Skocz do zawartości

Kokarda

Użytkownik
  • Postów

    44
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kokarda

  1. Dziękuję!
  2. Panowie, Nie spodziewałam się takiego fermentu wokół metodologii! W sumie to ładne. Dobrze jest wiedzieć na jakiej podstawie ktoś coś orzeka, a nie zawsze budzi to zainteresowanie, niestety. Próba - także ta chronodzienniczkowa - nie składa się ani z jednej osoby, ani z jednego forum. Badanie - przypomnę - nie dotyczy subświata klasycznej męskiej elegancji, choć między innymi na tym forum przebywa(ła) badacz-ka, w mojej akurat postaci. Także same fora internetowe nie wyczerpują absolutnie miejsc, w jakich badane jest uczestnictwo w specyficznie rozumianej w tym projekcie kulturze. Jesteśmy online, jesteśmy offline… boję się otworzyć lodówkę Tylko ja jedna podejmowałam jeszcze szereg innych czynności badawczych, od obserwacji uczestniczącej (takiej fizycznie-na-miejscu) przez wywiad pogłębiony po zbieranie materiału wizualnego - a i to nie wyczerpuje listy tylko i wyłącznie moich działań. Zespół jest wieloosobowy, przypomnę. @lubo69 Badanie podłużne nie dałoby bardziej miarodajnego wyniku - nie jest intencją projektu śledzenie przemian konkretnych grup/konkretnych trajektorii życia w czasie; chodzi raczej o diagnozę stanów, opis i dokumentację zjawisk, wyjaśnienie tendencji - wszystko to w ramie konkretnych pytań i hipotez. Rozumiem jednak intencję - tak, każdy tydzień może „kulturalnie” być inny i tak, wierzę, że zawrzecie taką kwestię w notatce do chronodzienniczka oraz wierzę jeszcze, że jako osoby z pewnymi konkretnymi zasobami rozumienia nie zgłaszacie się wtedy, gdy leżycie z nogą w gipsie bez uprzedzenia o tym fakcie... ...co każe mi poważnie się zatroskać Waszym stanem zdrowia. Bo nikt się, póki co, nie zgłosił! A może to być ciekawym doświadczeniem - nie zawsze mamy motywację do krótkiego opisu budżetu czasu choćby przez dobę. No i przypomnę, że dla szczęśliwego znalazcy czasu na opisanie swojego czasu przewidywana jest nagroda.
  3. @Mic43 Potraktuję Twoją uwagę jako wyraz troski i stosownie do tego odpowiem: Ryzyko uzyskania informacji "nieprawdziwych" oczywiście istnieje, ale zarówno w przypadku chronodzienniczka, jak i przy okazji wielu innych technik, chociażby tych spod szyldu wywiadu (począwszy od badania kwestionariuszem ankiety, w którym badany samodzielnie odpowiada na pytania i je zapisuje, skończywszy na wywiadzie swobodnym). Między innymi z tego powodu doczekało się ono słusznej literatury, która odpowiada na przedstawione przez Ciebie bolączki. W badaniu wykorzystujemy około dziesięciu różnych metod/technik (każdą wykorzystując wielokrotnie). Informacje zbierane dzięki chronodzienniczkom uzupełniają ogromny materiał, w którym są zarówno dane zastane, jak i wywołane; tekst i obraz; rezultat obserwacji i rezultat badawczych nagabywań - wszystko na przestrzeni wielu miesięcy, w wykonaniu dużego zespołu. Możesz być spokojny. A na marginesie - wyobrażam sobie dobre badania, wykorzystujące jedynie dane z chronodzienniczków (oraz stosowny warsztat badacza i literaturę - ale to rzeczy oczywiste). Jeśli chcesz o tym podyskutować, zapraszam na PW (bo coś mi się zdaje, że nawet w ramach tego wątku byłby to off-top). No i dziękuję za komentarz. Jeśli macie kolejne, nie obawiajcie się nimi dzielić tak, jak do tej pory - czy w wątku, czy przez PW właśnie.
  4. Prezentuję (w osobnym poście, by nie umknęło): Klasyczna_męska_elegancja_raport_końcowy.pdf Przez jakiś czas prawdopodobnie nie uda mi się zajrzeć na forum - wiedzcie jednak, że to zniknięcie planowane Po powrocie z przyjemnością podejmę dyskusję.
  5. To prawda - nie postawiłabym go nikomu bez ostrzeżenia o charakterze tego napoju.
  6. @lubo69 Oczywiście - mamy tu do czynienia z doborem celowym. Liczby, które podałam w warunkach brzegowych, są środkiem, nie celem - chodzi (mi) o to, by ten jeden (!) chronodzienniczek realizowała właśnie osoba rzeczywiście w forum i jego aktywności zaangażowana - i to zaangażowana od jakiegoś już czasu.
  7. Po kilku miesiącach pobytu i bywania na forum będę chciała się z Wami podzielić wynikami mojej pracy badawczej (kilka słów o projekcie, w ramach którego się odbywała, w założonym przeze mnie wątku oraz na moim profilu; w razie pytań - pytajcie). Nim jednak to nastąpi (a nastąpi w ciągu najbliższych godzin, w tym wątku), mam do/dla Was prośbę-propozycję. W ramach badania potrzebne jest sporządzenie - przez członka badanej społeczności - tak zwanego chronodzienniczka: zapisu podejmowanych przez niego aktywności, minuta po minucie/godzina po godzinie, w tym wypadku na przestrzeni tygodnia. Szczególnie interesują nas (zespół badawczy) czynności podejmowane online (np. uczestnictwo w forum, odbieranie poczty, czytanie prasy...) oraz wszelkie inne czynności, kojarzone z szeroko rozumianym uczestnictwem w kulturze – koncerty, takie czy inne projekcje filmów, mecze, lektura – etc. Można do takich notatek dodać krótki komentarz. Szczegóły do indywidualnego ustalenia. Praca zanotowania wszystkich po-kolei czynności, podejmowanych w ciągu kolejnych 7 dób, nie jest ogromna - ale i nie jest całkiem mała. W ramach badania przewidziano symboliczne wynagrodzenie finansowe dla zaangażowanej w nią osoby (które można wymienić na "nagrodę" rzeczową - gdyby ktoś preferował ). Warunki, które powinni spełnić chętni do podjęcia wyzwania: - przynajmniej roczny staż na forum, - przynajmniej 500 napisanych postów (no, +/- 500), - niezerowe konto punktów reputacji. Proszę o zgłoszenia poprzez wiadomość prywatną. Gwarantuję poufność – zarówno na etapie zgłoszeń, jak i w kontekście przekazanego chronodzienniczka. Poza kryteriami decyduje kolejność nadsyłania zgłoszeń
  8. @Velahrn Zaczynałam przygodę z lambicami napitkiem tak kwaśnym, że zupełnie poważnie rozważaliśmy jego kondycję (sekwencja w przybliżeniu wyglądała tak: otwarcie butelki - wąchanie, smakowanie - ponowne oglądanie butelki - wąchanie - internet i kwerenda w sprawie tego konkretnego lambica - i dopiero picie). Gdybyś jednak kiedyś chciał jeszcze do lambiców podejść, to być może właśnie faro miałoby u Ciebie szanse...
  9. Kokarda

