Kokarda Opublikowano 15 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2014 Mam wobec tego zadanie domowe na któryś z najbliższych wieczorów - póki co butelka (nadal) chłodzi się wytrwale. Słyszałam natomiast podobną do Twojej opinię o Kentaurosie - że, parafrazując, "gdyby nie było wiadomo, że to piwo, można by było je podać jako nalewkę"... ale wtedy miałam już prezentowany tutaj zakup w domu. No nic. Posmakuję i dam znać. Natomiast, przy okazji, można z piw niskowoltażowych, wypić Polkę z Browaru Wąsosz. Nie mogłam się do niej jakoś przekonać, może z powodów niemądrze snobistycznych (dobre piwo? takie tanie? ), ale jest przyjemna - tylko to piwo, bardzo... hmmm... lekkie, o bardzo delikatnym smaku, niedużym woltażu, ładnej, choć nietrwałej pianie. Mój-Osobisty-Piwny-Mistrz twierdzi, że to "piwo do obiadu" i że w stylu "czeskie". Cytuj
Kokarda Opublikowano 21 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2014 Kentauros - rzeczywiście, alkohol w nim mocno wyczuwalny, choć to, jak doczytałam, podwójny koźlak - a z woltażem jak na ten gatunek niewysokim. W smaku wyczułam kilka nut czekoladowych, może posmaki palone... a poza tym to raczej proste piwo. Nie w moim guście i według mnie nie bardzo wybitne, ale na koźlakach słabo się znam. 1 Cytuj
eye_lip Opublikowano 22 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2014 Już wcześniej nie uchodziło po aferze z Dz.a ostatnia wypowiedź właściciela żenująca niezależnie od kręgów. Cytuj
eye_lip Opublikowano 22 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2014 Tylko uzbrój się w cierpliwość, bo Kopyra rozciąga wszystko jak plastelinę, a mógłby to zawrzeć w jednominutowym filmie: http://blog.kopyra.com/index.php/2014/05/24/nowe-szaty-krola-czyli-piwowar-zrobil-swoje/ Cytuj
Luc Opublikowano 23 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2014 Nie powiedziałbym, że wypowiedź żenująca, a że cięta riposta i na dodatek z humorem. Natomiast Ciechan porter jako piwo - wybitnie dobre; zwłaszcza do śniadania. 1 Cytuj
White Haven Opublikowano 23 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2014 A ja obstawiam, że przez tą "aferę" tylko im sprzedaż wzrośnie. Lobby LGBT nagłaśniając to zafundowało mu darmową reklamę (wystarczy poczytać komentarze na serwisach informacyjnych). Cytuj
baker Opublikowano 23 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2014 W pewnych kręgach już nie uchodzi. Za to w innych kręgach (picie Ciechana) uchodzi jeszcze bardziej! Cytuj
kraszewski Opublikowano 23 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2014 Odkładając na bok wypowiedzi właściciela i "aferę" związaną z jednym z piw, szkoda, że p. Jakubiak nie skupia bardziej swojej energii na kontroli procesów i jakości w swoich browarach ponieważ piwa wychodzące z BRJ nie trzymają stałego poziomu. Dość często kupując w odstępie czasu to samo piwo mogłem się zastanawiać czy to rzeczywiście jest ten sam produkt. Cytuj
lolo Opublikowano 23 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2014 Odkładając na bok wypowiedzi właściciela i "aferę" związaną z jednym z piw, szkoda, że p. Jakubiak nie skupia bardziej swojej energii na kontroli procesów i jakości w swoich browarach ponieważ piwa wychodzące z BRJ nie trzymają stałego poziomu. Dość często kupując w odstępie czasu to samo piwo mogłem się zastanawiać czy to rzeczywiście jest ten sam produkt. Muszę się z Tobą zgodzić i potwierdzić ten fakt. Najbardziej zauważalna różnica jest wówczas gdy piwo jest kupowane w butelce, a następnie porównywane z piwem nalewanym z "kija". Czy ta różnica to standard i tak musi być? Czy też faktycznie ktoś się nie przykłada do roboty? Cytuj
