Jamjest Opublikowano 22 Lipca 2016 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2016 Ja na co dzień pracuje z rzeczoznawcami sądowymi i ten argument mnie nie przekonuje.Dla Twojej wiadomości - rzeczoznawca sądowy może posługiwać się tym "tytułem" tylko pracując na zlecenie sądu. Procedura działania sklepu budzi moje wątpliwości, ale ja się wypowiadam wyłącznie na temat wad, o których piszesz. 1 Cytuj
Krzysiekw_wawa Opublikowano 22 Lipca 2016 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2016 Jamjest - dzięki za informacje ws. rzeczoznawcy. Cytuj
Piotrwawa Opublikowano 22 Lipca 2016 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2016 Krzysiekw_wawa. Wybacz, ale mam wrażenie, że założony przez Ciebie wątek, oraz wiekszość Twoich postów, ma troche wspólnego z ostatnim Euro. Zauważyłem, że tam też łatwo było strzelić samobója Cytuj
Beny23 Opublikowano 23 Lipca 2016 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2016 Jeżeli ktoś kupuje buty i angażuje "rzeczoznawcę sądowego ds. obuwia" bo but ma zagięcie w miejscu w którym jest to naturalne i wytłumaczalne budową stopy to musi mieć wyjątkowo dużo wolnego czasu... Upieranie sie przy swoim jeżeli koledzy z forum marnują czas tłumacząc niedorzeczność sytuacji jest dość bezczelne. Tak jak @Whitesnake podziwiam stalowe nerwy Irka bo z takimi klientami nie chciałbym mieć do czynienia. 5 Cytuj
Blondas Opublikowano 23 Lipca 2016 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2016 Z kolei nie byłoby tego, gdyby co jakiś czas na forum ktoś nie biadolił, że mu się buty zagięły przed przeszyciem. Mam to w każdym bucie, minimalnie ale w każdym i nie przychodzi mi do głowy reklamować. Chociaż jak jeszcze przeczytam kilka kolejnych wpisów (nie chodzi o ten wątek), to kto wie... Cytuj
Kyle Opublikowano 23 Lipca 2016 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2016 Na czym polegać ma ta domniemana wada (bo oczywiście załamanie jest jej "skutkiem")? Notabene nie ma się czym podniecać, czytałem takie opinie biegłych, że byłem przekonany, iż napisano je w psychiatryku :-). Co do zachowania firmy/sklepu to zaczyna wyglądać na to, że wykazali mnóstwo cierpliwości i dobrej woli... Cytuj
Pepo Opublikowano 23 Lipca 2016 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2016 Ja kiedyś dostałem opinie rzeczoznawcy, który stwierdził, że but się rozleciał bo nie obcinam paznocki u stópdo biegłego na oględziny trafiły tylko buty, bez moich stóp, gdyby ktoś miał wątpliwości Cytuj
Wodzu Opublikowano 24 Lipca 2016 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2016 11 godzin temu, Pepo napisał: Ja kiedyś dostałem opinie rzeczoznawcy, który stwierdził, że but się rozleciał bo nie obcinam paznocki u stópdo biegłego na oględziny trafiły tylko buty, bez moich stóp, gdyby ktoś miał wątpliwości Bez stóp, ale widocznie z pozostałościami po za długich paznokciach. 1 Cytuj
Tanatos70 Opublikowano 24 Lipca 2016 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2016 5 godzin temu, Wodzu napisał: Bez stóp, ale widocznie z pozostałościami po za długich paznokciach. Przypomina mi się scena z filmu "The World's Fastest Indian", w którym Anthony Hopkins grający nowozelandzkiego konstruktora motocykli, pasjonata który poza motocyklem świata nie widział, wybiera się na randkę. Gdy okazało się, że zbyt długie szpony u stóp nie pozwalają na założenie eleganckich butów, sięga po jedno z narzędzi, które trzyma w garażu: szlifierkę oscylacyjną (?). Tak mi się nasunęło 3 Cytuj
