mayor Opublikowano 7 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 7 Stycznia 2019 Koszule non -iron ,wrinkle-free mają włókna bawełny stabilizowane przy pomocy formaldehydu.,Wrażliwość skóry na ten związek chemiczny jest rożna .,Jeżeli ktoś się czuje komfortowo w takich koszulach to nie znaczy ,że każdy musi .,Jednemu służy, drugiemu nie.,Taki W.I. Lenin leży we formalinie prawie 100 lat i jest zadowolony ( nawet starzeje się wolniej), A Stalin (niby większy twardziel od Lenina) wytrzymał niewiele ponad 8 i pół roku 3 Cytuj
h8r3d Opublikowano 2 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2019 Czy koszule non-iron charakteryzują się taką delikatną sztywnością i "szeleszczeniem" w porównaniu do innych? Mam dwie takie koszule (min wólczanka) ale żadna z nich nie była firmowana jako non-iron. Obie są bawełniane. Cytuj
Blondas Opublikowano 3 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2019 Mam tylko non iron od Charlesa Thyrwitta i żadna nie jest sztywna ani szeleszcząca. Normalna, miękka bawełna. 1 Cytuj
Awopiotr Opublikowano 7 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2019 W dniu 2.02.2019 o 20:51, h8r3d napisał: Czy koszule non-iron charakteryzują się taką delikatną sztywnością i "szeleszczeniem" w porównaniu do innych? Mam dwie takie koszule (min wólczanka) ale żadna z nich nie była firmowana jako non-iron. Obie są bawełniane. Dobrze to opisałeś. Są to bardzo subtelne różnice, ale bawełna poddana tej chemicznej obróbce robi się sztywniejsza. Zaprasowania fabryczne np. rękawy są niemożliwe do rozprasowania. Chwyt tkaniny jest lekko śliski. Dla mnie nie jest to przyjemny materiał. Oczywiście nie ma jakiejś wielkiej tragedii, kilka takich koszul znosiłem, a i teraz mam jeszcze dwie do wykończenia, ale więcej się nie zdecyduję na ich zakup. Taką koszulę i tak też trzeba uprasować - nawet po starannym rozwieszeniu i wysuszeniu. Prasowanie zajmuje tyle czasu co w wypadku zwykłej, dobrej bawełny. Nie widzę zalet non-iron, easy-Iron, easy care, iron fast, itd. Ale spróbuj sam. Diabeł tkwi w szczegółach. 1 Cytuj
Mamrot Opublikowano 7 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2019 Mam jedną easy-iron od Olgi. Nie wiem czy materiał był stabilizowany formaliną, ale w składzie ma 2% xla. Materiał jest bardziej "lejący się" mimo średniej gramatury i delikatnie bardziej błyszczący, coś jak różnica między zwykłą bawełną w skarpetkach a merceryzowaną, posiadam też nie easy-iron, które błyszczą się bardziej. W moim przypadku (nie jestem pedantem) po rozwieszeniu na wieszaku, prasuję tylko kołnierzyk i mankiety. Ja nie widzę przeciwskazań przed zakupem następnej. Jeżeli po kilkunastu praniach efekt się nie zatraci, to kupię ich więcej. Sennym koszmarem prasowacza okazał się materiał Olgi Triple ply od Thomas Mason. Materiał piękny, ale ten egzemplarz będę oddawał do pralni, nich się inni męczą. Mam półprofesjonalny zestaw do prasowania, który wszystko do tej pory rozkładał na łopatki, niestety w tym przypadku słabo daje sobie radę. Cytuj
h8r3d Opublikowano 7 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2019 4 godziny temu, Awopiotr napisał: Dobrze to opisałeś. Są to bardzo subtelne różnice, ale bawełna poddana tej chemicznej obróbce robi się sztywniejsza. Zaprasowania fabryczne np. rękawy są niemożliwe do rozprasowania. Chwyt tkaniny jest lekko śliski. Dla mnie nie jest to przyjemny materiał. Oczywiście nie ma jakiejś wielkiej tragedii, kilka takich koszul znosiłem, a i teraz mam jeszcze dwie do wykończenia, ale więcej się nie zdecyduję na ich zakup. Taką koszulę i tak też trzeba uprasować - nawet po starannym rozwieszeniu i wysuszeniu. Prasowanie zajmuje tyle czasu co w wypadku zwykłej, dobrej bawełny. Nie widzę zalet non-iron, easy-Iron, easy care, iron fast, itd. Ale spróbuj sam. Diabeł tkwi w szczegółach. Zamówię kiedyś z ciekawości non iron z CT Shirts i zobaczę czy jest jakaś różnica. Miałem okazję się spocić we wspomnianą koszule wólczanki podczas niemożebnego upału w lecie - po tym doświadczeniu na pewno nikomu bym nie polecił. Przylepia się do ciała jak worek foliowy. Cytuj
