Skocz do zawartości

me.spoke

Użytkownik
  • Zawartość

    81
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez me.spoke

  1. me.spoke

    Ubiór lekarza

    Witajcie Było już o prawnikach, więc pomyślałem że warto przyjrzeć się kolejnej grupie zawodowej, która jest mi szczególnie bliska. Z góry wybaczcie forumowe gawędziarstwo, ale być może ktoś przeczyta wpis i ze mną podyskutuje. Zrobię mały coming out - jestem lekarzem na początku swojej kariery i na wstępie podzielę się swoimi przemyśleniami o modzie męskiej w tej profesji. Zacznę od szczypty historii: Kiedy w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii rodziła się współczesna medycyna wpływowi lekarze często pochodzili z rodzin szlacheckich. Nie trzeba mówić, że w czasach gdy ubrania formalne były noszone znacznie częściej również i lekarze należący do "wyższych" sfer ubierali się oficjalnie. Obowiązywał czarny kolor mający podkreślać powagę zawodu, podobnie jak w przypadku prawników czy duchownych. Surdut był podstawowym elementem garderoby zakładanym nawet podczas operacji. W pewnym okresie chirurdzy mieli tendencję do nie czyszczenia swoich surdutów operacyjnych z krwi i ropy, które stanowiły ich trofea i niejako wyznacznik ich doświadczenia. Ze względów praktycznych podwijano tylko rękawy powyżej łokcia. Dbałość o wygląd była na pierwszym miejscu, o czym może świadczyć legenda o wynalezieniu sławnych kleszczyków Péan służących do zaciskania krwawiących naczyń. Otóż Jules Péan, XIX-wieczny francuski chirurg, miał otrzymywać od swojego przełożonego nieustanne reprymendy, że z powodu niewłaściwej asysty podczas operacji zakrwawieniu ulega jego koszula. Rozwiązaniem stały się używane do dziś kleszczyki naczyniowe. Poniżej obraz przedstawiający typowy ubiór XIX-wiecznych chirurgów przy pracy. Wszystko zmieniło się w dobie odkrycia drobnoustrojów i rozwoju badań nad chorobami zakaźnymi. Lekarze zaczęli nosić białe fartuchy żeby łatwiej było dostrzec zabrudzenia mogące być źródłem zakażenia. Zaczęto przywiązywać większą wagę do higieny personelu, regularnego mycia rąk i czyszczenia sprzętu medycznego. Do użycia podczas operacji weszły gumowe rękawice produkowane przez Charlesa Goodyeara seniora, którego syn nota bene opracował metodę ramowego szycia butów (znane nam wszystkim Goodyear welted). Od tego czasu białe fartuchy stały się znakiem rozpoznawczym lekarzy. Jeśli chodzi o przeszlość to na tym poprzestanę, bo już i tak za bardzo się rozpisałem. W moim odczuciu od kiedy do użycia weszły fartuchy, a moda męska zaczęła ulegać stopniowemu obniżaniu formalności strój lekarza przeszedł znaczną ewolucję, niekoniecznie na lepsze. Budowanie wizerunku jest w tej profesji wyjątkowo ważne, trzeba umieć nawiązać dobry kontakt z pacjentem, stwarzać poczucie zaufania i dbałości o proces leczenia. W moim odczuciu lekarz przyjmujący pacjenta w gabinecie w krótkich spodenkach, powyciąganym t-shircie i sandałach (mimo że to skrajność to takie obrazki też widziałem) na wstępie przekreśli swoje szanse na to, że jego zalecenia zostaną potraktowane poważnie. Z drugiej strony fartuch, mimo że nie do końca spełnia swoją rolę (szczególnie gdy jest rozpięty, bo wtedy stanowi tylko wieszak na identyfikator i wyróżnik kogoś związanego z medycyną), nadal jest nieodzownym elementem garderoby w większości specjalizacji, co przekreśla możliwość noszenia np. marynarki do pracy (choć np. psychiatrzy czy pediatrzy ostatnio rezygnują z noszenia fartuchów na rzecz ocieplania swojego wizerunku). Dodatkowo w szpitalu wypada zmieniać buty (większość stawia na Crocsy). To wszystko sprawia, że trzeba znaleźć kompromis. Staram się obecnie kompletować odpowiednią garderobę i szukam tego złotego środka. Biorąc pod uwagę wszystko, co napisałem, moje wyobrażenia na temat tego jak powinien się ubierać lekarz są następujące: 1. Na wierzch ten nieszczęsny fartuch - namiastka marynarki 2. Koszule zamiast t-shirtów - obowiązkowo. Do koszuli krawat, ew. koszule z kołnierzykiem button down albo podpinanym bez krawata. 3. Opcjonalnie, acz z dużą chęcią kamizelka bądź ładny sweter - szczególnie gdy jest zimniej. 4. Spodnie - szeroki wachlarz spodni garniturowych przede wszystkim z wełny o niższej skrętności (woły robocze - względy praktyczne). Do tego odpowiedni asortyment chinosów, a od czasu do czasu może jakieś jeansy. 5. W gabinecie ładne buty - brogsy, monki, oxfordy, derby. Do tego oczywiście na konferencje i inne wydarzenia podstawowy zestaw każdego faceta obejmujący kilka marynarek i spodni do łączenia w zestawy koordynowane i min. 3 garnitury. Chętnie usłyszę co Waszym zdaniem powinien nosić lekarz. Oczywiście nie chodzi o to, żeby przegiąć w drugą stronę i przytłaczać nadmierną dbałością o wygląd, ale żeby ubierać się schludnie, bo to świadczy o stosunku do otoczenia. Co sądzicie?
  2. me.spoke