    Renowacja i naprawa obuwia

    To samo obuwie po powrocie z wycieczki do Wrocławia
  10. W ostatnim czasie udało mi się nabyć bardzo przeze mnie lubianego lambica: Ten lambic jest z karmelizowanym cukrem, ale zachowuje swoją kwaskowatość (choć oczywiście nie jest ona szczególnie intensywna). Pijalność napoju nadzwyczajna, więc butelka 0,75... to małe piwo
  11. Chciałam Wam wszystkim podziękować - za podzielenie się opowieściami, za pytania, za posty całkiem serio i za posty całkiem żartobliwe. Niebawem na forum pojawi się raport, podsumowujący mój badawczy pobyt - u Was i z Wami.
  12. Kentauros - rzeczywiście, alkohol w nim mocno wyczuwalny, choć to, jak doczytałam, podwójny koźlak - a z woltażem jak na ten gatunek niewysokim. W smaku wyczułam kilka nut czekoladowych, może posmaki palone... a poza tym to raczej proste piwo. Nie w moim guście i według mnie nie bardzo wybitne, ale na koźlakach słabo się znam.
  13. @constantin Lustro, widzę lustro! Własnoręcznie uzyskane? Ale widzę nie tylko lustro i podoba mi się. Jedyna rzecz, która mnie dziwi, to krój spodni. Poucz mnie, proszę, na jego okoliczność Wydają mi się szerokie, a że ostatnio odświeżyłam sobie wywiad i sesję, zamieszczone kiedyś w dodatku lokalnym do "GW", dziwią mnie jeszcze bardziej, bo moim zdaniem w węższych wyglądasz korzystniej (dla porządku przypomnę, że ten piątkowy casual też mi się podoba).
  14. Mam wobec tego zadanie domowe na któryś z najbliższych wieczorów - póki co butelka (nadal) chłodzi się wytrwale. Słyszałam natomiast podobną do Twojej opinię o Kentaurosie - że, parafrazując, "gdyby nie było wiadomo, że to piwo, można by było je podać jako nalewkę"... ale wtedy miałam już prezentowany tutaj zakup w domu. No nic. Posmakuję i dam znać. Natomiast, przy okazji, można z piw niskowoltażowych, wypić Polkę z Browaru Wąsosz. Nie mogłam się do niej jakoś przekonać, może z powodów niemądrze snobistycznych (dobre piwo? takie tanie? ), ale jest przyjemna - tylko to piwo, bardzo... hmmm... lekkie, o bardzo delikatnym smaku, niedużym woltażu, ładnej, choć nietrwałej pianie. Mój-Osobisty-Piwny-Mistrz twierdzi, że to "piwo do obiadu" i że w stylu "czeskie".
  15. Z minionego tygodnia, po raz kolejny SzałPiw - tym razem piwo Śrup: W smaku bardzo gładkie (jako takie zostało mi polecone), ale czuć dobrze chmielową goryczkę; także w zapachu dominuje chmiel. Kolor na zdjęciu niemal doskonale oddaje rzeczywisty kolor piwa. Nie daje efektu "dobre, ale przestało mi smakować" w połowie butelki. Piana kiepska, piwo dobre.
  16. Ech, niekiedy, gdy się już powie, że na sali jest socjog/socjolożka, to dyskusja przycicha, gaśnie i nagle siedzisz przy stoliku sam/sama Dziękuję Wam za dotychczasową pomoc. Gdyby jeszcze ktoś znalazł wolny czas, by pomówić o problemach z wolnym czasem - zapraszam.
  17. Kokarda

