Jump to content

mr.vintage

Użytkownik
  • Content Count

    2,427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by mr.vintage

  1. Oj tak, trzeba się uodpornić i mieć trochę podstawowej wiedzy. W ostatnią niedzielę pomagałem znajomemu kupić zestaw na własny ślub i najpierw była "walka" w Vistuli, bo ekspedientka próbowała koledze o wzroście 185 cm wcisnąć marynarkę na 176 cm, tłumacząc to tym, że: teraz nie nosi się tak długich marynarek, a poza tym marynarka powinna sięgać do górnej linii pośladków, no i nie trzeba będzie skracać rękawów (!). Później była "walka" w zakładzie krawieckim, gdzie pani upierała się, że spodnie garniturowe mierzy się bez butów ("od 40 lat tak skracam i nie było żadnej reklamacji") i nogawka powinna sięgać do połowy pięty.
  2. Moje ostatnie zauroczenie to Sneaker 1 od Grensona. Dostępny w kilkunastu kolorach.
  3. Ten trzyczęściowy garnitur podałem tylko jako przykład tego, że nie moim zdaniem nie powinno się kategorycznie odradzać pewnych ubrań/dodatków/butów nie znając potrzeb, gustu i priorytetów osoby zainteresowanej. Znam kilku architektów i wiem, że każdy z nich założyłby granatowy garnitur albo biznesową koszulę tylko wtedy gdyby musiał, ale już marynarkę w kratę czy fajną koszulę z nadrukiem paisley, to już chętnie. To środowisko które bardziej ceni sobie awangardę, oryginalność, nietypowe połączenia niż stuprocentową klasykę. Zresztą to samo wynika z autora tego postu, który wymienił marki Diesel, Scotch&Soda, Replay, DSquared, Hugo Boss, Superdry jako te, które dotychczas najbardziej lubi. Trudno sobie wyobrazić by taka osoba tak po prostu "przeskoczyła" na konserwatywne garnitury Gieves & Hawkes. A co do rozdzielenia garniturów, to być może nie jest to łatwa sprawa dla początkujących, ale zakładam, że architekci to osoby o co najmniej średnim wyczuciu stylu. Coś takiego pokazywałem nie tak dawno na blogu.
  4. A czemu nie? Akurat dla osoby z grupy wolnych zawodów (jak architekt) może to być świetna baza i ubranie które może stać się ulubionym, bo będzie wielozadaniowe. Jeśli będzie to nowoczesny garnitur trzyczęściowy z mniej formalnej tkaniny, na lekkiej konstrukcji, to może to być bardzo uniwersalna sztuka: - Jako komplet na spotkania z klientami - nadal jest to garnitur, ale jednocześnie nie jest to "korpogarnitur" w którym pewnie większość architektów nie będzie się czuć swobodnie. - Jako marynarka w kratę do chino, dżinsów - na co dzień, na mniej formalne spotkania. - Jako kamizelka w kratę do dżinsów i koszuli z podwiniętymi rękawami - do pracy "na roboczo". - Jako spodnie w kratę do jednolitej marynarki lub kurtki ze ściągaczami. A jeszcze odnośnie głównego tematu, to mam wrażenie, że większość porad zawartych w tym wątku jest bardzo mocno sprofilowana na faceta który jest użytkownikiem tego forum i który preferuje klasykę, ale skąd pewność, że to co dla użytkowników forum jest "najlepsze", będzie takie samo dla autora wątku? - żadnych golfów, koszul lnianych, - kolory tylko neutralne i klasyczne, - garnitur najlepiej granatowy, - buty tylko klasyczne, najlepiej brytyjskiej marki, - jak marynarka, to najlepiej full canvas, może być używana, - profile na instagramie tylko zagraniczne, bo przecież wiadomo, że wszystko co zagraniczne jest lepsze, - na początek trzy garnitury wystarczą, - na początek to musisz mieć z 10k I niby większość z tych porad wydaje się sensowna z "naszego" punktu widzenia, to może właśnie @PatLovew golfach, brązowych garniturach i monkach na gumowej podeszwie będzie się czuł najlepiej. Bez poznania dokładnych preferencji niełatwo o trafne porady. To tak jakby do multibrandowego salonu samochodowego przyszedł klient i powiedział "chcę nowy samochód", a sprzedawca od razu by mu przedstawił trzy "najlepsze" SUVy bez poznania jego oczekiwań, potrzeb, gustu, priorytetów, bo przecież SUVy to takie samochody do wszystkiego i dla każdego. Moim zdaniem na początek warto zacząć do stworzenia własnej tablicy inspiracji. Może to być zakładka w przeglądarce, katalog w komputerze, specjalna aplikacja lub cokolwiek