4inHand

Alkohole dla gentlemana

710 postów w tym temacie

Panowie,

jedną z moich pasji są alkohole mocne. Szczególnie pociąga mnie whisky słodowa (single malt whisky), ale nie odmawiam bourbonom, koniakom, calvadosom, rumom i innym destylatom starzonym.

Ponieważ alkohole nieodłącznie wiążą się z życiem gentlemana chciałbym wiedzieć jakie alkohole mocne najbardziej Was pociągają.

Proponuję abyśmy w wątku tym nie dyskutowali o winie i piwie. Zagadnienia te są pokrewne, ale tak odmienne, że należą się im osobne tematy na forum.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oj tak, Single malt to coś niesamowitego. Zwłaszcza kiedy słucham siedząc w pubie, z dużym wyborem [50 rodzajów] whisky, obserwuję ludzie zamawiających podwójnego Walkera z colą :)

Moi faworyci Caol Ila, Glenfiddich i Macallan

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Fajnie zobaczyć, że ktoś czuje temat.

Ja uwielbiam single malty, ale nie uważam, że blendy nie mają racji bytu. Powiem więcej, w warunkach pubowo/barowych świetnie spełniają swoje zadanie.

Osoby, które chciałyby wdrożyć się w to zaganienie zachęcam do zapoznania się z poniższym linkiem:

http://open-bar.pl/alkohole/scotch-whis ... ie/177/210

Dla transparentności dodam, że to mój portal, ale linka nie zamieszczam w celach reklamowych tylko informacyjnych.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie ma nic złego w whisky z colą. Nic a nic. Oczywiście są whisky, które się do coli nie nadają, ale liczba osób, które je rozpoznają i doceniają w odniesieniu do reszty jest taka sama jak relacje wieszak/bespoke.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem amatorem nalewek. Ich produkcja to piękny staropolski zwyczaj, który od dwóch lat sam staram się kultywować. Po ostatnich nalewkach (pigwówka i wiśniówka) przymierzam się do zrobienia ratafii. Czyli nalewki, do której po kolei dodaje się owoce sezonowe w miarę kolejności dojrzewania. Innymi słowy - czekam na pierwsze truskawki :).

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem amatorem nalewek. Ich produkcja to piękny staropolski zwyczaj, który od dwóch lat sam staram się kultywować. Po ostatnich nalewkach (pigwówka i wiśniówka) przymierzam się do zrobienia ratafii. Czyli nalewki, do której po kolei dodaje się owoce sezonowe w miarę kolejności dojrzewania. Innymi słowy - czekam na pierwsze truskawki :).

Szacunek!

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście dobry scotch to podstawa ale nie pogardzę też burbonem czy brandy. Osobiście jestem wielkim fanem win francuskich, węgierskich oraz mołdawskich. Ostatnimi czasy namiętnie umilam sobie wieczory czystym angielskim ginem. To jest właśnie to. Z tych tańszych polecam Saegrams gin a z tych już klasę wyżej to Bombaj lub Beefeater. Natomiast nawet pod groźbą rozstrzelania nie pozwolił bym podać sobie "ginu" lubuskiego.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście dobry scotch to podstawa ale nie pogardzę też burbonem czy brandy. Osobiście jestem wielkim fanem win francuskich, węgierskich oraz mołdawskich. Ostatnimi czasy namiętnie umilam sobie wieczory czystym angielskim ginem. To jest właśnie to. Z tych tańszych polecam Saegrams gin a z tych już klasę wyżej to Bombaj lub Beefeater. Natomiast nawet pod groźbą rozstrzelania nie pozwolił bym podać sobie "ginu" lubuskiego.

A znasz jenever?

http://open-bar.pl/alkohole/jenever-his ... ie/175/208

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie. Ale powiem szczerze, że mnie nim zaintrygowałeś.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie. Ale powiem szczerze, że mnie nim zaintrygowałeś.

Tak naprawde w Belgii i Holandii to zwykly alkohol do upijania. Najpopularniejsza marka to BOLS (bo wódka BOLS jest tylko w PL i HU), która produkuje też sławny Advocaat.

Są jednak leżakowane wersje jeneveru, które smakują już zupełnie inaczej. Są pełne i złożone w smaku. Powiedziałbym, że to taki ginowy 'single malt'.

Jakość ginu zależy od tego czy ekstraktu z jagód jałowca po prostu dodano, czy destylowany alkohol jako para przechodził przez komorę z jagodami jałowca i ziołami, ekstrahując z nich olejki aromatyczne.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Single malty jak najbardziej ale blendów też nie odmówię :] , ktoś próbował whisky japońskiej lub kanadyjskiej ?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Single malty jak najbardziej ale blendów też nie odmówię :] , ktoś próbował whisky japońskiej lub kanadyjskiej ?

Tak. Japonia to jedyny kraj, któremu udało się odwzorować (nie skopiować) whisky szkocką.

