Jump to content

metius

Użytkownik
  • Content Count

    373
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

metius last won the day on December 19 2019

metius had the most liked content!

Community Reputation

375

About metius

  • Rank
    Aktywista

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @m_wujek, @pablocito, @Zajac Poziomka Dzięki za dobre słowo. Zamsz jest zawsze dobrym pomysłem i jeśli uda mi się w końcu kupić dobry jakościowo, na pewno użyję go przy następnej torbie. Właściwie to przy aktówce 🙂
  2. cd. (spokojnie, to już ostatni post) Na koniec kilka pamiątkowych zdjęć po dwóch roboczych dniach i przeniesieniu kilku kg Dziękuję wszystkim, którzy zechcieli poświęcić trochę swojego czasu i dotarli do końca. Tradycyjnie, przepraszam za jakość zdjęć, które strzelałem jedynym dostępnym aparatem - komórka Nokii... Fotograf ze mnie żaden. Wesołych Świąt!
  3. cd. Torba gotowa, do zrobienia pozostał pas na ramię. Do wycinania najlepiej użyć strap-cuttera (na zdjęciu). Można użyć noża i linijki, ale wycięcie równego na całej szerokości paska o długości 120 cm będzie dość kłopotliwe. Przymiarka do naramiennika, który w przeciwieństwie do paska będzie dwu-warstwowy. Spodnia część powstanie z grubszego kawałka (4mm). Łączymy tylko brzegi, tak aby pasek w środku mógł się swobodnie przesuwać. Po sklejeniu szyjemy, fazujemy krawędzie i przypalamy. Norma Tak wygląda efekt końcowy. Tutaj również użyłem gumy tragakantowej na mizdrę.
  4. cd. (nie usnęliście jeszcze?) Paski boczne są wsunięte między klapę, a pas usztywniający tył torby. Całość przychwycona nitem. Podobnie jak pasek na klapie, końcówki zostaną obrobione dopiero, gdy poznam wymaganą długość. Zapięcie torby czeka na swoją kolej. ... i doczekało się Front z przyszytym zapięciem przygotowany do klejenia. Linia szycia i kleju wyznaczona dokładnie tak samo jak poprzednio. Znowu klej... Po zszyciu frontu i przycięciu nadmiaru pasa łączącego ( 😕 ) przyszedł czas na wywinięcie torby na prawą stronę. Prawdopodobnie najbardziej stresujący moment. W sumie niepotrzebnie – szwy wytrzymały, a skóra nie pogniotła się jak bibuła. Całość zajęła 10 minut. Wskazówka: do pracy najlepiej założyć rękawiczki – nawet krótkie paznokcie mogą zdrapać lico I gotowe. Jeszcze tylko przymocowanie pasków bocznych i wykończenie paska przy klapie.
  5. cd. Klapa prawie gotowa. Pasek zamykający torbę został połączony z klapą oraz ozdobną osłonką. Nie wiedziałem jak długi pasek będzie potrzebny, więc wykończenie go odłożyłem na później. Mała podpowiedź – najlepiej zacząć w takiej kolejności: Osłonkę przyklejamy po łuku, punktowo w kilku miejscach do klapy. Wyłącznie (!) „po łuku”, ponieważ do środka trzeba wepchnąć pasek. Dzięki klejowi, elementy nie rozjadą się podczas szycia. Zszywamy całość (pomijając krawędź!) Złączone elementy traktujemy wybijakiem. Zaokrąglamy koniec paska (tak jak końcówki pasków bocznych– dzięki temu osłonka będzie się ładnie „opinać” na pasku) i wybijakiem wycinamy otwór pod nit. Wsuwamy pasek między klapę, a osłonkę tak, aby pokryły się wycięte otwory i nitujemy. Z tyłu też wyszło nieźle Czas przygotować tył torby do połączenia z pasem łączącym (naprawdę nie wiem jak powinienem przetłumaczyć to cholerne „gusset”. Dosłowny „klin” wydaje się określeniem niekompletnym). Grooverem wyznaczyłem linię 6mm od krawędzi. Dla kleju przeznaczyłem pas 4mm (zdarte lico). Dzięki temu, po wywróceniu torby na prawą stronę, ślady kleju schowają się za szwem i nie będą psuć estetyki Pas przyklejony. Za 24 godziny będzie można szyć. Tak jak na papierowym modelu, lewy koniec pasa jest za długi o kilka cm. Torba gotowa w 75%
