Skocz do zawartości
Fingor

Piwa dla dżentelmena

Rekomendowane odpowiedzi

Fingor    5

Zgodnie z życzeniem 4inHanda, aby trzymać się z tematem piw poza głównym tematem o alkoholach - zakładam nowy!

Piwo stereotypowo uznawane jest za najmniej elegancki (może poza najtańszymi winami ;)) alkohol. Tymczasem w Polsce i za granicą renesans przeżywają małe browary, celujące w koneserów tego napoju. Rozkwita także scena browarników domowych.

Sam interesuję się sceną polskich browarów lokalnych od około pół roku. Wiele się przez ten czas dowiedziałem, spróbowałem wielu nowych rzeczy. To zaskakujące, jak wiele może się kryć za tak spłyconym przez wielkie koncerny produktem, jak piwo.

Jak sądzicie? Czy piwo może być eleganckie? Czy są na forum osoby zainteresowane tematem w stopniu wykraczającym poza rekreacyjne spożywanie? ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Fingor    5

To prawda - odkąd spróbowałem kilku perełek z browarów niszowych ciężko mi zdzierżyć te popularne ;)

Co ciekawe jest kilka polskich piw, które cieszą się znacznym uznaniem za granicą. Dla wielu koronnym przykładem będzie tu witnicki Black Boss, który w krajach skandynawskich (a szczególnie w Szwecji i Norwegii) sprzedawany jest jako piwo z najwyższej półki. Piwo to jest też zresztą świetnym obrazem jednego z problemów dotyczących browarów lokalnych - małej dbałości o oprawę. Kiepskie nazwy i brzydkie etykiety często odstraszają od ponadprzeciętnego produktu. Na zachodzie jest z tym dużo lepiej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Jouka    0

Polecam Grand Imperial Porter (iście monumentalna nazwa ; ), piwo zacne - ale bywają nieco gorsze 'partie' - być może to kwestia nieodpowiedniego przechowywania w niektórych sklepach? Nie wiem.)

Dołączona grafika

[fotografia z wikipedii]

Piwo może być eleganckie, zależy to od piwa, okoliczności i podejścia 'użytkownika'.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
eye_lip    5731

Ten grand porter niezły, piłem.

Polecam zdecydowanie piwo Magnus czekoladowe z browaru Jagiełło, pycha.. W podobnym tonie, ale IMO trochę słabsze jest niezłe Szoko z browaru Kormoran.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dsc    44

Powiem szczerze, ze lubie czasem wypic ale (w sensie ejl), chociaz srednio sie na nich znam. To co mnie zawsze ciagnie w ich kierunku to lekka owocowa nuta (to samo zreszta, co mnie interesuje w kawie).

Pozdrawiam,

dsc.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bartazz    132

Polecam zdecydowanie piwo Magnus czekoladowe z browaru Jagiełło, pycha.. W podobnym tonie, ale IMO trochę słabsze jest niezłe Szoko z browaru Kormoran.

Ja także polecam Magnusa, tylko w wersji tradycyjnej. Pomimo tego, że w piwach cenię o wiele bardziej wyczuwalną gorycz, tak w nim, na przekór spodobała mi się jego słodycz, która potrafi być bardzo złudna ze względu na wyższą zawartość alkoholu ;) Dodatkowym atutem tego piwa jest to, że jest on robiony z pięciu słodów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4inHand    3080

A ja jestem fanem piw belgijskich. Belgia jest malutkim krajem, ale ma ponad 1000 marek piwa. Wiele z nich pochodzi z bardzo małych i urokliwych browarów. Jest takie piwo, które nazywa się Westvleteren.

Można o nim powiedzieć, że jest bespoke (a przynajmniej MTM :) ). Nabyć je można tylko w ilości 1 skrzynka/na jeden samochód/na jeden nr telefonu i do tego trzeba je wcześniej zamówić !

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Koval    1761

ja z kolei nigdy nie przepadałem za piwem jako takim - i właściwie poza zmoczeniem ust, raz na parę lat, przy okazji plenerowej imprezy (tylko po to aby utwierdzić się w przekonaniu, że 'to nie dla mnie') nie spożywałem tego trunku.

...Aż razu pewnego trafiłem do pubu 'U szewca', na lubeleskim starym mieście (wystrój bardzo nawiązuje do nazwy - kto był, ten wie ;) ), gdzie namówiono mnie do skosztowania Guinnessa 'z kija' - i okazało się, że w wieku prawie 30-tu lat można diametralnie zmienić 'nawyki żywieniowe'...

