Wuj

Użytkownik
  • Zawartość

    634
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Ostatnia wygrana Wuj w Rankingu w dniu 30 Marzec

Wuj posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

1674

O Wuj

  • Tytuł
    Aktywista
  • Urodziny

Ostatnie wizyty

534 wyświetleń profilu
  1. Wybacz mój skrót myślowy - chodziło mi o to, że Sapkowski jako pierwszy tak umiejętnie połączył warsztat, realność postaci i dialogów oraz nawiązania do teraźniejszości z literatury "wyższej" oraz smoki, dupy i miecze z fantasy;) Wczoraj usiadłem do Wegnera, przeczytałem pierwsze opowiadanie - Honor Górala - i jest to dobre. Nawet gdzieniegdzie przypomina mi Sapkowskiego:)
  2. Parę lat temu przez przypadek widziałem go na Stadionie Narodowym, jak występował dla ok 100 osób z jakiegoś klubu emerytów (wynajęli jakąś większą salę, a ja akurat miałem w pobliżu spotkanie). Środek dnia w tygodniu, 100 emerytów z ogródków działkowych czy innej organizacji, a on grał jak dla rodziny królewskiej w Madison Square garden. I to z kilkoma osobami z akompaniamentu. Fortepian, trąbka, skrzypce - jechał na wszystkim jak murzyn z Nowego Orleanu. Jak strzelił "Lubię wracać..." to miałem ciarki i łzy w oczach. Gość po prostu. @Blondas ma rację: nadchodzą nieubłagane chwile żegnania się z artystami, którzy tworzyli muzykę popularną po wojnie (od ogólnie pojętego popu po rock'n'rolla) i przeżyli sex drugs & rock'n'roll. Za 10 lat nikogo nie będzie... No, może Keith Richards.
  3. Chlapnij na czarno, pójdą jak woda:)
  4. @Koval: tak, czytałem 2 lub 3 zbiory opowiadań, na plus zaliczyć trzeba sam świat i pomysł oraz zdecydowanie niesympatycznego głównego bohatera:) Ale brakowało mi jakos głównego wątku w tym wszystkim- nie wiem czy wyszło coś nowego, bo zatrzymałem sie pare lat temu w tej serii.
  5. Jedna rzeczą są preferencje miłosne Macrona, drugą jego kompetencje, trzecią postrzeganie takich rzeczy we Francji, a czwartą ogólna sytuacja polityczna we Francji. Żona Macrona jak na swój wiek wyglada na kawał dupy-lepiej niż większość koleżanek o 20 lat młodszych. Jasne-za pare lat to sie wszystko posypie, ale we Francji takie modele: starsza babka i młodszy gość są bardzo częste. Nie mówię, że o tym marzę, że w pełni popieram, ale każdy swoje poletko łóżkowe jakos ogarnia. Co do Macrona, to cv robi wrażenie. Być asystentem Ricoeura to nie jest hop siup. A ze Francja sie stacza i tylko chwile nas dzielą od dramatu, to fakt:) Zaraz bedą chcieli pracować 30h i mieć gwarancje poziomu życia jak w Katarze. @swordfishtrombone: wracaj chłopaku:)
  6. Ja zakupiłem Kaweco brass i jest to bardzo dobry zakup. Już ze trzy panie mecenas na spotkaniach pytały, czy mogą zobaczyć i dotknąć, po czym brały w ręce i bacznie oglądały całość.
  7. Gdy matka każe ci iść na biały tydzień elegancko, ale zaraz masz mecza i nie chce ci sie przebierac i... Ochota wita:)
  8. A kto z kolegów czytał Dagome Iudex Nienackiego? Historia powstania państwa polskiego, ale z takim "twistem", jak to sie teraz mówi. Ho ho ho, toż to mistrzostwo świata:) Jeśli ktoś myśli, że w grze o tron jest dużo krwi i wyuzdania, to musi przeczytać tę pozycję! Oj, zdziwiłem sie mocno, gdy ósmoklasistą będąc, znalazłem tę pozycję w bibliotece i wypożyczyłem, myśląc, że czeka mnie kolejna przygoda Pana Samochodzika. Od tamtej pory boję się kozłów i nie staję do nich plecami.
  9. Nie wierz Koledze @Dapi: czytaj Sapkowskiego i zacznij od zbiorów opowiadań, bo tam zaczynają się wątki, kontynuowane w sadze. Czyli miecz przeznaczenia i ostatnie życzenie.
  10. Dziękuję Panowie. Teraz tylko czekać na dostawę i modlić się o chłodniejsze lato, bo przecież nie wytrzymam do jesieni, żeby ich nie założyć:)
