Skocz do zawartości

me.spoke

Użytkownik
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

16

O me.spoke

  • Tytuł
    Zwykły

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. me.spoke

    [Stanisław Sekuła] Zestaw koordynowany

    Jestem po pierwszej mierze, zatem czas na ciąg dalszy wątku Najpierw zaznaczę, że moje odczucia jeśli chodzi o kontakt z Panem Stanisławem są jeszcze bardziej pozytywne niż po pierwszym spotkaniu. Było naprawdę bardzo miło i profesjonalnie. Jak tylko przyszedłem okazało się, że mistrz przewertował wszystkie zdjęcia jakie miał i znalazł kilka przedstawiających barchettę. Na ich podstawie wykroił sobie mały szablon listwy brustaszy, która będzie układała się po delikatnym łuku, na którym tak mi zależało. Oczywiście mogłem zgłosić swoje oczekiwania co do stopnia "zadarcia" zewnętrznego końca kieszeni piersiowej, jej szerokości itd., ale to co zaproponował krawiec od razu spotkało się z moją aprobatą. Dla bezpieczeństwa przekazałem również zdjęcia z tutoriala, którym podzielił się @Ernestson - po raz kolejny dzięki za pomoc W kwestii brustaszy jestem raczej dobrej myśli. Marynarka w swojej pierwotnej formie wisiała na manekinie i nie zapeszając już wzbudziła mój zachwyt. Nie znam się na rzemiośle od strony technicznej, ale spodobała mi się drobiazgowość roboty, fastrygi i ręczne pikowanie. Co prawda nigdy wcześniej nie szyłem na miarę, więc może to kwestia pierwszego razu Pan Stanisław bez gadania zaczął zaznaczać linie niezbędne do odpowiedniego wszycia rękawów, zejścia się pół itd. Zebraliśmy jeszcze trochę w talii i ustaliliśmy wstępnie długość marynarki. Bardzo podoba mi się wysokość, na której w przyszłości znajdzie się górny guzik funkcjonalny, a o tym nawet poprzednio nie przebąknąłem. Doniosłem jeszcze wełnę na spodnie i na nie również zebraliśmy miarę. Postawiłem jednak na średni stan (3 cm powyżej talerzy biodrowych) oraz pojedynczą tylną kieszeń na guzik. Kieszenie przednie będą skośne, spodnie dołem będą miały niecałe 19 cm. Zakładki - jedna na 3 cm, druga na 2 cm - zdałem się na krawca. Czekam na Wasze komentarze, a nuż coś przeoczyłem. Z rzeczy które mnie niepokoją po dłuższym namyśle: 1. Wysokość kozerki - chyba mogłaby być wyżej, zaznaczyłem to mistrzowi, ale nie wiem na ile można to teraz zmienić - co sądzicie? 2. Długość marynarki - do zostawienia czy minimalnie krótsza? To akurat największy problem nie jest. Zdjęcia są nieco od góry, więc i proporcje minimalnie zaburzone.
  2. me.spoke

    [Stanisław Sekuła] Zestaw koordynowany

    Super, bardzo dziękuję, przekażę wszystko i zobaczymy czy p. Stanisław się podejmie Edit: Krawiec ma tkaniny w nadmiarze, jak na to przystanie to może poczekam cierpliwie aż poćwiczy i zaprezentuje efekty, jak nie wyjdzie to skończymy na klasycznej brustaszy ze skośną listwą
  3. me.spoke

    [Stanisław Sekuła] Zestaw koordynowany

    @Ernestson po cichu liczyłem na Twoją odpowiedź, więc po pierwsze dziękuję od razu dopytam Cię jako osobę znającą temat od podszewki: czy cięcie brustaszy po łuku to trudna technicznie sprawa jeśli wie się jak ma ona wyglądać? P. Stanisław pewnie sam z siebie nic nie wygugla, chciałem mu zanieść kilka obrazków, ale ma to sens tylko wtedy jeśli nie jest to manualnie bardzo trudne, bo w takiej sytuacji chyba nie zaryzykuję.
  4. me.spoke

