pirat Opublikowano 19 Kwietnia 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2016 Jak na pirata przystało kolejny rum: Cytuj
lubo69 Opublikowano 4 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2016 Miałem okazję wczoraj podczas proszonej kolacji w Szwajcarii degustować Tesseron XO Exception Lot 29. Jest to jedyny koniak, któremu Robert Parker przyznał maksymalną notę 100 punktów, blend mocno wiekowych trunków, sięgających nawet 100 lat. Wrażenia? Niezwykle złożony aromat, smak przebogaty, nie palący, ale mocny, a jednocześnie łagodny (to chyba nie ma sensu, ale naprawdę tak smakuje). Bardzo długi finisz. Nie jest to łatwy napitek i przez te sto lat sporo się tam zadziało; każdy łyczek smakował inaczej. Żałuję że nie jestem doświadczonym koneserem, mógłbym to lepiej opisać. Dżentelmeni o pieniądzach podobno nie rozmawiają, ale o cenach owszem, zatem napomknę, że butelka to koszt zbliżony do pary butów u Kielmana. Doznania w sumie też zbliżone, tylko krótsze. Najwyższa półka. 9 Cytuj
damiance Opublikowano 4 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2016 Ehh ... mają rozmach ci szwajcarzy Cytuj
arsen Opublikowano 8 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2016 Może nie z takim rozmachem jak @lubo69 Próbka Lagavulin 16 dzięki uprzejmości @Allbryk . Świetna whisky. Osobiście bardzo lubię Laphroaig, tutaj mamy do czynienia z czymś równie ciekawym ale jednak zupełnie inne doznania. 4 Cytuj
Kyle Opublikowano 23 Lipca 2016 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2016 Nie pamiętam, czy kiedyś wspominałem, ale szkocka do mnie zupełnie nie przemawia, w przeciwieństwie do burbonów. W nawiązaniu do tego - nowe butelczyny się zameldowały 4 Cytuj
blekit Opublikowano 24 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2016 Czy wybiera się ktoś na Festiwal Whisky, który zaczyna się w Jastrzębiej Górze w najbliższy piątek? Cytuj
dziko Opublikowano 24 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2016 @Kyle - ja mam podobnie, no może z małymi wyjątkami (Laphroaig ), może się na jakąś degustację umówić Poniżej prezent urodziny od Żony (z lewej) i dzisiejszy imieninowy (z prawej): 2 Cytuj
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. damiance Opublikowano 24 Września 2016 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoś Opublikowano 24 Września 2016 w temacie zdominowanym przez "rudą wódę na myszach" chciałbym polecić Wam rum. bardzo ciekawa pozycja dla początkujących entuzjastów jak ja. Botucal / Diplomatico Reserva Exclusiva, z Wenezueli. Składa się z rumów leżakowanych do 12 lat (proporcja jak zazwyczaj jest zagadką ) O złożonym smaku, dość słodki (na co zwracają uwagę koneserzy wyższej półki, że rum jest dosładzany aby trafić w gust szerszego audytorium, ), ale dzięki temu jest większa szansa, że posmakuje również kobiecie (w przeciwieństwie do whisky, która nie jest w stanie pobić rumu w tej konkurencji). Opis ze strony producenta: Cytuj Diplomático Reserva Exclusiva is an elegant and complex sipping rum, carefully crafted from the purest of sugar cane honeys. It is delicately distilled in ancient copper pot stills and aged in small oak casks for up to twelve years. Marrying a unique body with excellent balance has made it a reference for rum lovers and connoisseurs throughout the world. Tasting notes: Colour: amber. Nose: complex and characterful, with notes of maple syrup, orange peel, brown sugar and liquorice. Mouth: sweet toffee fudge and a seductive and elegant finish. Generalnie wysoko oceniany w rankingach. Biorąc to wszystko pod uwagę oraz relatywnie przystępną cenę (dobra cena w Polsce to ok. 170 pln; wersja z 2 kieliszkami droższa) jest to butelka warta rozważenia. Jeżeli - jako entry level - rozważaliście zakup popularnego Bacardi, lepiej dołożyć drugie tyle i cieszyć się znacznie lepszym trunkiem [wiem - porada w stylu dołóż 2x tyle i kup Yanko ]... chyba, że planowaliście zrobić rum z polokoktą w kubańskim stylu to Botucala szkoda. Poniżej moja flaszka, w której już niebezpiecznie blisko dna , jak widać ma ładny design - dodatkowy punkt od estetów - i zatyczkę z korkiem. 11 Cytuj
Jamjest Opublikowano 1 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2016 Panowie pytanie od laika. Nie pijam whiskey,no może czasem jak nie ma nic lepszego. Kilka lat temu dostałem butelke jw blue label. Kurzy się gdzieś na półce i czeka na wypicie/wylanie.Niemniej z ciekawości - czy to jest jakiś wyjątkowy specjał?Ten który to wręczal niby zachwalal ze wyjatkowe itd. Pytanie drugie jak długo to można przechowywać? U mnie chyba z 5 lat już leży. 1 Cytuj
eye_lip Opublikowano 1 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2016 Wypić i zapomnieć. Leżenie mu nie szkodzi, jakbyś jednak zamierzał poczekać na spotkanie forumowe 2 Cytuj
Jamjest Opublikowano 1 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2016 Czyli wychłeptanie tego z cola nie będzie wielką zbrodnią? :)W sensie nie ominą mnie wielkie doznania smakowe dostępne nielicznym? Cytuj
