-
Postów
5 995 -
Dołączył
-
Wygrane w rankingu
39
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez damiance
-
Jaki dziś masz zegarek na ręku
damiance odpowiedział(a) na igor temat w Subforum miłośników zegarków
To jakaś lokalna produkcja? -
Portfel - dyskusje i porady, regeneracja
damiance odpowiedział(a) na damiance temat w Męska elegancja
Rozumiem , że mówimy o dwóch sprawach: 1. co do wypalania nie jestem w stanie doradzić ale pierwszy raz słyszę o wypalaniu wzoru na portfelu. Generalnie kaletnicy robią wzory / logo tłoczone na skórze stalową puncą. 2. pastowanie - galanterii skórzanej nie pastuje się. Pasty są do wyrównania koloru, ukrycia zadrapań lica itp. Jeżeli nie byłą to skóra typu nubuk to będzie to łatwiej wyczyścić. Może roztwór szarego mydła z wodą pomoże, a najlepiej proponuję skontaktować się w pierwszej kolejności z infolinią Renowacja i pielęgnacja butów, preparaty do obuwia - Sklep Multirenowacja powołać się na forum BwB i poprosić o pomoc pozdrawiam D -
O dżinsach w Japonii - historia powstania firm znanych jako jako Osaka Five https://www.heddels.com/2014/03/history-osaka-5/
-
Jaki dziś masz zegarek na ręku
damiance odpowiedział(a) na igor temat w Subforum miłośników zegarków
-
w pokojowej temperaturze zda egzamin
-
Jaki dziś masz zegarek na ręku
damiance odpowiedział(a) na igor temat w Subforum miłośników zegarków
-
materiał jest cienki, ale splot gęsty
-
Koledzy, polecam ten egzemplarz z Amazona. Kupiłem, prezentuje się na prawdę ładnie. Poniżej zbliżenie na wzór. Na szarym są w sumie 3 kolory. Niebieski i czarny pionowo + różowy horyzontalnie.
-
dzięki Lubo! kilka stów mogę położyć. Na teraz, na celowniku mam egzemplarz z Amazona. Może ktoś ma doświadczenie z tą marką? https://www.amazon.pl/gp/product/B09YMGFVRD/ref=ox_sc_act_image_1?smid=A1NKLYH0R0DW4G&psc=1
-
czołem Koledzy. szukam propozycji szlafroków z ciekawym klasycznym wzorem, coś innego niż jednokolorowe egzemplarze z polaru / bawełny bez wzoru. Z góry dzięki za podpowiedzi.
-
[WARSZAWA], Tadeusz Januszkiewicz – artysta wśród szewców
damiance odpowiedział(a) na cez temat w Przewodnik miejski
czołem Koledzy, dostałem od TJ prośbę o sfotografowanie butów, z których jest bardzo zadowolony, oraz pokazanie ich na forum. Pojechałem do warsztatu i spełniłem życzenie mistrza. Nie wiem kto jest szczęśliwym posiadaczem, raczej osoba nie z forum. Cordovan z Horween dostarczony przez zamawiającego. Niech się dobrze noszą -
[WARSZAWA], Tadeusz Januszkiewicz – artysta wśród szewców
damiance odpowiedział(a) na cez temat w Przewodnik miejski
Mistrz Januszkiewicz już wrócił do swojego warsztatu na Chmielnej i zaprasza. -
moim zdaniem to najlepszy model na krokodyla, żadnych zbędnych cięć, zdobień, symetria pomiędzy prawym i lewym butem.
