-
Postów
1 148 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
27
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Servetch
-
Ta koszula ma normalną długość koszuli przeznaczonej do włożenia w spodnie. Czemu nie chcesz jej tak nosić? To wygląda lepiej.
-
Więc mogę chyba uznać, że historia mojej reklamacji została zakończona. Wraz z wielkim Shoe porozumieliśmy się i w ramach zadośćuczynienia zwrócili mi połowę kwoty naprawy, 500 złotych, w gotówce.
-
Jak tam ostatnio z nimi? Rozważam kolejna parę jeansow od Black Horse Lane a oni do kwoty brutto brytyjskiej dorzucają jeszcze unijny VAT.
-
Buty naprawili i zwrócili na początku maja natomiast nie mogę doprosić się rozsądnej rekompensaty za całą sytuację. Zdecydowanie nie świadczy to dobrze o zakładzie.
-
W międzyczasie, po wielu prośbach i żądaniach wraz z oświadczeniami dotyczącymi wezwania do zwrotu wartości butów Wielki Shoe buty odesłał po naprawie reklamacyjnej. Ostatecznie opóźnienie wyniosło 3 miesiące, wymagało z mojej strony wielu ponagleń i ciągłego monitorowania statusu. Buty naprawione są poprawnie, tak jak powinno być to zrobione od samego początku, niestety zakład nie poczuwa się do odpowiedzialności za straty wynikające z opoźnienia i mojego zaangażowania w egzekucję reklamacji proponując jedynie voucher na przyszłe usługi. Jest to dla mnie nieakceptowalne, bo nie wiem, czy chcę im w dalszym ciągu powierzać swoje buty.
-
Jasne, to było tutaj: Reklamowana para
-
I teraz zastanawiam się, czy istnieje jeszcze jakaś szansa wyegzekwowania naprawy. Wyznaczyłem im czas do 30.04 na odesłanie butów. Potem dostaną grzeczne lecz stanowcze pismo dotyczące zwrotu zapłaconej kwoty i zadośćuczynienia za zniszczone buty.
-
Sytuacja nabiera rumieńców. Wielki Shoe butów w dalszym ciągu mi nie odesłał, za to konieczną naprawę opisuje coraz barwniej. Buty zostały odesłane im w połowie lutego, ta wiadomość jest z 20 kwietnia.
-
Ostatnia informacja jaka mam, z polowy marca, to taka, ze teraz naprawa reklamacji zajmuje się szewc zajmujący się zwykle butami miarowymi.
-
Mała kontynuacja mojej przygody z Wielkim Shoe. Właśnie mija osiem tygodni od odesłania butów. Miały być gotowe po trzech, nie mam żadnych informacji o postępie prac. Mamy wiosnę, moja zona jest coraz bardziej zaniepokojona o swoje buty.
-
Marynarkę odebrałem już wiosna zeszłego roku, ale teraz ją odprasowałem, więc podzielę się efektem końcowym. Spodnie także bespoke, ten sam zakład.
- 8 odpowiedzi
-
- 12
-
-
[WARSZAWA], Pracownia Krawiecka "Zaremba"
Servetch odpowiedział(a) na Maciej Zaremba temat w Przewodnik miejski
Podczas przymiarek zazwyczaj to on je prowadził w kwestii technicznej. -
[WARSZAWA], Pracownia Krawiecka "Zaremba"
Servetch odpowiedział(a) na Maciej Zaremba temat w Przewodnik miejski
Mam jak najlepsze wrażenie ze współpracy z p. Biłkiem z czasów jego pracy u Zaremby. Chętnie bym coś nowego u niego uszył. -
-
Skoro już zostałem wywołaby do tablicy. Wielki Shoe poprosił o odesłanie butów, mają zdaje się wymienić w nich wszystko poza cholewką w ramach reklamacji. Będę informował co dalej.
-
-
[WARSZAWA], Buczyński Individual Tailoring - MTM
Servetch odpowiedział(a) na gribojedow temat w Przewodnik miejski
1400 złotych za koszulę MTM to skandal. W renomowanym włoskim zakładzie bespoke koszula to raczej 250€ -
Myślę, ze tu właśnie leży klucz do zrozumienia tej dyskusji. Tutaj są pasjonaci, którzy widza różnicę miedzy butami ze skory naturalnej a korygowanej. Miedzy ubraniami, które są w dobrym rozmiarze a takimi, w których kołnierz przylega tak jak powinien a szerokość ramienia marynarki jest o to poł centymetra szersza, żeby zbalansować sylwetkę. Wchodząc na to forum i szukając butów na ślub otrzymujemy odpowiedzi podane z takiego punktu widzenia a nie jakiegoś uśrednionego dla populacji. Tak samo będzie na innych forach specjalistycznych (popatrzcie na kawę).
-
Tu się nie zgodzę. Od lat noszę buty właściwie wyłącznie GYW, poza butami specjalnymi (sportowymi, turystycznymi). Nierzadko robię w nich po kilkanaście tysięcy kroków dziennie. Na wakacjach zdarza się sporo więcej. Buty noszę po kilkanaście godzin dziennie. Tak, wymagają sporo dbałości. Tak, wszystkie co najmniej zelowalem, w niektórych wymieniałem podeszwę. Ale buty GYW nie są niewygodne. To zależy od kopyta, producenta i konkretnego typu.
-
Czyli typowa przygoda z włoskim sklepem ? Pół roku czekałem u Luca Avitabile na wymianę rękawów w dwóch koszulach. Tyle mieli pracy.
-
Opowiesz coś więcej o przygodzie z Violą? Shibumi zaczynało jako Shibumi Berlin. Ale na pewno nie ma 100 lat. Zastanawiam się czy poza dzianiną, która jest chyba taka sama, mogą się jakoś różnić konstrukcją (wkładem).
-
Rozglądam się za dzianym krawatem "Zig Zag". Znalazłem dwóch producentów, Shibumi Firenze i Viola Milano: https://www.violamilano.com/?s=Zig+Zag https://shibumi-firenze.com/search?q=Zigzag&resources[type]=product%2Cpage%2Carticle&resources[limit]=6&resources[options][unavailable_products]=last&resources[options][prefix]=none Wyglądają na tyle podobnie, ze mam silne podejrzenie, ze to ten sam produkt. Jedyna różnica, to Shibumi twierdzi, ze szerokość to 7.5 cm. Viola opisuje swoje jako 7 cm. Czy uważacie, ze z jakiegoś powodu te z Shibumi są lepsze (różnica w cenie to 120 EUR vs 90, wiec znacząca)?
-
Także chętnie posłucham.
-
Dokładnie. Problem polega na tym, ze o ile zamsz jest praktycznie niewrażliwy na warunki zimowe (po impregnacji) to degraduje się poprzez wycieranie i wyświecanie. Szczególnie unikam prowadzenia w nim auta. Kaloszy nie lubię, bo niszczą połysk na butach. Kupiłem jesienią zamszowe buty ze "storm welt", które służą mi na warunki przeciętne. Na najgorsze mam stare, ciemnobrązowe Oxfordy Carminy, wytarte i wyświecone, którym już raczej nic nie zaszkodzi. Dalej pasują do flaneli, tweedu ale są już po prostu niewrażliwe na warunki.