    [Stanisław Sekuła] Zestaw koordynowany

    Racja, tego właśnie efektu vintage chcę uniknąć, dlatego zostawiłem zdjęcie garnituru Zack Roman (moim zdaniem bardzo udane proporcje), a mój rysunek kazałem traktować jak notatki (dopisałem na nim łopatologicznie co jest dla mnie ważne) zdjęcia z miar wrzucę, wtedy będę mógł Was prosić o opinie, bo możliwe że sam coś przeoczę. Kieszenie ostatecznie będą jak pisałem cięte. Rzeczywiście jeśli byłyby nakładane to byłyby zgodnie z rysunkiem za małe i źle umiejscowione.
  5. Witam wszystkich forumowiczów Postanowiłem założyć temat żeby zaprezentować kolejną realizację p. Sekuły z warszawskich Bielan i, jako że sam nie mam dużego doświadczenia, na bieżąco prosić o Wasze opinie dotyczące kolejnych przymiarek. Nie miałem planów na złożenie zamówienia u krawca, ale udało mi się nabyć dwa kupony (1 + 1,5 mb = 2,5 mb, czyli z nawiązką na marynarkę) tkaniny Loro Piana (wełna merino 130s, splot na 95% herringbone, ciemny granat) za naprawdę małe pieniądze i stwierdziłem, że może pora na pierwszy "bespoke", bo i tak marzył mi się zestaw koordynowany. Mała dygresja - jestem świadom, że z krawcami starej daty bywa różnie i czasem dobra cena relizacji jest zwodnicza, ale nie stać mnie było na wykonanie projektu u kogoś pokroju Zaremby czy Krupy i Rzeszutko. Pewnie nie odważyłbym się na szycie na miarę gdyby nie bardzo podobna realizacja wykonana przez p. Stanisława, która wyszła moim zdaniem bardzo zachęcająco. Kończąc dywagacje przedstawiam poniżej opis zamówienia i przebieg pierwszego spotkania: Zestaw koordynowany: 1. Granatowa marynarka: - dwurzędowa, - układ guzików 6x2, - naturalna linia ramion (zastrzegłem, że wypełnienie ma być minimalne bądź wręcz brak), - wysoka kozerka, - wąski rękaw, początkowo chciałem wszycie koszulowe, ale odpuściłem z obawy przed rezultatem, 4 guziki przy mankiecie, płytka pacha żeby marynarka nie ciągnęła się przy ruchach, - klapy zamknięte szer. 11 cm, cięte po lekkim łuku, - krój slim, ale zaznaczyłem że zdaję się na doświadczenie krawca żeby nie potraktował tego zbyt poważnie, - funkcjonalna butonierka w lewej klapie, szlufka po wewnętrznej stronie gdybym zechciał w niej coś umieścić (motyw z garniturów Miler Menswear), - brustasza najlepiej cięta po łuku, jak będzie - zobaczymy (kwestię opiszę dokładnie dalej), - kieszenie cięte z patkami, - dwa szlice. Liczyłem, że u krawca można dokupić materiał na spodnie, ale okazało się że niestety nie, stąd wstrzymaliśmy się z zebraniem miary na tę część zestawu do czasu aż dostarczę tkaninę (i tak musiałem się zaopatrzyć jeszcze w podszewkę). Dokupiłem więc w hurtowni Klan and Son szarą wełnę Dormeuil Voyager i umówiłem się, że to wszystko przywiozę na pierwszą miarę marynarki. Niemniej zamysł na spodnie jest jak następuje: - wysoki stan - podwójne zakładki skierowane na zewnątrz, głębokość pewnie circa 2 cm każda, choć nie wiem czy będę to doprecyzowywał, - pas na jeden guzik z przesunięciem, boczne regulatory obwodu, - guziki na szelki wszyte od wewnątrz, - kieszenie - tylne na pewno zapinane na guzik, wiem że p. Stanisławowi uciekały na zewnątrz od linii