Jump to content

montalbano

Użytkownik
  • Content Count

    170
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3

About montalbano

  • Rank
    Zwykły

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jakiego typu buty Cię interesują? Bo jeśli np. klasyczne, a do tego jeszcze uznanych firm (np. amerykańskich, jak Alden) to zdecydowanie lepiej wyskoczyć po zakupy na drugą stronę granicy. Mam wrażenie, że rynek kanadyjski nie rozpieszcza adeptów klasycznej męskiej elegancji, choć jeszcze nie tak dawno taki Montreal był ważnym centrum krawiectwa na kontynencie. Dziś z uznanych kiedyś dużych montrealskich firm szyjących "od RTW do MTM" została podobno JEDNA (50 lat temu były ich setki, zwłaszcza na blvd Św Wawrzyńca), a zakłady krawieckie oferujące "szycie miarowe" mają w sobie sznyt miasta powiatowego. To oczywiście tylko moja opinia. No i Toronto znam gorzej. Ale cudów bym się nie spodziewał. pzdr montalb edit: wywaliłem nazwę sklepu w Toronto, bo coś mi się pokręciło; jak sobie przypomnę, wyślę Ci via wiadomość.
  2. 1. Etam. 2. Poza tym zauważ, że to oczywiście nie jest "daleko idąca ocena". Jesli piszę, że się "zniżasz", to ocena ogólna jest raczej pozytywna, nespa? pzdr montalb
  3. Btw nigdy nie rozumiałem zachwytów nad "stylem Palikota" i kreowaniem go na "najbardziej eleganckiego polskiego polityka". Jak dla mnie ubiera się jedynie "mniej mdło" od innych. @Frankenstein: bardzo mi się nie podobało Twoje "K*rwin" o JKM gdzieś wyżej w tym wątku. Przykro mi to pisać, ale zniżasz się do poziomu magla w ten sposób. Poza tym proponuję chować swoje sympatie i antypatie polityczne na lepsze okazje niż wątek "stylistyczne koszmary". pzdr montalb
  4. Postmodernizm Ale jeżeli już go wyznajesz, to konsekwentnie: pozwól mieć innym inny pogląd od Twojego na to, czym jest dżentelmen. Oczywiście w różnych kręgach dżentelmena róznie definiujemy. Mam nadzieje, że nikogo nie urażę: była kiedyś taka książka Romana Bratnego "Rok w trumnie" (straszny gniot). I tam jeden z bohaterów z tzw. marginesu społecznego rozmawia z drugim (cytuję z pamięci): - I co? Dała ci? - Taa. Podymałem jak dżentelmen - z jednej i drugiej strony. pzdr montalb
  5. Na marginesie: miłe tło fotografii. Książki w nieco większej liczbie (tak powiedzmy powyżej 1500 )stanowią niezbyt częsty element wystroju mieszkań przedstawicieli naszej generacji. pzdr montalb
  6. Proponuję to pisać z niemieckiego przez "s". "Besetz". Albo na upartego przez "c". "Bezec". Bo "Bezetz" chemia nie teges czy jak tam. pzdr montalb
  7. I trochę dalej: "Pustą butelkę postawił pieczołowicie w kącie bramy, pod odrapanym z tynku murem. - Dla ubogich... - rzekł z usmiechem." Tylko nie całkiem rozumiem, dlaczego książkę o Warszawie nazywasz książką o lodzermenschach. Masz na mysli dynamikę i przedsiebiorczość jej bohaterów, która przywodzi Ci na myśl "Ziemię Obiecaną"? pzdr montalb
  8. Polski studencie - "o ile dobrze go rozumiem..." pzdr montalbano
  9. No wiesz Mario, w Twoim przypadku to one nie były na miarę (NIE CZEPIAM SIĘ - gwoli ścisłości jeno) No i szkoda, że kolejny remiecha idzie pod nóż. pzdr montalb
  10. Cóż - jest to po prostu studium szaleństwa. Ale rzeczywiście, jesli ktoś nie czytał, proponuję zacząć od jej doskonałej ekranizacji w doborowej obsadzie (m.in. świetna tytułowa rola Bale'a) - jak się spodoba, po ksiażke mozna też spokojnie sięgnąć. Wyszła zresztą i po polsku. Ponizej link do "kultowej sceny" z filmu: pzdr montalb EDIT: zmiana linku na lepszy
  11. To przed zamknięciem tematu wypadałoby poinformować o tym forumowiczów. Zapewne? No tak, zapewne. Ja w moim wieku przeciągów się jeszcze nie boję. Więc nie wniosę nic raz jeszcze - uwazam, że to forum jest źle moderowane. Miałem nadzieję, że dyskusja, jaka się przez nie przetoczyła będzie z pożytkiem dla nas wszystkich. Mam wrażenie, że tak się nie stało. pzdr montalb
  12. Cześć, jestem stary-nowy na forum: wpadłem z ciekawości zobaczyc, w jakim kierunku to poszło. Widze, że temat "moderator puszukiwany" (podobnie jak wczesniej inne ryzykowne tematy) został zablokowany, powstała natomiast "tajemnicza" kategoria "masters" (z boku wygląda to jak order od moderatoroadministratorów). Rozumiem, że moderator nie jest już poszukiwany, dalsza dyskusja na ten temat i temat regulaminu będzie zapewne niemile widziana, i po okresie czkawki i szorowania po dnie płyniemy dalej tym samym statkiem? pzdr montalb
  13. Rozmumiem, że jak cyknę sobie fotkę w prześcieradle i umieszczę ją w wątku CMDNS to nabędę "prawo do merytorycznego komentowania zestawów i wypowiadania się w specjalistycznych wątkach"? I Ty Immune pisałeś coś wyżej o poziomie moich wypowiedzi? Na marginesie: to słowo pisze się przez "ch", więc powinno być 5 kropek. pzdr montalbano
  14. Tempora mutantur et nos mutamur in illis, Immunus Nie bardzo rozumiem co Cię tak ruszyło w moim poście? Nie podobają mi się pomysły zakazów, banów, dzielenia użytkowników na "teoretyków" i "praktyków" itd. Uważam, ze to forum w ten sposób zmierza w złym kierunku. Dałem temu wyraz (notabene PRZEPRASZAJĄC wyżej za złośliwość). Uważam, że dopóki ktoś nie przekracza WYRAŻNIE granic dobrego smaku, nie jest agresywny, chamski, wulgarny (podałem wyżej przykład takiego postu z uzyciem słowa "ciota") zadaniem moderatora jest POWSTRZYMAĆ się od dzialania. Rozumiem, że mój pogląd jest niepopularny, ale nie mam zamiaru tylko z tego powodu go zmieniać. pzdr montalb
  15. Rzeczywiście, proste jak konstrukcja cepa i - przepraszam za złośliwość - nawet z tą (CCCP) częścią świata się kojarzy. Czy naprawdę na tym forum nie można obejść się bez zakazów i "zaklętych rewirów"? Przecież i tak wiadomo, kto jest wiarygodny (bo np. zamieścił foto ALBO w innych wątkach wielce kompetentnie się wypowiada) a kto nie. Proponujecie, żebym mógł napisać komuś (specjalnie przejaskrawiam) "wyglądasz w tych spodniach jak ciota" O ILE ZAMIEŚCIŁEM FOTO i nie mógł napisać "myślę, że to świetny zestaw" JEŚLI NIE ZAMIEŚCIŁEM FOTO. No, ale jak stryjenka uważa... pzdr montalb
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.