Skocz do zawartości

Zajac Poziomka

Użytkownik
  • Zawartość

    3356
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Ostatnia wygrana Zajac Poziomka w Rankingu w dniu 9 Luty

Zajac Poziomka posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

10434

O Zajac Poziomka

  • Tytuł
    Aktywista

Informacje o profilu

  • Płeć
    Not Telling
  • Lokalizacja
    Warszawa

Ostatnie wizyty

12009 wyświetleń profilu
  1. Filozofia ubioru

    Nie sądzę, żeby istniała jedna prosta odpowiedź. Najogólniej "po prostu tak czuję". Myślę, że to wypadkowa wielu rzeczy, żeby wymienić tylko kilka (na pewno nie wszystkie): mojego poczucia estetyki, wychowania, zarobków, środowiska w którym się obracam... Tego typu czynników jest bardzo dużo, trochę za dużo żeby nadać temu ścisłą formę funkcji, która w zależności od użytych argumentów zwróci maksymalną wartość jaką dana osoba jest w stanie wydać na daną rzecz. Chociaż w dzisiejszych czasach sieci neuronowych, logiki rozmytej i uczenia maszynowego...kto wie
  2. Filozofia ubioru

    Wydawało mi się, że z tego co napisałem jasno wynika, że według mnie nie ma co "racjonalizować" takich decyzji. Ja mam takie podejście, że jeżeli mi się jakieś ubranie podoba, stać mnie na nie i mam ochotę je kupić, to po prostu kupuję - bez dorabiania do tego ideologii i wmawiania sobie że to jest inwestycja i że na pewno mi się zwróci. Jedynym moim "zyskiem" jest przyjemność z noszenia takiego ubrania i jest to dla mnie wystarczające. Są też rzeczy które mi się bardzo podobają (np. drogie zegarki, czy buty John Lobb), ale nie na tyle żeby przyjemność z ich posiadania usprawiedliwiała dla mnie ich cenę - i takich rzeczy nie kupuję, bez dorabiania do tego historyjek. Akurat tak się składa, że w najbliższym czasie będę potrzebował kilku garniturów... i pewnie przynajmniej część z nich to będzie bespoke. Ale nie zamierzam się oszukiwać, że to usprawiedliwiony wydatek, bo "bespoke robi różnicę". Robię to tylko dla siebie, do pracy nadałyby się równie dobrze garnitury Vistula czy Bytom.
  3. Filozofia ubioru

    @Kamil1987 Pisałeś o kupowaniu garniturów za 1000+ dolarów. Ja wiem, że dobrze dopasowany, ładny garnitur warto mieć. Ale na rozmowę o pracę w 99,5% przypadków naprawdę starczy dopasowany garnitur (np. SS) za 300-400 dolarów. Dlatego pisałem, że kupowanie takiego za 1000 to żadna inwestycja (w sensie - nie przynosi wymiernych korzyści). A o branży naukowej w USA jakieś tam pojęcie mam (choć nie o biotechnologii)
  4. Filozofia ubioru

    @Whitesnake Nie chciałem demonizować, nie pracowałem nigdy w Londynie i opierałem się na tym co słyszałem od znajomych i na różnych artykułach, które czytałem. Ale raczej z wiarygodnych źródeł, typu BBC, a nie internetowych pudelków. Pierwszy z brzegu artykuł na ten temat: http://www.bbc.co.uk/news/uk-37244180
  5. Jakie buty mam dziś na sobie

    O wiele bardziej niż skóra groszkowa russian calf przypomina skóra typu hatch grain, np. Utah od EG: (zdjęcie sklepowe https://gentlemensfootwear.com/products/pre-order-edward-green-dover-in-burgundy-utah)
  6. https://camiceriaolga.it/en/camicie/build/fabrics/10 Np. materiały Q-0116 Q-0115 TQ-0209 TQ-0217 I cała masa innych. Ceny 55-75 EUR (te za 75 to głównie tkaniny Thomas Mason), dodatkowo za 8 EUR możesz mieć perłowe guziki. Wyslimowane mogą być jak tylko chcesz, w końcu to online MTM. Wykonanie dobre ale bez szału, to nie są koszule premium. Tym niemniej są dużo lepiej wykonane od CT. Powiedziałbym, że po prostu warte swojej ceny. Jakbyś zamawiał, daj znać może też bym coś wziął i moglibyśmy się podzielić kosztami wysyłki.
  7. Filozofia ubioru

