Skocz do zawartości

szewc24

Użytkownik
  • Zawartość

    1135
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Ostatnia wygrana szewc24 w dniu 5 Wrzesień 2017

Użytkownicy przyznają szewc24 punkty reputacji!

Reputacja

1474

1 obserwujący

O szewc24

  • Tytuł
    Aktywista

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Krosno

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Dziękuję Panie Maćku za swego rodzaju głos rozsądku w moim imieniu. Każdy taki wpis, pozwala mi też na wyciąganie pewnych wniosków. Prawdopodobnie moim największym błędem, którego jeszcze do tej pory się całkowicie nie wyzbyłem, było to, że nie potrafiłem nikomu odmawiać i nakreślić sztywnych granic zakresu usług. Analizując pewne problematyczne zlecenia, które są m.in. powodem tej dyskusji, podejmowałem się ich realizacji, bowiem z jednej strony chciałem realnie komuś uratować buty (i nie chodzi tutaj o to, że ktoś nie ma w czym chodzić), a z drugiej każda taka trudna realizacja/naprawa, w pewien sposób wpływała na mnie motywująco do podnoszenia swoich umiejętności. Jestem mocno zawzięty w tym co robię i nie bardzo umiem odpuszczać. Praktycznie zawsze dochodzę do celu i ostatecznie dokonuję nawet najbardziej skomplikowanych napraw, ale z drugiej strony czasem trwa to naprawdę długo. Ktoś pisał wcześniej o pieniądzach - proszę mi wierzyć, że wiele realizacji jest robione typowo hobbystycznie (jakkolwiek by to nie zabrzmiało) i nakład czasu pracy, ilość zużytych środków jest niewspółmierne do kwoty zapłaconej przez klienta. Jakie są przyczyny opóźnień i wielokrotnego przekładania terminów ? Co prawda miałem o tym nie pisać publicznie, ale wpis @Klapouch (poza innymi osobami, które znam na forum od lat), utwierdził mnie w przekonaniu, że można rozmawiać bez zbędnych emocji, wyzwisk, oszczerstw, itp. Pisałem kilka postów wyżej, że pewne wyjaśnienie pojawi się na moim forum, dla zamkniętej grupy klientów, ale myślę, że duże niedogodności dotknęły szerszą grupę osób niż tylko te osoby, które obecnie mają buty w serwisie. Nie wszystkim byłem w stanie wyjaśnić to, więc dlatego publikuję poniżej wpis, który przygotowałem na swoją stronę. Jest w wersji oryginalnej i już nie chcę go przerabiać, stąd też taka, a nie inna forma : "W ostatnim czasie, w szczególności w ostatnim półroczu, pojawiło się dużo wpisów o niezrealizowanych, bądź też realizowanych z bardzo dużym opóźnieniem zleceń. Poniżej postaram się dokładnie opisać skąd się to wszystko wzięło. Otóż główną przyczyną były moje poważne problemy zdrowotne. Na początku 2014 roku przebyłem poważną operację zapalenia otrzewnej. Dwa miesiące później, przebyłem kolejną operację, gdyż podczas pierwszej lekarze nie do końca zdiagnozowali problem. Następnie kilkakrotnie byłem hospitalizowany z powodu powikłań pooperacyjnych. Można powiedzieć, że mam trochę pokiereszowany brzuch i często zmagam się z problemami trawiennymi. Jakiekolwiek błędy żywieniowe skutkują kilku, kilkunastodniowymi