pośrodkowej przy poprzednich zamówieniach, postaram się zwrócić na to uwagę, - szerokość spodni na całym przebiegu jak w moich spodniach z garnituru Albione, jeśli krawiec określi ile jego zdaniem mają w poszczególnych punktach to zrobię update, - manszet na ok. 6 cm, Jeszcze krótki opis "soft skills" p. Stanisława i ogólnej atmosfery. Pracownia ma ciekawy klimat, jest zlokalizowana na parterze bloku przy ul. Conrada. Z zewnątrz widać popękaną szybę z napisem ogłaszającym profesję właściciela. Wybrałem się tam z narzeczoną, która miała lekki ubaw widząc moje zakłopotanie, tym bardziej że do środka wiodły proste, metalowe drzwi zamykane na kłódkę, które nijak nie były oznaczone jako wejście do pracowni. Właściciela początkowo nie zastaliśmy, ale szukając wejścia okazało się że właśnie wrócił po przerwie i udało nam się wejść do środka. Pracownia mocno retro, z antresolą, starym manekinem i maszyną Singer. Pan Stanisław jest podeszłego wieku, ale widać że krawiectwo to jego pasja. Cierpliwie słucha i daje konkretne rady (namówił mnie np. jednak na kieszenie cięte zamiast nakładanych). Rozmawia się z nim bardzo miło, choć zajęło nam chwilę żeby się wyczuć. Przyniosłem orientacyjny szkic marynarki, który wrzucam poniżej. Poza ww. kieszeniami projekt okazał się w końcu praktycznie taki jak dwurzędówka Gianni od Zacka Romana, więc powiedziałem żeby mój rysunek, na którym potem podpisałem strzałkami wszystkie ważne elementy traktował jako notatki, a w kwestii proporcji marynarki wzorował się na tej od Szarmanta. Miara zebrana jak na mój gust dokładnie, potwierdziło się czemu mam problem z kupnem z wieszaka czegoś co dobrze na mnie leży (mam 188 cm wzrostu i jestem szczupłej postury, długość rękawa to 68 cm, jak usłyszałem większość klientów mistrza ma 62-64 cm, moja marynarka długości 78 cm dzieli sylwetkę idealnie na pół). Pan Stanisław z pewnością nie jest nawykły do pewnych świeższych trendów w krawiectwie, stąd moja rezygnacja z koszulowego wszycia rękawa. Osobna kwestia to brustasza - chciałem barchettę, ale krawiec powiedział, że wzór tkaniny nie będzie się zgadzał jak przetnie brustaszę po łuku ("prążek" w splocie herringbone jest jednak bardzo mało zauważalny, zresztą nie wiem czy to zasadne tłumaczenie). Na takiej brustaszy mi mocno zależało więc kiedy umawiałem się na pierwszą miarę przez telefon przycisnąłem pana Stanisława, który po prostu przyznał że nigdy tak kieszeni piersiowej nie ciął i że nie spotkał się przez tyle lat swojej pracy z takim rozwiązaniem. Zadeklarował jednak, że jeśli bardzo mi zależy to spróbuje, więc mamy podjąć decyzję na pierwszej mierze już w piątek. Cena za szytą na płótnie marynarkę - 900 zł, za spodnie 300 zł (koszt samej igły, brak możliwości zakupienia materiałów na miejscu, sam krawiec polecił mi sklep Merino). Tak jak pisałem będę na bieżąco informował o postępach. Na początek mój szkic (wybaczcie poziom artystyczny, chodziło o zamysł) oraz zdjęcie z pracowni. Już teraz dziękuję za wszystkie sugestie i korzystając z okazji zapytam od razu co zrobilibyście z brustaszą - warto ryzykować czy zostawić ciętą prosto?
  6. me.spoke