Bacio Opublikowano 17 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2016 Pogoda za oknem krzyczy, że ostatnie chwile na zakup butów zimowych. Chciałem buty ponad kostkę i z futerkiem. Uśmiechają się do mnie trzy modele: 691, 694 i 681. 691 odrzuciłem, bo (na zdjęciu) taki trochę za krótki jak na długi i za długi jak na krótki, a do tego ma suwak, czego nie lubię, a przede wszystkim jest taki banalny. Banalny nie w znaczeniu klasyczny, tylko - czegoś mu brakuje. 681 przymierzałem i są bardzo ładne, ale nie mam pewności co do dziurkowanych zdobień na zimę. Kupiłem więc 694... To piękne buty jak ktoś lubi udawać, że klimat oficerski mu pasuje. Załączam kilka zdjęć. Niestety, kupione buty są dla mnie za duże. Normalnie Loaefrsy z SP noszę w rozmiarze 9.5, ale okazuje się, że trzewiki SP muszę brać trochę mniejsze. Te co dostałem, są trochę za duże na stopie i bardzo za duże na łydce. Co ciekawe - model, który otrzymałem ma suwak od wewnątrz, a na stronie www producenta tego suwaka nie widzę! http://www.shoepassion.pl/trzewiki-meskie/no-694.html Guma na podeszwie wydaje się śliska. Być może w normalnym chodzeniu będzie OK, ale wzbudziło to nieco moje obawy. Teraz czeka mnie decyzja - próbować mniejsze 694 czy brać 681. Załączam kilka zdjęć, bo buty warte rozważenia, zwłaszcza, że SP ma je w obniżonych cenach. Jak się zacznie sezon zakupów zimowych to obniżka zniknie. Oczywiście, jak to u producentów dobrych butów - nawet z obniżką buty są drogie. 3 Cytuj
Bacio Opublikowano 19 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2016 Mam potwierdzenie od producenta - na stronie są nieaktualne zdjęcia. W tej chwili ten model butów ma zawsze suwak od wewnętrznej strony, w każdym rozmiarze. Cytuj
Beny23 Opublikowano 24 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2016 Ciekawa alternatywa dla trzewików i chelsea boots. Ładne kopyto. Szkoda tylko że podeszwa nie jest dainite albo w całości commando. Cytuj
Bacio Opublikowano 12 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2016 Od 15.06.2016 użytkuję buty SP model 781 (brązowe penny-loafers na kopycie norweskim) w rozmiarze 9,5. Kupując były na styk (przez chwilę rozważałem nawet zakup rozmiaru 10). Po krótkim czasie użytkowania "rozeszły się" i były za luźne, więc zacząłem stosować wkładkę (standardową, dostępną "wszędzie"). Po czasie poczułem, że znowu są lekko luźne (tzn. przy chodzeniu stopa przesuwała mi się do czubka buta). I planowałem zmienić wkładkę na inną, ale jakoś nie po drodze mi było do sklepu. Buty używałem często tj. co drugi dzień, z dwutygodniową przerwą w sierpniu. Na dziś są to więc niemal 4 miesiące użytkowania i właśnie zdałem sobie sprawę, że zanim kupiłem nową wkładkę to się dopasowały. Teraz są bardzo wygodne. Dziwne, że aż tak długo trwało, ale z drugiej strony nie mogło być aż tak źle skoro chodziłem w nich jako podstawowych butach. Reasumując - dobre buty, które w moim przypadku potrzebowały trzech miesięcy na dopasowanie się do mojej stopy. Po tym kwartale użytkowania widzę na prawym bucie kilka rozklejeń. Aby to pokazać na zdjęciu musiałem stanąć lekko na palcach. Na lewym tego nie ma. Nie było tego na początku użytkowania. Dodatkowo na obu butach od spodu podeszwy pojawiło się lekkie wybrzuszenie w dziwnym miejscu (między obcasem i śródstopiem) - będę obserwował Cytuj
Hargin Opublikowano 12 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2016 Być może to kwestia zdjęcia, ale miejsce "łamania" wygląda koszmarnie. Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 12 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2016 5 minut temu, Hargin napisał: Być może to kwestia zdjęcia, ale miejsce "łamania" wygląda koszmarnie. Kolega przecież napisał, że stanął na palcach Wtedy buty na zdjęciach wyglądają na naprawdę mocno "połamane" (patrz np. moje wczorajsze zdjęcie Meerminów w JBMDNS). Cytuj
Hargin Opublikowano 12 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2016 Aaaa.... faktycznie Niedoczytałem 1 Cytuj
Bacio Opublikowano 12 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2016 Po przemyśleniu przyznaję, że rzeczywiście niezbyt precyzyjnie to opisałem. Załączam więc trzy zdjęcia: - buty bez naciskania na palce, - wybrzuszenie z boku (nie potrafię tego lepiej zrobić), - wybrzuszenie z dołu (kółkiem czerwonym zaznaczyłem miejsce wybrzuszenia). 1 Cytuj
Wuj Opublikowano 12 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2016 Bacio, przyznawaj się tu raz - dwa wujkowi Wujowi - nie używasz prawideł?!! TAK CZY NIE?! 1 Cytuj
Bacio Opublikowano 12 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2016 55 minut temu, Wuj napisał: Bacio, przyznawaj się tu raz - dwa wujkowi Wujowi - nie używasz prawideł?!! TAK CZY NIE?! Proszę Wuja, buty moje obejmują albo stopę, albo prawidła. Nie ma innej opcji. Bez prawideł są jedynie przez ułamek sekundy między nogą a prawidłem Dowód: 1) rachunek na zakup prawideł cedrowych, 2) świadkowie (żona, dzieci), 3) oświadczenie pod przysięgą (niniejszym). 2 Cytuj
Wuj Opublikowano 12 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2016 Hmmm, ok, wierzę Ci;) Ale podeszwa dostała ostro. 2 Cytuj
Styleman Opublikowano 12 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2016 Mam w swojej szafie parę par butów Shoepassion ,nie których używam już od ponad 2lat i żadne nie wygladaja tak jak to co widać na zdjęciu.Podeszwa w tak krótkim czasie musiała nie zle dostać w kość,z jednej strony za chwile będą przecierały się nici.Na to co widać ze zdjec,to buty musiały byc mocno zamoczone i zle wysuszone,to puchniecie może powodować zmoczony korek ,który jest miedzy podeszwa zewnętrzną a wewnętrzną. Tyle co można zauważyć ze zdjec. Cytuj
Jamjest Opublikowano 12 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2016 A nie będzie to tzw stalka? Pęknięta lub złamana naciska od środka na podeszwę? Edit: miało być : wygięta Cytuj
Styleman Opublikowano 12 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2016 (edytowane) 29 minut temu, Jamjest napisał: A nie będzie to tzw stalka? Pęknięta lub złamana naciska od środka na podeszwę? Edit: miało być : wygięta Również bardzo możliwe. Tak jak pisałem ze zdjec ciężko się zorientować,można tylko snuć przypuszczenia. Ale co trzeba robić z butami aby,, stalka" -sprężyna, pękła lub się złamała ? Edytowane 12 Października 2016 przez Styleman Cytuj
Bacio Opublikowano 12 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2016 4 godziny temu, Styleman napisał: Mam w swojej szafie parę par butów Shoepassion ,nie których używam już od ponad 2lat i żadne nie wygladaja tak jak to co widać na zdjęciu.Podeszwa w tak krótkim czasie musiała nie zle dostać w kość,z jednej strony za chwile będą przecierały się nici.Na to co widać ze zdjec,to buty musiały byc mocno zamoczone i zle wysuszone,to puchniecie może powodować zmoczony korek ,który jest miedzy podeszwa zewnętrzną a wewnętrzną. Tyle co można zauważyć ze zdjec. Nie wiem jak można dać w kość podeszwie chodząc. Tak, przyznaję się, że chodzę w tych butach do pracy i jeżdżę w nich samochodem. Do biegania maratonów mam wygodniejsze buty. Do chodzenia po wodzie raczej skłaniam się ku kaloszom, bo trzeba być półidiotą aby w loafersach za ponad 1000 zł nurkować. 3 godziny temu, Styleman napisał: Również bardzo możliwe. Tak jak pisałem ze zdjec ciężko się zorientować,można tylko snuć przypuszczenia. Ale co trzeba robić z butami aby,, stalka" -sprężyna, pękła lub się złamała ? W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak przywieźć/przesłać je w wolnej chwili na Kruczą, aby konsylium się wypowiedziało... Cytuj
szewc24 Opublikowano 12 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2016 Wg mnie na 99 % to "wybrzuszenie" pochodzi od stalki, a dokładniej od jej zakończenia. Specjalnie piszę słowo wybrzuszenie w cudzysłowie, gdyż efekt powstał w skutek ścierania się spodu obuwniczego, a nie procesu pęcznienia korka, puchnięcia skóry, itp. Podczas chodzenia ściera się krupon, przez co zmniejsza się jego grubość. Dodatkowo, stalka pod wpływem obciążenia też pracuje i siłą rzeczy jak naciska od wewnątrz na spód, to może też powodować taki efekt. Miejsce "wybrzuszenia", to punkt początkowego styku podeszwy z podłożem, więc nie ma w tym nic nadzwyczajnego, ani też niepokojącego. 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.