Bażant Opublikowano 23 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2014 Ja mam odmienne zdanie - według mnie różnice w smaku piwa są po prostu wynikiem tradycyjnego procesu warzenia i zastosowania naturalnych składników, a nie masowej produkcji w skomputeryzowanym laboratorium. Podobnież jest z resztą z dobrymi winami - różne roczniki smakują inaczej - według mnie to właśnie się w nich ceni i to dowodzi, że nie są wyrobem masowym. Różnorodność to pozytywna cecha! Trzeba zadać sobie pytanie, czy faktycznie oczekujemy produktów idealnych, klonów, bez cech indywidualnych. Jeśli tak, to moim zdaniem sami spychamy przez swoje oczekiwania i opinie browary rzemieślnicze do poziomu McDonalda - czyli w przypadku piwa, Kompanii Piwowarskiej. 1 Cytuj
Koval Opublikowano 23 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2014 Mam podobne odczucia; oczywiście w kontekście niuansów smakowych, bo z tego co kojarzę to w Ciechanie zdarzały się zwyczajnie kiepskie warki, które nie powinny opuścić browaru... Cytuj
kraszewski Opublikowano 23 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2014 Moim zdaniem porównanie do wina nie jest w pełni trafione. Roczniki różnią się między sobą głównie ze względu na warunki pogodowe, w których dojrzewały owoce, a co za tym idzie różną zawartość np. cukrów. Przy piwie mówiłem o dwóch często kolejnych warkach, które dzieli może miesiąc, a surowce piwowarskie są daleko bardziej powtarzalne. Różnice te wynikają wg mnie albo z niedopilnowania procesu, albo ze zmiany zasypu, ewentualnie chmielenia. Tłumaczenie, że to dlatego, iż nie jest to wyrób masowy jest dla mnie słabe. Jeśli kiedyś będę miał fanaberię i zamówię dwie identyczne marynarki u tego samego krawca w odstępie miesiąca, będę oczekiwał, że będą identyczne i myślę, że dobry rzemieślnik da radę je tak uszyć. Tego samego oczekuję od dobrego piwowara. Ja również jestem za różnorodnością, ale nie w obrębie kilku warek tego samego piwa. Jeśli ma dojść do sytuacji, że ja w swoich kuchennych warunkach będę w stanie warzyć bardziej powtarzalnie niż robi to komercyjny browar to jest to dla mnie parodia i w tym momencie czuję się przez taki browar oszukiwany 2 Cytuj
Koval Opublikowano 27 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2014 Po wizycie w Lidlu: - ciemność widzę... Cytuj
Skalpel Opublikowano 28 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 28 Września 2014 kraszewski, zgadzam się tutaj w zupełnośći z Tobą. Mam takie samo zdanie, jeżeli chodzi o mój "podwórkowy" browar (czyt. Browar Zakmowy w Raciborzu). Czasami się zastanawiam od czego są i po co trzymają ludzi z działu kontroli jakośći :/ W zakresie jednego gatunku piwa potrafią wypuścić na rynek albo warkę idealną albo coś co nie powinno nazywać się piwem, które to coś ładują później do butelek i sprzedają po wcale niemałej cenie, patrząc na inne sklepowe ceny piw.... Mogę powiedzieć, że znam bardzo dobrze ten browar, jak i ludzi tam "gotujących" i nie potrafię zrozumieć ich myślenia które zdaje się utknęło głęboko w PRL-u. Kiedyś jednej z osób na kierowniczym stanowisku zadałem pytanie dlaczego wypuszczają tak ch...ą partię warki skoro sami dobrze wiedzą, że nie powinna ona oglądać światła dziennego? Odpowiedz: "A co?! Mieliśmy ją wylać?! Mówię, że tak, że to świadczy o szacunku do klienta, o tym że kiedy ktoś ją teraz kupi to już drugi raz po to piwo nie sięgnie itd.... Na co się dowiedziałem, że tego piwa tyle schodzi, że nikt nawet nie zauważy tej jednej słabszej partii,,, O Browarach typu Pinta, AleBrowar czy innych albo nie słyszeli, albo uważają, że "dzieci robią piwo". Wyrażenie pale ale w Browarze nie jest znane nikomu, przynajmniej takie odniosłem wrażenie. A nie można zaprzeczyć, że potrafią uważyć dobre piwo. 1 Cytuj