-
czekałem kiedy to nastąpi ... https://www.bankier.pl/wiadomosc/Minister-finansow-tnie-kupony-obligacji-7870312.html
-
Za rzadko wchodzę na forum aby nadążyć za dyskusja Co do dyskusji o dochodzie podstawowym: - ten dochód to po prostu pieniądze. Pieniądze są w pierwszej kolejności nośnikiem wymiany handlowej, są ułatwieniem. Spójrzmy jeszcze na definicję BDP z wiki Bezwarunkowy dochód podstawowy (BDP) – społeczno-polityczny model finansów publicznych zakładający, że każdy obywatel, niezależnie od swojej sytuacji materialnej, otrzymuje od państwa jednakową, określoną ustawowo, kwotę pieniędzy, za którą nie jest wymagane jakiekolwiek świadczenie wzajemne (płatność transferowa). Dochód ten, bez innych form zarobku czy pomocy społecznej, zapewniałby możliwość minimum egzystencji. Idea ta ma zapewnić każdemu członkowi społeczeństwa pieniężny udział w całkowitym dochodzie tego społeczeństwa, bez sprawdzania jego potrzeb. Dochód bezwarunkowy wskazuje się jako sposób rozwiązania problemów wynikających z robotyzacji (większość produkcji może być wykonywana przez maszyny). Aby "państwo dało" te pieniądze to może sięgnąć po takie narzędzia jak: opodatkowanie (opodatkowanie zarabiających), zadłużenie (czyli opodatkowanie w przyszłości) lub drukarka (podatek inflacyjny). Można oczywiście użyć kombinacji technik Dodatkowo musi działać biurokracja zaangażowana w to dawanie. Gdyby gospodarka była nieograniczenie produktywna to zapewnienie minimum egzystencji byłoby sprawa bardzo prostą. Na razie tak nie jest, ale dzięki rozwojowi cywilizacyjnemu człowiek przesuwa się sukcesywnie w tym kierunku. To dobrodziejstwo ludzkiego działania, skutkującego wzrostem podaży wielu dóbr. Ponad 10.000 lat temu, przed rozwinięciem hodowli roślin, człowiek był zdany niemal na ustawiczne przemieszczanie się (podaż) w poszukiwaniu jedzenia (popyt). To była znaczna cześć jego aktywności. Nie było skutecznego sposobu na przeniesienie podaży i popytu w przyszłość, ludzie wymieniali się tym co znaleźli tu i teraz. Nie było pieniądza więc nie było pojęcia inflacji jakie znamy. Natomiast zmieniały się relacje w jakich produkt były wymieniane - bo popyt i podaż nie stoją w miejscu. Każdy wynalazek prowadzący do ułatwienia produkcji i zwiększenia podaży danego produktu powodował "deflację" jego parytetu wymiany (poszukajcie informacji o parytecie wymiany soli do złota!). Coraz więcej ludzi było w stanie zgłosić popyt na nieznane wcześniej produkty. Wraz z rozwojem gospodarczym ludzkość pracuje coraz mniej (więcej wolnego czasu na rozrywkę itp) i coraz mniej pieniędzy musi przeznaczać na zapewnienie owego minimum. Czyli to jest osiągalne. Istotnym uzupełnieniem dla potencjalnego beneficjenta tego dochodu jest całe otoczenie w postaci rozwiniętej infrastruktury (lampy na ulicach, proste chodniki itd), wiedzy, metod organizacji (np. służby zdrowia ). Czyli tutaj mówimy o bezwarunkowej korzyści w postaci niepieniężnej - to już mamy zapewnione mniej lub bardziej ("bez sprawdzania potrzeb" - jak w BDP), tylko z racji tego że mieszkamy w danym kraju (Niemcy vs. Polska, Polska vs. Ukraina itd.). Im kraj bardziej rozwinięty tym lepiej. Z tego można korzystać. To jest dla ludzi, którzy robią z tego indywidualny użytek będący funkcja ich ambicji, pracowitości lub po prostu cenienia czasu wolnego Istotnym problemem natomiast będzie to, że jak "państwo da" owe minimum to istnieje pokusa po stronie polityków aby za chwilę dać jeszcze ponad to minimum bo drugiej strony mamy oczekiwania beneficjentów będących równocześnie wyborcami (jak widać mamy różnych wyborców w Hiszpanii i w Szwajcarii - z perspektywy BDP) To jest ryzyko tego typu, że definicja owego "minimum" będzie ewoluowała. Co będzie jeżeli ludzkość dojdzie do takiej wydajności, że przez 2 dni w miesiącu będzie można zarobić na to minimum? Powstanie wówczas dochód podstawowy+
-
perpetum mobile nowej ekonomii nadciąga. Bankrut planuje wprowadzić dochód podstawowy. Fiesta! niebawem usłyszymy wystrzały korków, cava poleje się strumieniami ... a dla tych z mocniejszymi głowami brandy z beczek po sherry https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/dochod-podstawowy-w-hiszpanii-rzad-pracuje-nad-jego-wprowadzeniem/cksgvtt?fbclid=IwAR2y927t0-MOx94FsFgrBVVZhn1IGQ7MHhQQmCqh5zhnhD1ee1m9Munvm-I
-
Bareja pokładałby się ze śmiechu ... i miałby sporo materiału na kolejnego Misia. https://msp.money.pl/wiadomosci/rzad-namieszal-z-godzinami-dla-seniora-wytyczne-sa-niejasne-gubia-sie-w-nich-wszyscy-do-sklepow-jest-wzywana-policja-6496965895751297a.html
-