    Mała renowacja

    @szewc24.pl: Fajnie uratowany obcas, ale żeby od razu udało się obalić argument o konieczności zakupu obuwia...?
  18. @fan_dobrego_buta - zależy, co zwężamy. Jeśli płaszcz - tak. Jeśli siebie - dokładnie na odwrót (przynajmniej u większości). Ad rem - skoro mówisz, że to kwestia ustawienia na zdjęciu oraz wyjściowe założenie, nie mam nic do dodania. Zerkałam tylko moim laickim okiem, ustawionym na wydobycie walorów sylwetki.
  19. Urokliwa Kalina w wieczorowej sukni i rękawiczkach.
  20. Trochę to pewnie uwaga poniewczasie, ale może ktoś inny podpowie/zaneguje/potwierdzi/skorzysta- czy nie byłoby jeszcze ładniej, gdyby płaszczyk zyskał bardziej wciętą talię? Wydaje się, że dodałoby to dodatkowego uroku sylwetce zamawiającego.
  21. Bardzo dziękuję! swordfishtrombone, poruszyłeś ciekawy wątek, który próbowałam tutaj nieudolnie zasyngalizować - wątek czasu w czasie (czytanie książki podczas podróży). Wiele czynności, zwłaszcza tych eleganckich, wykonujecie równolegle z innymi? A forum Wam "zabiera czas" czy pozwala go na moment "zatrzymać"? Musicie czas, poświęcony na dyskusję on-line, "wyrywać" z innych działań, czy traktujecie go jako swój rytualny moment oderwania od codzienności?
  22. Kokarda

    Renowacja i naprawa obuwia

    Dziękuję! @szewc24.pl, oczekuj proszę na wiadomość PS. Jakby co - pochwalę się efektem końcowym.
  23. Po wczorajszej wieczorno-nocnej konsumpcji Jurajskiego z ostropestem informuję, że wypadło nieźle. Jest mocno nachmielone, goryczkowe (producent twierdzi, że to 35 IBU, ale gdybym miała zgadywać, to stawiałabym, że więcej), rześkie. Czuć, że jest w nim "coś innego", ale nie wiem, czy gdybym wiedziała, że to nie tylko smaki chmielowe, zgadałabym obecność czegoś ponad właśnie ciekawy chmiel. Na butelce zasugerowano temperaturę serwowania w granicach 5-8 stopni. Mam wrażenie, że - co dobrze o piwie świadczy - przy nieco wyższej temperaturze trochę zyskuje. To raczej piwo na ciepłe dni, choć ta wrześniowa konsumpcja nie była mi przykrą. No i jeszcze dwie cechy, które uznaję za zalety - ładna piana i niski woltaż (4%).
  24. Zgodnie z tym, do czego przyznaję się na profilu, odpowiadam za małe cząstki większego projektu badawczego, w który zaangażowany jest wieloosobowy zespół. Projekt - ujmując na potrzeby chwili możliwie zwięźle - ma na celu określenie wzorów, zgodnie z którymi Polacy uczestniczą w kulturze (szeroko rozumianej) w kontekście mniejszej ilości czasu wolnego, jaki pozostaje im do dyspozycji po - rozumianym tutaj jako symbol - roku 1989 (rzecz jasna ten uproszczony opis to tylko sygnał szeregu szczegółowych hipotez). To drugi rok badań, które dzieją się w różnych miejscach fizycznych i wirtualnych, za pomocą różnych, za przeproszeniem, narzędzi badawczych Planuję podzielić się podsumowaniem mojego pobytu badawczego on-line
  25. O, to, to! - Koval, xkoziol, dziękuję - doskonale się rozumiemy White Haven - dziękuję również, kierunek się zgadza W jednym długim zdaniu: chodzi o to, jak dysponujecie czasem wolnym; w szczególności o to,czy: A) tak, jak unikacie tego, co masowe w stroju, tak unikacie też masowości w sposobie spędzania wolnego czasu poświęcanego na szeroko rozumianą kulturę (w tym m.in. inne pasje) oraz... ...kiedy ten tak zwany czas wolny macie – o ile w ogóle i... C) ...czy to jakiś odrębny czas (np. popołudnia, weekendy), czy też raczej międzyczas (taki z określenia „w międzyczasie”, np. dzięki właściwie już nieograniczonym możliwościom bycia on-line czy zdalnego zajmowania się sprawami przestrzennie od nas oddalonymi)? W razie dalszych dodatkowych pytań, służę odpowiedzią (a może nawet wyjaśnieniem! )
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.