innego, co pozwoli zgromadzić to co dla mnie jest inspirujące, wzorcowe, ulubione (najlepiej w formie zdjęć, grafik, krótkich notatek): - znane i mniej znane osoby które mnie inspirują, - kolorystyka która jest moją ulubioną, - marki których ubrania wywołują u mnie mocniejsze bicie serca - konkretne ubrania o których zawsze marzyłem, - dodatki które wyrażają moją osobowość (np. oprawki okularowe, zegarki, biżuteria, skórzane dodatki) - faktury, wzory materiałów które mi się najbardziej podobają, - zdjęcia ulubionych stylizacji np. z seriali, filmów, kampanii reklamowych znanych marek. Zgromadzenie takiej wiedzy będzie dobrą bazą do odpowiedzi na pytania bardziej zakupowe: gdzie to kupić, czym się kierować, czego unikać, na co wydać więcej, a co kupić "budżetowo". Jeśli ktoś jest architektem i z takiej analizy okaże się, że: - lubi beże i brązy, ale przełamane pomarańczem, - najlepiej czuje się w granatowych dżinsach 501, - na marynarkach i garniturach uwielbia kratę windowpane, bo zawsze przypominają mu okna w projektowanych biurowcach, - uwielbia zamszowe sztyblety, - nie uznaje koszul, - od lat uwielbia styl Steve McQueena, - ulubione marki to Barbour, Massimo Dutti, Levis, Marlboro Classic, Tommy Hilfiger, Gant, - lubi matowe i wintydżowe skóry (pasek do zegarka, pasek do spodni, torba na dokumenty). to proponowanie takiej osobie klasycznego granatowego garnituru, kilku koszul białych i błękitnych oraz skórzanych oxfordów będzie chybione. Taki gość będzie przebrany, a nie ubrany.
  5. Jeśli mówimy o cenach jakie klient faktycznie płaci, a nie cenach "z metki", to moim zdaniem w wielu przypadkach trudno europejskim markom przebić ceny liderów rodzimego rynku (Vistula, Bytom). U obu tych marek bez trudu można w środku sezonu kupić niezłe marynarki z dobrych włoskich tkanin za równowartość 85-100 euro (niby na metce 800-900 zł, ale niemal przez cały sezon można dostać rabat 50%, więc wychodzi 400-450 zł). Nie znam innych europejskich marek które mają takie ceny w środku sezonu, na całą kolekcję, przy pełnej rozmiarówce. Albo klasyczny płaszcz 100% kaszmir za 280 euro (Lantier ma w tym sezonie chyba 2 modele z rabatem wychodzi 1250 zł). Oczywiście nie każdy model tych marek jest wart uwagi, ale moim zdaniem dla kogoś kto rozpoczyna przygodę z modą męską z ograniczonym budżetem, trudno o lepszy stosunek ceny do jakości w kategorii marynarki, garnitury, płaszcze. Pomijam oczywiście outlety, wyprzedaże, yoox'y, aukcje internetowe itp.
  6. Co do trwałości nie jest to tak oczywiste. Mam czapki kaszmirowe z H&M Premium (cena detaliczna 129 zł, produkcja chińska) i brytyjskiej marki Black (cena detaliczna ok. 320 zł, produkcja szkocka) oraz JoE (cena detaliczna ok. 330 zł) i choć te dwie ostatnie są przyjemniejsze w dotyku i ogólnie wyglądają porządniej, to szybciej się kuleczkują. Są również lżejsze. Nie ważyłem ich, ale w ręce wyraźnie czuć, że te z H&M są cięższe, z grubszej włóczki.
  7. A w życiu! Ja tam podziwiam ich konsekwencję cenową
  8. Ale jak to? W "nowoczesnym" krawiectwie to tych butonierek jest dwie, trzy albo co najmniej jedna kolorowa
  9. Hestra: https://hestragloves.com/dress/en/gloves/collection/23260-steve/710/ albo Dents: https://www.dentsgloves.com/en/mens-gloves-driving/
  10. Coś w tym jest. Czy ktoś tu w ogóle na forum pokazywał buty GYW po wymianie podeszwy? A nowe buty co chwilę ktoś pokazuje Można się cieszyć, że sympatycy elegancji mają tak dobrą sytuację finansową, że nie muszą myśleć o wymianie podeszew, bo mają na tyle dużo par butów, że nie będzie to konieczne przez kilka lat.
  11. Przy butach tej klasy ja bym nie ryzykował. Chyba, że kupiłeś je okazyjnie i te 100 funtów zbliża się do ich ceny zakupu. Nawet jeśli kogoś w Polsce znajdziesz, to wyjdzie pewnie 20-30% taniej, a nie sądzę by było to zrobione lepiej niż przez firmę która robi tylko takie renowacje.
  12. A jaki to rozmiar? Bo wygląda na dość duży, co przy wydłużonym kopycie pogłębia problem opisany wyżej.
  13. Na wierzchu jeszcze marynarka, ale pod spodem docieplenie.
  14. mr.vintage