Jamjest Opublikowano 1 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2016 4 minuty temu, xkoziol napisał: Ja też nie pijam, co Ty pijasz lepszego? Nalewkę własnej produkcji: 1. Bierzesz jedną część spirytusu 2. Łączysz z drugą częścią spirytusu 3. Odstawiasz żeby się przegryzło Części nie muszą być równe;) 3 Cytuj
White Haven Opublikowano 2 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 2 Października 2016 23 godziny temu, Jamjest napisał: Czyli wychłeptanie tego z cola nie będzie wielką zbrodnią? :)W sensie nie ominą mnie wielkie doznania smakowe dostępne nielicznym? Jak ci nie żal whisky za 700 zeta mieszać z colą to pewnie. Puść ją lepiej do ludzi. Cytuj
Clovis Opublikowano 7 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2016 Bardzo dżentelmeńskim napitkiem jest austriacki Stroh 80%. Jest to rum o typowym dla rumu smaku i zapachu oraz powalającej oczywiście mocy. Do czego się nadaje? Otóż gentleman powinien być zawsze przygotowany na różne sytuacje. A Stroh 80 nadaje się zarówno do picia saute (no, z trudem), jak i jako dodatek do rozgrzewających napojów (herbata w górach lub nad zimnym morzem), oraz jako rozpałka do ogniska (ten woltaż zapewnia już normalny zapłon). Wyjeżdżając w trudny teren, na nocowanie w jurtach, szałasach i na wrzosowisku, biorę ze sobą piersiówkę tego likworu, która służy mi do wszystkich wymienionych celów. Nie jest bardzo drogi, a jakże uniwersalny. Serdecznie polecam. Aha, istnieją też wersje osłabione tej mikstury, np. 60%. Oczywiście nie można traktować ich poważnie. 4 Cytuj
damiance Opublikowano 7 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2016 @Clovis mam oko na ten trunek, ale chciałbym potwierdzić jeszcze inne alternatywne zastosowanie, bo z jurt i szałasów nie korzystam - więc w moim przypadku odpada. Pytanie o wersję 80%. Czy można przypisać jej następujące zastosowanie? Cytuj Silny środek przygotowujący skórę do malowania (nałożenia nowej farby, nowego wykończenia). Usuwa starą farbę (stare wykończenie skóry). Po zastosowaniu skóra staje się matowa i porowata umożliwiając skuteczną i głęboką aplikację nowego barwnika. Preparat pozwala na optymalne wiązanie nowej farby z malowaną powierzchnią skóry. Polecany przed zastosowaniem farby na bazie alkoholu (...) Cytuj
Clovis Opublikowano 7 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2016 1 minutę temu, damiance napisał: @Clovis mam oko na ten trunek, ale chciałbym potwierdzić jeszcze inne alternatywne zastosowanie, bo z jurt i szałasów nie korzystam - więc w moim przypadku odpada. Pytanie o wersję 80%. Czy można przypisać jej następujące zastosowanie? Sądzę, że przynajmniej powinno się wypróbować. Ale uwaga: może lekko barwić. 1 Cytuj
damiance Opublikowano 7 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2016 dzięki za odpowiedź, sprawdzimy z @eye_lip przy najbliższej sposobności, najpierw na juchcie bo egzotyka szkoda w razie niepowodzenia Wygląda na to, że istnieje niezły zamiennik dla oryginalnego produktu o podanym powyżej opisie http://multirenowacja.pl/zmywacz-do-skor-decapant-100ml-saphir.html Cytuj
Clovis Opublikowano 7 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2016 Ale nie podają, ile ma procent. Cytuj
damiance Opublikowano 7 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2016 nieważne, Stroh jest bardziej wszechstronny 3 Cytuj
Wuj Opublikowano 24 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2016 Czy Wam też zapach Stroha kojarzy się z jakąś maścią/aerozolem z dzieciństwa na skaleczenia? Kto przypomni mi nazwę, tego wspomnę dziś przy porcji Glenfiddicha 18YO:) Cytuj
arsen Opublikowano 31 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2016 Ostatnio polubiłem koniaki odstawiając tymczasowo whisky, na stole Lheraud VSOP. ps. foto przy okazji treningu fotografowania szkła, trunków itp. Bardzo specyficzna dziedzina fotografii produktowej. Trzeba popracować jeszcze nad uwypukleniem tego co najważniejsze w butelce 2 Cytuj
CzyDe Opublikowano 31 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2016 Próbowałeś stosować filtr polaryzacyjny? Czasem nadmiar refleksów zabija zdjęcie szklanych przedmiotów (chociaż równie często dodaje charakteru). Cytuj
Clovis Opublikowano 31 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2016 Armeńskie koniaki, nazywane brandy przez resztę świata. Zwykle jest to duża klasa, wydaje się że żelazna kurtyna i (przeważnie uzasadniona) pogarda dla jakości większości produktów sowieckich pozbawiła ten trunek należnego uznania. Osobiście wolę od francuskich, przynajmniej tych popularnych. Aha, kieliszek nie mój 1 Cytuj
Koval Opublikowano 17 Listopada 2016 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2016 Ty tak poważnie? ...Dobry rum ma sam z siebie tak bogatą paletę smaków, że nie trzeba go 'zaprawiać'. Osobiście bardzo lubię cynamon i raz (2 lata temu) kupiłem sobie 'Fireball' na bazie whisky - do dziś nie mogę go 'zmęczyć'.... Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.