nets Opublikowano 29 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2019 W dniu 28.03.2019 o 10:49, Stasiak napisał: Mam jeszcze takie urządzenie jak na załączonym obrazku, ale nie znam jego nazwy. To jest tzw: "french press". https://www.coffeedesk.pl/blog/french-press-przepis-parzenie-kawy/ 2 Cytuj
xxxx Opublikowano 30 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2019 19 godzin temu, nets napisał: To jest tzw: "french press". https://www.coffeedesk.pl/blog/french-press-przepis-parzenie-kawy/ Bardzo uniwersalne urządzenie. Również nadaje się do przygotowania herbaty i yerby Cytuj
Żorż Ponimirski Opublikowano 9 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca 2019 Czy są tu użytkownicy ekspresu Philips Lattego ? Jestem zainteresowany kupnem (powody: młynek żarnowy i dość czysty system spieniania mleka), ale nie wiem na ile to chłyt marketingowy a na ile te rozwiązania zdają egzamin na co dzień. Będę wdzięczny za pomoc lub sugestie podobnych urządzeń w okolicach 500-600 Ojro. Cytuj
Xune Opublikowano 9 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca 2019 Oglądałeś jak u Ciebie cenowo stoją Nivony? Używam 788 (pewnie będzie ponad budżet) od jakiegoś czasu i póki co wszystko jest ekstra Jak robiłem risercz przedzakupowy, również polecano Nivony jeśli zamierzasz pić głównie kawy z mlekiem i nie chcesz dorzucić do 10k za Jurę, ale to chyba trochę jak z butami - przyjdź zapytać o Berwicki, polecimy Ci Vassy. Poza tym weź pod uwagę że jestem typem użytkownika leniwca - nie spędzam wieczorów czytając o składzie gleby w wschodnich rejonach Rwandy i jej wpływie na kawę, chcę szybko, wygodnie i smacznie. Coś z serii 6xx powinno być w budżecie, nie wiem czy będzie w pełni automatyczne. U mnie ekspres standardowo płucze się przy każdym uruchomieniu, po użyciu spieniacza woła o przepłukanie go i płucze dysze kawy przy wyłączeniu (to można zgasić, wtedy tylko przy uruchomieniu). Nagrzewa się błyskawicznie, wyrzucanie fusów i wody jest proste i szybkie, podstawka pod dyszami jest za to wykonana tandetnie jak na taką kwotę. Cytuj
Żorż Ponimirski Opublikowano 9 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca 2019 43 minuty temu, Xune napisał: Poza tym weź pod uwagę że jestem typem użytkownika leniwca - nie spędzam wieczorów czytając o składzie gleby w wschodnich rejonach Rwandy i jej wpływie na kawę, chcę szybko, wygodnie i smacznie. Dokładnie jak ja. Chcę nacisnąć przycisk i mieć dobrą latte. Obczaję Nivonę, choć rzeczywiście widzę, że to jest już ponad to co chcemy wydać. Jeśli ktoś ma Lattego to będę super-wdzięczny za opinię. Cytuj
Velahrn Opublikowano 9 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca 2019 3 godziny temu, Xune napisał: Oglądałeś jak u Ciebie cenowo stoją Nivony? Używam 788 (pewnie będzie ponad budżet) od jakiegoś czasu i póki co wszystko jest ekstra Jak robiłem risercz przedzakupowy, również polecano Nivony jeśli zamierzasz pić głównie kawy z mlekiem i nie chcesz dorzucić do 10k za Jurę, ale to chyba trochę jak z butami - przyjdź zapytać o Berwicki, polecimy Ci Vassy. Poza tym weź pod uwagę że jestem typem użytkownika leniwca - nie spędzam wieczorów czytając o składzie gleby w wschodnich rejonach Rwandy i jej wpływie na kawę, chcę szybko, wygodnie i smacznie. Coś z serii 6xx powinno być w budżecie, nie wiem czy będzie w pełni automatyczne. U mnie ekspres standardowo płucze się przy każdym uruchomieniu, po użyciu spieniacza woła o przepłukanie go i płucze dysze kawy przy wyłączeniu (to można zgasić, wtedy tylko przy uruchomieniu). Nagrzewa się błyskawicznie, wyrzucanie fusów i wody jest proste i szybkie, podstawka pod dyszami jest za to wykonana tandetnie jak na taką kwotę. Hej, a jak oceniasz wbudowany młynek? Cytuj
Xune Opublikowano 10 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2019 W zupełności wystarcza. Natomiast jak ktoś ma lepszy sprzęt to jest też miejsce na wrzut kawy zmielonej - więc z wbudowanego młynka korzystać nie trzeba Cytuj