  6. cd. Uchwyty do paska na swoim miejscu – przynitowane i zszyte. Ponieważ osłonki na uchwyty dość mocno się opinają, klej nie ma szans przytrzymać całości do klapy. Najlepiej podziurkować każdy element z osobna, zaznaczyć sobie linię szycia na osłonkach i na czas szydełkowania (a później i szycia) przychwycić całość np.śrubką. Po przyszyciu śrubkę wywalić w diabły i przynitować. Z drugiej strony wygląda to trochę gorzej 😕 Jak widać, linia szwu jest mocno zaburzona. Przebijając się szydełkiem od drugiej strony, bałem się że przetnę dolny szew pasa usztywniającego i w panice uciekłem jak najbliżej nitu. Efekt jaki jest, każdy widzi. Słowo wyjaśnienia – użyłem miedzianych nitów. Podobno są bardziej wytrzymałe niż stalowe i nadają torbie bardziej „roboczy” charakter Tak prezentuje się cały zestaw do nitowania miedzią
  7. cd. Uchwyt z D-ringiem wciąż nie był gotowy. Zabrałem się więc za przygotowanie pasków łączących tył i przód torby. Nie wiedziałem jeszcze jak długie będą paski, więc wykończyłem tylko jeden koniec. Krawędzie zostały przypalone tak jak pisałem wcześniej. Do tego użyłem mydła do skór znanego klientom patine.pl Ponieważ paski będą wystawione na działanie deszczu, mizdra została pokryta gumą tragakantową i przypalona. Tutaj już bez wody i mydła – wystarczy pokryć skórę warstwą gumy i mocno pocierać slickerem lub gładką krawędzią szklanego spodka Ten sposób, jak wiele innych znalazłem na forum leatherworker i chociaż wydaje się to mało poważne, to jest skuteczne (tak jak nóż do mierzwienia mizdry ). Daje to też ciekawy efekt wizualny. Dla porównania – pasek na górze już przypalony, pasek poniżej czeka na swoją kolej. Po połączeniu pasa usztywniającego z tyłem torby, nadszedł czas na przytwierdzenie klapy. Wbrew pozorom klapa nie jest przymocowana na całej szerokości torby, lecz na kilkunastu cm w jej centralnej części. Dzięki temu po wywróceniu torby na „prawą” stronę, nie wywiniemy jej razem z klapą, co uniemożliwiłoby jej zamykanie. Trochę to wyjaśnienie kuleje, ale na kolejnych zdjęciach zobaczycie co mam na myśli. Klapa (powyżej) i tył torby przygotowane do nałożenia kleju, a dzięki taśmie malarskiej pozostanie na swoim miejscu. Dla spostrzegawczych – tak, tył torby został wcześniej potraktowany szydełkiem wzdłuż linii szycia pasa usztywniającego. Tak jak pisałem wcześniej – klapa, w przeciwieństwie do pasa usztywniającego, nie została przyszyta na całej szerokości.
  8. cd. Czekając aż klej połączy nadprogramowy uchwyt, zabrałem się za „rączkę”. Po sklejeniu dwóch warstw, pozbyłem się nadmiaru skóry i zaokrągliłem brzegi tak jak wcześniej uchwyty do D-ringów. Grooverem zaznaczyłem linię, wzdłuż której będę szyć. Ten obuch to taki „bieda pobijak” - gumowy młotek do montażu regipsów kupiony za grosze w składzie budowlanym. Najważniejsze, że jest kompatybilny z wybijakami. W końcu udało się doprowadzić coś do końca Rączka gotowa na montaż.
