Ale wiesz, czy zgadujesz? Serio pytam. Obstawiam, że rzeczy typu repliki amerykańskiej klasyki nie są wytwarzane w obozach pracy przymusowej, bo takie produkty średnio się do tego nadają. To nie znosi szerszego pytania o inne powiązania.
W Pakistanie np. de facto niewolnicy wytwarzają cegły w systemie kilnów. Wiadomo, że nie kupię cegieł z Pakistaniu, nawet zanim jakiekolwiek moralne przyczyny miałbym rozważać. Ale czy każdy produkt z Pakistanu nie jest zarażony ich pracą i praktykami? Czy jak kupię sól himalajską albo kurtkę skórzaną, to przykładam się do ich zniewolenia? Albo jak nie kupię, to poprawię ich warunki?
Oczywiście, analogiczne pytanie można postawić do Chin, chociaż o wiele trudniej uniknąć ich produktów. Pytanie zresztą na czasie, bo z Bronsona nic nie kupiłem, ale rozważam.
Chętnie przeczytam Twoją odpowiedź. Może Trump ma rację i powinniśmy te kraje obłożyć zaporowymi cłami, czyli praktycznie zerwać z nimi relacje handlowe.