Kewin Opublikowano 10 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2019 Ja swój ekspres nabyłem na promocji, bodajże za 2300 a jeszcze 5 kg kawy dali w prezencie. W tej cenie ciężko o lepszy sprzęt. Nie duży, szybko się nagrzewa, bardzo łatwo czyści, a leniwiec może zrobić kawę nie wstając z wypoczynku za pomocą telefonu. Cytuj
Kewin Opublikowano 10 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2019 Ja z tej funkcji skorzystałem raz, w dniu zakupu Cytuj
Xune Opublikowano 10 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2019 U mnie wygodnie było programować swoje przepisy w apce. Do robienia przez BT musiałbym mieć cały dzień na standby, po wyłączeniu i tak najpierw się płucze, a potem trzeba kubek podstawić Cytuj
nets Opublikowano 18 Lipca 2019 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2019 Natrafiłem na ciekawy artykuł. Nie miałem nawet pojęcia o tego typu praktykach a kawy Kopi Luwak nigdy nie było okazji wypić. https://www.o2.pl/galeria/zwierzeta-umierajace-w-klatkach-prawdziwa-cena-najdrozszej-kawy-swiata-6403502974428801g/1 Cytuj
Blondas Opublikowano 19 Lipca 2019 Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2019 Natrafiłem na ciekawy artykuł. Nie miałem nawet pojęcia o tego typu praktykach a kawy Kopi Luwak nigdy nie było okazji wypić.https://www.o2.pl/galeria/zwierzeta-umierajace-w-klatkach-prawdziwa-cena-najdrozszej-kawy-swiata-6403502974428801g/1Sprawa znana w środowisku kawowym. Mało kto pił, bo droga, a ci co pili twierdzą, że nic szczególnego. Ponieważ nie da się stwierdzić, która jest zbierana po dzikich cywetach (choć powinna o tym świadczyć cena), najlepiej bojkotować cały proceder. Strata dla podniebienia żadna, a może życie zwierzaków ratować. 3 Cytuj
Bacio Opublikowano 20 Lipca 2019 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2019 W dniu 19.07.2019 o 11:00, Blondas napisał: Mało kto pił, bo droga, a ci co pili twierdzą, że nic szczególnego. Miałem tę przyjemność. Nie to, żeby była zła, ale wielokrotnie pijałem smaczniejsze "normalne" kawy. Ale z całą pewnością prócz samego ziarna to po drodze są procesy i ludzie, którzy mają wpływ na końcowy smak, a i zapewne także nastawienie pijącego. Więc, bo moim jednym doświadczeniu nie chciałbym generalizować, ale nie będę szukał okazji do wypicia kolejnej. 1 Cytuj
Awopiotr Opublikowano 21 Lipca 2019 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2019 Potwierdzam zdanie @Bacio. Może to kwestia przyzwyczajenia kubeczków smakowych do kawy tradycyjnie pozyskane, ale kwasowość nadtrawionych przez łaskuna ziarn nie porwała mnie. Pozostaję przy tradycyjnej małej czarnej. 1 Cytuj
Blondas Opublikowano 22 Lipca 2019 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2019 Pytanie, czy kwasowość to skutek łaskuna, czy jasnego palenia. Bo samo to daje kwasowy posmak. Cytuj
nets Opublikowano 24 Lipca 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2019 Swego czasu zrobiłem małe doświadczenie i znajomym robotnikom budowlanym przygotowałem kawę z duńskiej palarni La Cabra (Brazil Jaci Honey), zaparzyłem w Hario i poczęstowałem. Okazało się że musiałem zrobić nową kawę, tym razem rozpuszczalną aby gości zadowolić. Kilka lat wstecz zaobserwowałem we Francji że robotnikom bardziej zasmakowało wino kosztujące circa 1,5 euro niż wino z winiarni Châteauneuf du Pape. Cytuj
