Skocz do zawartości

kraszewski

Użytkownik
  • Postów

    42
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez kraszewski

  1. Moim zdaniem porównanie do wina nie jest w pełni trafione. Roczniki różnią się między sobą głównie ze względu na warunki pogodowe, w których dojrzewały owoce, a co za tym idzie różną zawartość np. cukrów. Przy piwie mówiłem o dwóch często kolejnych warkach, które dzieli może miesiąc, a surowce piwowarskie są daleko bardziej powtarzalne. Różnice te wynikają wg mnie albo z niedopilnowania procesu, albo ze zmiany zasypu, ewentualnie chmielenia. Tłumaczenie, że to dlatego, iż nie jest to wyrób masowy jest dla mnie słabe. Jeśli kiedyś będę miał fanaberię i zamówię dwie identyczne marynarki u tego samego krawca w odstępie miesiąca, będę oczekiwał, że będą identyczne i myślę, że dobry rzemieślnik da radę je tak uszyć. Tego samego oczekuję od dobrego piwowara. Ja również jestem za różnorodnością, ale nie w obrębie kilku warek tego samego piwa. Jeśli ma dojść do sytuacji, że ja w swoich kuchennych warunkach będę w stanie warzyć bardziej powtarzalnie niż robi to komercyjny browar to jest to dla mnie parodia i w tym momencie czuję się przez taki browar oszukiwany
  2. Odkładając na bok wypowiedzi właściciela i "aferę" związaną z jednym z piw, szkoda, że p. Jakubiak nie skupia bardziej swojej energii na kontroli procesów i jakości w swoich browarach ponieważ piwa wychodzące z BRJ nie trzymają stałego poziomu. Dość często kupując w odstępie czasu to samo piwo mogłem się zastanawiać czy to rzeczywiście jest ten sam produkt.
  3. W sklepie około 6 pln, znaczy kilka groszy poniżej. Lana w Szczecinie niedostępna. @ Eye_lip - odwagi i do dzieła to tylko półtorej godziny dłużej, z czego czynnej pracy jakieś 15 minut (reszta to czekanie aż się zagotuje i obserwowanie gotowania
  4. Jankes Lwówek miał dla mnie trochę taką męczącą słodycz, w moim odczuciu mógłby być albo bardziej goryczkowy albo bardziej odfermentowany. W tej kategorii cenowej konkurentem może być IPA z Witnicy (co prawda IPA nie APA), która mi bardziej smakuje. A tak przy okazji, Eye_lip jak wyszło twoje piwo?
  5. Wg kalkulatora wychodzi 58 IBU, jak odejmiemy z 10% ze względu na gorszą wydajność w mniejszej ilości płynu i dodamy kilkanaście IBU tego co by było z samego brewkitu to powinno te sześćdziesiąt kilka wyjść. Oczywiście można kupić jeszcze z 50 g Magnum i tym ogarnąć goryczkę, a całe 100 g Mosaica dać na aromat i na zimno. Pewnie wyjdzie to nawet lepiej pod względem aromatu.
  6. Ja aby nie komplikować na początek ogarnąłbym wszystko jednym chmielem. Wg mnie dobrze by się spisał Mosaic (ma około 12 % alfaklasów i daje bardzo przyjemny aromat owoców cytrusowych i egzotycznych), którego powinieneś kupić opakowanie 100 g granulatu. Proponuję US-05 lub S-04, różnica nie będzie znaczna, ale s-04 tworzy bardziej zwarty osad i będzie łatwiej uzyskać klarowność. W największym jaki posiadasz garnku (im więcej wody tym większa wydajność chmielenia) gotowałbym 25 g chmielu przez 60 minut, na 10-15 minut przed końcem dodał kolejne 25 g chmielu. To plus chmielenie brewkita powinno dać jakieś 60-70 IBU. Po oddzieleniu chmielin rozpuszczasz w tej nachmielonej wodzie brewkit i ekstrakt słodowy. Całość uzupełniamy do 20 l wcześniej schłodzoną wodą źródlaną (kupioną w jakimś dyskoncie). W ten sposób mamy najprawdopodobniej załatwione chłodzenie. Kontrolujemy temperaturę, napowietrzamy i dodajemy wcześniej uwodnione drożdże. Po zakończeniu fermentacji burzliwej, przelewamy na cichą (7 dni starczy) dodając pozostałe 50 g chmielu. Oddzielamy osady i chmieliny, dodajemy surowiec do refermentacji i butelkujemy. Piwo moim zdaniem powinno być ok
  7. Zgaduję, że brewkit to Gozdawa Koźlak. Pytanie jaką dużą warkę planujesz, czy masz coś oprócz tego brewkita (chodzi mi o ekstrakty niechmielone, czy zamierzałeś dodać cukru), jaki jest największy garnek, który posiadasz i jaką gorycz w piwie lubisz (możesz podać jakieś przykładowe piwo)? Daj znać to obmyślimy jakiś plan działania.
