Jump to content

cez

Użytkownik
  • Content Count

    9
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

About cez

  • Rank
    Zwykły
  1. @Damiance ciekawe spostrzeżenia. Z moich obserwacji wynika (co kiedyś w jednej ze swoich wypowiedzi podkreślił Macaroni) że istotne jest też doświadczenie osoby która zbiera miarę. Absolutnie nie twierdzę że pracownicy Da Vinci takowej wiedzy nie mają, jednak sporo do myślenia dała mi wizyta w salonie Emanuel Berg i zdjęcie miary do kolejnego zamówienia: zauważyłem drobne różnice w metodyce ściągania miary, a co za tym idzie wymiary były inne od tych z Da Vinci. Biorąc pod uwagę że Berg i Da Vinci to ta sama szwalnia, to jeśli wystąpią różnice przy porównaniu obu koszul to mogą być spowodowane dwoma czynnikami: - doświadczeniem i wiedzą osoby zbierającej miarę, - korpusem (modelem) koszuli (niestety nie wiem czy Berg i Da Vinci używają tych samych korpusów). Za miesiąc może będę mądrzejszy w tej kwestii. Generalnie nie zrażam się do Da Vinci - tak jak wspomniałeś, idealna koszula może być kwestią "wypracowania poszczególnych wymiarów". @Macaroni Na przymiarce nie było wiele do poprawiania: właśnie owa nieszczęśliwa fałdka w okolicach ramion i zebranie materiału pod pachami (te okolice były nieproporcjonalnie szerokie w stosunku do okolic talii). Gdy przy odbiorze zauważyłem tę fałdkę to Pani która akurat "przejęła" moje zamówienie wykonała naprawdę sporą pracę żeby ją wyeliminować (zbieranie materiału z pleców nic nie dało, zbieranie materiału z okolic kołnierza - również bez rezultatu) - jednak ostatecznie bez sukcesu. Jeśli po kilku praniach koszula zacznie układać się inaczej (lepiej), to dam znać.
  2. Przyglądając się pięknemu obuwiu na wystawie pracowni przy ulicy Chmielnej 10 w Warszawie w myślach doprecyzowywałem szczegóły swojego pierwszego zamówienia: czarne, skórzane wiedenki, z przedłużonymi noskami, z delikatnym nadającym lekkości butom sztuprem. Kilka zdań zamienionych z Panem Tadeuszem utwierdziło mnie w przekonaniu że zamówienie spełni moje oczekiwania – Pan Tadeusz zmierzył moje stopy, stworzył ich obrys i zajęliśmy się dookreślaniem szczegółów: - wysokość obcasa ma mieć 3,5 cm, - żebym podczas chodzenia zbytnio nie „stukał” obcas będzie miał małą gumową powierzchnię amortyzującą, - brzegi przyszwy po zasznurowaniu buta mają się ze sobą stykać (całkowicie przykrywać język). Podczas zdejmowania miary stóp dowiedziałem się że mam w nich troszkę za luźne więzadła, co przełoży się na konstrukcję butów. W tym miejscu dodam, że Pan Tadeusz dysponuje wiedzą nie tylko w zakresie tworzenia butów ale także anatomii stóp (wspólnie z jednym z ortopedów prowadził obserwację zachowania i „pracy” stopy podczas normalnego chodzenia, podczas chodzenia z ciężarem itp). Gołym okiem widać, że Pan Tadeusz jest prawdziwym ekspertem w swojej branży, a przy tym cechuje Go wielka pasja. Chapeau bax! Na koniec zamówiłem jeszcze prawidła (robione specjalnie pod te buty – niestety nie z drewna cedrowego), po czym dowiedziałem się że normalnie na buty czeka się około 5 tygodni, natomiast z uwagi na sezon urlopowy moje zamówienie zostanie zrealizowane 3 tygodnie później. [Odbiór] Zgodnie z deklarowanym przez Pana Tadeusza terminem, buty mogłem odebrać po 8 tygodniach. Zanim opiszę wrażenia, kilka fotografii gotowego produktu jaki odebrałem: Cóż mogę powiedzieć słowem zakończenia? Skóra doskonałej jakości (polska, cielęca) oraz nieprawdopodobna dbałość o szczegóły (piękne obszycia) sprawiają że już teraz wiem, że będą to moje ulubione buty. Jeśli chodzi o wygodę noszenia to uczciwie muszę przyznać że podczas chodzenia nic mnie nie uwiera a cała stopa ma świetne, stabilne podparcie. Dla osoby która dotychczas kupowała buty „z półki” jest to niesamowita różnica. Już teraz wiem, że kolejne zamówienie butów u Pana Tadeusza jest tylko kwestią czasu – następnym celem będą angielki!
