Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Piłem Knob Creek. Bardzo przypadł mi do gustu i jest to dość popularny bourbon. Ciekawe jak jest z tym small batch. Pewnie small batch tylko dużo jest tych batches ;) Nie wiedziałem też że wygrał ”Best Bourbon” at the 2015 San Francisco World Spirits Competition.

Opublikowano

Jeśli mam być szczery, to o ile generalnie lubię alkohol, w tym dobrą wódkę, o tyle bimber mnie odrzuca. Nie widzę absolutnie żadnego powodu, żeby go pić, poza ekonomicznym.

 

To znaczy tylko, że nigdy nie piłeś dobrego bimbru :) Technicznie rzecz biorąc - whisky jest bimbrem leżakowanym w dębie. WIele destylarni oferuje czystą "bazę do whisky" przed zalaniem do beczek również w komercyjnej sprzedaży - nuty zapachowe są złożone, a sam trunek jest fantastyczny. Jednocześnie - nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w domowych warunkach uzyskać praktycznie czysty etanol, na chromatografie wychodzący czyściej niż kupny spirytus. Tak więc jeżeli bimber odrzuca to po prostu był zły bimber :)

 

Argument ekonomiczny pasuje mi do tej teorii - bo dobry bimber czasem wcale nie wychodzi taniej od kupnej wódki, wręcz przeciwnie. Może być po prostu drastycznie lepszy. Tyle, że definicja bimbru u nas w Polsce jest mocno płynna, i kojarzy się to z najpodlejszymi efektami destylacji ze stodoły :)

  • Oceniam pozytywnie 6
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Na wieczór. Marka była opisana już w tym wątku wcześniej.

Miałem przyjemność spróbowac Dictadora 25yo, doslownie jednego łyka... ale w ogóle nie przypominał mi smaku rumów, które piłem do tej pory. Był pyszny! Co prawda było to na festiwalu whisky, więc doznania mogły być trochę "przekłamane", ale zapamiętałem go jako trunek, który co najmniej warto spróbować.
Opublikowano

U mnie podobnie, Laphroaig 10 to moja ulubiona whisky. Po wypróbowaniu już kilku innym trunków z Islay pozostaje faworytem. Korci mnie jeszcze w kierunku Lagavulin 16. Portfel tylko się na razie opiera, ktoś mnie odwiedzie i napisze że nie warto? ;)

Opublikowano

U mnie podobnie, Laphroaig 10 to moja ulubiona whisky. Po wypróbowaniu już kilku innym trunków z Islay pozostaje faworytem. Korci mnie jeszcze w kierunku Lagavulin 16. Portfel tylko się na razie opiera, ktoś mnie odwiedzie i napisze że nie warto? ;)

 

Warto mieć butelkę. Nie każdemu podchodzi ale spróbować trzeba.

  • 2 tygodnie później...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.