  8. Jak się ma garnek to można potraktować ten brewkit jak ekstrakt niechmielony tylko odjąć przy obliczeniach te kilkanaście IBU (myślę, że koźlak z brewkitu nie będzie miał więcej niż 20) i normalnie chmielić. Oczywiście może być też herbatka. Moim zdaniem kluczowym jednak jest chmielenie tego na zimno i stworzenie dosyć mocno słodowego (koźlak bazą) ale o mocnym aromacie. Myślę, że Mosaic by się ładnie ułożył ze swoimi właściwościami. Jaka jest twoja opinia? Co byłoby lepsze? Koźlak prosto z puchy bez stałej niskiej temperatury, czy przerobienie go małym kosztem (saszetka drożdży + 100 g chmielu) na takiego słodowego amber ale'a. Ja popełniłem kilka warek z ekstraktów niechmielonych i ma to kilka zalet nad zacieraniem. Oczywiście na plus zacierania mamy smak i kontrolę nad procesem, ale ekstrakty są szybsze i wymagają mniej sprzętu. Pozwalają też poznać rodzaje chmielu i drożdży ponieważ mamy do czynienia w dużym uproszczeniu z zawsze tą samą bazą słodową przy łatwości stworzenia kilku takich samych małych warek. Ale my tu snujemy rozważania teoretyczne, a właściwie powinniśmy (myślę, że wyvern nie obrazisz się na mnie za rozporządzanie Twoją osobą) zaoferować koledze eye_lip pomoc. Tak więc służę swoją wiedzą czy to w tym wątku, czy też poprzez wiadomości prywatne.
  9. Tak, mam nadzieję, że będzie dostępne również latem. Moim zdaniem idealne na upały.
  10. Myślę, że lagery w domu to dość ciężki temat, chyba że mieszkamy w zamczysku z piwnicami o stałych niskich temperaturach, albo mamy przeznaczoną do tego lodówkę z dobrym regulatorem temperatury. Kolego eye_lip skoro planujesz dopiero warzyć to może zastąp drożdże z zestawu jakimiś US-05 czy S-04 do tego dokup jakiegoś ładnie pachnącego chmielu i dorzuć na cichą fermentację, a jeśli chcesz więcej goryczy to również do kotła. Powinno wyjść z tego całkiem przyzwoite ale jak na początek, a według mnie sporo lepsze niż koźlak fermentowany niewiadomymi drożdżami w niekontrolowanej temperaturze
  11. Jakimi drożdżami fermentowałeś? Czy te same drożdże pociągną refermentację czy dodajesz jakieś do butelkowania?
  12. Tak, z tą nazwą to Zawiercie strzeliło sobie trochę w stopę. Ktoś kto nie wie i oczekuje stoutu nie kupi, a ktoś kto nastawi się na czekoladę w płynie będzie zawiedziony.
  13. Proponowałbym następne piwo zrealizować na koncentratach słodowych niechmielonych i do tego własny zestaw chmielu do chmielenia w czasie warzenia i na zimno w czasie fermentacji cichej. A kolejne to już chyba z zacieraniem, ale wtedy potrzebne troszkę więcej sprzętu.