  3. Na początku dwa słowa wyjaśnienia i przeprosiny za ciągłe odkładanie terminu podsumowania – niestety, nie było to moją winą, duża ilość zamówień jaką miało ostatnio Da Vinci wydłużyło czas realizacji zamówienia. Dalsze opóźnienia wynikały z konieczności wykonania poprawek w gotowej koszuli. Po tych wszystkich perturbacjach wreszcie koszula trafiła w moje ręce, przejdźmy zatem do rzeczy... Materiał (z fabryk Thomasa Masona) jest kapitalny jakościowo, nie mam do niego najmniejszych zastrzeżeń: miły w dotyku a poziom „gniotliwości” akceptowalny. Od dziś przed każdym zakupem koszuli będę szczególną uwagę zwracał na tkaninę z której jest uszyta – poziom referencyjny zdecydowanie ustanowiła koszula od Da Vinci. Wykończenie jest również staranne: szwy równe i estetyczne; znalazłem bodaj trzy czy cztery miejsca gdzie nić nie była przycięta i lekko sterczała, ale nie zaburza to generalnego pozytywnego wrażenia. Poziom spasowania: cóż, jest to jedyna płaszczyzna na której nie jestem w pełni zadowolony. Niestety, koszula lekko marszczy się (powstaje fałdka) między ramionami a szyją – ciężko mi stwierdzić czy wynika to z budowy samego korpusu koszuli, czy też ja sam cechuje się pewną asymetrycznością obręczy barkowej którą zniwelować może dopiero koszula full bespoke. A może problem tkwi w sposobie i doświadczeniu osoby która zbierała ze mnie miarę? Trudno ocenić, gdyż jest to moje pierwsze zamówienie tego typu - w mojej ocenie kolejne zamówienia (tym razem Emanuel Berg - wiem, ta sama szwalnia co Da Vinci) dadzą odpowiedź na powyższe pytania. Podsumowując, pierwsze bardzo pozytywne wrażenie na razie ustąpiło miejsca rozczarowaniu. Skąd taka sroga ocena? Chyba oczekiwałem innego efektu końcowego (idealnego spasowania jakiego nie dałaby mi żadna koszula "z wieszaka"). Tak czy tak, z ostateczną oceną spasowania wstrzymam się jeszcze chwilę – chcę zobaczyć jak koszula będzie się zachowywała po 3 – 4 praniach.
  4. Podsumowanie raportu najprawdopodobniej będzie pod koniec przyszłego tygodnia - sezon urlopowy oraz spora ilość zamówień wydłużyły czas odbioru zamówienia. Mam już za sobą pierwszą przymiarkę po której stwierdziłem że koszula musi wrócić do szwalni celem naniesienia poprawek (marszczenia w okolicy karku oraz dziwna deformacja w okolicy pach). Z ostateczną oceną oczywiście wstrzymam się do odbioru, więc jeszcze proszę o chwilę cierpliwości.
  5. to że nie wyświetlają się zdjęcia jest chyba związane z faktem że mam za mało postów i w takim przypadku forum 'blokuje' zdjęcia. Tym niemniej proszę na napisie "Image" wcisnąć prawy przycisk myszy i wybrać opcję "Pokaż obrazek w nowym oknie" lub podobną, w zależności od przeglądarki. Prawdopodobnie za tydzień kolejna część relacji...
  6. Również chętnie przeczytałbym opinie dotyczące garniturów Carl Gross, a dodatkowo opinie dotyczące garniturów Oscar Jacobson - dziś w Royal Collection widziałem ciekawy srebrno stalowy, o klasycznym kroju. Co ciekawe guziki przy mankietach były rozpinane, co widuję rzadko w garniturach w podobnym przedziale cenowym. PS. dziś w warszawskiej Galerii Mokotów otwarty został salon Emanuel Berg.
  7. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na tak zadane pytanie - ostateczna cena jest warunkowana chociażby materiałem (a jego ceny zaczynają się - jeśli mnie pamięć nie myli - od 400 zł za metr). W podsumowaniu raportu podam cenę swojej koszuli.