    Forumowa poradnia stylistyczna

    Kiedyś nawet miałem ochotę bawić się w takie eksperymenty, ale doszedłem do wniosku, że zaprasowanie może popsuć wygląd klap na dobre (a przy braku szczęścia nawet uszkodzić konstrukcję marynarki). Z marynarkami na 3 guziki chyba niełatwo przeprowadzić podobną interwencję, bo jednak konstrukcja jest inna niż w takiej na 2,5 guzika i klapa będzie "ciągnięta" przez kołnierz z powrotem na swoje miejsce. Marynarka mi się podoba. Wydaje mi się, że przy słusznym wzroście (zdaje się, że jesteś wysoki) i dobrych proporcjach efekt wcale nie jest bardzo vintage, przynajmniej ja w swoim garniturze na 3 guziki czuję się dobrze
  3. me.spoke

    Jakie buty mam dziś na sobie

    Pierwszy mój post w temacie, więc jeszcze raczkuję, ale swoje woły robocze ośmielam się wrzucić P.S. Dworce teraz jakieś zaskakująco ładne, w Tarnowie oprócz takiej posadzki można w oczekiwaniu na pociąg podziwiać obrazy Żyto Żmijewskiego
  4. me.spoke

    Gdzie można kupić - szukam, poszukuję

    @Solrac problem polega na tym, że ciężko jest Ci pomóc, bo taki kolor prawie zawsze wiąże się z mniej "eleganckimi" elementami, np. nakładanymi kieszeniami. Mało firm ma w regularnej ofercie takie garnitury, bo to jest ubiór dla osób, które mają już w szafie 30 mniej ekstrawaganckich na inne okazje. Możesz sprawdzić ofertę SuSu (jest tam też opcja na zamówienie, jeśli jest tkanina w interesującym Cię kolorze to możesz sobie go do pewnego stopnia spersonalizować), ewentualnie szukać garniturów Solaro gdzie indziej - taki ma na wyprzedaży teraz np. Zack Roman. Jest dwurzędowy, ma szerokie zamknięte klapy - to trochę podnosi formalność. Oczywiście zawsze możesz iść w MTM/bespoke, ale to już kilkukrotnie wyższe ceny. EDIT: garnitur od Zacka zaproponowany wcześniej, więc tylko się pod tą opcją podpisuję
  5. me.spoke

    Bespoke dla wagi ciężkiej

    Podejrzewam, że to właśnie będzie największe wyzwanie dla krawca A tak serio to koniecznie daj znać na kogo się zdecydowałeś i jak wyszło zamówienie, mam wśrod znajomych kilka osób Twojej postury i na pewno będą zainteresowane rezultatami
  6. me.spoke

    Forumowa poradnia stylistyczna

    @marcinkucharski Zawsze uważałem, że w takich kwestiach to dorabianie teorii na siłę, ale rzesze sartorialnych speców piszą, że proste, pionowe linie optycznie wydłużają sylwetkę i akurat w tym się z nimi raczej zgadzam. Poziome linie = poszerzanie, pionowe = wydłużanie. Kantowi w spodniach chyba bliżej do pierwszej opcji, powinien optycznie dodać Ci wzrostu.
  7. me.spoke