  14. kraszewski

    Architektura

    Jak podoba się Panom pomysł na łączenie historycznej zabudowy z bardzo nowoczesną. Ten sam przykład poniżej na dwóch różnych portalach. Czy uważacie, że takie realizacje mają szansę w naszym kraju? http://www.dezeen.com/2010/01/18/townhouse-in-landskrona-by-elding-oscarson/ http://tecnohaus.blogspot.com/2013/05/townhouse-elding-oscarson.html
  15. Dobrze jest mieć w ogóle multitap w mieście . U mnie na końcu świata czyli w Szczecinie, w najlepiej w tym momencie zaopatrzonym w polskie piwo rzemieślnicze pubie jest "aż" 6 nalewaków (z czego 2 to wina morawskie, 2 piwa czeskie i 2 krajowe rzemieślnicze)
  16. Hmm, w Toporku nie odnotowałem miodu (chyba za mało wyrobiony jestem ), ale trochę diacetyl, który na takim poziomie mi nie przeszkadza. Mimo wszystko konkurencję pod tytułem "Lager na działkę" wygrywa. Przy monku dalej będę się upierał, że więcej kwasowości a mniej słodyczy byłoby lepsze. Co byś poprawił, aby było więcej IPA? Ja wiem, że Grandy to inne style, co nie przeszkodzi mi w spróbowaniu ich jednego dnia i mimo wszystko porównania ich ze sobą. Mam jeszcze Black IPA (poprawione, 2 warka, podobno już black) z Bojanowa, ale podobno tutaj też niewiele tego IPA. Spróbuję to się przekonam. No i robust porter z Ursy - nazwy mają takie, że niestety nie pamiętam, Czy koledzy próbowali już Megalomana z Ursy?
  17. Jak jeszcze wyjdzie ten plan żeby zwycięzca pucharu PSPD warzył w Kormoranie piwo nagrodę to już w ogóle nie będzie się można połapać. Ciekawe jaka będzie nazwa - Grand ... Grand Prix z Ciechana już mam kupionego, czekam teraz na Grand Championa i zrobię sobie porównanie. Ciekawe, które piwo warzone według receptury jednego człowieka będzie lepsze. Golden monk - piłem wczoraj i niestety jest to dla mnie troszkę męczące piwo - dla mnie zbyt zaklejające i zbyt słodkie. Jak na Soison mogłoby mieć mniej słodyczy, a więcej kwasowości. Pozytywnym piwem wczorajszego dnia był Toporek z Bojana. Fajny lager z nutą cytrusów (Cascade) może być ciekawą propozycją zwłaszcza na lato
  18. Cóż może zrobiło się rzeczywiście zbyt "technicznie". Pozdrawiam znad szklaneczki Summer Black Ale z Widawy. Bardzo dobre piwo. Niestety kiepsko z dostępnością w moich miejscowych sklepach.
  19. Poszukałem i chyba przesadziłem z tym IBU, podobno deklarowane to 45-50. ale jak to wyszło naprawdę, jak jest z alfa kwasami w mokrym chmielu to trudno powiedzieć. Nie zmienia to faktu że przydałoby się podbić. Ciekawe jak by się zachowała Sybilla na goryczkę w większej ilości
  20. Próbowałem wczoraj. Dla mnie aromat bardzo dobry (próbowałem z dwóch różnych szkieł i w tulipie zdecydowanie więcej słodkich owoców można wyczuć - także znowu namawiam do zakupu szkła do degustacji), szkoda że smak nie nadąża za tym. Jest za pełne, za słodkie, za bardzo karmelowe. Chętnie bym się napił piwa po pewnych modyfikacjach: -niższy ekstrakt (może 14) -troszeczkę głębiej odfermentowane ( tu jest 6,2 alk z 16 ekstraktu) -mniej słodów karmelowych -zdecydowanie więcej chmielu na goryczkę jeśli Sybillą nie da rady podbić odpowiednio IBU - tak co najmniej o 50% do 55 (bo np. goryczka wyjdzie taka trawiasta, łodygowa, nieprzyjemna) to można dodać Magnum , wtedy nie będzie single hop itd. ale piwo przynajmniej dla mnie by zyskało A jak oceny kolegów? Wyvern co myślisz o tym piwie?
