bar_open Opublikowano 11 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2011 żeby nie było że tylko w destylatach gustuję polecam - Veni, Vidi, Vici ... bardzo przyjemna okolica a jeszcze lepsze Porto http://wines.co.pt/eng/vintage.html bardzo dobra cena oczywiście lepsze jest http://wines.co.pt/eng/20anos.html niestety jest też znacznie droższe (dwukrotnie) Cytuj
Marcel Opublikowano 12 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2011 Na drugim miejscu stawiam Tequile, jest tu jakiś jej wielbiciel? Ja Ja (Skacze) - weźcie mnie Uwielbiam tequile pod każdą postacią, ale w postaci czystej tez piję ją nietypowo. Uwielbiam złota tequilę, ponieważ jest dla mnie łagodniejsza nż srebrna i pijam ją z solą i limonką... Czasem pod mandarynkę, a nie tak jak powinno się ją pić z cynamonem i pomarańczą... Jedna z moich ulubionych marek to Jose Cuervo Cytuj
Gość Nereusz Opublikowano 23 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2011 Byłbym wdzięczny za polecenie jakiegoś przyzwoitego koniaku do 100zł, oczywiście tańsze propozycje tez mile widziane Cytuj
pirat Opublikowano 23 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2011 Moim zdaniem koniaczek to koniaczek. XO w tej cenie mieć nie będziesz ale w moim osiedlowym sklepiku jest lheraud. Całkiem, całkiem poza tym czasem łączą w dwupak np. VS i VSOP za chyba 179,- więc wychodzi jeszcze taniej. A co do samego koniaczku: Miś: Janek ! Nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych. Nie bądźmy Pewex`ami. Dostajemy za tego misia, jako konsultanci 20% ogólnej sumy jego kosztów i już. Więc im on jest droższy, ten miś tym… no ? Koniaczek ? Hochwander: Podwójny…Stać mnie ! Miś: Noooo… Hochwander: Masz może duży garnek, bo mam prawdziwe parówki. W baraniej kiszce, z cielęciny. Miś: W baraniej kiszce ?! Eeee… to ty chyba, proszę ciebie, z Desy masz. Hochwander: Nie ! Z filmu mam! Powąchaj ! Daj jakiś garnek ! Cytuj
Gość Nereusz Opublikowano 23 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2011 Moim zdaniem koniaczek to koniaczek. XO w tej cenie mieć nie będziesz ale w moim osiedlowym sklepiku jest lheraud. Całkiem, całkiem poza tym czasem łączą w dwupak np. VS i VSOP za chyba 179,- więc wychodzi jeszcze taniej. A co do samego koniaczku: Miś: Janek ! Nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych. Nie bądźmy Pewex`ami. Dostajemy za tego misia, jako konsultanci 20% ogólnej sumy jego kosztów i już. Więc im on jest droższy, ten miś tym… no ? Koniaczek ? Hochwander: Podwójny…Stać mnie ! Miś: Noooo… Hochwander: Masz może duży garnek, bo mam prawdziwe parówki. W baraniej kiszce, z cielęciny. Miś: W baraniej kiszce ?! Eeee… to ty chyba, proszę ciebie, z Desy masz. Hochwander: Nie ! Z filmu mam! Powąchaj ! Daj jakiś garnek ! Dzięki, będę wiedział, za czym się rozglądać Cytuj
pirat Opublikowano 2 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2011 Może kogoś zainteresuje: http://www.centrumwina.com.pl/wloskie-25procent.jpg Cytuj
bar_open Opublikowano 2 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2011 jakiś czas temu odkryłem dział spożywczy w marks and spencer ... bardzo ciekawe wina w niezwykle ekonomicznych cenach Cytuj
Bartek Opublikowano 3 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2011 Miś: Janek ! Nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych. Nie bądźmy Pewex`ami. Dostajemy za tego misia, jako konsultanci 20% ogólnej sumy jego kosztów i już. Więc im on jest droższy, ten miś tym… no ? Koniaczek ? Hochwander: Podwójny…Stać mnie ! Miś: Noooo… Hochwander: Masz może duży garnek, bo mam prawdziwe parówki. W baraniej kiszce, z cielęciny. Miś: W baraniej kiszce ?! Eeee… to ty chyba, proszę ciebie, z Desy masz. Hochwander: Nie ! Z filmu mam! Powąchaj ! Daj jakiś garnek ! To Hochwander był parówkowym złodziejem? Po tylu latach, po tylu seansach, ciągle coś nowego... Wybaczcie piątkowo-wieczorny OT. Cytuj
damiance Opublikowano 4 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2011 jak już przy cytatach jesteśmy... Z Nowego Polskiego Słownika Pijackiego różne określenia wyrazu PIĆ, między innymi z mojej ulubionej książki o Lodzermenszach rozbić: "- Umówiłem się za piętnaście minut. - Wystarczy - rzekł Moryc. - W sam raz, żeby rozbić ćwiartkę" więcej tutaj: http://nowy.polski.slownik.pijacki.ez.pl/Slownik.html Cytuj
4inHand Opublikowano 5 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2011 Mnie ostatnio zapytano "Kto rozpija?" Nigdy nie wiadomo kiedy język nas zaskoczy! Cytuj
Falk Opublikowano 5 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2011 No, z tego co pamiętam, to się rozpija flaszkę w kilka osób. W Krakowie tak kilka osób mówiło, ale to chyba nie jest małopolski regionalizm. Ja natknąłem się jeszcze na zwrot "spić po piwie". Cytuj