problemami z brzuchem. Niestety, to nie wszystko. W lipcu 2017r. w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, trafiłem na SOR i miałem przetaczaną krew. Było to skutkiem niedokrwistości. Jednostka 6,5 to już stan zagrożenia życia, ja miałem 5,1. Zarówno ja, jak i moja rodzina, nie zdawaliśmy sobie sprawy, w jakim stanie funkcjonowałem przez ostatnie miesiące przed hospitalizacją. Na temat niedokrwistości można znaleźć wiele opracowań, natomiast ja opiszę to swoimi słowami. Wielokrotnie zdarzało się, że informowałem klientów, że buty są na ukończeniu i za parę dni zostanie nadana paczka, a później zmieniałem termin i tak wiele razy. Kluczem do zrozumienia jest to jakie ograniczenia sprawia głęboka anemia. Otóż w stanie w jakim ja byłem, nie można było zupełnie pracować. Wyglądało to w ten sposób, że podjeżdżałem samochodem pod warsztat, podczas jazdy czułem się dobrze, ale po przyjeździe już nie mogłem wysiąść z auta i musiałem odczekać nieraz prawie godzinę. Następnie wchodziłem do warsztatu, wziąłem do ręki przysłowiowy młotek, uderzyłem dwa, trzy razy i dostawałem skurczu dłoni. Podczas obróbki na maszynach, nagle następowała utrata świadomości i chyba tylko cudem uniknąłem nieraz wypadku. Poziom hemoglobiny we krwi miałem tak niski, że po prostu mięśnie i inne organy były całkowicie niedotlenione. Jest to nie do uwierzenia, ale nawet chwilami wyjście ze śmieciami do kontenera nie było możliwe, a po wejściu na pierwsze piętro, serce kołatało jak szalone. Choroba niedokrwistości jest bardzo podstępna. Człowiek tłumaczy sobie zmęczenie pogodą, brak kondycji znacznie mniejszą ilością ruchu (przez parę lat wcześniej aktywnie uczestniczyłem w szkoleniu psów ratowniczych), skurcze mięśni brakiem magnezu, itp. Tak więc wiele miesięcy przed lipcem 2017r. można powiedzieć, że próbowałem pracować, ale były to ciągłe porażki. Mówiłem że wykonam dane zlecenie, zabierałem się za nie, nie dawałem rady, odkładałem, dzwoniłem, przekładałem termin i tak wokoło. Nie dziwię się, że wiele osób pomyślało, że specjalnie je zwodzę, czy też buty zostały utracone. Po hospitalizacji w lipcu 2017r. myślałem, że wszystko jest ok. Niestety, dwa miesiące po wyjściu ze szpitala, znowu poleciały mi parametry krwi i musiało zostać wdrożone kolejne leczenie. To znowu spowodowało kolejne przesunięcia terminów. Mam nadzieję, że wyjaśniłem tym sposobem skąd się wzięły i jeszcze nadal trwają duże opóźnienia. W chwili obecnej raczej wszystko się pomału stabilizuje. Niestety, nie jestem w stanie w szybkim czasie nadrobić bardzo dużych wielomiesięcznych zaległości. Nie będąc świadomy co mi dolega, były przyjmowane w tym czasie (co prawda w mocno ograniczonym zakresie) nowe zlecenia. Przy okazji chciałbym podziękować wielu osobom, które wspierały mnie w chorobie. Otrzymywałem maile, telefony, sms-y. Kiedy inni pisali o niezrealizowanych zleceniach, Paweł ( @Zajac Poziomka) pomimo, iż nie miał w tym momencie butów w