  9. cd. Między dociskającą klamerkę (lub docisk stolarski jeśli ktoś posiada), a klejony element warto podłożyć jakieś skrawki skóry z odrzutu, tak aby klamerki nie uszkodziły klejonej skóry. Może to wydawać się śmieszne, ale nawet takie biurowe żabki jak na zdjęciu potrafią pozostawiać paskudne ślady. Niektóre elementy torby warto wykończyć w pierwszej kolejności np. uchwyty do paska. Nie wymagają ani wielkiego nakładu pracy, ani czasu. Zrobione mogą cierpliwie czekać na montaż, a my zyskamy poczucie że coś doprowadziliśmy do końca OK. Uchwyty sklejone, można iść dalej. Stalowa podkładka posłuży jako krzywka do zaokrąglenia końcówki paska. Wystarczy przyłożyć, odrysować, np. igłą, czy innym szpilorkiem i ładnie przyciąć. Youtube jest pełen filmów instruktażowych jak dobrze wyciąć półkola w skórze. Pierwszy błąd 😕 Po zaokrągleniu pasków oraz przypaleniu ich krawędzi, źle wymierzyłem miejsce gdzie ma przechodzić nit łączący je z torbą oraz ozdobnym elementem (powyżej) i za wysoko przyłożyłem wycinak. Z drugim paskiem poszło mi lepiej (to ten po prawej), ale musiałem od zera składać jeszcze jeden uchwyt.
  10. cd. W międzyczasie zabrałem się za kolejne elementy układanki – uchwyty do paska na ramię oraz „rączkę”. Uchwyt właściwy składa się z paska głównego i mosiężnego D-ring'a wspomagającego „Rączka” zostanie złożona z dwóch kawałków skóry – dla wygodniejszego chwytu. Po sklejeniu, nadmiar skóry zostanie odcięty. Teraz wystarczy nałożyć klej – zgodnie z zaleceniami producenta, po dwie warstwy na każdą klejoną powierzchnię w 20 minutowych odstępach. Mała dygresja – klej na zdjęciu, wbrew nazwie nie jest „super mocny”. Szczerze powiedziawszy trochę się na nim zawiodłem. Sklejone powierzchnie, dobrze potraktować młotkiem (serio) dla poprawy siły połączenia. Dodatkowo docisnąć je na czas przewidziany przez producenta kleju.
  11. Torba typu mail bag, czy jak kto woli „listonoszka” (okropna nazwa). Mój obecny wół roboczy dogorywa i na szybko potrzebowałem czegoś dużego, wygodnego i czego nie będzie żal wystawiać na deszcz i śnieg. No, a jak wiadomo skoro tylko listonosza paskudna pogoda nie zatrzyma... Pomysł na torbę nie jest mój. Wzór pochodzi z bloga Andersen Leathers, który serdecznie polecam. Konkretnie chodzi o ten model: http://andersenleather.blogspot.com/2015/05/us-mail-bag.html Oryginalny szablon przerysowałem w Draft Sight nanosząc kilka poprawek. Przede wszystkim zmieniłem rozmiar torby (dodałem kilka cm) oraz zrezygnowałem z paska chroniącego szew (okrągły klin pomiędzy bokami, dołem, a przodem i tyłem torby). Resztę zmian odnajdziecie przeglądając poniższy wpis. Zanim pójdziemy dalej chciałbym zaznaczyć, że wpis nie ma charakteru reklamy, pozyskania zamówień, etc. Proszę nie traktować go jako słupa ogłoszeniowego. Cel, który mi przyświecał podczas pracy, to chęć podzielenia się swoim niewielkim doświadczeniem przy tego typu „projektach” jak i ewentualne otrzymanie przydatnych wskazówek na tzw. „przyszłość”. Skoro mamy to wyjaśnione, zapraszam do lektury Zanim zabrałem się do wycinania skóry, wydrukowałem zmodyfikowany szablon. Z racji niestandardowych rozmiarów (A1) konieczna była wizyta w punkcie ksero obsługującym lokalną uczelnię. Dzięki szablonowi mogłem sprawdzić jak w rzeczywistości wielka będzie gotowa torba. Ponadto okazało się, że przewymiarowałem pas łączący (po angielsku brzmi to bardzo fajnie - „gusset”. Jak brzmi polski odpowiednik, nie mam pojęcia). Po namyśle postanowiłem jednak zostawić to tak jak jest – dzięki temu zyskałem duży margines błędu przy składaniu całości. Dodatkowe cm zawsze można odciąć. Ogólnie byłem zadowolony ze wzoru, więc szablon poszedł do kolejnego druku. Aha, gotowy wydruk nakleiłem na grubszy papier techniczny. Większa sztywność bardzo ułatwia odrysowanie wzoru na skórze. Elementy torby już wycięte. Z racji tego, że torba ma być użytkowana w niesprzyjających okolicznościach przyrody (deszcz, śnieg), wybrałem ciemno-czekoladową skórę. Nie będę się martwić o zacieki Grubość skóry to 2mm. Drobnymi elementami warto zając się od razu i poświęcić uwagę ich krawędziom. Ponieważ chciałem jak najbardziej uprościć torbę, zrezygnowałem z malowania krawędzi i postanowiłem je jedynie przypalić. Na internecie możecie znaleźć wiele pomysłów na wykończenie krawędzi – ja stosuję procedurę, którą podzielił się użytkownik forum leatherworker.net, i która daje najlepsze wg mnie efekty. Nie przepadam za dedykowanymi farbami do krawędzi jak np. Edge kote. Jeśli mam barwić krawędzie, zawsze wybieram farby na bazie alkoholu i zabezpieczam je finishem Resolene. OK, wracając do tematu - wspomniana procedura wygląda mniej więcej tak: Przetarcie krawędzi papierem ściernym (wybór gradacji zależy od preferencji). Fazowanie krawędzi edge bevelerem. Namoczeniem krawędzi (nie zamoczeniem!) Wtarcie w krawędź mydła siodlarskiego. Przetarcie krawędzi edge slickerem. I tyle w dużym skrócie. Po szczegóły odsyłam na forum leatherworker.net Na zdjęciu edge beveler rozmiar „1” gotowy do fazowania krawędzi. Krajobraz po przejściu edge bevelera. Na pierwszym planie slicker po przejściach – efekt przypalania barwionych krawędzi. Na pierwszy ogień poszedł tył torby i pas usztywniający, do którego będą zamontowane uchwyty do paska, rączka oraz paski boczne. Pas ma szerokość 4cm. Na plecach torby zaznaczyłem miejsce, do którego przykleję pas. Obok niego dumnie pręży się narzędzie do mechacenia skóry. Tak, moi drodzy, jak dotąd nie znalazłem lepszego sposobu na zmierzwienie mizdry (oraz zdarcia lica) niż przejechanie po skórze zwykłym nożem „do schabowego” Wielu speców poleca do tego papier ścierny i o ile przy pracy na mizdrze ma to jeszcze jakiś efekt, to przy ścieraniu lica, resztki ze skóry zapychają ziarna papieru i po kilku przejściach trzeba sięgać po nowy kawałek. A po co właściwie tak niszczyć skórę? Dla poprawienia przyczepności i trwałości klejonych powierzchni. Powinniśmy uzyskać mniej więcej taki efekt.
  12. Czy ktoś miał do czynienia z https://www.ahume.co.uk/ ? Czy koszty wysyłki dla zakupów powyżej 200 £ do naszego kraju-raju rzeczywiście są zerowe?
  13. @Wodzu Dzięki za pomoc. Właśnie wczoraj zamówiłem spodnie w Poszetce, ale te z natalino prezentują się na tyle fajnie, że chyba skuszę się na dodatkową parę lniaków 🤔 Edycja: Jeśli pojawi się mój rozmiar 😂
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.