Bacio Opublikowano 24 Lipca 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2019 1 godzinę temu, nets napisał: Swego czasu zrobiłem małe doświadczenie Ciekawa obserwacja i dosyć zbliżona do moich badań. Ja akurat mam kontakt z paniami sprzątającymi z Ukrainy, którym serwujemy kawę. Moje wnioski - do pewnego poziomu ludzie bez odpowiedniego treningu są w stanie określić kolejność gorsze/lepsze. Ale przy pewnym (wyższym) poziomie jakości każdy wyższy poziom jest odbierany jako zły. Po prostu chyba wszyscy dobrze poruszamy się tylko w zakresie swoich kompetencji i doświadczenia, a wyjście poza to - bardzo często nam nie odpowiada. P.S. Ale miałem też "eksperta", który zwykł pijać wyłącznie espresso prawidłowo robione i nie dopuszczał żadnych innych rozwiązań jak mokka, itp. Dostał "espresso" z rozpuszczalnej Jacobs Millicano i chwalił, że to jest prawdziwe, że czuć te 25 sekund parzenia... Cytuj
Grafa Opublikowano 24 Lipca 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2019 @Bacio, mnie się wydaje, że z kawą jest jak z melodią, tzn. lubimy te, które znamy. Poprzez reminescencję. No jakże może smakować kawa, którą się pije pierwszy raz? A tak na serio, klasyfikowanie kaw na lepsze/gorsze (według kogo?) nie ma najmniejszego sensu. Kawa ma przede wszystkim smakować pijącemu, a nie zaspokajać emocjonalnie serwującego. 1 Cytuj
Piotrwawa Opublikowano 24 Lipca 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2019 6 godzin temu, xkoziol napisał: Ha, miałem podobnego eksperta. Plus jeszcze jednego od wina i drugiego od innej używki, o której nie mogę napisac To potwierdza moja teorie, że mamy dziś kryzys autorytetów i wiedzy eksperckiej. Wikipedia, Google i silna potrzeba uznania to zła mikstura, ale tylko wg. mnie. Znam przypadek smakosza wołowiny Kobe, który wcinając stek z wołu, spod Grudziądza, rozpływał się w niuansach smakowych średnio wysmażonego steka. No cóż albo cudze chwalicie...., albo ...., Niestety od niedawna jesteśmy „ekspertami” nie tylko w polityce, motoryzacji i piłce nożnej:):) Cytuj
Koval Opublikowano 24 Lipca 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2019 6 godzin temu, xkoziol napisał: Ha, miałem podobnego eksperta. Plus jeszcze jednego od wina i drugiego od innej używki, o której nie mogę napisac Oooo! Miśku, a od czego zależała (wg. 'eksperta') jakość efektu używania? Cytuj
Żorż Ponimirski Opublikowano 21 Lutego 2020 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2020 Temat ekspresu automatycznego powraca. Żona chce jeden z modeli De Longhi np. Dinamica z osobnym pojemnikiem na mleko (rozgrzane mleko nie przechodzi przez ekspres). W sumie możemy go wziąć od ręki, ale zastanawia mnie jedno. W okolicznym Saturnie jest starszy model Primadonna Evo S z 19 barami ciśnienia zamiast 15 jak w tym nowym modelu Dinamica. Czy w tej samej cenie warto wziąć starszy z większym ciśnieniem czy nie ma to żadnego znaczenia dla codziennego użytkowania? Cytuj
lubo69 Opublikowano 21 Lutego 2020 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2020 To taka różnica jak w dokładności zegarka 0,5 lub 1,0 sekund na dobę...A nie, czekaj...Moim zdaniem różnica w praktyce niezauważalna. Cytuj
pablocito Opublikowano 21 Lutego 2020 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2020 Mój przyjaciel, skrajny ortodoksa kawowy i rzeczywiście znawca kpi zawsze z tych nastu barów i twierdzi, że do dobrego espresso (oprócz oczywiście miliona innych warunków) potrzeba dokładnie ciśnienia 9 bar. Cytuj
Żorż Ponimirski Opublikowano 21 Lutego 2020 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2020 37 minut temu, pablocito napisał: potrzeba dokładnie ciśnienia 9 bar. Bo tyle wyciągnął pierwszy ekspres, który zrobił prawdziwe, współczesne espresso. To było jakieś 70 lat temu. Ja wiem, że poruszać się można trabantem z prędkością 50km/h, ale nie o to chodzi w moim pytaniu. Ekspresy "cywilne" mają teraz zakres ciśnienia około 15-19 bar. Jest jakakolwiek różnica czy jej nie ma? Cytuj
lubo69 Opublikowano 21 Lutego 2020 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2020 Jest, 4 bary.W ślepym teście nie poczułbyś różnicy, ale między wierszami łatwo wyczytać, że chcesz ten mocniejszy, więc subiektywnie kawa z mocniejszego będzie Ci bardziej smakować. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.