serwisie jako pierwszy wysłał sms-a o treści : „Cześć, przeczytałem na forum, że masz problemy ze zdrowiem. Mam nadzieję, że Ci się szybko poprawi! Dużo zdrowia!” – Dziękuję Pawle, tak samo jak i wielu innym Forumowiczom, którzy byli ze mną w kontakcie. Na koniec chciałbym jeszcze poinformować o pewnej decyzji, którą podjąłem. Zaznaczam, że nie jest ona w żadnym wypadku podyktowana ostatnimi wpisami i o jej podjęciu informowałem w rozmowach prywatnych wcześniej kilku Forumowiczów. Otóż wątek był uruchomiony na rok czasu i 20-go lutego przypada jego zakończenie. Zdecydowałem się go nie przedłużać. Ponadto z dniem 20-go lutego chciałbym aby moje konto „szewc24.pl” zostało definitywnie usunięte, tak samo jak i wszystkie wpisy, które były dokonane przeze mnie na przełomie ostatnich lat. Mam nadzieję że ten pozostały 2-tygodniowy termin będzie wystarczający, by wszyscy zapoznali się z wpisami osób, które je dokonały pozycjonując bardzo wyraźnie moje nazwisko, jak również wystarczający czas na moje obszerne wyjaśnienie. Po terminie 20-go lutego, proszę kontaktować się już bezpośrednio poprzez moją stronę internetową. Jak pisałem kilka postów wyżej, dla osób z tego forum, chcących dalej ze mną współpracować, będzie uruchomiona zamknięta grupa dyskusyjna na mojej stronie www. Chciałbym, aby ten mój przekaz pozostał jako ostatni wpis w wątku, dlatego bardzo proszę o niezamieszczanie już jakichkolwiek wpisów, a gdyby ktoś jednak nie uszanował mojej prośby, to proszę Moderatorów o usunięcie takich postów. Mam nadzieję, że o tyle mogę prosić.
  2. Mi i na pewno wielu firmom, oraz Uczciwym Forumowiczom, jest na pewno o wiele bardziej trudne do zaakceptowania to co napisałem parę postów wyżej : Co prawda nie muszę, ale odpowiem Ci na pytanie : W chwili kiedy zadzwonił Mąż Pani Julii, akurat prowadziłem samochód. Dzwonił z zupełnie innego numeru, który nie był przypisany do zlecenia. Poinformował na początku rozmowy, że dzwoni w sprawie butów swojej żony. Nie wiedziałem, czy uda mi się dopasować rozmówcę do butów, więc postanowiłem włączyć nagrywanie, żeby ewentualnie później będąc w warsztacie, przypomnieć sobie opis. Czasem posiłkuję się zapisem rozmowy, kiedy klient przysyła większą ilość butów. Niektórzy potrafią przesłać jednorazowo i 10 par, przez co rozmowa często trwa ponad pół godziny. W trakcie rozmowy zapadają pewne ustalenia, zmieniają się sposoby naprawy, są różne możliwości kombinacji cenowych, więc siłą rzeczy łatwiej jest wtedy powrócić do pewnych ustaleń. Czasem odruchowo mówię, że włączę nagrywanie, czasem z automatu to robię. Nigdy by mi nie przyszło do głowy, że może to stanowić jakiś problem. Mało tego, nieraz po fakcie, jak dzwonię do klienta potwierdzić pewne ustalenia i powołuję się na zapis takiej rozmowy, jeżeli została wykonana, nigdy mi się nie zdarzyło, by ktoś się obruszał. Wręcz przeciwnie. Widzę, że jednak na forum dla kilku osób, stanowi to jakiś problem. Wyluzujcie trochę.
  3. szewc24

