Skocz do zawartości

me.spoke

Użytkownik
  • Zawartość

    64
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez me.spoke

  1. me.spoke

    Forumowa poradnia stylistyczna

    Według mnie cutawaye prezentują się lepiej na tych zdjęciach, które wrzuciłeś, ale wszystkie 3 wyglądają na dobry zakup
  2. me.spoke

    Co mam dziś na sobie

    Chcę mieć 2-3 dobre, na razie mam... 0 i z 10 takich jak na zdjęciu
  3. me.spoke

    Co mam dziś na sobie

    Dzięki za podpowiedzi @KIERMAN.pl w dużej mierze się zgadzam, ale bez poszetki było w tym przypadku nijako i wydawało mi się, że pasuje do tego zestawu. Co prawda to prawda, w przypadku kamizelki poszetka w brustaszy to raczej ekstrawagancja. @Awopiotr to niestety słabej jakości krawat i zawsze mam problem z tym, że węzeł wygląda jak sierota. Zawiązałem go i tak krócej i ciężko mi było uzyskać lepszy efekt. Na pewno w swoim czasie zainwestuję w kilka ze znacznie wyższej półki, bo przepaść widać szczególnie w tym jak układa się węzeł
  4. me.spoke

    Co mam dziś na sobie

    Przyszła odwilż, można pozbyć się rękawów
  5. me.spoke

    Płaszcz

    Przecież napisałem w poście ze zdjęciami, że materiał to ostatecznie Dugdale Bros o gramaturze 600 g/mb. Jakoś nie jestem przyzwyczajony do podawania wartości w uncjach
  6. me.spoke

    Płaszcz

    Rękawy pojawią się na najbliższym spotkaniu tak, to druga miara, na pierwszej płaszcz miał ze 130 cm w klatce. Nogi się pode mną ugięły, bo nie wiedziałem czy to da się w ogóle wytaliować, ale p. Stanisław zrobił to rozmyślnie, bo materiału miał aż za dużo i efekt jest jak widać. Żałuję tylko, że z wrażenia nie zrobiłem zdjęć konstrukcji od środka, bo wyglądała wspaniale. Teraz już będzie ocieplenie i podszewka, więc przepadło
  7. me.spoke

    Płaszcz

    Wrócę do tematu, bo właśnie jestem przed 3. miarą dyplomatki, na którą kupowałem materiał i ciekaw jestem Waszego zdania. Nie zakładałem nowego wątku, bo chciałem uniknąć wrzucania drugiego pod rząd zamówienia u p. Sekuły, jeśli nie jest to zgodne z regulaminem to bardzo proszę o wyodrębnienie nowego tematu. Szukałem ciepłego zimowego płaszcza, ale nic z RTW nie odpowiadało moim oczekiwaniom, które były następujące: - dwurzędowy Chesterfield z szerokimi klapami - kończący się 1-2 cm nad kolanem - ciepły, odpowiedni na mrozy - pojedynczy rozporek, brustasza, kieszenie z patkami, rękaw z mankietem, bez dragona W trakcie szycia zestawu koordynowanego u p. Sekuły dowiedziałem się, że przyjmuje też zamówienia na płaszcze. Cena za igłę ogólnie niemała, ale jak na bespoke śmieszna - 1000 zł. Stwierdziłem, że zamiast zdać się na przykrótkie okrycia z SuSu wolę za tę samą cenę uszyć na miarę i pozwolę zarobić porządnemu rzemieślnikowi póki jeszcze pracuje. Materiał kupiony na ebayu, czysta wełna Dugdale Bros o gramaturze 600 g/mb, z przodu do linii bioder i w przednim panelu rękawa płaszcz będzie ocieplony pojedynczą warstwą wełnianej watoliny. Konstrukcja na płótnie. Krój na zdjęciu odrobinę mniej wytaliowany niż w rzeczywistości, p. Stanisław tym razem nie upiął naddatku materiału tylko zaznaczył kredą. Co sądzicie?
  8. me.spoke

    Garnitur na ślub - najlepsze value for money

    Super, jestem zdania, że na pewno warto A skoro wśród kolegów takie zainteresowanie tym akurat krawcem to sugeruję, żeby tematem zająć się jak najszybciej, bo z początkiem marca mam zarezerwowany termin... na szycie u p. Stanisława garnituru ślubnego (bardzo dobre value for money)
  9. me.spoke

    Garnitur na ślub - najlepsze value for money

    Spodnie układają się dużo lepiej, ale chciałem wrzucić dobre zdjęcia za dnia i jakoś mi się niestety nie składa. Jak chcesz to na PW wyślę Ci zrobione telefonem
  10. me.spoke