    Bez urazy, ale na rozmowie kwalifikacyjnej raczej nie będzie miało znaczenia czy masz garnitur za 1000+ dolarów, czy za 300 dolarów. Są oczywiście wyjątki np. banki inwestycyjne (i to nie wszędzie, raczej w miejscach typu Londyn). A nawet i tam trzeba być ostrożnym, bo ich "dress code" jest dużo bardziej skomplikowany niż po prostu "ubierz się bardzo drogo i elegancko". Często bardzo drogich garniturów i zegarków "nie wypada" nosić zanim nie osiągniesz odpowiedniego szczebelka w korporacyjnej hierarchii. Oczywiście nie zniechęcam do kupowania drogich i ładnych ubrań, tylko nie nazywajmy tego proszę "inwestycją w siebie i w przyszłą pracę". No chyba że akurat pracujesz w jednej z nielicznych branż w jednym z nielicznych miejsc, gdzie marka garnituru naprawdę ma znaczenie.
  8. Jakie buty mam dziś na sobie

    @Tanatos70 gdzieś czytałem, że w Cleverley mieli prawo pierwokupu tych skór, potem kupowali inni twórcy bespoke (np. Bemer), a do marek RTW trafiały już najgorsze kawałki i że skóra tych New&Lingwood które chciałeś kupić wygląda na żywo fatalnie, dużo gorzej niż russian calf używana do butów bespoke.
  9. Zastanawiam się nad kupnem

    Brzydkie buty, ja bym zwrócił.
  10. Producenci, marki butów: Yanko

    Szczerze mówiąc to nie przychodzi mi do głowy żadna inna konfiguracja, do której te buty by pasowały. Ale tu faktycznie wyglądają świetnie.
  11. Jakie buty mam dziś na sobie

    @Kamil1987 jeżeli chodzi i bespoke, to przepięknych split toe derby jest całe mnóstwo. Obłędne robi Hiro Yanagimachi.
  12. Jakie buty mam dziś na sobie

    @Tanatos70 świetne buty, gratulacje! Z C&J bardzo ładny jest jeszcze model Hardwick. Natomiast najładniejsze w mojej opinii split toe derby RTW robią Saint Crispin (mod 575 w Russian Calf) oraz Edward Green (Dover). Na trzecim miejscu postawiłbym ex aequo Vass Kaan oraz J.M. Weston demi-chasse, które akurat dziś mam na sobie:
  13. Show Me Your...(Benevento) Pants, a powiem Ci kim jesteś :)

    @dziko świetnie leżą na Tobie te spodnie, zazdroszczę!
  14. Show Me Your...(Benevento) Pants, a powiem Ci kim jesteś :)

    To teraz powiedzcie mi kim jestem
  15. Aspekty szycia bespoke

    Bez przesady z tym "dark webem", forum dressedwell nie jest takie znów nieznane i ukryte. Sam przypadek zamówienia w B&Tailor jest dla mnie zadziwiający. Już po drugiej czy trzeciej nieudanej iteracji powinni wkroczyć i zareagować właściciele i spróbować coś zrobić osobiście, zamiast po raz kolejny posługiwać się pośrednikiem - co w tym wypadku ewidentnie nie działało. Tym bardziej, że przecież sami zaproponowali uszycie tej marynarki i chyba chcieli to zrobić w celach promocyjnych, a musieli mieć świadomość, że jeżeli nie zrealizują tego zamówienia poprawnie, to wyjdzie antyreklama. Jedyne wytłumaczenie jakie przychodzi mi do głowy, to że po prostu uznali że znacząca większość ich klientów to osoby nie czytające blogów modowych, mające w nosie w Pitti Uomo (np. azjatyccy biznesmeni). W związku z tym stwierdzili, że zła recenzja na blogu nie zaszkodzi w znaczący sposób biznesowi i dlatego B&Tailor zlekceważyli sprawę.
×