Skocz do zawartości

Dan

Użytkownik
  • Zawartość

    375
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

324

O Dan

  • Tytuł
    Aktywista

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Dan

    Producenci, marki butów - Crockett & Jones

    @Wodzu przyłączam się do opinii :). Tak w ogóle to miałem okazję mierzyć Brecony i jest to mój cel zakupowy nr 1 na następną jesień i zimę. Też noszę 10 i w tym rozmiarze but ma taką fajną delikatną masywność. Super buty @Mamrot, gratulacje!
  2. Dan

    Suit Supply

    Mam Washington 52 przy podobnej klatce i trochę więcej w pasie :). Dla Ciebie sądzę, że powinien być w sam raz.
  3. Dan

    Trickers

    Trickers Woodstock mam w takim samym rozmiarze co np. Yanko na 960 (10,5 UK). W ramach benchmarku to np. Loake Chester wziąłem pół numeru mniejsze, czyli 10, bo w 10,5 pływałem. Trickersy porównując do np. Y na 915 są na pewno bardziej obszerne w danym rozmiarze, ale cały rozmiar w dół to chyba nie przejdzie...
  4. Dan

    Alfred Sargent

    Ogólnie jest tak jak piszesz... Niemniej z racji, że mają wpływ na swój produkt, jego kształt, jakość, a jest on tylko wytwarzany przez różne fabryki obuwnicze to myślę, że można powiedzieć, że Herring robi buty. Po prostu mają taki niezintegrowany model biznesowy. W sumie często stosowany w dzisiejszych czasach. Analogicznie nie można byłoby powiedzieć, że Ikea zrobiła ramkę na fotografię, bo de facto zrobiła to fabryczka X, w polskim województwie Y, zaś Zaremba nie zrobił garnituru MTM, bo wg źródeł internetowych outosourcuje to do jakieś manufaktury we Włoszech itp. itd.
  5. Dan

    Alfred Sargent

    Jak na to patrzę to sam się zastanawiam czy mam równo pod kopułą Na usprawiedliwienie to jak już kupiłem te tańsze Herringi Keswick (załączam porównanie z Coniston) to było mi się ciężko zdecydować na drugie podobne. Ale z czasem przezwycieżyłem to ! Keswicki są szersze, bardziej toporne i służą już od kilku lat głównie w sytuacji ryzyka napotkania roztopów, soli itd. Zresztą sporo przeszły i dlatego uważam, że Herring robi przyzwoite buty.
  6. Dan

    Alfred Sargent

    U mnie było tak, że z 8 lat temu natrafiłem na Coniston i się zakochałem :). Kosztowały wówczas z tego co pamiętam z 340 funtów, ale jak napisałeś kurs był wyższy. Ponieważ nałóg się wtedy dopiero kształtował to zdecydowałem się zakupić Herring Keswick (podobne), ale i tak ciągle gapiłem się na Conistony. Ten przykład pokazuje, że nie warto iść w zamienniki Później też zacząłem myśleć o AS Cambridge (w sieci są zdjęcia gdzie wyglądają też fajnie). I pewnie znów bym się skusił, ale na szczęście to kopyto AS mi nie leży. W ostatnich latach kurs się obniżył, ale cena Coniston wzrosła aż o 100 funtów... bilans - Conistony kosztują kilkaset złotych drożej. Na szczęście Berg ma black friday a Mastercard program lojalnościowy z bonem do Berga :). Kumulując, finalnie Conistony kosztowały mnie na poziomie Yanko. 8 lat czekania, ale najlepszy zakup w historii nałogu
  7. Dan

    Alfred Sargent

    A nie odwrotnie? Mi się oba modele podobają, ale na Conistony chorowałem przez blisko 8 lat
  8. Dan