flozbi Opublikowano 7 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2019 Koszule szyte pod marką Wólczanki są najniższej jakości, może stąd to przykre doświadczenie. Lambert jest kilka klas wyżej i to już są dla mnie akceptowalne koszule, na średnim poziomie. Cytuj
popescu Opublikowano 7 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2019 Lambert/Lantier wole od CT. Charles ma zbyt nisko wszyte pachy, co dla mnie je kompletnie dyskwalifikuje. O potańczeniu w nich mogę zapomnieć, przy pierwszych nie mam tego problemu. A Wólczanka podstawowa to syf. Cytuj
O.v.K. Opublikowano 11 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2019 Trochę na uboczu CMDNS przypomniała mi się niegdysiejsza dyskusja o kołnierzykach button down w koszulach L+MrV i chyba niestety skłaniam się ku stwierdzeniu, że są one nie najlepiej wykrojone. O ile w Osovskim kołnierzyki bd układają się od początku bardzo ładnie i szybko tworzą zgrabny łuk wokół węzła krawata, to w L+MrV jest z tym słabo, przynajmniej w moim egzemplarzu - materiał wybrzusza się po jednej stronie po całej długości przedniej krawędzi (po drugiej tworzy ów ładny łuk). Trochę zniwelowałem ten efekt przeniesieniem guzików, ale nie całkiem. Szkoda, bo poza tym to naprawdę ładne, dobrze wykonane koszule (opinia na podst. jednej posiadanej sztuki i kilku obmacanych :)) Ciekaw jestem, co wejdzie na wiosnę... Cytuj
dziko Opublikowano 17 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2019 Wpadła mi ostatnio w ręce bardzo ciekawa koszula, na dodatek trochę przypadkiem Upolowana oczywiście na Yooxie, włoska marka Borsa, nie znana mi wcześniej i raczej niszowa, bo ciężko cokolwiek o niej znaleźć. Wykończona bardzo ładne, acz brak jakiejś topowej ręcznej roboty, na zawieruszonej metce cena 168 euro, materiał to lekki casualowy chambray. Ale czym ta koszula zaskakuje to piękny one-piece collar (nie zauważyłem tego podczas zamawiania, wydawał mi się po prostu ładnym włoskim kołnierzykiem) rzecz niezwykle rzadko spotykana w RTW. Wykonane zostały też sloty na usztywniacze, gdyby ktoś chciał nieco sformalizować i „spłaszczyć” optycznie kołnierzyk. Ogólnie koszula jest wykończona na wysokim poziomie, tutaj np. wykończenie zakładek w mankiecie. 2 Cytuj
eduardo Opublikowano 22 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2019 https://www.bytom.com.pl/p-bh2-44-15b-koszula-bh2-44-15b https://www.bytom.com.pl/p-bh2-44-15a-koszula-bh2-44-15a pojechali z tymi rozmiarami...... Cytuj
Piotrwawa Opublikowano 7 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2019 Pytanie do kupujących koszule w Emanuel Berg. Czy zauważacie pogarszająca się jakość materiałów koszul RTW? Szczególnie w ostatnich kilkunastu miesiącach? Jestem kibicem i klientem tej marki praktycznie od jej początków, taki lokalny odzieżowy patriotyzm, jednak w ostatnim okresie zacząłem się zastanawiać czy aby nie jestem zbyt tolerancyjny. Pomijam ograniczony wybór kołnierzyków (80% asortymentu to dwa rodzaje), w stosunku do nie tak odległej przeszłości i ich „miniaturyzacja”, ale to pewnie trend modowo popytowy. Oczywiście usługa MTM nie ograniczyła zbytnio dostępności materiałów, ale w tej cenie gdzieś koszule dobrej jakości dostać można. Wracajac do pytania. Czy podzielacie moje zdanie czy po prostu się zestarzałem i szukam przysłowiowej dziury...? Cytuj
Piotrwawa Opublikowano 7 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2019 Oczywiście w dalszym ciągu uważam, ze w tej cenie, a szczególnie promocyjnej są bezkonkurencyjni Cytuj
domixon Opublikowano 14 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2019 Chyba jeszcze w tym temacie nie było nic o koszulach nowej marki Rafaa Bauerahttps://gunsandtuxedos.com/pl/55-koszule Jakieś doświadczenia własne? Koszule są made in Belarus. Cytuj
Servetch Opublikowano 14 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2019 A nie przypadkiem "wyprodukowane na Białorusi"? Cytuj
domixon Opublikowano 14 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2019 5 minut temu, Servetch napisał: A nie przypadkiem "wyprodukowane na Białorusi"? Mogłem w cudzysłów wziąć. A dokładnie na metce jest "Wyprodukowane w Białoruś. Made in Belarus." 1 Cytuj
