Skocz do zawartości

mlesniowski

Użytkownik
  • Postów

    115
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Ostatnia wygrana mlesniowski w dniu 31 Sierpnia 2025

Użytkownicy przyznają mlesniowski punkty reputacji!

Kontakt

  • Strona WWW
    instagram.com/mlesniowski

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Kraków

Ostatnie wizyty

1 774 wyświetleń profilu

Osiągnięcia mlesniowski

Zwykły

Zwykły (2/3)

84

Reputacja

  1. Będę drążył, ale dostałem informację, że dostępna jest tylko czarna. Wkrótce wrócę do Was z dalszymi informacjami.
  2. Wygląda na to, że uda mi się zdobyć czarne pekari. Czy ktoś jest zainteresowany współuczestnictwem w zakupie?
  3. Pisałem do nich dwa miesiące temu i niestety dostałem odpowiedź jak poniżej:
  4. Rozmawiałem właśnie z p. Czesławem który niedawno miał odwiedzić garbarnię z którą współpracuje. Niestety poinformował mnie, że jeleń nowozelandzki najpewniej się już u niego nie pojawi. Niestety nie brzmiało to jak sytuacja w której mogłoby odnaleźć się coś „spod lady”. Nie pozostaje mi nic innego, jak zapytać, czy macie może jakieś źródło rzadziej spotykanych skór które nadawałyby się na rękawiczki? Myślę o jeleniu, łosiu, reniferze czy w najszczęśliwszym wypadku pekari. Mam voucher na dwie pary rękawiczek które w założeniu miały być właśnie z skóry jelenia, ale za każdym razem rozbijam się o problem z brakiem surowca.
  5. Świetnie to wygląda! Robisz to w ramach jakiegoś przedsięwzięcia edukacyjnego które organizują?
  6. Swoją drogą Sartolane wydaje się być dość słabe w komunikacje, więc nie liczyłbym na odpowiedź. Zamówienia wysyłają, ale na maile nie odpisują... Kiedyś częścią zakupu torby była jedna usługa renowacji. Niestety nie da się z niej skorzystać, bo nie ma z nimi kontaktu.
  7. Tak bym tego nie nazwał. To raczej pewne uproszczenie marketingowe, a i w mojej skromnej opinii, kwestia tego co sami chcemy usłyszeć/co jest powielane przez internetowych „ekspertów”. Nadal, płótno nie jest przyklejone, a przypikowane. Przyklejona jest cienka warstwa klejonki, a płótno nadal tworzy strukturę będąc pomiędzy. W technologii którą ja znam, sama klapa faktycznie nie jest niczym podklejana.
  8. Powiedziałbym, że cienka klejonka jest raczej standardem. Mam przed sobą marynarki z Herse, SuSu i Macaroni Tomato. Każda z nich to half–canvas, każda jest podklejona na całym przodzie. Zakładam, że podobnie będzie w przypadku Poszetki i pozostałych. Z ciekawości, możecie zerknąć na swoje marynarki i dać znać, czy ktoś ma half–canvas bez podklejonych górnych przodów.
  9. Znam to z teorii, natomiast do tej pory tylko raz na fejsbukowej grupie trafiłem na takie rozklejenie na garniturze half-canvas z Macaroni Tomato. Wiadomo, do klejonek i czerni 🫡
  10. W przypadku half-canvas bardzo często tkaninę podkleja się na całym przodzie, nie tylko u dołu. Co więcej, w przypadku full–canvas od Armina też znajdziesz klej w okolicy kołnierza (choć jest go bardzo mało). Podczas ostatniej akcji „uszyj fraka u Bośniaka” zamawiałem garnitur full–canvas i Armin zasugerował, żebym dwa razy się zastanowił czy chcę dopłacać, bo w jego opinii różnica niekoniecznie jest tego warta. Oczywiście nie podejrzewam go o złe intencje czy brak wiedzy, a raczej głośno zastanawiam się nad zasadnością tej domyślnej nienawiści do jakichkolwiek klejonek.
  11. Armin po tym jak zapoznał się z moją dość długą listą uwag, bez wahania zaproponował szycie nowego garnituru (po wcześniejszym ponownym zebraniu miary). Czekam więc na jego kolejny przyjazd do Warszawy.
  12. Dorzucę kilka słów od siebie wraz z roboczymi zdjęciami. Niestety mam mieszane uczucia. Tak jak wspominali koledzy wyżej – Armin to świetny gość, a udział w samej akcji był przyjemnością, jednak z otrzymanego produktu nie jestem zadowolony. Mam trudną sylwetkę, więc rozmowę zacząłem właśnie od tego tematu, pokazując zdjęcia obrazujące, jak układają się na mnie gotowe marynarki. Armin zapewnił mnie, że rozumie problem i mu podoła. Uważam jednak, że na tym polu poległ – plecy wyglądają po prostu źle. Nie ukrywam, że na pierwsze spotkanie przyjechałem z Krakowa mocno niewyspany, a i dla Armina był to pewnie wymagający dzień (byłem przedostatni w kolejce). Wyciągnąłem z tego lekcję: na przymiarki trzeba przychodzić lepiej przygotowanym i więcej mówić. Zwykle zakładam, że oddając się w ręce eksperta, mogę mu w pełni zaufać, nawet jeśli sam nie mam sprecyzowanej wizji. W moim przypadku to jednak nie działa i gra zespołowa daje zdecydowanie lepszy rezultat. Pamiętam także, że to preferencyjno-pilotażowa akcja, ale druga przymiarka w ciemnym mieszkaniu z małym lustrem nie była zbyt komfortowa. Z tego względu przede wszystkim zaufałem oku Armina, a więcej czasu poświęciliśmy na rozmowę niż na oglądanie gotowego ubrania. Podsumowując: największy zarzut mam do pleców i ciągnącego w górę przodu. Dodatkowo prawy rękaw został za mocno skrócony / marszczenie, które, jak zgaduję, jest źle wszytą podszewką, ciągnie go za mocno do góry. Mam też wrażenie, że zakładka w spodniach zbyt mocno się otwiera i nie wygląda to najlepiej. Na koniec: szwalnia bardzo słabo poradziła sobie z prasowaniem, zostawiając sporo odbić na delikatnej tkaninie. Oczywiście uczciwie wyślę Arminowi moje uwagi wraz ze zdjęciami i dam znać, co odpowie. Chętnie też usłyszę, co Wy myślicie, i zobaczę Wasze realizacje. Zdjęcia pokazują mnie w najbardziej naturalnej pozycji. Mogę się trochę wyprostować i zapewne garnitur będzie wyglądał ciut lepiej (co widać na ostatniej fotografii).
  13. mlesniowski