    TK Maxx

    Bardzo fajna, ale to kurtka inspirowana nie militarną M-65, lecz klasycznymi kurtkami motocyklowymi. Ze współczesnych marek najwierniejsi tej stylistyce są Barbour International i Belstaff.
  15. Sprawdź markę własną Klasycznych Butów, czyli La Zigne model 7748. Miałem je na sobie m.in. w tej sesji: https://mrvintage.pl/2018/03/black-tie-po-mojemu.html Nie jest to co prawda jakość skór jak w Loake, Yanko czy nawet Meerminach, ale moim zdaniem stosunek ceny do jakości jest przyzwoity.
  16. "Ja bardzo przepraszam, ale podejrzenia panów są całkowicie bezpodstawne. Ja niczym nie handluję. Ta pani przyszła do mnie w tym kożuchu i w nim wychodzi."
  17. Ładna kurtka na wyprzedaży w Pedro del Hierro, została elka: https://pedrodelhierro.com/pl/en/sale/men-sale/jackets/tailored-fit-suede-jacket/1883186.html?dwvar_1883186_color=50
  18. W mojej ocenie dość wąskie, ale dla mnie prawie wszystkie spodnie RTW są za wąskie na udach, również z SuSu.
  19. Niestety na chwilę obecną nie jesteśmy w stanie wprowadzić takich rozmiarów do sprzedaży. Z dotychczasowych doświadczeń Lancerto wynika, że jest to zbyt mała ilość klientów by takie rozmiary mogły się pojawić w kolekcjach limitowanych. Po prostu odszycie takich pojedynczych sztuk jest kilka razy droższe, więc nie udałoby się zachować tej samej ceny dla wszystkich rozmiarów. Marynarki w rozmiarach 188-194 cm oraz 170 cm są dostępne w regularnych kolekcjach Lancerto. No właśnie, wszystkim gustom nie sprostamy. Nasze doświadczenia z trzech wspólnych kolekcji pokazują, że im bardziej oryginalna krata, tym lepiej taki model się sprzedaje. Zależało mi też na tym, by ta kolekcja odróżniała się od standardowej kolekcji Lancerto. Oczywiście próbujemy powoli urozmaicać tę ofertę (nasze dwa granatowe klasyki, tweedy z zeszłego roku i szara marynarka teraz) i pewnie lekkie odejście od krat będzie nieuniknione w kolejnych sezonach, bo w świecie tkaninowym już widać trend na mikrowzory, ale krata nadal jest numerem jeden u topowych marek z segmentu smart casual. Lancerto działa na rynku już ponad 10 lat, więc ma tych danych całkiem sporo, tym bardziej, że ich flagowy produkt, czyli system Biznes Mix (garnitury z możliwością osobnego zakupu marynarki, spodni i kamizelki) jest dostępny w bardzo szerokiej rozmiarówce chyba od 164 cm do 194 cm i klatka piersiowa od 78 do 136 cm. Tych garniturów sprzedają tysiące każdego roku, co pozwala dość precyzyjnie określić najpopularniejsze rozmiary. Oczywiście można się zastanawiać czy klient "garniturowy" (zazwyczaj zakup okazjonalny lub do pracy wymagającej noszenia garnituru) to ten sam gość co klient "marynarkowy" (kupuje bo lubi się tak ubierać), ale nie sądzę by były tu jakieś duże różnice w proporcjach sprzedaży poszczególnych rozmiarów. No właśnie, w zasadzie wszystkie marki włoskie, francuskie, hiszpańskie bazują na rozmiarówce 46-60, czyli średni wzrost (odpowiednik 176-182 w koszulach), więc to nie jest wymysł Lancerto. Podobno ta rozmiarówka pozwala "ubrać" 80% mężczyzn, więc wiele marek odpuszcza sobie pozostałe 20%. Z różnych względów: ograniczona liczba sztuk (jak w naszej kolekcji); ułatwienia produkcyjne; względy ekonomiczne itd.
  20. Bo Olbiński (to chyba obraz jego autorstwa) zna się na rzeczy.
  21. Takich świadomych klientów jest może 5%. Pozostałe 95% nie wie co taka wszywka oznacza i niespecjalnie ich to interesuje. Na polskim rynku problemem jest też to, że wojna na promocje pomiędzy markami skutecznie dewaluuje znacznie takich detali, a bywa tak, że zamiast pomagać, utrudnia sprzedaż. Bo jeśli klient widzi np. w Bytomiu czy Lavardzie garnitur z wszywką VBC za 499 zł na wyprzedaży i zobaczyłby garnitur z wszywką VBC w Lancerto za 1499 zł, to sobie pomyśli "przecież to ta sama tkanina, a cena 1000 zł wyższa". Już ktoś u mnie na blogu pisał, że widział marynarki Mango z wełny VBC za 230 zł, dodając do tego argument, że nasze marynarki są za drogie, skoro inna firma sprzedaje "podobne" cztery razy taniej.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.