    Alfred Sargent

    Z tego opisu wnioskuję, że jesteś już co najmniej na progu uzależnienia :). Witaj w klubie :). Zgadzam się z przedmówcami, że na dobrych butach raczej oszczędności wprost się nie osiągnie. Sądzę ponadto, że z zamiłowaniem do butów jest tak samo jako z innymi gadżetami. Po prostu chce się coś mieć i to jak najlepsze i jak najszybciej :). Ponadto ironią naszych czasów, doby konsumpcjonizmu i dużego wyboru jest to, że zaspokajając potrzebę, czyli kupując coś z kręgu ulubionych gadżetów, często już następnego dnia czujemy spadek nastroju, bo w głowie pojawia się myśl, że mogliśmy zakupić jednak coś innego lub lepszego (nawet teoretycznie) albo zaczynamy już myśleć o kolejnym zakupie. Podsumowując, osobiście staram się okiełznać tego demona zakupów :), ale doszedłem do wniosku, że jak już kupować to najlepsze buty z możliwych. Przynajmniej nie rodzi mi się w głowie myśl dzień po zakupie, że mogłem kupić jednak lepszy produkt. I tak znalazłem się na półce AS czy CJ. Minus jest taki, że rzadziej będę mógł udawać się na zakupy. Ale i tak się cieszę, że nie ciągnie mnie do bespoke czy butów z jeszcze wyższej półki :). W mojej głowie ww. półka spełnia najwyższe moje subiektywne wymagania
  9. Dan

    Jakie buty mam dziś na sobie

    Angielsko-włoska współpraca- CJ i flanelowe Boggi.
  10. Dan

    Producenci, marki butów: Meermin

    Zakładam, że piszesz o rozmiarze właśnie 10.5. To by się zgadzało, bo ja mam stopy ok. 28.7 cm, więc mam trochę luzu. U Ciebie musi być na styk. Każdy ma inną wrażliwość dot. dopasowania. Oczywiście są inne jeszcze zmienne tj. kształt stóp, kopyta, podeszwa i jej materiał też może wpływać na przestrzeń czy nawet przeszycia, medaliony itd.
  11. Trochę żartując intrygujące podsumowanie, skoro do 6 na 8 zakupów masz negatywny komentarz... Moja przygoda z MiMe ogranicza się i zarazem ograniczy się do portfela, który jest ciekawie zaprojektowany, ale skóra moim zdaniem jest średnia i niezbyt ładnie się starzeje oraz swetra, który się popruł na szwach. Podsumowując sądzę, że za fajnym pomysłem nie idzie jakość materiałów i wykonania, pomimo wielkich słów marketingowych o luksusie i wyjątkowości.
  12. Dan

    Producenci, marki butów: Yanko

    Mam 2 pary Yanko na 960 i porównując do innych butów to kopyto nie jest masywne, choć faktycznie takie wrażenie sprawia na zdjęciach.
  13. Dan

    Jakie buty mam dziś na sobie

    Yanko. Skóra dosyć cienka, ale kopyto jak na trzewiki smukłe i do garnituru ok.
  14. Dan

    Jakie buty mam dziś na sobie

    AS Howard. Przy minusowych doceniam bardzo dobrej jakości grubą skórę w tych trzewikach.
  15. Dan

    Trickers

    Rzekłbym, że nawet toporne to wzornictwo :). Ale taki ich właśnie urok. To czołgi. Mam Trickers Woodstock i są to ulubione moje buty (oczywiście w swojej klasyczno-awangardowej klasie, tzn. do garnituru wizytowego bym ich nie założył). Na drugim miejscu są Loake Chester. Z tym, że Trickers mają niesamowicie mięsistą skórę. Mam je już pewnie z 6-7 lat, wiele przeszły, ale po ostatniej wizycie u szewca, który odświeżył obcas i podeszwę wyglądają jak nowe. Moim zdaniem ze względu na jakość skóry i sposobu wykonania ich cena w okolicy C&J jest jak najbardziej odpowiednia. Mam C&J i są też rewelacyjne, ale powiedzmy, że na inne okazje. Natomiast Alfred Sargent Howard, które posiadam umieściłbym stylistycznie pośrodku. W jakimś wątku ostatnio była ciekawa dyskusja na temat filozofii budowania kolekcji butów. Każdy ma jakieś indywidualne potrzeby (np. mieć jak najwięcej :), ale w ostatnim czasie zaczynam odczuwać potrzebę minimalizmu w zakresie otaczających przedmiotów. Reasumując gdybym od początku miał zacząć tę przygodę to przeskoczyłbym wiele modeli i marek pośrednich i skupił się na węższej liczbie różnych modeli spośród marek właśnie takich jak Trickers, AS i C&J. Tak też zamierzam długookresowo kształtować politykę wymiany i zakupów :).
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.