    Garnitur na ślub - najlepsze value for money

    @vanhamoinen zgadza się, tylko nadmienię jeszcze, że u pana Stanisława trzeba się zaopatrzyć dodatkowo w podszewkę na własną rękę i jeśli nie chcesz mieć niezbyt urodziwych plastikowych guzików to również w guziki. No i z zasady nie robi bajerów a la funkcjonalne guziki przy mankietach, a sartorialni puryści przyczepiliby się obszycia dziurek i marszczenia materiału na klapie, ale mi to jakoś nie przeszkadza
  11. me.spoke

    Garnitur na ślub - najlepsze value for money

    Niekoniecznie, mniej znane pracownie, mogą nie mieć kolejki, a przy dobrych wiatrach krawiec jest w stanie uszyć garnitur w 1,5 miesiąca, myślę że można popytać Oprócz tych wszystkich opcji można jeszcze wspomnieć właśnie o "budżetowym" bespoke u krawców mniej znanych i (zazwyczaj) starej daty. Koszt będzie porównywalny do garnituru z SuSu i efekt tak jak wspomniałeś mniej przewidywalny, ale zawsze możesz założyć wątek i wrzucać relację z zamówienia. Ja spotkałem się z ogromnym wsparciem Forum przy zamówieniu u p. Sekuły i jestem z niego bardzo zadowolony, mimo że nic o bespoke wcześniej nie wiedziałem. Zależy skąd jesteś, inne adresy to trochę drożsi i być może niemający terminu p. Kucia z Krakowa i p. Baś z Łodzi. Dobre adresy jeśli chodzi o tkaniny to Klan&Son (ostatnio mieli stocki Dormeuil i Redy) albo X.Qual-Tex (mają trochę VBC, Loro Piany, Scabala). Ceny bardzo atrakcyjne, no i można pomacać przed wyborem, choć na ebayu asortyment często lepszy.
  12. me.spoke

    Look od zera...

    Chyba muszę sprostować - nigdzie nie twierdziłem, że jedyną opcją przy kompletowaniu garderoby są garnitury i marynarki full-canvas, co jakoś zostało mi przypisane. Napisałem, że jeśli dla kogoś akceptowalną opcją jest kupowanie używanych przedmiotów to wiedząc co nieco o różnych markach można znaleźć bardzo dobrej jakości rzeczy w atrakcyjnej cenie. To chyba nie jest jednoznaczne ze snobistycznym stwierdzeniem że wszystko co klejone jest be. Takie podejście daje margines błędu, bo dużo zakupów na początku jest nie do końca trafionych. Wyrabiając sobie własne poczucie estetyki można nie odpuszczać na jakości sporo przy tym oszczędzając. Oczywiście nie każdemu to odpowiada i to zupełnie indywidualna sprawa, starałem się wskazać podejście, które pewnie nie przychodzi nikomu na myśl w pierwszej kolejności.
  13. me.spoke

    Forumowa poradnia stylistyczna

    Co kto lubi, mi się akurat taki styl podoba - zdjęcie wykopane z forum, uważam że całkiem "królewsko" to wygląda
  14. me.spoke

    Forumowa poradnia stylistyczna

    A mi się podoba, jesteś wysoki więc taka długość jest moim zdaniem akceptowalna. Jak dla mnie taki chesterfield mógłby być tylko trochę bardziej wytaliowany, ale to już kwestia gustu. Nie jestem pewien czy masz na sobie marynarkę, jeśli nie to dopasowanie powinno być dobre jak ją założysz pod płaszcz.
  15. me.spoke

    Look od zera...

    @PatLove może w oderwaniu od ostatnich postów napiszę, że niedawno też zapragnąłem zmienić swój styl i trochę za bardzo uległem "sartorialnej" gorączce, którą na szczęście forum i eksperci pokroju @Zajac Poziomkasukcesywnie studzą jednocześnie udzielając dużego merytorycznego wsparcia Przestrzegam na swoim przykładzie, bo łatwo zapomnieć oglądając instagrama Fabio Attanasio, że życie przeciętnego Polaka (w tym moje) wygląda nieco inaczej. Nie będę powtarzał tego, co było napisane, ale moim zdaniem jeśli rzeczywiście chcesz zacząć się inaczej ubierać i nie czujesz się pewnie w kwestii tego co kupić w pierwszej kolejności nie wydając przy tym fortuny to radzę się rozejrzeć za używanymi rzeczami np. na allegro. Są sklepy, w których można znaleźć m.in. marynarki bardzo dobrej jakości z wciąż pozaszywanymi brustaszami i szlicami, wyprane chemicznie i opisane dokładniej niż na stronie SuSu z podaniem wymiarów, do tego także inne elementy garderoby. Sam ostatnio kupiłem w ten sposób bardzo fajną marynarkę i z przeróbkami krawieckimi zamknę się w 200 zł. Tutaj i np. na styleforum znajdziesz opinie o różnych włoskich i angielskich markach, czasem można nawet utrafić garnitur full-canvas Canali albo Gieves & Hawkes za śmieszne pieniądze.
  16. me.spoke