Mr. M Opublikowano 17 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2019 Witam, kontynuując wątek z poprzedniej strony (głównie o CT) orientuje się ktoś jakiej jakości są koszule Lamberta z wykończeniem easy care? Chciałem kupić kilka koszul do pracy w promocji druga gratis, ale miałem już koszule bytom z takim wykończeniem i niestety nie wspominam tego dobrze, zwłaszcza w upalne dni. Skończyło się na tym, że używałem ich głównie zimą i jesienią. Wizualnie podobała mi się też koszula z Wólczanki, ale raz kupiłem jedną na próbę na wyprzedaży i jakościowo jednak mocno odbiegały, widzę, że na forum opinie są podobne i piszecie, że lepiej dołożyć do Lamberta. Cytuj
YoJoe Opublikowano 17 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2019 Materiały moich koszul Lamberta easy care charakteryzowały się dość śliskim, mało przyjemnym chwytem i w cieplejsze dni również były mało komfortowe. 1 Cytuj
Le_Char Opublikowano 23 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2019 Witam serdecznie, Może ktoś z Państwa borykał się z takim problemem, który mnie dręczy, a teraz to już nawet irytuje, bo rozprawia się bezlitośnie z moim portfelem. Otóż kłopot polega na tym, że od pewnego czasu (miesiąca-dwóch) wszystkie koszule rwą mi się na lewym łokciu. Udało mi się dojść, że bezpośrednio jest to spowodowane opieraniem się na łokciach i co ciekawe, postanowiłem przeprowadzić na uszkodzonej koszuli i nigdy nie rozrywa się na prawym łokciu, nieważne jakbym się starał. Dodam, że wcześniej takich przypadłości nie miałem i dotyka to każdej koszuli niezależnie od marki (głównie Bytom i CT, ale "skasowałem" w ten sposób też Milera i E. Berga). Czy ktoś ma może jakiś pomysł na to, jak pozbyć się problemu? Z góry dziękuję. Cytuj
pi_senny Opublikowano 23 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2019 Nie opierać się na łokciach? Cytuj
Le_Char Opublikowano 23 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2019 33 minuty temu, pi_senny napisał: Nie opierać się na łokciach? Jak to się mówi, łatwiej mówić, trudniej zrobić. Mi chodzi akurat o znalezienie może jakiejś nieoczywistej przyczyny, bo to raczej nietypowe, że koszule, które przez miesiące, a nawet lata funkcjonowały jak należy nagle się porwały przez jedną rzecz i to jeszcze zawsze rwą się w tym samym miejscu i tylko z jednej strony (na prawym łokciu mogę opierać się, ile mi się żywnie podoba i nic się nie stanie). Cytuj
Dyjamentowski Opublikowano 23 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2019 Wrzuć kilka fotek. Spojrzymy z zainteresowaniem. Cytuj
zimmermann Opublikowano 23 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2019 Rozwiązanie może być tylko jedno: 2 Cytuj
Dan Opublikowano 23 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2019 11 godzin temu, Le_Char napisał: Jak to się mówi, łatwiej mówić, trudniej zrobić. Mi chodzi akurat o znalezienie może jakiejś nieoczywistej przyczyny, bo to raczej nietypowe, że koszule, które przez miesiące, a nawet lata funkcjonowały jak należy nagle się porwały przez jedną rzecz i to jeszcze zawsze rwą się w tym samym miejscu i tylko z jednej strony (na prawym łokciu mogę opierać się, ile mi się żywnie podoba i nic się nie stanie). Bawiąc się w detektywa to może nastąpiła jakaś zmiana w Twoim otoczeniu, np. coś się stało z podłokietnikiem w aucie i szarpie Ci rękaw. Cytuj
Ropóh Opublikowano 23 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2019 13 godzin temu, Le_Char napisał: Jak to się mówi, łatwiej mówić, trudniej zrobić. Mi chodzi akurat o znalezienie może jakiejś nieoczywistej przyczyny, bo to raczej nietypowe, że koszule, które przez miesiące, a nawet lata funkcjonowały jak należy nagle się porwały przez jedną rzecz i to jeszcze zawsze rwą się w tym samym miejscu i tylko z jednej strony (na prawym łokciu mogę opierać się, ile mi się żywnie podoba i nic się nie stanie). Może po prostu coś Ci się stało z lewym łokciem Przeprowadź kontrolowany eksperyment, w którym momencie koszula się uszkadza, zwłaszcza że jak twierdzisz dzieje się to zawsze w tym samym miejscu. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.