  21. Koledzy, napiszcie jakiego szkła używacie do picia piwa. Czy zwracacie uwagę na temperaturę degustowanego napoju? Uważam, że te dwie rzeczy są kluczowe aby docenić potencjał piwa. Odpowiednie szkło i temperatura naprawdę potrafi uwypuklić aromaty - niestety zarówno te dobre jak i te złe. Ostatnimi czasy większość piw piję z kielicha od Tripel Karmeliet takiego jak poniżej. Wychodzi na to, że wszelkie aromaty można lepiej wyczuć w szkle typu tulip lub snifter. Jeśli pijemy z innego szkła pomaga nie dolewanie piwa do brzegu szkła, tak aby zostało miejsce na skumulowanie aromatu. Oczywiście jeśli mamy chęć wypić ze znajomymi kilka szklanek ale nie to najbardziej klasycznie zrobić to w jakiejś szklance pintowej, shakerze, nonicu, ale jeśli chcemy poznać wszystkie aromaty w piwie to kielich jest niezastąpiony. Napiszcie jakiego szkła używacie i jakie są wasze doświadczenia ze szkłem i temperaturą Mieszkam w Szczecinie, Artezan u nas czasem bywa, ale w takiej ilości, że trzeba się bardzo spieszyć, aby upolować. O piwo.org pisaliśmy już w tym wątku. Jestem zarejestrowany, ale się nie udzielam, moje doświadczenie jest zbyt małe.
  22. Ze słodami oczywiście racja. Co do wyboru piw to pewnie również masz rację, ale zawsze jest jakieś ale. W moim mieście mamy jeden sklep z piwem z większym wyborem i ze dwa z mniejszym plus to co w Almie. Z naszych craftów w tych sklepach bywa tylko Pinta, Ale browar i od czasu do czasu Artezan, a oferta piw brytyjskich i amerykańskich to myślę w porywach 20 butelek. Jeśli odrzucę piwa belgijskie, które cenię, ale wolę anglosaskie style, to naprawdę nie zostaje tego aż tak dużo. A w przypadku piwa lanego w pubach sprawa wygląda jeszcze gorzej. To "myślę" jest też efektem kilku degustacji i kilku eksperymentów w kuchni, a nie tylko ruchu szarych komórek . Ciekawy jestem twojej opinii o Ataku.
  23. Ciekawy jestem czy koledzy też to zauważyli degustując piwa, ale u siebie odnotowuję coraz większy problem wraz z ilością wypitych piw . Nie chodzi tu jednak o nałóg czy problemy ze zdrowiem, a o trudność w wypiciu dobrego piwa. Coraz trudniej mi kupić (zwłaszcza w miejscu zamieszkania) po prostu piwo, które nie będzie kosztowało majątku, a o którym mógłbym powiedzieć "wow, ale super piwo dzisiaj piłem". Jestem pewien, że dwa lata temu po degustacji takiego np. Olimpu, byłbym w pełni zadowolony, a dzisiaj mówię, że to jest dość marne ale z wadami Co do Ataku - w momencie pojawienia się w sprzedaży miało, że tak napiszę, efekt wow. A teraz pozostał sentyment i bezpieczny wybór w sklepie, kiedy nie ma nic ciekawszego lub nie chcę wydawać powyżej 10 pln na butelkę. Poza tym było to pierwsze piwo, którym udało się przekonać moją żonę, że w przypadku piwa hasło "więcej chmielu" ma sens. Myślę, że samo IBU bez podania stylu i ekstraktu nie wiele nam mówi. Inaczej będziemy odbierali lekką 10 na słodach jasnych z IBU na poziomie 60, a inaczej 15 ze słodami karmelowymi z tym samym IBU. Nie powinniśmy zapominać że IBU to tylko i wyłącznie goryczka od chmielu, a np. ciemne, palone słody lub jęczmień też potrafią wnieść gorycz, której miara IBU nie uwzględnia.
  24. Może nowy Pils z Gościszewa będzie ok. Single hop Hellertau Mittelfruh (nie wiem czy dobra pisownia) i receptura Michała S. oraz 4,5 % alk może przyniosą sukces i dodatkowy zysk z warzenia dla Ale Browaru. Podobno pojawiło się w beczkach w pubach - niestety nie na mojej prowincji.Wczoraj miałem w swoim kielichu Imperial Stout z Samuela Smitha - zacne piwo choć dość lekkie jak na RISa. W kolejce czekają Kocoury: Pale Ale, Lager NZ i Sumecek.
  25. Tak, ale raczej czytam i się uczę. Za mało wiem o warzeniu żeby się wypowiadać tam teraz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.