    Pielęgnacja obuwia - zasady ogólne

    Lub patyczkami kosmetycznymi.
  4. Całkiem możliwe. Dla ciekawostki podam, że znajdzie się pewne z kilkadziesiąt, tak, dobrze napisałem kilkadziesiąt par butów, które nie zostały odebrane, zapomniane, porzucone. Są spakowane i sobie czekają. Są też buty, które zostały przysłane, ale bez żadnych danych kontaktowych umożliwiających identyfikację, a etykieta adresowa jest nieczytelna - znajdzie się pewnie z kilkanaście takich paczek. Może ktoś kiedyś się o nie upomni, albo przynajmniej zapłaci za wykonaną pracę. Tak - to jest to drugie oblicze.
  5. Ferujesz pewne wyroki nie znając całościowego spojrzenia. Bardzo łatwo jest wyciągać pewne zdania wyrwane z kontekstu. Zapraszam zainteresowane osoby od jutra do zapoznania się z opisem sytuacyjnym. Tutaj już nie będę wyjaśniał, bo są to sprawy mocno osobiste.
  6. Pomimo wszystkiego czuję się w obowiązku, aby dane zlecenie doprowadzić do końca, w szczególności, jeżeli jest to bardzo wymagająca naprawa. Gdyby to były przysłowiowe fleki, to nie byłoby problemu. Najczęściej problematyczne zlecenia, to naprawy, których nikt inny po prostu nie potrafi zrobić. Można mi wiele zarzucić, ale nie to, że odstawiam manianę. Bez względu, czy to jest stały klient, czy też osoba, która wypisuje publicznie posty, nie ma dla mnie znaczenia i zawsze doprowadzam daną realizację do końca. Może dlatego nie ma negatywnych komentarzy co do jakości. Z terminów, poślizgów, można się wytłumaczyć (o ile ktoś chce to przyjąć do wiadomości) i można próbować wdrażać rozwiązania, które przyszłościowo pozwolą minimalizować pewne ryzyka. Natomiast źle wykonaną pracę, uważam, że nie można wytłumaczyć. Taki jest mój pogląd.
  7. Wiedząc o tym, że mogą nastąpić pewne ograniczenia zdrowotne, uczciwie informuję o tym, aby później uniknąć takich sytuacji jak opisywana powyżej. Najzwyczajniej w świecie, chcę mieć ten komfort psychiczny, że nikt nie przekazał mi do naprawy swojej jedynej pary butów i nie ma w czym chodzić, a ja nie mam jak wykonać usługi. Logiczne ? Teraz ponoszę koszty, bo nie byłem w stanie przewidzieć pewnych rzeczy, niezależnych ode mnie. Na przyszłość nie chcę ponosić kosztów i nie chcę by ponosił je klient. Czy to wystarczająco zrozumiałe ? Uważam, że to uczciwe postawienie sprawy. ps. jutro wieczorem będzie uruchomione forum o którym wspominam powyżej. Tam znajdzie się bardzo szczegółowy opis, skąd się wzięły opóźnienia i dlaczego były np. przekładane wielokrotnie terminy. Myślę, że wszystkim zainteresowanym to wszytko wyjaśni. Kto będzie zainteresowany, będzie mógł się z tym zapoznać.
  8. Odpowiadałem wiele razy, ale to z biegiem czasu gdzieś niknie. Od dłuższego czasu nie przyjmuję wielu kategorii napraw. Zawężam swoją działalność do ściśle określonej kategorii. Niestety, ciągną się za mną jeszcze pewne zlecenia przyjęte przed lipcem zeszłego roku. Jest też kilka zleceń przyjętych od Forumowiczów późną jesienią, które teraz mają swój finał. Co do komfortu psychicznego, zarówno mojego jak i klientów, napisałem, to co @KIERMAN uznał za niedopuszczalne. Ja tak nie uważam. Wyciągając pewne wnioski i chcąc w rzeczywiście w priorytetowy sposób traktować Użytkowników forum, postanowiłem wcześniej niż zamierzałem to zrobić, uruchomić wewnętrzny, zamknięty kanał komunikacji. Wątek tutaj, ma bardzo duże ograniczenia, głównie ze względu na otwartość treści dla wszystkich i brak jakiejkolwiek możliwości administracji (nie, nie chodzi o moderowanie wpisów). Zaznaczyłem w jednym z pierwszych postów, że chciałbym organizować oferty specjalne i oferować określone bonusy dla użytkowników forum a jednocześnie osób korzystających z serwisu, również jeżeli chodzi o terminy wykonania usług. Co do terminów, to poślizgi wynikały z różnych przyczyn, o których nie zawsze chciałbym pisać w otwartym kanale, natomiast nie ma problemów, żeby na bieżąco informować już konkretne osoby. Do wielu z Was mam wpisany na stałe nr telefonu i czasem rozmawiamy o różnych sprawach. Jak pokazuje doświadczenie, łączą nas buty i udawało się nawet zorganizować mini spotkania. Wdrażam więc takie rozwiązanie : - uruchomiam na swojej stronie www zamknięte forum, na którym będzie można luźno porozmawiać, wymienić się opiniami, doświadczeniami, zapytać