Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie ma pewnie lepszej osoby niż Tomek do pociągnięcia tego tematu :) Ale ja bym od siebie dorzucił coś z bardzo wyraźnym charakterem beczki "po czymś", np. Arran Amarone Casks. 

 

Moja (bardzo subiektywna) selekcja różnych stylistycznie to pewnie byłby Talisker 10, Ardbeg 10, Nikka Yoichi i Arran Amarone lub Arran Sauternes. 

 

Ale akurat w temacie whisky bardzo daleko mi do wypowiadania się jakkolwiek w tonie autorytatywnym ;-)

Opublikowano

Ja bym odpuścił Taliskera, bo na mnie nie zrobił żadnego wrażenia, które pozostawiałoby pozytywne wspomnienia. 

 

Z tej półki to warto rozejrzeć się za Bowmore Small Batch - ciekawe połączenie nut kwiatowych z typowo "morskimi" aromatami. 

 

No i oczywiście Ardbeg jako mocno torfowa. 
 

  • 1 miesiąc temu...
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

miód od Pasieki Jaros, np. Trybunalski w kamionkowej butelce. A Laphroaig 10 to zdecydowanie dobry dodatek do listy na mój gust. Z czegoś oryginalniejszego, z wyższej półki, ale bez rujnowania się, może Aberlour A'bunadh, albo (podobnawy w zamyśle) Glenlivet Nadurra 16 (który oprócz tego, że jest bottled at cask strength, to jeszcze non-chill filtered, taki trochę hipsterski).

 

Bardzo polecam też Glenfiddich 15, bardziej niż 12. O ile Laphroaiga 10 albo się kocha, albo nienawidzi, o tyle Glenfiddich 15 to takie whisky, który każdemu zasmakuje.

 

Ostatnio polecono mi w Szkocji jako najlepsze value for money w przedziale cenowym Benromach 10 - jeszcze nie otworzyłem.

 

Ja, gdybym miał własny biznes, *obowiązkowo* dla klienta miałbym Belvedere. Możecie mi wierzyć lub nie, ale we Francji przez wielu ten trunek jest postrzegany jako najwyższa liga prestiżu w zakresie mocnych alkoholi.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Jest jakaś teoretyczna podbudowa czyszczenia butów alkoholem, czy to tylko taka fanaberia? Czy alkohol nie wysusza skóry?

 

Raczej żart, ale nie sposób nie zauważyć, że alkohol doskonale paruje więc dobrze chłodzi wosk i lustro zrobiłem nim naprawdę szybko :D Wszystko dlatego, że mieliśmy event pastowania butów i picia whisky i akurat bliżej miałem do kieliszka z whisky niż szklanki z wodą :P Alkohol normalnie mógłby prowadzić do wysuszenia, ale przy robieniu lustra między skórą a etanolem jest tak gruba warstwa wosku Saphir, że alkohol skóry nawet nie dotyka. 

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano

Panowie,

 

Chciałbym zakupić kilka butelek whisky do swojej pracowni - na spotkania z klientami. Chodzi o 4-5 butelek które różniłyby się smakiem, zapachem, finiszem itp. Przedział +-150zl, jedna może być z wyższej połki.

 

Wstępnie wytypowałem taki zestaw:

 

-Glenlivet 12

-Bowmore Legend

-Balvenie 12

-Talisker 10

 

Coś wyrzucić, coś dodać....? Szukam inspiracji. ;)

Hej Filip,

 

dopiero dziś przeczytałem Twoj wpis.

 

Może warto organiczyć się do 4:

 

1. Nikka Blended lub Nikka from the Barel

2.Bowmore Legend

3. Oban 14 Y Old

4. Scapa 16 Y

 

warta rozważenia jest również Coal Ila 12

 

Wybrałbym 4 z wymienionych, zamiast 5, jeżeli musisz zmieści się w kwocie 5 x 150 pln.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Mom, plisssssssss!

 

Takie urządzenie powinni instalować w każdej kuchni jako standart.

 

Na marginesie, to w annałach mojej rodziny zachowała się opowieść, jak to mój Dziadek, starając się o rękę swojej żony a mojej przyszłerj Babci, zrobił aparaturę. były to wczesne lata 20-te. Dziadek miał spore zdolności techniczne. polutował elegancko miedziane rurki. Wyszła aparatura niemal przemysłowa. Pradziadek podobno nie wierzył w powodzenie, twierdził, że to się nie uda. NIemniej bimberek wyszedł jak złoto i wedle tejże legendy z języka wsprost parował. Efektem tego była zgoda na ślub i dalsze trwanie rodu.

post-207-0-94681000-1448629832_thumb.png

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano

Wg mnie dobrze zrobiony bimber całkiem nieźle smakuje, miałem okazję kilka razy takowego próbować i byłem zdziwiony jego dobrymi walorami smakowymi. Czuć moc, ale nie odrzuca :D Faktem jednakże jest, że trudno o naprawdę dobry bimber.

Opublikowano

Niestety u nas w Polsce bimber kojarzony jest z biedą, PRLem i gumofilcami. W Rosji natomiast ten trunek urósł do rangi sztuki. Rosyjscy biznesmeni w dobrym guście uważają kogoś obdarować regionalną ksieżycówką niż zachodnią whisky. Co do jakości bimbru nasi "rzemieślnicy" nie mają się czego wstydzić. Piłem ostatnio taki robiony na moszczu z jabłek, o ile, kolokwialnie mówiąc " du..y nie urywało" to łeb już tak ;-)

Zapytałem "producenta" czy to ma jakąś nazwę, na co mi odpowiedział: tak, " Beethoven" . Pytam zdziwiony, dlaczego Beethoven??? Odpowiedź: "od sonaty księżycowej..." ;-)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.