Są sklepy, które dobrze sobie radzą w aktualnej sytuacji, kiedy na topie są np. robótki na drutach i piżamy https://www.voguebusiness.com/consumers/customers-are-spending-on-comfort-as-covid-19-pandemic-presses-on
-
generalnie to był żart - też korzystam z metod statystycznych. Natomiast to co mówią może być bliskie statystyce rządowej
-
jak to mówią jest: prawda, półprawda i gównoprawda ... czyli statystyka
-
czy na sali jest ktoś ze Szwecji? Ciekawe czy dalej trwają i wytrwają w tej metodzie ... https://viva.pl/ludzie/wywiady-vivy/koronawirus-w-szwecji-brak-ograniczen-z-powodu-pandemii-dlaczego-moacutewi-katarzyna-tubylewicz-124852-r1/ Stan epidemii na dzisiaj (dane z worldometers): Polska - 3627 przypadków, 79 ofiar (2 osoby na 1 milion) Szwecja - 6444 przypadki, 373 ofiary (37 osób na 1 milion) W Polsce zmierzamy do paraliżu gospodarki jak w czasie działań wojennych ... (chyba tylko wybory będą incydentem nieznanym podczas wojny )
-
Dura Lex a może zardzewiała miska? Taka scenka z dzisiaj, 11.30 Wybrałem się po chleb do lokalnej piekarni. Wchodzę. Ekspedientka pyta czy jestem seniorem. Nie jestem Proszę przyjść po 12.00. Jest zakaz, nie mogę Panu nic sprzedać. A scenografia jest taka: ani przed sklepem ani w sklepie nikogo nie ma. Tylko ja i 3 ekspedientki.Nie ma to jak dobrze działająca regulacja (o której zapomniałem - to chyba przez świetną pogodę za oknem)
-
Taka jest właśnie natura kryzysu. Trudne czasy oznaczają niepewność, ryzyko. Ale uderzenie przyjdzie też ze strony "produkcyjnej". Konsumpcja jest tym, czym relatywnie łatwo mogą "zarządzać" politycy mnożąc różne programy typu "helicopter money". To jest uzależniające. O ile politycy są w stanie na mocy dekretu uruchomić drukarkę z pieniędzmi, to wyprodukowanie respiratora, maseczek, czy w końcu najzwyklejszego chleba i mleka nie jest takim banalnym zadaniem do przegłosowanie "overnight". Motywacje do wydawania pieniędzy są indywidualną decyzją jednostki, natomiast bodźce takie jak niskie bezrobocie, perspektywy rozwoju, stabilność zawodowo pomagają w wydawaniu pieniędzy. Sterydy nie są potrzebne , ale dodatkowa "pomoc" płynie ze strony ekonomistów wyznających ekonomię popytową, których słuchają właśnie ci politycy do spółki z bankierami centralnymi. Robią swoje. Ostatnie dekady to nie jest czas mody na oszczędzanie i przemyślane inwestycje. Wskaźniki ekonomiczne stały się fetyszem dla polityków, każdy chciałby mieć prosperity w czasie swojej kadencji. To jest przyczyna gospodarek na sterydach "fiat money" i rosnącego zadłużenia. Teraz nadeszły czasy sprawdzenia. W momencie gdy rządy są generalnie zadłużone - realnie nie są w stanie zaoferować wiele. A można było podjąć lepsze decyzje (mniej populistycznego rozdawnictwa) kiedy były odpowiednie warunki. Można było ograniczać biurokrację ... Jak to jest, że po 30 latach od upadku PRL, pomimo komputeryzacji i rozwoju teorii i praktyki zarządzania, biurokratów na etatach mamy więcej niż kiedyś? Ciekawsze spojrzenie na gospodarkę - i moim zdaniem prawdziwe - niesie ekonomia podaży. Nie ma czarów w prawdziwym życiu - jeżeli chcę zgłosić popyt na marynarkę od Macaroniego, czy buty od Januszkiewicza to muszę być w stanie dać podaż własnej pracy. Im dłużej potrwa paraliż wynikający z pandemii tym bardziej rzeczywistość pokaże tę prawdę, że gospodarka jest jednak podażowa a nie popytowa. Helikopter money może z całą pewnością może pomóc w wyczyszczeniu magazynu. Tylko kto zrobi nową produkcję skoro miliony pracowników siedzą w domach na przymusowym bezrobociu? Wiele biznesów zostanie zmiecionych z powierzchni życia gospodarczego ponieważ miały za niską rentowność i biznes model z produktami / usługami o trzeciorzędnej ważności, obliczony na dobre czasy. W tym tygodniu pojawią się pierwsze zwolnienia, mamy koniec miesiąca. Na koniec polecam poniższy artykuł na temat oszczędności Polaków, stanowiących istotny bufor antykryzysowy: https://www.parkiet.com/Akademia-inwestycyjna/306209995-Oszczednosci-Polakow-Duzo-dobrych-checi-ale-liczy-sie-wykonanie.html
-
właśnie ukończyłem - Berserk - powieść bardzo na czasie. Tematyka wirusowa, miejsce akcji Polska, Kraków. Polecam. https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4135305/berserk
-
Wydaje mi się, że to zagadnienie wpisuje się w szeroki temat rytuałów. To jest ok, przy czym wydaje mi się, że w takich nadzwyczajnych okolicznościach z praktyką może być ciężko. Jeżeli w normalnych czasach ktoś pracuje w domu, od czasu do czasu, to inne aspekty życia pozostają bez zmian - np. działają szkoły, gdzie dzieci spędzają pół dnia. Aktualnie mam w domu Home Office + School Office a niektórzy mają jeszcze Przedszkole Office