o możliwość naprawy, czy też skorzystać ze specjalnych ofert na serwis butów, ich wyrób, czy też zakupy - dostęp do forum mają tylko osoby, które są zainteresowane stałą współpracą, a nie sporadyczną, czy też jednorazową usługą, a sam dostęp będzie uruchamiany indywidualnie - w tym celu należy się po prostu standardowo zarejestrować i wypełnić pole "nick" podając go taki jak na tym forum Jakie będą tego korzyści : - najbardziej aktualne informacje serwisowe, łącznie z podaniem przy czyich butach w danej chwili pracuję, daje to też możliwość ustalania priorytetów, czy też uzgodnień pomiędzy nami w zamkniętym gronie - łączone oferty specjalne - brak sztywnego cennika usług, możliwość wykonania o wiele więcej w butach niż standardowo - w przypadku zamieszkiwania w większym mieście możliwość łączenia w jednej paczce butów kilku osób, lub też umówienie się przeze mnie w danym punkcie na odbiór - realizacja grupowych zamówień - rozwiązywanie problemów zgłaszanych do tej pory przez prywatne wiadomości - wzajemna pomoc Jutro podam niezbędne informacje do tego jak korzystać. Na tym chciałbym zakończyć te dyskusje i proszę o uszanowanie tego.
  9. A dla mnie nie ! Zrozum, że pewnego rodzaju realizacje wykonuję osobiście i nie ma mnie kto zastąpić, czy to takie trudne do zrozumienia ???????????????? Może Ty tego nie akceptujesz, ale zapewniam Cię, że mam Klientów, którzy to rozumieją. Mówisz o standardach ? Uwierz mi, że nie chciałbyś, abym wywlekał na tym forum jakie standardy prezentuje część forumowiczów. Standardem np. jest pytanie na maila : "jak uszkodzić buty, by reklamacja została uznana ?" Takich "kwiatków" jest o wiele więcej. To są standardy ? Nagminne wyłudzenia butów, uszkadzanie, próby wymuszenia, itp. Czy uczciwe napisanie, że mogą nastąpić pewne zdarzenia uniemożliwiające realizację, to wg Ciebie najgorsze zdania ?!
  10. To się robi żenujące. Nigdzie nie powiedziałem o niskiej wartości butów. Wiem, że wartość sentymentalna jest o wiele większa niż wartość rzeczywista butów. Proszę nie wkładać mi słów, których nie powiedziałem/napisałem !
  11. Oczywiście, że takie rzeczy się dzieją. Pan Jarosław Adamiec sukcesywnie dokonuje podobnych wpisów. Od nie pamiętam jakiego czasu widnieje wpis, że buty zostaną do Niego odesłane po opłaceniu przesyłki zwrotnej, ale o tym pewnie zapomniał napisać. Ech...
  12. Tak, jest to w pełni legalne. Możesz nagrywać rozmowy na własne potrzeby. Nie możesz w żaden sposób ich upubliczniać, ani wykorzystywać np. w celach szkoleniowych. Jest to tylko i wyłącznie do Twojej dyspozycji. Realizacje szycia butów miarowych, trwały równie długo jak inne realizacje, lub znacznie dłużej. Zastanawialiście się może, dlaczego nie ma szewców, którzy chcieliby pracować przy wyrobie butów, lub świadczyć zaawansowane usługi napraw/renowacji ? Odpowiem - m.in. kwestie finansowe. Jest to temat na długą dyskusję.
  13. @bart87 - w pierwszym poście tego wątku, wyraźnie zaznaczyłem, że umiejętności, doświadczenie które zdobyłem, nie byłoby możliwe, gdyby nie zaufanie klientów, którzy przysyłali mi i nadal przysyłają buty, a ja mogłem poznawać kolejne tajniki konstrukcji butów, nauczyć rozwiązywać się problemów, itp. Po czym wnosisz, że idę na wojnę. Po tym, że ośmielam się odpowiedzieć i nie zgadzać z pewnymi zarzutami. Pominę już Twoje Nie chcę aby w tym momencie odzywali się klienci, którzy ode mnie uzyskali niejednokrotnie duże gratisy. Informacje na ten temat można odnaleźć na forum. Nie trąbię o tym na lewo i prawo i pozwól, że nie będę dalej się do tego odnosił. Jako jedyną rzecz pozwolę sobie przywołać jedno zobowiązanie, które jest niejako publiczne i w związku z tym prędzej czy później będzie na pewno poruszone - chodzi w tym momencie o realizację głównej nagrody w konkursie, w którym zwycięzcą był @lyzwad Myślę, że jak pojawi się specjalnie dedykowany wpis tej realizacji, to odpowie na podstawową kwestię, mojego podejścia do danego zobowiązania i czy klient może liczyć na jakieś dodatkowe profity.
  14. Nie wyślę Pani nagrania. Może mnie Pani posądzać o co Pani tylko chce. Wyślę Pani buty wg opłaconego zlecenia. To wszystko co mam do powiedzenia.
  15. W uczciwym opisaniu rozmowy - tylko tutaj.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.