzikami i klamerkami, które są z imitacji skóry (albo w najlepszym razie skóry korygowanej) nie ma się czego przyczepić. Podszewka jest bawełniana. Tkanina zasadnicza to gruba bawełna, woda w granicach rozsądku się jej nie ima. Tak wygląda na mnie: Oczywiście zgodnie z przypuszczeniami rękawy są za krótkie. Wiedząc to, co wiem teraz wziąłbym 4XL (w klatce i talii nie ma aż takiego luzu). Spróbuję wydłużyć (jest jakieś 3-4 cm zapasu). Generalnie jak ktoś tak jak ja nie ma proporcji orangutana to zakładam, że wszystkie artykuły będą leżały bardzo dobrze. Sam sklep Crush on Retro oferuje szeroką gamę produktów, od okryć wierzchnich po obuwie. Wiele z nich jest w stylu workwear, część bardziej elegancka. O ile np. garnitury wcale mnie nie przekonują to okrycia wierzchnie wydają się być bardzo przyzwoite. Zakładam że @Velahrnmoże powiedzieć coś więcej o butach.
  10. 1. Chwalmy swoje Dla mnie jeśli chodzi o buty - Patine (mowa o marce własnej, nie Yanko czy TLB). Sporo eksperymentowałem z innymi butami z wyższej półki cenowej i zawsze czułem pewien niedosyt biorąc pod uwagę jak wiele oferują buty od @saphir.pl. Ciut lepiej w sensie wykończenia i wygody wypadają w moim odczuciu tylko C&J, ale przy prawie trzykrotnie wyższej cenie. 2. Trzyczęściowy jasnoszary garnitur od Pana Józefa Błońskiego. Dopiero w przypadku kamizelki można dostrzec różnice między dobrym bespoke a RTW. Sam kolor i fason okazał się strzałem w dziesiątkę, to mój ulubiony garnitur na wszystkie dzienne okazje. Z perspektywy czasu śmiało włożyłbym go również na swój ślub (miałem dwurzędowy granat od Zacka). 3. Ja z kolei zawiodłem się na skarpetach Celchuk. Kupiłem różne fasony i o ile przy pierwszym założeniu sprawiają świetne wrażenie, to w 3 parach puścił szew na palcach, a po praniu skurczyły się dość znacznie. Może to moje odosobnione doświadczenie, ale za tę cenę spodziewałem się więcej. Napisałem do supportu - bez odpowiedzi. Podwójny minus. 4. Pan Błoński. Na drugim miejscu chłopaki z Sartolane. Klasa w otrzymywanym produkcie i relacjach z klientem gwarantowana. 5. Ex aequo Patine i Sartolane. Patine za świetne doradztwo, responsywność, szybkie zwroty należności na konto. Sartolane za opóźnienie w realizacji torby (dostali ponoć gorszą skórę od dostawcy, więc to nie do końca ich wina) zaoferowało voucher na 25% wartości zamówienia. 6. Longwingi AS złowione 700 zł na EBayu. Nowe, w pudełku. 7. Marynarka smokingowa od Henry Poole & Co.: Zamówię dopiero po pasowaniu na lorda. 8. Spier & Mackay. Genialne koszule i marynarki w tej półce cenowej, bardzo dobre MTO. Niestety podatki i cło prawie podwajają koszty zakupu.
  11. W formalnych, ciemnych garniturach, szczególnie z klapami ostrymi, jest to często stosowane rozwiązanie. Najczęściej można je spotkać w stylu brytyjskim, więc akurat na naszym forum gdzie króluje hołd włoszczyzny i 2,5 guzika we wszystkich ciuchach nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni
  12. Różnica w jakości jest naprawdę bardzo duża. Widać, że Fox to marka premium i do tego dość konserwatywna, dbająca o brytyjskość. Twoje ostatnie zdanie najlepiej podsumowuje moje odczucia - PRL, choćbym nie wiem jak starał się to ignorować, śmierdzi imitacją. Tego może nie widać, ale jak chwilę w nim pochodziłem to utwierdziłem się w przekonaniu, że M jest zdecydowanie zbyt kusy. Nie ma wystarczającego naddatku materiału nad ściągaczem, przez co jak podniosę trochę ręce to sweter podchodzi do góry. To niestety nie wchodzi w grę biorąc pod uwagę pobrexitowy bajzel. Ale zaprezentuję Foxa po praniu licząc, że fit trochę się jeszcze poprawi szczerze, im dłużej go noszę tym mniej mnie już razi ten oversize. Dzięki wszystkim za pomoc. Zatem finalnie zostawiam Foxa. Następny krok - kij krykietowy ?
  13. Ostatnio pisałem chyba w złym wątku, więc wrzucę już tutaj. W sumie zrobiła się epopeja, więc jeśli lepiej byłoby wszystkie posty wrzucić do jednego tematu to proszę o wydzielenie. Oto małe porównanie swetrów krykietowych (Fox Brothers oraz Polo Ralph Lauren) z prośbą o doradzenie najlepszej opcji. Materiał i wykonanie moim zdaniem na korzyść Foxa. Wełna jest grubsza, sztywniejsza, z mniejszym włosem. Ściągacze są dłuższe, bardziej elastyczne. Kolory bardziej zgaszone w Foxie. Same pasy to kwestia gustu i „barw klubowych”, ale dla mnie bezkonkurencyjnie ładniej wyglądają te od Foxa. Co do dopasowania to nie ma zaskoczenia - PRL w kwestii wymiarów jest bardziej wyslimowany i uwspółcześniony. Szew ramienny wypada blisko kuli ramienia. Zdjęcia: PRL roz. M PRL roz. L: Fox roz. L: Moje serce podpowiada mi pozostać przy Foxie - w bezpośrednim obyciu to jednak inna jakość. Co do dopasowania zapytałem o Foxa jeszcze na Styleforum z takim rezultatem: Natomiast jeden z nich ma taką rangę, co wskazuje komu może się podobać taki fit
  14. Stan mają średni. Teraz nie mam możliwości zmierzyć ale jeśli chcesz mogę później podać ile ma dokładnie cm. Generalnie sięgają trochę wyżej niż inne spodnie Zacka z poprzednich kolekcji, są też bardziej obszerne w nogawkach, co mi akurat bardzo odpowiada. Splot i waga materiału sprawiają, że super trzymają kant i dobrze się układają.
  15. Szerokość w ramionach jest duża, ale chyba wypada podobnie do “wzoru” uwzględniając, że na zdjęciu od Foxa jest manekin i inna perspektywa. Ale tak jak pisałem, miałem początkowo takie samo wrażenie. Ja nie należę do małych (mam jakieś 187 cm wzrostu), ale rzeczywiście mam dość wąską budowę ciała (chuda szyja, wąskie ramiona i biodra). Może być różnica w kroju, te swetry od PRL są bardziej uwspółcześnione. Myślę, że aprobata dla nich może tu być większa Wziąłem M i L, zobaczymy jak to się ma do L od Foxa
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.