    Co mam dziś na sobie

    Trochę nie rozumiem kolega prezentuje bardzo klasyczny zestaw, ma dobrze dopasowany garnitur i dodatki. Koszula rzadko kiedy jest bardziej widoczna w dwurzędowych marynarkach z układem guzików 6x2, trochę inaczej jest gdy ma układ 6x1, ale nadal poły marynarki zgodnie z ideą nachodzą na siebie i pokazuje się "mniej" niż w garniturach jednorzędowych.
  17. me.spoke

    Garnitur i dodatki na ślub

    Zdania co do formalności koszul z pin collar zawsze są podzielone, ale kołnierzyk to nie jedyny element, który na nią wpływa. Myślę, że jak ktoś sprawi sobie na ślub koszulę z popeliny i mankietem na spinki to jest to praktycznie ten sam poziom formalności co takiej z kołnierzykiem włoskim. Mam koszulę pin collar z mankietem na guziki i w życiu bym jej na ślub nie założył, ale już taką np. od Szarmanta z mankietem na spinki jak najbardziej myślę że najbardziej istotne jest to czy sam zainteresowany czuje się dobrze z takim kołnierzykiem i czy nie jest to chęć wyróżnienia się na siłę. Ja ten kołnierzyk lubię i uważam, że jest formalny.
  18. me.spoke

    Co mam dziś na sobie

    @Midlife-Crisis sytuacja była wyjątkowa, bo jamnik jest narzeczonej i nawet jak się go pożyczy to rzadko ma ochotę na zdjęcia (jak widać) 😂 a tak serio to ciężko mi ostatnio znaleźć okazję do zrobienia zdjęcia za dnia, ale postaram się żeby następnym razem było widać więcej. Może napiszę zamiast tego co miałem na sobie: spodnie od p. Stanisława Sekuły, marynarka Massimo Dutti, koszula Lambert, krawat Wólczanka, poszetka Osovski. Generalnie póki co nie mam rozbudowanej garderoby i wszystko dość budżetowe, więc pewnie jak coś jeszcze wrzucę to w podobnej konfiguracji
  19. me.spoke