    [WARSZAWA], Rynek made-to-measure (MTM)

    Okej, wyguglałem tych panów, dzięki Z Albini raz tylko utrafiłem źle, a mam tych koszul kilka. Te wykonane z tkanin Mason super się trzymają i nie mną się prawie wcale nawet po intensywnym dniu użytkowania. Chodzi o to, że to są w moim odczuciu większe pewniaki niż inne firmy, a ja pewnie nie mam na tyle doświadczenia żeby organoleptycznie stwierdzić jak co się będzie nosić zanim w takiej koszuli trochę nie pochodzę dam pewnie znać na co w końcu się zdecydowałem, dzięki za pomoc!
  8. me.spoke

    [WARSZAWA], Rynek made-to-measure (MTM)

    Najchętniej właśnie zdałbym się na miejsca sprawdzone, w których osoby zbierające miarę znają się na rzeczy. Sam nie mam doświadczeń z żadną firmą, to będzie mój pierwszy MTM. O Balthazarze z początku nie pomyślałem, może to jest dobry trop A Van Thorn? Zniechęca mnie trochę brak u nich tkanin Albini/Thomas Mason, które najbardziej sobie cenię, ale doświadczenie w MTM mają chyba spore.
  9. me.spoke

    [WARSZAWA], Rynek made-to-measure (MTM)

    Szukam miejsca na uszycie koszuli MTM, głównie z powodu braku takiej jakiej szukam w wersji RTW. Na wszelki wypadek napiszę o jaką mi chodzi, a nuż wiecie gdzie znaleźć: biała, kołnierzyk pin collar z wyłogami 8-9 cm i mankietem na spinki. Splot - popelina/twill. Zack Roman ma taki model, ale niestety rękawy są trochę przykrótkie. Mam trudne proporcje, potrzebuję zazwyczaj wersji na 188-194 cm wzrostu, kołnierzyk 39-40. Z firm szyjących dobre gatunkowo koszule w zasadzie tylko Osovski potrafi sprostać mojej sylwetce. Zakładając, że żadna rzecz z wieszaka nie spełnia ww. kryteriów chciałem zapytać na kogo się zdać w kwestii MTM? Obstawiam zasadniczo dwie opcje: - Osovski - cena za MTM 499 zł, fajne materiały i dobra jakość odszycia, ale na forum brak opinii co do takiej usługi. Czy ktoś z Was coś u nich zamawiał? Trochę mnie niepokoi, że miarę zbierają znane na Forum panie utrudniające reklamację - E. Berg - bardziej sprawdzona opcja, cena chyba trochę wyższa. Czy macie coś innego godnego polecenia, najlepiej do 600 zł? Powyżej tej kwoty już się chyba szarpnę i pójdę do Zaremby dla podłechtania ego
  10. me.spoke

    Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady

    Nie ma za co, choć to przykre, że moja studniówka była aż tak dawno żeby mi Panować... 😌 To jest całkiem fajny garnitur biznesowy. Jeśli będziesz pracował w korporacjach/kancelarii, zaprosisz Partnerkę (tę ze studniówki albo inną, wedle preferencji :)) na lunch czy niezbyt oficjalną kolację albo po prostu będziesz się dość oficjalnie ubierał, bo tak lubisz, to w roli garnituru dziennego będzie jak znalazł. Naturalnie w wersji trzyczęściowej będzie bardziej 'formal'.
  11. me.spoke

    Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady

    Drogi Kolego! Po pierwsze gratulacje z powodu zbliżającego się ukończenia szkoły średniej Jak już zostało wspomniane w innym wątku - ten garnitur jest w kratę, a studniówka to impreza oficjalna, która zobowiązuje do tkaniny gładkiej, bez żadnych wzorów (w grę wchodzi ciemnoszary/granatowy). Jeśli jeszcze masz szansę zwrotu to namawiam do wymiany garnituru na taki właśnie model, jak będzie dobrze leżał to posłuży Ci przez całe studia. Jak się bardzo uprzesz to, jak napisał Przedmówca, nie tylko weźmiesz w nim ślub, ale i ochrzcisz kilkoro dzieci (vide nazwa i zawartość tematu). Buty - niestety te, które wstawiłeś podchodzą pod kategorię potworków i niewiele mają wspólnego z klasyczną elegancją, a cena nie była jak widzę powalająco niska. Znów proponuję zwrot i zakup czarnych, klasycznych oksfordów bez zdobień. Podsyłam link żebyś wiedział jak takie buty wyglądają. Oczywiście nie liczę, że kupisz akurat te, bo to bardzo wysoka kwota, ale o to nam stylistycznie chodzi. https://patine.pl/yanko-272-boxcalf-negro.html Wtedy voila! - do zestawu pasuje czarny pasek. Kwiat do butonierki - uważałbym żeby nie przesadzić, moim zdaniem jeśli goździk to jednak biały. Krawat jest w porządku, ale moim zdaniem opcja bordowego, gładkiego krawata będzie nawet lepsza. I nie, nie musi być z Embassy of Elegance, choć jeśli masz na tyle pieniędzy to zachęcam. Kwestia koszuli z krytą plisą (flisa kojarzy mi się ze spływem po Dunajcu) jest uzależniona od tego jaki ta koszula ma kołnierzyk. Jeśli jest to kołnierzyk łamany, to i koszulę trzeba wymienić, choć dla mnie w ogóle krawat i kryta plisa to pewien estetyczny zgrzyt (mimo że teoretycznie krawat powinien zasłonić plisę). P.S. Ubiór Partnerki nie ma nic do rzeczy. Życie uczy asertywności na różnych etapach, więc jeśli to bordowe akcenty Jej stylizacji wymusiły kupno butów Nico w zgodnym kolorze to proponuję zawrócenie z tej ścieżki w przyszłości. P.P.S. Strasznie się mądrzę, ale podejrzewam, że w tym co wymieniłeś i tak będziesz wyglądał lepiej niż ja na swojej studniówce. Najważniejsze jest to, żebyś się dobrze czuł w tym, co masz na sobie i nie myślał o tym nadmiernie podczas zabawy. Z doświadczenia jednak wiem, że na początku drogi z męską elegancją sprawdzone rozwiązania w gwarantują największy spokój umysłu, dlatego zaproponowałem powyższe zmiany w zestawie Powodzenia!
  12. me.spoke

    Vistula

    @Midlife-Crisis Dobre 😂 że też taki ze mnie niewdzięczny klient, który nie potrafi docenić podobnej zapobiegawczości
  13. me.spoke

    Vistula

    Mam 188 cm wzrostu, w klatce 104 cm, swetry były w rozmiarze L. Rękaw na długość był okej po odwinięciu go na szerokość mankietu/ściągacza. Jeśli ktoś lubi nosić swetry tak żeby było widać mankiet koszuli to bez skracania rękawów marne szanse, co zresztą widać na zdjęciu producenta. Myślałem, że przy długości moich rąk będzie lepiej. Podejrzewam, że jak ktoś ma inne proporcje to ten efekt może być jeszcze bardziej wyraźny.
  14. me.spoke

    Vistula

    Jakby ktoś jeszcze chciał się załapać na ostatki promocji to przestrzegam przed bardzo długimi rękawami w swetrach Vistuli. Przy dobrym dopasowaniu mam zawsze problem ze zbyt krótkimi rękawami, a w zamówionych swetrach Nungu rękaw sięgał mi kilka centymetrów za linię nadgarstka i wyglądałem jak w wyciągniętej bluzie. Rozmiarówka i jakość materiału w golfach super, byłem pod wrażeniem. Zwróciłem dwa swetry i zostawiłem golf, w moim subiektywnym odczuciu był wart 200 zł.
  15. Dzięki wszystkim za pomoc, chyba jednak zaryzykuję i zlecę przeszycie guzika żeby zobaczyć jakiego efektu się spodziewać w przyszłości
  16. Okej, taką miałem nadzieję Wełna to Tasmanian 120s od Loro Piana. Bardzo fajny materiał i marynarka, więc jeśli miałaby zostać dziura to byłoby mi szkoda. Czy jesteś z Warszawy? Jeśli tak to zdradzisz może gdzie zlecasz tego typu rzeczy i czy ewentualnie dobrze robią też przeróbki koszul (skracanie rękawów, taliowanie)?
  17. Czy po wydłużeniu rękawów w marynarce jest możliwe przeszycie jednego guzika bliżej krawędzi rękawa? Oddałem do wydłużenia rękawy i teraz guziki są jakieś 5 cm od krawędzi, a krawiec powiedział że się ich nie przeszywa, bo to kupa roboty z wypruwaniem ściegu maszynowego i że będzie widać ślad po takiej interwencji. Jak myślicie, prawda czy ściema? Guziki nie są funkcyjne.
  18. me.spoke

    Forumowa poradnia stylistyczna

    Według mnie cutawaye prezentują się lepiej na tych zdjęciach, które wrzuciłeś, ale wszystkie 3 wyglądają na dobry zakup
  19. me.spoke

    Co mam dziś na sobie

    Chcę mieć 2-3 dobre, na razie mam... 0 i z 10 takich jak na zdjęciu
  20. me.spoke

    Co mam dziś na sobie

    Dzięki za podpowiedzi @KIERMAN.pl w dużej mierze się zgadzam, ale bez poszetki było w tym przypadku nijako i wydawało mi się, że pasuje do tego zestawu. Co prawda to prawda, w przypadku kamizelki poszetka w brustaszy to raczej ekstrawagancja. @Awopiotr to niestety słabej jakości krawat i zawsze mam problem z tym, że węzeł wygląda jak sierota. Zawiązałem go i tak krócej i ciężko mi było uzyskać lepszy efekt. Na pewno w swoim czasie zainwestuję w kilka ze znacznie wyższej półki, bo przepaść widać szczególnie w tym jak układa się węzeł
  21. me.spoke

    Co mam dziś na sobie

    Przyszła odwilż, można pozbyć się rękawów
  22. me.spoke

    Płaszcz

    Przecież napisałem w poście ze zdjęciami, że materiał to ostatecznie Dugdale Bros o gramaturze 600 g/mb. Jakoś nie jestem przyzwyczajony do podawania wartości w uncjach
  23. me.spoke

    Płaszcz

    Rękawy pojawią się na najbliższym spotkaniu tak, to druga miara, na pierwszej płaszcz miał ze 130 cm w klatce. Nogi się pode mną ugięły, bo nie wiedziałem czy to da się w ogóle wytaliować, ale p. Stanisław zrobił to rozmyślnie, bo materiału miał aż za dużo i efekt jest jak widać. Żałuję tylko, że z wrażenia nie zrobiłem zdjęć konstrukcji od środka, bo wyglądała wspaniale. Teraz już będzie ocieplenie i podszewka, więc przepadło
  24. me.spoke

    Płaszcz

    Wrócę do tematu, bo właśnie jestem przed 3. miarą dyplomatki, na którą kupowałem materiał i ciekaw jestem Waszego zdania. Nie zakładałem nowego wątku, bo chciałem uniknąć wrzucania drugiego pod rząd zamówienia u p. Sekuły, jeśli nie jest to zgodne z regulaminem to bardzo proszę o wyodrębnienie nowego tematu. Szukałem ciepłego zimowego płaszcza, ale nic z RTW nie odpowiadało moim oczekiwaniom, które były następujące: - dwurzędowy Chesterfield z szerokimi klapami - kończący się 1-2 cm nad kolanem - ciepły, odpowiedni na mrozy - pojedynczy rozporek, brustasza, kieszenie z patkami, rękaw z mankietem, bez dragona W trakcie szycia zestawu koordynowanego u p. Sekuły dowiedziałem się, że przyjmuje też zamówienia na płaszcze. Cena za igłę ogólnie niemała, ale jak na bespoke śmieszna - 1000 zł. Stwierdziłem, że zamiast zdać się na przykrótkie okrycia z SuSu wolę za tę samą cenę uszyć na miarę i pozwolę zarobić porządnemu rzemieślnikowi póki jeszcze pracuje. Materiał kupiony na ebayu, czysta wełna Dugdale Bros o gramaturze 600 g/mb, z przodu do linii bioder i w przednim panelu rękawa płaszcz będzie ocieplony pojedynczą warstwą wełnianej watoliny. Konstrukcja na płótnie. Krój na zdjęciu odrobinę mniej wytaliowany niż w rzeczywistości, p. Stanisław tym razem nie upiął naddatku materiału tylko zaznaczył kredą. Co sądzicie?
  25. me.spoke

    Garnitur na ślub - najlepsze value for money

    Super, jestem zdania, że na pewno warto A skoro wśród kolegów takie zainteresowanie tym akurat krawcem to sugeruję, żeby tematem zająć się jak najszybciej, bo z początkiem marca mam zarezerwowany termin... na szycie u p. Stanisława garnituru ślubnego (bardzo dobre value for money)
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.