    Tkaniny i inne materiały: wzory, sploty i inne

    @mayor z ciekawości zamówiłem u nich próbki, kosztuje to 1£ plus przesyłka. Po kontakcie dostałem informację: We represent a cooperative of 36 Italian mills producing super fine elegant fabrics. Zobaczymy jak jest w rzeczywistości
  7. me.spoke

    Tkaniny i inne materiały: wzory, sploty i inne

    @mayor też się tego trochę obawiałem. Czyli lepiej stawiać na czystą wełnę? Mają podobną gabardynę z wełny 150s, gramatura trochę niższa (230-240 g): https://rover.ebay.com/rover/0/0/0?mpre=https%3A%2F%2Fwww.ebay.co.uk%2Fulk%2Fitm%2F183283558964
  8. me.spoke

    Tkaniny i inne materiały: wzory, sploty i inne

    Wielkie dzięki, oczywiście przejęzyczyłem się czytając wcześniejsze posty o krawatach z grenadyny, chodziło oczywiście o gabardynę Może rzeczywiście poproszę ich o próbki.
  9. me.spoke

    Tkaniny i inne materiały: wzory, sploty i inne

    Ja z kolei mam pytanie o to co moglibyście powiedzieć o gabardynie w składzie 80% wełna 150s i 20% jedwab? Zastanawiam się czy nie zamówić tkaniny z tej aukcji (ponoć tkane przez Lanificio Reda): https://rover.ebay.com/rover/0/0/0?mpre=https%3A%2F%2Fwww.ebay.co.uk%2Fulk%2Fitm%2F352384963548 Chciałbym zamówić garnitur ślubny (termin: lipiec) i zasadniczo chodzi mi o trzy rzeczy: 1. Skład sugeruje, że materiał może się łatwo gnieść, ale gabardyna powinna być na to dosyć odporna, choć nie wiem co ostatecznie ma większe znaczenie. 2. Czy taka tkanina (gramatura 260-270 g) sprawi że jak go założę w lipcu to się ugotuję? Splot nie przepuszcza powietrza, ale materiał raczej nie jest ciężki, plus jedwab powinien chyba korzystnie wpływać na przewiewność. 3. Czy jeśli chciałbym zamówić dodatkowo szare spodnie do zestawu koordynowanego to ma szansę to wyglądać dobrze czy raczej pomyśleć o czymś mniej "szlachetnym" niż ta gabardyna? Z uwagi na charakter pracy nie noszę marynarki często, ale powiedzmy raz na miesiąc chciałbym założyć ją na wyjeździe służbowym czy konferencji i zależy mi żeby skomponować z niej mniej formalny zestaw, no i żeby blask nie oślepiał wszystkich wokół Z góry dziękuję za radę
  10. me.spoke

    Suit Supply

    @Bartosz_U wielkie dzięki Chciałem żeby wysłali mi próbki kilku tkanin, ale niestety odmówili, więc zapytam jeszcze czy macie porównanie między rzeczami uszytymi z wełny VBC i Zignone. Z tego co się doszukałem to w Made to Order oferują w większości te same tkaniny co od dawna w regularnej kolekcji. Na forum przeczytałem, że Zignone mają większy połysk od VBC, nie wiem czy jest jakaś różnica w chwycie (oczywiście im bardziej miękki tym lepiej).
  11. me.spoke

    Suit Supply

    Pozwolę sobie przywitać się na forum i od razu zadać pytanie doświadczonym kolegom Szukam garnituru na ślub i rozważałem różne opcje, aż SuSu wprowadziło możliwość zamówienia dwurzędowej Havany z ciętymi kieszeniami w ramach Made to Order (wszystkie modele z kolekcji regularnej dostępne teraz na stronie mają kieszenie nakładane). Czy Waszym zdaniem taki garnitur to odpowiednia opcja na ślub? Kwestia drugorzędowa to że wszystkie oferowane przez nich tkaniny mają gramaturę max. 260 g i skrętność 110s, czyli parametry idealne do noszenia na co dzień. Pytanie czy na taką okazję nie lepiej zainwestować w garnitur wykonany z nieco bardziej szlachetnych materiałów. Jak wygląda Wasze doświadczenie z SuSu? Polecilibyście na taką okazję? Zdjęcia załączam poniżej.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.