Kanada to osobny region pochodzenia whisky. W Polsce dość łatwo kupić Crown Royal i Canadian Club. Te dwie marki jednak nie powalają w obliczu produktów z innych krajów.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Canadian Club piłem i masz rację nie powala , czy coś japońskiego jest łatwo dostępnego na polskim rynku? Szukałem w marketach ale jak dotychczas nie trafiłem na nic .

Pozdrawiam

Marcelo

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dosc popularny jest wspanialy japonski single malt Yamazaki. W Piotrach i Pawlach i w Almie powinienes znalezc je bez problemu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W Almie bywam dosyć często ... musiałem nie zwrócić uwagi :] Dzięki. Jak oceniasz Gentelman Jacka ? Ja szczerze powiedziawszy Jacka pijam sporadycznie ale ten mi zasmakował .

Pozdrawiam

Marcelo

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W Almie bywam dosyć często ... musiałem nie zwrócić uwagi :] Dzięki. Jak oceniasz Gentelman Jacka ? Ja szczerze powiedziawszy Jacka pijam sporadycznie ale ten mi zasmakował .

Pozdrawiam

Marcelo

Hehe no tak! Na pewno jest bardziej delikatny niz No.7. Wynika to z faktu, że JDG jest filtrowany przez kolumnę z węglem drzewnym z klonu od razu po destylacji i potem jeszcze raz po leżakowaniu, a przed zabutelkowaniem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Standardowy No.7 jest chyba tylko raz filtrowany . Mam rację ? :] Z whisky łagodnych w smaku niezły jest też Bell's .

Pozdrawiam

Marcelo

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie przepadam za alkoholem i pije go sporadycznie od tzw. "wielkiego dzwonu". Jezeli juz "zabieram sie do picia" to najbardziej lubie whisky single malt (Znajomy ma sklep z alkoholami specjalizujacy sie w winach i whisky. Tej ostatniej posiada ponad 100 gatunkow. Znajduja sie tam marki o ktorych nigdy nie slyszalem, a ktore smakuja doskonale. Wiem, ze pilem single malt, ktora latami lezakuje nad morzem tak izby przeszla jodem z morskiego powietrza ... Traktuje to bardziej jako ciekawostke, anizeli powod do ekscytacji, co oznacza ze nie jestem prawdziwym smakoszem). Na drugim miejscu (po dobrej single malt) jest polska wodka Cracovia, na trzecim whiskey Jack Daniels a na czwartym jenever Ketel 1.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiem, ze pilem single malt, ktora latami lezakuje nad morzem tak izby przeszla jodem z morskiego powietrza ...

Czyli najprawdopodobniej piłeś whisky z wyspy Islay! Oprócz morza i wodorostów była pewnie torfowa i dymna?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A koniaczek to Panowie piją? Mam wrażenie, że ten klasyczny niegdyś napój dla dżentelmena nie ma zbyt wielu amatorów. No, pewnie nie pomaga wysoki poziom cen koniaku w Polsce. Ja po kilku eksperymentach powróciłem do martella.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiem, ze pilem single malt, ktora latami lezakuje nad morzem tak izby przeszla jodem z morskiego powietrza ...

Czyli najprawdopodobniej piłeś whisky z wyspy Islay! Oprócz morza i wodorostów była pewnie torfowa i dymna?

Ja juz tego nie pamietam ...wiem, ze jod w niej bylo czuc i najprawdopodobniej pochodzila stamtad. Oprocz wina whisky to jego (mojego znajomego) hobby. Sciaga czasem do sklepu "dziwne" rodzaje whisky w rownie "ciekawych" cenach. Oczywiscie w malych ilosciach, gdyz nie ma na to zbyt duzo nabywcow. Cena butelki liczona w setkach euro, to cos dla prawdziwych milosnikow-koneserow albo zamoznych snobow.
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiem, ze pilem single malt, ktora latami lezakuje nad morzem tak izby przeszla jodem z morskiego powietrza ...

Czyli najprawdopodobniej piłeś whisky z wyspy Islay! Oprócz morza i wodorostów była pewnie torfowa i dymna?

Ja juz tego nie pamietam ...wiem, ze jod w niej bylo czuc i najprawdopodobniej pochodzila stamtad. Oprocz wina whisky to jego (mojego znajomego) hobby. Sciaga czasem do sklepu "dziwne" rodzaje whisky w rownie "ciekawych" cenach. Oczywiscie w malych ilosciach, gdyz nie ma na to zbyt duzo nabywcow. Cena butelki liczona w setkach euro, to cos dla prawdziwych milosnikow-koneserow albo zamoznych snobow.

Hahahah to chyba tak samo jak z butami co? :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Single malty pijam wyjątkowo rzadko, a z blendów najbardziej lubię Dimple. Jest wystarczająco subtelna i elegancka, ale jednocześnie dość lekka aby po pracy odprężyć się w fotelu. :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz