-
Postów
44 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Informacje o profilu
-
Płeć
Female
Ostatnie wizyty
963 wyświetleń profilu
Osiągnięcia Kokarda
Zwykły (2/3)
11
Reputacja
-
Pasja/pasje I czas wolny, pasje/pasja A czas wolny
Kokarda odpowiedział(a) na Kokarda temat w Sala klubowa
Dziękuję!- 31 odpowiedzi
-
- czas
- czas wolny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Panowie, Nie spodziewałam się takiego fermentu wokół metodologii! W sumie to ładne. Dobrze jest wiedzieć na jakiej podstawie ktoś coś orzeka, a nie zawsze budzi to zainteresowanie, niestety. Próba - także ta chronodzienniczkowa - nie składa się ani z jednej osoby, ani z jednego forum. Badanie - przypomnę - nie dotyczy subświata klasycznej męskiej elegancji, choć między innymi na tym forum przebywa(ła) badacz-ka, w mojej akurat postaci. Także same fora internetowe nie wyczerpują absolutnie miejsc, w jakich badane jest uczestnictwo w specyficznie rozumianej w tym projekcie kulturze. Jesteśmy online, jesteśmy offline… boję się otworzyć lodówkę Tylko ja jedna podejmowałam jeszcze szereg innych czynności badawczych, od obserwacji uczestniczącej (takiej fizycznie-na-miejscu) przez wywiad pogłębiony po zbieranie materiału wizualnego - a i to nie wyczerpuje listy tylko i wyłącznie moich działań. Zespół jest wieloosobowy, przypomnę. @lubo69 Badanie podłużne nie dałoby bardziej miarodajnego wyniku - nie jest intencją projektu śledzenie przemian konkretnych grup/konkretnych trajektorii życia w czasie; chodzi raczej o diagnozę stanów, opis i dokumentację zjawisk, wyjaśnienie tendencji - wszystko to w ramie konkretnych pytań i hipotez. Rozumiem jednak intencję - tak, każdy tydzień może „kulturalnie” być inny i tak, wierzę, że zawrzecie taką kwestię w notatce do chronodzienniczka oraz wierzę jeszcze, że jako osoby z pewnymi konkretnymi zasobami rozumienia nie zgłaszacie się wtedy, gdy leżycie z nogą w gipsie bez uprzedzenia o tym fakcie... ...co każe mi poważnie się zatroskać Waszym stanem zdrowia. Bo nikt się, póki co, nie zgłosił! A może to być ciekawym doświadczeniem - nie zawsze mamy motywację do krótkiego opisu budżetu czasu choćby przez dobę. No i przypomnę, że dla szczęśliwego znalazcy czasu na opisanie swojego czasu przewidywana jest nagroda.
-
@Mic43 Potraktuję Twoją uwagę jako wyraz troski i stosownie do tego odpowiem: Ryzyko uzyskania informacji "nieprawdziwych" oczywiście istnieje, ale zarówno w przypadku chronodzienniczka, jak i przy okazji wielu innych technik, chociażby tych spod szyldu wywiadu (począwszy od badania kwestionariuszem ankiety, w którym badany samodzielnie odpowiada na pytania i je zapisuje, skończywszy na wywiadzie swobodnym). Między innymi z tego powodu doczekało się ono słusznej literatury, która odpowiada na przedstawione przez Ciebie bolączki. W badaniu wykorzystujemy około dziesięciu różnych metod/technik (każdą wykorzystując wielokrotnie). Informacje zbierane dzięki chronodzienniczkom uzupełniają ogromny materiał, w którym są zarówno dane zastane, jak i wywołane; tekst i obraz; rezultat obserwacji i rezultat badawczych nagabywań - wszystko na przestrzeni wielu miesięcy, w wykonaniu dużego zespołu. Możesz być spokojny. A na marginesie - wyobrażam sobie dobre badania, wykorzystujące jedynie dane z chronodzienniczków (oraz stosowny warsztat badacza i literaturę - ale to rzeczy oczywiste). Jeśli chcesz o tym podyskutować, zapraszam na PW (bo coś mi się zdaje, że nawet w ramach tego wątku byłby to off-top). No i dziękuję za komentarz. Jeśli macie kolejne, nie obawiajcie się nimi dzielić tak, jak do tej pory - czy w wątku, czy przez PW właśnie.
-
Prezentuję (w osobnym poście, by nie umknęło): Klasyczna_męska_elegancja_raport_końcowy.pdf Przez jakiś czas prawdopodobnie nie uda mi się zajrzeć na forum - wiedzcie jednak, że to zniknięcie planowane Po powrocie z przyjemnością podejmę dyskusję.
-
To prawda - nie postawiłabym go nikomu bez ostrzeżenia o charakterze tego napoju.
-
@lubo69 Oczywiście - mamy tu do czynienia z doborem celowym. Liczby, które podałam w warunkach brzegowych, są środkiem, nie celem - chodzi (mi) o to, by ten jeden (!) chronodzienniczek realizowała właśnie osoba rzeczywiście w forum i jego aktywności zaangażowana - i to zaangażowana od jakiegoś już czasu.
-
Po kilku miesiącach pobytu i bywania na forum będę chciała się z Wami podzielić wynikami mojej pracy badawczej (kilka słów o projekcie, w ramach którego się odbywała, w założonym przeze mnie wątku oraz na moim profilu; w razie pytań - pytajcie). Nim jednak to nastąpi (a nastąpi w ciągu najbliższych godzin, w tym wątku), mam do/dla Was prośbę-propozycję. W ramach badania potrzebne jest sporządzenie - przez członka badanej społeczności - tak zwanego chronodzienniczka: zapisu podejmowanych przez niego aktywności, minuta po minucie/godzina po godzinie, w tym wypadku na przestrzeni tygodnia. Szczególnie interesują nas (zespół badawczy) czynności podejmowane online (np. uczestnictwo w forum, odbieranie poczty, czytanie prasy...) oraz wszelkie inne czynności, kojarzone z szeroko rozumianym uczestnictwem w kulturze – koncerty, takie czy inne projekcje filmów, mecze, lektura – etc. Można do takich notatek dodać krótki komentarz. Szczegóły do indywidualnego ustalenia. Praca zanotowania wszystkich po-kolei czynności, podejmowanych w ciągu kolejnych 7 dób, nie jest ogromna - ale i nie jest całkiem mała. W ramach badania przewidziano symboliczne wynagrodzenie finansowe dla zaangażowanej w nią osoby (które można wymienić na "nagrodę" rzeczową - gdyby ktoś preferował ). Warunki, które powinni spełnić chętni do podjęcia wyzwania: - przynajmniej roczny staż na forum, - przynajmniej 500 napisanych postów (no, +/- 500), - niezerowe konto punktów reputacji. Proszę o zgłoszenia poprzez wiadomość prywatną. Gwarantuję poufność – zarówno na etapie zgłoszeń, jak i w kontekście przekazanego chronodzienniczka. Poza kryteriami decyduje kolejność nadsyłania zgłoszeń
-
@Velahrn Zaczynałam przygodę z lambicami napitkiem tak kwaśnym, że zupełnie poważnie rozważaliśmy jego kondycję (sekwencja w przybliżeniu wyglądała tak: otwarcie butelki - wąchanie, smakowanie - ponowne oglądanie butelki - wąchanie - internet i kwerenda w sprawie tego konkretnego lambica - i dopiero picie). Gdybyś jednak kiedyś chciał jeszcze do lambiców podejść, to być może właśnie faro miałoby u Ciebie szanse...
-
-
W ostatnim czasie udało mi się nabyć bardzo przeze mnie lubianego lambica: Ten lambic jest z karmelizowanym cukrem, ale zachowuje swoją kwaskowatość (choć oczywiście nie jest ona szczególnie intensywna). Pijalność napoju nadzwyczajna, więc butelka 0,75... to małe piwo
-
Pasja/pasje I czas wolny, pasje/pasja A czas wolny
Kokarda odpowiedział(a) na Kokarda temat w Sala klubowa
Chciałam Wam wszystkim podziękować - za podzielenie się opowieściami, za pytania, za posty całkiem serio i za posty całkiem żartobliwe. Niebawem na forum pojawi się raport, podsumowujący mój badawczy pobyt - u Was i z Wami.- 31 odpowiedzi
-
- czas
- czas wolny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kentauros - rzeczywiście, alkohol w nim mocno wyczuwalny, choć to, jak doczytałam, podwójny koźlak - a z woltażem jak na ten gatunek niewysokim. W smaku wyczułam kilka nut czekoladowych, może posmaki palone... a poza tym to raczej proste piwo. Nie w moim guście i według mnie nie bardzo wybitne, ale na koźlakach słabo się znam.
-
@constantin Lustro, widzę lustro! Własnoręcznie uzyskane? Ale widzę nie tylko lustro i podoba mi się. Jedyna rzecz, która mnie dziwi, to krój spodni. Poucz mnie, proszę, na jego okoliczność Wydają mi się szerokie, a że ostatnio odświeżyłam sobie wywiad i sesję, zamieszczone kiedyś w dodatku lokalnym do "GW", dziwią mnie jeszcze bardziej, bo moim zdaniem w węższych wyglądasz korzystniej (dla porządku przypomnę, że ten piątkowy casual też mi się podoba).
-
Mam wobec tego zadanie domowe na któryś z najbliższych wieczorów - póki co butelka (nadal) chłodzi się wytrwale. Słyszałam natomiast podobną do Twojej opinię o Kentaurosie - że, parafrazując, "gdyby nie było wiadomo, że to piwo, można by było je podać jako nalewkę"... ale wtedy miałam już prezentowany tutaj zakup w domu. No nic. Posmakuję i dam znać. Natomiast, przy okazji, można z piw niskowoltażowych, wypić Polkę z Browaru Wąsosz. Nie mogłam się do niej jakoś przekonać, może z powodów niemądrze snobistycznych (dobre piwo? takie tanie? ), ale jest przyjemna - tylko to piwo, bardzo... hmmm... lekkie, o bardzo delikatnym smaku, niedużym woltażu, ładnej, choć nietrwałej pianie. Mój-Osobisty-Piwny-Mistrz twierdzi, że to "piwo do obiadu" i że w stylu "czeskie".
-
Z minionego tygodnia, po raz kolejny SzałPiw - tym razem piwo Śrup: W smaku bardzo gładkie (jako takie zostało mi polecone), ale czuć dobrze chmielową goryczkę; także w zapachu dominuje chmiel. Kolor na zdjęciu niemal doskonale oddaje rzeczywisty kolor piwa. Nie daje efektu "dobre, ale przestało mi smakować" w połowie butelki. Piana kiepska, piwo dobre.