    Co mam dziś na sobie

    Piękna i bestia. Wrzucam ze względu na jamniczka, styl pieska dwa poziomy wyżej niż mój
  20. Witam wszystkich forumowiczów Postanowiłem założyć temat żeby zaprezentować kolejną realizację p. Sekuły z warszawskich Bielan i, jako że sam nie mam dużego doświadczenia, na bieżąco prosić o Wasze opinie dotyczące kolejnych przymiarek. Nie miałem planów na złożenie zamówienia u krawca, ale udało mi się nabyć dwa kupony (1 + 1,5 mb = 2,5 mb, czyli z nawiązką na marynarkę) tkaniny Loro Piana za naprawdę małe pieniądze i stwierdziłem, że może pora na pierwszy "bespoke", bo i tak marzył mi się zestaw koordynowany. Mała dygresja - jestem świadom, że z krawcami starej daty bywa różnie i czasem dobra cena relizacji jest zwodnicza, ale nie stać mnie było na wykonanie projektu u kogoś pokroju Zaremby czy Krupy i Rzeszutko. Pewnie nie odważyłbym się na szycie na miarę gdyby nie bardzo podobna realizacja wykonana przez p. Stanisława, która wyszła moim zdaniem bardzo zachęcająco. Kończąc dywagacje przedstawiam poniżej opis zamówienia i przebieg pierwszego spotkania: Zestaw koordynowany: 1. Granatowa marynarka: - dwurzędowa, - układ guzików 6x2, - naturalna linia ramion (zastrzegłem, że wypełnienie ma być minimalne bądź wręcz brak), - wysoka kozerka, - wąski rękaw, początkowo chciałem wszycie koszulowe, ale odpuściłem z obawy przed rezultatem, 4 guziki przy mankiecie, płytka pacha żeby marynarka nie ciągnęła się przy ruchach, - klapy zamknięte szer. 11 cm, cięte po lekkim łuku, - krój slim, ale zaznaczyłem że zdaję się na doświadczenie krawca żeby nie potraktował tego zbyt poważnie, - funkcjonalna butonierka w lewej klapie, szlufka po wewnętrznej stronie gdybym zechciał w niej coś umieścić (motyw z garniturów Miler Menswear), - brustasza najlepiej cięta po łuku, jak będzie - zobaczymy (kwestię opiszę dokładnie dalej), - kieszenie cięte z patkami, - dwa szlice. Liczyłem, że u krawca można dokupić materiał na spodnie, ale okazało się że niestety nie, stąd wstrzymaliśmy się z zebraniem miary na tę część zestawu do czasu aż dostarczę tkaninę (i tak musiałem się zaopatrzyć jeszcze w podszewkę). Dokupiłem więc w hurtowni Klan and Son szarą wełnę Dormeuil Voyager i umówiłem się, że to wszystko przywiozę na pierwszą miarę marynarki. Niemniej zamysł na spodnie jest jak następuje: - wysoki stan - podwójne zakładki skierowane na zewnątrz, głębokość pewnie circa 2 cm każda, choć nie wiem czy będę to doprecyzowywał, - pas na jeden guzik z przesunięciem, boczne regulatory obwodu, - guziki na szelki wszyte od wewnątrz, - kieszenie - tylne na pewno zapinane na guzik, wiem że p. Stanisławowi uciekały na zewnątrz od linii pośrodkowej przy poprzednich zamówieniach, postaram się zwrócić na to uwagę, - szerokość spodni na całym przebiegu jak w moich spodniach z garnituru Albione, jeśli krawiec określi ile jego zdaniem mają w poszczególnych punktach to zrobię update, - manszet na ok. 6 cm, Jeszcze krótki opis "soft skills" p. Stanisława i ogólnej atmosfery. Pracownia ma ciekawy klimat, jest zlokalizowana na parterze bloku przy ul. Conrada. Z zewnątrz widać popękaną szybę z napisem ogłaszającym profesję właściciela. Wybrałem się tam z narzeczoną, która miała lekki ubaw widząc moje zakłopotanie, tym bardziej że do środka wiodły proste, metalowe drzwi zamykane na kłódkę, które nijak nie były oznaczone jako wejście do pracowni. Właściciela początkowo nie zastaliśmy, ale szukając wejścia okazało się że właśnie wrócił po przerwie i udało nam się wejść do środka. Pracownia mocno retro, z antresolą, starym manekinem i maszyną Singer. Pan Stanisław jest podeszłego wieku, ale widać że krawiectwo to jego pasja. Cierpliwie słucha i daje konkretne rady (namówił mnie np. jednak na kieszenie cięte zamiast nakładanych). Rozmawia się z nim bardzo miło, choć zajęło nam chwilę żeby się wyczuć. Przyniosłem orientacyjny szkic marynarki, który wrzucam poniżej. Poza ww. kieszeniami projekt okazał się w końcu praktycznie taki jak dwurzędówka Gianni od Zacka Romana, więc powiedziałem żeby mój rysunek, na którym potem podpisałem strzałkami wszystkie ważne elementy traktował jako notatki, a w kwestii proporcji marynarki wzorował się na tej od Szarmanta. Miara zebrana jak na mój gust dokładnie, potwierdziło się czemu mam problem z kupnem z wieszaka czegoś co dobrze na mnie leży (mam 188 cm wzrostu i jestem szczupłej postury, długość rękawa to 68 cm, jak usłyszałem większość klientów mistrza ma 62-64 cm, moja marynarka długości 78 cm dzieli sylwetkę idealnie na pół). Pan Stanisław z pewnością nie jest nawykły do pewnych świeższych trendów w krawiectwie, stąd moja rezygnacja z koszulowego wszycia rękawa. Osobna kwestia to brustasza - chciałem barchettę, ale krawiec powiedział, że wzór tkaniny nie będzie się zgadzał jak przetnie brustaszę po łuku ("prążek" w splocie herringbone jest jednak bardzo mało zauważalny, zresztą nie wiem czy to zasadne tłumaczenie). Na takiej brustaszy mi mocno zależało więc kiedy umawiałem się na pierwszą miarę przez telefon przycisnąłem pana Stanisława, który po prostu przyznał że nigdy tak kieszeni piersiowej nie ciął i że nie spotkał się przez tyle lat swojej pracy z takim rozwiązaniem. Zadeklarował jednak, że jeśli bardzo mi zależy to spróbuje, więc mamy podjąć decyzję na pierwszej mierze już w piątek. Cena za szytą na płótnie marynarkę - 900 zł, za spodnie 300 zł (koszt samej igły, brak możliwości zakupienia materiałów na miejscu, sam krawiec polecił mi sklep Merino). Tak jak pisałem będę na bieżąco informował o postępach. Na początek mój szkic (wybaczcie poziom artystyczny, chodziło o zamysł) oraz zdjęcie z pracowni. Już teraz dziękuję za wszystkie sugestie i korzystając z okazji zapytam od razu co zrobilibyście z brustaszą - warto ryzykować czy zostawić ciętą prosto?
  21. me.spoke