  8. [Wstęp] aleja Szucha 16, upalne lipcowe popołudnie. Skwar. Żar leje się z krystalicznie czystego warszawskiego nieba... „Pamiętaj, żeby koszula była możliwie najbardziej oddychająca” powtórzyłem sobie w myślach przecierając wilgotne czoło. „Na forum Macaroni Tomato użytkownicy pisali, że dżentelmen się nie poci, cóż, chyba nie jestem dżentelmenem” ponuro pomyślałem. Nieśmiało wystukuję w domofonie numer do pracowni Da Vinci... Cel: zakup pierwszej koszuli szytej na miarę... [Mnogość możliwości] Drzwi do pracowni otwiera mi Pan Marcin – Konsultant. Po przywitaniu i pytaniu „Czego się Pan napije?” przechodzimy do salonu – w pomieszczeniu jest chłodno, cicho, spokojnie – powiedziałbym: kojąco. Na półkach starannie poukładane intrygujące materiały w różnych kolorach, wzorach i o różnych fakturach. Siadam na wygodnym krześle, upijam łyk wody o którą uprzednio poprosiłem. Pan Marcin krótko i rzeczowo opowiada o warunkach zamówienia po czym oddaje mi głos abym mógł wyartykułować swoje oczekiwania; koszula ma być: [*:16b3i8rl]biała,[*:16b3i8rl]klasyczna,[*:16b3i8rl]oddychająca,[*:16b3i8rl]bez udziwnień.Po moim koncercie życzeń rozpoczynamy komponowanie koszuli. Pan Marcin prezentuje próbnik z materiałami, uczciwie przyznaję: jest z czego wybierać! Począwszy od grubości materiału (z cieniuteńką, delikatną bawełną egipską na czele), przez jego fakturę. Ostatecznie – nie ukrywam, po rekomendacji Pana Marcina - wybieram materiał oznaczony w próbniku jako „Royal Oxford”. Kołnierzyk – tu także oczekiwałem klasyki. Po chwili zastanowienia, wybór padł na model Paris: http://img132.imageshack.us/i/kolnierzyk.png/ Wybór mankietu był najłatwiejszy – bez zastanowienia wybrałem francuski - przepiękny: http://img195.imageshack.us/i/mankiet.png/ Zrezygnowałem z kieszeni na piersi, natomiast w kwestii plisy zdecydowałem się na płaską: http://img444.imageshack.us/i/plisa.png/ w kwestii formy formy pleców wybór padł na wariant gładki: http://img35.imageshack.us/i/plecy.png/ W międzyczasie wybraliśmy wygląd guzików, a na koniec monogram – poprosiłem o monogram zrobiony srebrną nicią, po wewnętrznej stronie kołnierzyka. [Miara] Po tym gdy Pan Marcin skrupulatnie wynotował wszystkie moje oczekiwania, rozpoczęliśmy zbieranie wymiarów: obwód klatki piersiowej, mankietu, talii i bioder, obwód i rozpiętość ramion. Następnie zostałem poproszony do przymierzalni, celem przymierzenia dwóch koszul „z wieszaka” żeby dokładnie określić proporcje poszczególnych części „mojej” koszuli. [Już po...] Moja pierwsza wizyta w studio Da Vinci dobiegała końca. Pan Marcin dokonał podsumowania zamówienia, po czym poinformował mnie, iż za około 3 tygodnie czeka mnie pierwsza przymiarka koszuli, która jeśli choć w minimalnym stopniu nie będzie gdzieś pasowała, niezwłocznie zostanie poprawiona. Nie ukrywam, że taka dbałość o klienta w mojej ocenie winna być praktykowane także w innych branżach... Na koniec ucięliśmy sobie luźną, kilku minutową pogawędkę o materiałach, butach i poszetkach po czym pożegnaliśmy się i opuściłem studio... Gorące, letnie powietrze buchnęło mi w twarz... cdn prawdopodobnie na początku sierpnia...
  9. Witam Państwa serdecznie, zarówno bloga jak i forum śledzę od dłuższego czasu - wszystkie materiały, przemyślenia i opinie tu zawarte są dla mnie wielką skarbnicą wiedzy i wielokrotnie mnie inspirują. Chcąc wnieść coś do społeczności - jak również oddać swoisty hołd pracy którą wkłada Pan Macaroni Tomato - planuję publikować na forum swoje własne raporty z zamówień; już teraz zapraszam do zajrzenia do pierwszej części raportu "[Raport] Klasyczna biała koszula" znajdującego się w "Przewodniku miejskim". Z biegiem czasu będę wątek aktualizował i uzupełniał o opisy i fotografie. Jeśli forma raportów się sprawdzi, to planuję przygotować podobny dotyczący zamówienia butów u Pana Januszkiewicza. kłaniam się, cez
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.