  11. Ja bym powiedział, że właśnie odwrotnie - Sapkowski to stara szkoła mistrzów, którzy z obierania cebuli zrobia majstersztyk. Ci "nowi" to właśnie blichtr Prady - na zewnątrz ochy achy złoto, wielkie światy, tysiące postaci, a w środku wydmuszka. Choć jak przeczytam tego Webbera, to się przekonam. Formoza z wielkim nosem, który kiedyś był seksowny:) No skrót myślowy, bo Paszko dostał sójkę w bok i kopa w klejnoty:) Dziś wracam znowu do sagi - namówiliście mnie!
  12. Tę akurat przeczytałem w jakiejś takiej maleńkiej książeczce Sapka, wydanej chyba nawet pierwszą serią Geralta. Była tam też opowieść o "ojcu Geralta" i Kościeju. Potęgą Sapka jest też mocarny humor - rzadko zdarza mi się płakać ze śmiechu podczas czytania, a niektóre akcje, m.in. z Granicy Możliwości (rozmowa Yennefer z krasnoludem, Borch i te...no...dziewice!), opisy, dialogi, nawiązania do innych dzieł literatury i naszej historii, albo pierwszy tom Narrenturm (walka w zamku Paszka Rymbaby i ukaranie wyniosłą wzgardą...:) - Mistrzostwo!!! Tekst o ukaraniu wyniosłą wzgardą sam często stosuję w życiu Żeby nie było, że jestem jakimś kapłanem-wyznawcą Boga ASa - uważam, że ostatnia "powieść" o Geralcie to typowy skok na kasę. Z sagi i opowiadań mogę sypać fragmentami i postaciami jak z rękawa, a z tamtej książki nie pamiętam nawet głównego wątku...
  13. ... Nadchodzą... @R50 dostał foty z salonu... Słyszycie ten pomruk znad Balatonu?
  14. @wally @Avallach @dziko dobra, jutro zamawiam tego wengera, Arsena czy Wagnera i zobaczymy. Choć patrząc na listę najlepszego polskiego fantasy, z którego połowę przeczytałem i było średnio, to cienko to widzę;) Ja mam po prostu spaczenie po Sapkowskim, który ma rewelacyjny warsztat i jest erudytą, każda postać, która pojawia sie choćby na jednej stronie jest bardziej wyrazista od bohaterów grubych tomiszcz (vide Vuko z Lodowego Ogrodu). Potrafi zachować zdrowy rozsądek w krainie magii, co jest bardzo trudne dla większości pisarzy tego typu. To jest po prostu kawał światowej literatury tego rodzaju - uważam, że po serialu n Netflixie jest szansa na jeszcze większą popularność na świecie . Co donpozostalych, to mam wrażenie, że panowie od polskiego fantasy mają pomysły na przygody bohaterów, których starcza ma pierwszy tom, ale brak talentu powoduje, że zamienia się to w jakiś bełkot po pewnym czasie. Kilka razy dawałem szansę Pani Cherezinskiej (coś tam o polskim średniowieczu), ale gdy zacząłem czytać, jak to polskim partyzantom w książce Legion "wesoło bulgotał kociołek na skrzącym się żywo ogniu", to pomyślałem, że jeszcze tak nisko nie upadłem, żeby takie rzeczy czytać. @dziko - ja czytałem większość magazynów fantasy / sf w latach 90'. Z tamtych lat w pamięci utkwiły mi tylko 3 opowiadania: pierwsze o wielkim kosmicie, który spadł na ziemię, a z jego ciała zaczęto produkować jakiś fantastyczny narkotyk, drugie o żywych bunkrach: żołnierzach na stałe połączonych z umocnieniami, których zostało tylko dwóch i jeden postanawia popełnić samobójstwo. trzecia to SF Sapkowskiego, który na kilku stronach pozamiatał cała konkurencję jednym opowiadaniem, po czym stwierdził, że SF go nudzi i nie bedzie pisał:) Bestia najgorsza i Amnezjak? Spróbuję, bo te epitety, którymi potraktowałeś te pozycje są jak komplementy:) Z tego typu klimatów (a może bardziej horrorów w pozytywnym znaczeniu) polecam Łukasza Orbitowskiego: bardzo dobre opowiadania i super książka (już normalna fabuła) Inna dusza, za która zasłużenie zgarnął paszport polityki. Dla osób z lat 80yych pozycja obowiązkowa. Poza tym Pan Łukasz słucha metalu, uczęszcza ma siłownię i kiedyś strzeliliśmy piwerko w Warsie:)
  15. To może coś polecisz, bo ja od czasu kilku potężnych zawodów w tym obszarze, ten rodzaj literatury musiałem odpuścić. Wszyscy polecali Achaję - po pierwszym tomie myślałem - łaaaaał, niezłe. Drugi tom - hmmm, jakaś pomyłka? Tom trzeci - ktoś mnie robi w ciula. Pan Lodowego ogrodu - pierwsze 50 stron - ok, ok, nieźle nieźle. Dalej - ok, trochę zwalniamy, kolejne tomy - żarty nad żartami. Z czytelnika.