lolo Opublikowano 1 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2014 Zgadzam się kraszewski i Skalpem,w produkcji musi być powtarzalność jakości, a więc i smaku. Nie jestem kiperem ale jeżeli taki laik jak ja, potrafi wyłapać, iż piwo z butelki i z nalewaka to dwie inne bajki, to chyba coś jest nie halo. Cenię sobie fakt, iż w Polsce jest coraz więcej browarów rzemieślniczych ale nie znaczy to, iż mam godzić się na gorszą jakość niż do której mnie przyzwyczaili. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 2 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 2 Października 2014 Za to w innych kręgach (picie Ciechana) uchodzi jeszcze bardziej! To lepiej Lwówek, właściciel ten sam, więc pokazać to się pokażę swoje racje, ale sam trunek lepszy 1 Cytuj
123 Opublikowano 2 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 2 Października 2014 A nie można zaprzeczyć, że potrafią uważyć dobre piwo. Niedobre też potrafią zrobić, ostatnio słyszałem o kiepskiej partii Raciborskiego i niestety sam na takie trafiłem. Miejmy nadzieję, że browar z sąsiedztwa nie schodzi na psy bo Raciborskie jest naprawdę dobre. Cytuj
lolo Opublikowano 2 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 2 Października 2014 To lepiej Lwówek, właściciel ten sam, więc pokazać to się pokażę swoje racje, ale sam trunek lepszy Tak, Lwówek robi robotę. Polecam. Cytuj
baker Opublikowano 3 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 3 Października 2014 Dzięki za polecenie Lwówka. Na pewno spróbuję. Cytuj
Victor Opublikowano 3 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 3 Października 2014 Lwówek Jankes w szczególności mi smakuje. Polecam Cytuj
Kokarda Opublikowano 12 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2014 W ostatnim czasie udało mi się nabyć bardzo przeze mnie lubianego lambica: Ten lambic jest z karmelizowanym cukrem, ale zachowuje swoją kwaskowatość (choć oczywiście nie jest ona szczególnie intensywna). Pijalność napoju nadzwyczajna, więc butelka 0,75... to małe piwo Cytuj
Velahrn Opublikowano 12 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2014 Miło, że komuś smakuje . Mój lambic powędrował do zlewu - piwa fermentacji spontanicznej są dla mnie skwaśniałe i niepijalne. Cytuj
Kokarda Opublikowano 12 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2014 @Velahrn Zaczynałam przygodę z lambicami napitkiem tak kwaśnym, że zupełnie poważnie rozważaliśmy jego kondycję (sekwencja w przybliżeniu wyglądała tak: otwarcie butelki - wąchanie, smakowanie - ponowne oglądanie butelki - wąchanie - internet i kwerenda w sprawie tego konkretnego lambica - i dopiero picie). Gdybyś jednak kiedyś chciał jeszcze do lambiców podejść, to być może właśnie faro miałoby u Ciebie szanse... Cytuj
Velahrn Opublikowano 12 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2014 Właśnie m.in. Faro piłem, i to z kija w dobrym lokalu, więc zakładam, że smakował tak, jak miał smakować. Po prostu nie lubię tego gatunku piwa, podobnie jak np. nie cierpię koźlaków. Rozumiem jednak, że są ludzie, którzy uwielbiają dzikie drożdże i zachwycają się bockami. Po prostu gusta są różne. Z pewnością jednak lambic to nie jest piwo, które można by polecić każdemu. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.