Przemko Opublikowano 5 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2011 Pytanie trochę z innej strony. Czy używacie piersiówek? Ja planuję zakupić jakąś ładną, niewielką obitą w skórę. Co polecacie? Cytuj
pirat Opublikowano 20 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2011 Być może powinienem wstawić to do działu wyprzedaże ale... http://www.centrumwina.com.pl/wyprzedaz ... rocent.jpg edit: i kolejna promocja, tym razem 50% za min 24 butelki http://www.centrumwina.com.pl/wyprzedaz ... rocent.jpg szczególnie polecam Masi Campofiorin, wino robione metodą Ripasso - good value for money (przy 24 but.) oświadczenie nie, nie jestem pracownikiem tej firmy, nikt z moich bliskich według mojej najlepszej wiedzy również, nie posiadam udziałów ani innych papierów wartościowych etc Cytuj
pirat Opublikowano 7 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2011 Być może powinienem wstawić to do działu wyprzedaże ale... http://www.centrumwina.com.pl/wyprzedaz ... rocent.jpg Cytuj
pirat Opublikowano 7 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2011 i kolejna promocja, tym razem 50% za min 24 butelki http://www.centrumwina.com.pl/wyprzedaz ... rocent.jpg szczególnie polecam Masi Campofiorin, wino robione metodą Ripasso - good value for money (przy 24 but.) oświadczenie nie, nie jestem pracownikiem tej firmy, nikt z moich bliskich według mojej najlepszej wiedzy również, nie posiadam udziałów ani innych papierów wartościowych etc. Cytuj
Jan Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2011 @4inhand Nic ostatnio nie piłes co zaslugiwaloby na wzmianke w tym watku? Jestem troche podziebiony, wiec: Cytuj
pirat Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Pytanie nie do mnie ale zastanawiałem się nad jakimś japończykiem. Cytuj
Jan Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Pytanie nie do mnie ale zastanawiałem się nad jakimś japończykiem. Jak siegam pamiecia wstecz, to nie mialem okazji spróbowac, szczegolnie ze jak narazie nie zbadałem jeszcze Wysp. Jestem wzrokowcem, wiec chetnie zobacze w tym watku jakies zdjecie Cytuj
pirat Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Jak siegam pamiecia wstecz, to nie mialem okazji spróbowac, szczegolnie ze jak narazie nie zbadałem jeszcze Wysp.Hmmm Hokkaido, Honsiu ? Też nie próbowałem bo jakoś tak konserwatywnie, po szkocku lub irlandzku zwykle było Cytuj
Jan Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Jak siegam pamiecia wstecz, to nie mialem okazji spróbowac, szczegolnie ze jak narazie nie zbadałem jeszcze Wysp.Hmmm Hokkaido, Honsiu ? Też nie próbowałem bo jakoś tak konserwatywnie, po szkocku lub irlandzku zwykle było Celna uwaga - pod pojeciem "Wyspy" mialem na mysli wlasnie konserwatywna Irlandie i Szkocje Cytuj
montalbano Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2011 między innymi z mojej ulubionej książki o Lodzermenszach rozbić: "- Umówiłem się za piętnaście minut. - Wystarczy - rzekł Moryc. - W sam raz, żeby rozbić ćwiartkę" I trochę dalej: "Pustą butelkę postawił pieczołowicie w kącie bramy, pod odrapanym z tynku murem. - Dla ubogich... - rzekł z usmiechem." Tylko nie całkiem rozumiem, dlaczego książkę o Warszawie nazywasz książką o lodzermenschach. Masz na mysli dynamikę i przedsiebiorczość jej bohaterów, która przywodzi Ci na myśl "Ziemię Obiecaną"? pzdr montalb Cytuj
Jan Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2011 między innymi z mojej ulubionej książki o Lodzermenszach rozbić: "- Umówiłem się za piętnaście minut. - Wystarczy - rzekł Moryc. - W sam raz, żeby rozbić ćwiartkę" I trochę dalej: "Pustą butelkę postawił pieczołowicie w kącie bramy, pod odrapanym z tynku murem. - Dla ubogich... - rzekł z usmiechem." Tylko nie całkiem rozumiem, dlaczego książkę o Warszawie nazywasz książką o lodzermenschach. Masz na mysli dynamikę i przedsiebiorczość jej bohaterów, która przywodzi Ci na myśl "Ziemię Obiecaną"? pzdr montalb Szczerze mowiac, ten cytat Damiana juz dawno zabil mi cwieka, bo jestem pewien, ze to czytałem (myslalem, ze moze Hłasko, moze Tyrmand - czytałem prawie wszystko tych panów) i kojarze te historie z Warszawa. Poratujcie i wyjawcie z jakiego to jest utworu. Cytuj
pirx16 Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2011 "Zły" Tyrmanda. Pozdrawiam Cytuj
Jan Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2011 "Zły" Tyrmanda. Pozdrawiam Dzieki, dokładnie o tej ksiazce myslalem, ale Lodzermensche zupełnie zbili mnie z tropu. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.