    Buty, trochę taniej

    Tak swoją drogą, to zastanawiam się na ile to jest mit który był powtarzany tak często, że się w końcu utrwalił. Boleśnie wspominam tylko buty, w których zwyczajnie nie potrafiłem dobrać prawidłowo rozmiaru i były za małe (a ja głupi myślałem, że trzeba je rozchodzić...).
  14. Zdradzisz gdzie szyłeś?
  15. Podaję wymiary z ciała zgodnie z instrukcją, a żeby było dokładnie, są one ściągane dwukrotnie przez dwie niezależne osoby. Tutaj jest więc niewiele miejsca na błąd. Sprzedawca oferuje system MTM z gwarancją dobrego dopasowania (tj. założeniem, że po pierwszym przeszyciu możesz wrócić z uwagami, a oni spróbują je uwzględnić). Poziom rozbudowania konfiguratora jest taki, a nie inny. Nie było jednak tabliczki „tych klientów nie obsługujemy”, więc zakładam, że dzielimy ryzyko. W przypadku sprzedawcy jest to konieczność uwzględnienia początkowych kosztów obsługi wymagających klientów, a w moim – ryzyko tego, że przy trudniejszej sylwetce zdalny system MTM nie zadziała. O tym jednak przekonamy się w kolejnym odcinku
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.