    [Stanisław Sekuła] Zestaw koordynowany

    Dzięki, w takim razie mam nadzieję, że rzeczywiście problem jest wyimaginowany na razie aura nie sprzyja, ale może po odbiorze spodni wrzucę zdjęcia całego zestawu w naturalnym świetle
  22. me.spoke

    [Stanisław Sekuła] Zestaw koordynowany

    Wrzucam zdjęcia, niestety nie bardzo miałem możliwość uchwycenia lepszego światła, więc jednak jest w sztucznym. Małe problemy, o których pisałem można podzielić na niedociągnięcia i kilka błędów komunikacji: - prawe ramię - w niektórych pozycjach, wcale nie tak nienaturalnych, nad mięśniem czworobocznym tworzy mi się mały wałek z materiału wierzchniego zauważalny głównie z boku. Z przodu prawie tego nie widać, ale porównując lewą i prawą stronę trzeba przyznać, że lewa jest lepiej wszyta. Z czego to wynika - nie wiem, jest to dosyć drobny defekt, ale bywa że mnie drażni. Jeśli za bardzo się czepiam to powiedzcie - plecy - między łopatkami tworzą się poprzeczne marszczenia, ale tragedii nie ma. P. Stanisław powiedział, że plecy są bez zarzutu. Uwierzyłem, bo w pracowni nie ma drugiego lustra, więc tyłu samemu zobaczyć się nie da. Na usprawiedliwienie krawca dodam, że materiał jest dosyć cienki, strzelam że gramatura to jakieś 250 g/mb, więc marszczenia łatwiej się tworzą i są bardziej zauważalne. Znowu - być może tylko się czepiam, chyba i tak nie przeszkadza mi to na tyle żeby wymagać poprawek od mistrza. - nierozcięte dziurki na guziki przy mankietach, niezachodzące na siebie guziki - tak sobie życzyłem, ale widać trzeba się na każdej mierze przypominać ze swoimi oczekiwaniami - to nic złego i wcale tego panu Stanisławowi nie zarzucam, tylko daję znać na przyszłość, - butonierka nie jest funkcjonalna i nie ma szlufki po wewnętrznej stronie klapy - do przeżycia, to akurat moja wina że na koniec o tym nie wspomniałem, - drobne zaciągnięcie nad prawą klapą po wyciągnięciu fastrygi - nic strasznego, Podsumowując jestem bardzo zadowolony z marynarki, nigdy nie miałem na sobie czegoś, w czym czułbym się tak dobrze. Dopasowanie jest świetne, i jak na mój brak doświadczenia uważam, że projekt wyszedł bardzo korzystnie. Poczekamy jeszcze na spodnie. Pan Stanisław bardzo dba o zadowolenie klienta. Trzeba tylko dobrze wiedzieć czego się chce i pilnować dopasowania i detali.
  23. me.spoke

    Promocje w markach premium

    Nie wiem czy Gordon &Bros to marka premium, ale na zalando lounge są duże wyprzedaże, ceny w zakresie 280-400 zł za parę
  24. me.spoke

    Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady

    No właśnie nie do końca ponoć, jak chciałem wydłużyć spodnie ze zrobionym mankietem to krawiec mi powiedział, że nie ma opcji żeby to wyglądało dobrze. No, ale może to nie do końca prawda. Nie wiem czy ktoś miał styczność z garniturami RTW z Poszetki, bo to stosunkowa nowość, ale mają ładną dwurzędówkę za 1800 zł. Może warto spróbować? https://www.poszetka.com/product-pol-4906-CLARK-klasyczny-garnitur-dwurzedowy-granat.html
  25. me.spoke

    [Stanisław Sekuła] Zestaw koordynowany

    Zaprasowanie to jedno, ale być może chodzi również o sposób pikowania klapy i płótno użyte do jej usztywnienia. Pan Stanisław trochę mnie zaskoczył jak na pytanie na czym szyje i skąd bierze materiały zaczął narzekać, że teraz już nigdzie nie można dostać cieńkiego płótna. Umówiliśmy się, że następnym razem (a taki chyba będzie w bliższej lub dalszej przyszłości) spróbuję zdobyć dla niego jakiś cieńszy wkład, zobaczymy jak to wpłynie na roll.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.