...od tamtej pory jestem tropicielem ciemnych piw - i choć niedościgłym wzorem jest nadal wspomniany wyżej, to zdarzają się ciekawe doznania, np. : Heban (polskie piwo - nie pamiętam browaru) 'Zlatý Bažant - tmavé pivo' (wspomnienie ze Słowacji), bardzo ciekawe smakowo było 'Okocim palone' - niestety chyba się nie przyjęło, bo już go nie widuję).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Fingor    5

@4inHand

Piwa belgijskie, nawet segmentu popularnego plus, prezentują faktycznie bardzo wysoki poziom. Westvleteren jeszcze nie próbowałem, ale planuję dobrać się do niego w przyszłym roku ;) Z szerzej dostępnych belgijskich ale godny polecenia jest Duvel. Natomiast prawdziwą perełką jest lambic i jego owocowe pochodne, z kriekiem na czele. Bardzo egzotyczne piwa ;)

Z piwnych ciekawostek w stylu Westvleteren - każdemu odwiedzającemu austriacką Karyntię polecam wizytę w Salzburgu. W pięknym centrum miasta znajduje się budynek Bräustübl Tavern - należącej do lokalnych benedyktynów piwiarni działającej od XVII wieku. W zabytkowym wnętrzu można wziąć z szafy potężny kamionkowy kufel, opłukać go w fontannie a następnie ustawić się w kolejce po lane wprost z wielkiej, świeżo odbitej drewnianej beczki piwo marcowe, warzone na miejscu przez zakonników. Do tego lokalne specjały z jednego ze stanowisk i mamy austriackie smaki w pigułce ;)

@eye_lip

Magnus jest w tym momencie najlepszą linią piw smakowych w Polsce, choć Kormoran goni jak może ze swoimi owocami w piwie ;) Czekoladowy Magnus to faktycznie bardzo ciekawe i udane piwo.

@Koval

Ciemne piwa są dla mnie najbardziej nieodżałowaną ofiarą koncernów piwowarskich. Odkąd zacząłem interesować się tematyką piwa od razu zagustowałem w dark lagerach, porterach i stoutach - piwa te mają w Polsce długie tradycje, jednak agresywna promocja najprostszych eurolagerów prawie zupełnie wymiotła je z rynku. Sytuacja na szczęście się poprawia. Sam mogę z czystym sercem polecić wspomniane wcześniej portery Black Boss i Grand Imperial. Wybitnym piwem jest też dark lager Irish Beer warzony przez Kormorana. Szczególnie do wyrobów z Witnicy i Olsztyna mam wielki sentyment :)

EDIT. Dorzuciłem parę rzeczy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
eye_lip    5731

Z niższego ciekawego segmentu odkryłem jakiś czas temu piwo Lubuskie z browaru Witnica - było tanie i wyjątkowo dobre jak na swą cenę. Niestety jakiś marketingowiec zmienił kiepską etykietę z szyszkami /która wyglądała jak zlepek klipartów z corela/ na kiepską etykietę przypominającą masowe produkty koncernów i mam wrażenie, że od tego czasu również zmieniła się jakość piwa, na gorsze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kyle    2106

ja od pewnego czasu tylko Raciborskie klasycznie warzone (znaczy w domu, bo w knajpie nigdy nie widziałem), mam nadzieję, że żaden marketingowiec go nie popsuje

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Arkadyjczyk    277

Witam, pub u szewca w Lublinie rzeczywiście jest miejscem miłym, jednak jako lubelak polecam naprzeciw tegoż przybytku pub Grodzka 15 (nazwa ulicy i knajpy jednocześnie). Jest to cała kamienica wykupiona na potrzeby konsumpcji piwa warzonego na miejscu, z doskonałej lubelskiej wody (w kranach mamy wodę o parametrach nałęczowianki), potrójnie chmielone. maja piwa: pszeniczne, dunkel (ciemne górnej fermentacji) miodowe, i czasami marcowe.

polecam, mają też w lecie wspaniały taras z widokiem na zamek lubelski i wschód. Znajomi Anglicy, których tam zaprowadziłem byli zachwyceni i miejscem i smakami.

Jak ktoś będzie w Kozim grodzie to polecam.

A.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Koval    1761

Witam, pub u szewca w Lublinie rzeczywiście jest miejscem miłym, jednak jako lubelak polecam naprzeciw tegoż przybytku pub Grodzka 15 (nazwa ulicy i knajpy jednocześnie). Jest to cała kamienica wykupiona na potrzeby konsumpcji piwa warzonego na miejscu, z doskonałej lubelskiej wody (w kranach mamy wodę o parametrach nałęczowianki), potrójnie chmielone. maja piwa: pszeniczne, dunkel (ciemne górnej fermentacji) miodowe, i czasami marcowe.

polecam, mają też w lecie wspaniały taras z widokiem na zamek lubelski i wschód. Znajomi Anglicy, których tam zaprowadziłem byli zachwyceni i miejscem i smakami.

Jak ktoś będzie w Kozim grodzie to polecam.

A.

A dziękuję; jak będę w Lublinie -na pewno zajdę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Fingor    5

Ostatnio w sklepiku osiedlowym odkryłem takie wynalazki: http://www.browarpinta.pl/oferta

Browar Kontraktowy to chyba najgorętsza nowość tego roku - piwa na bardzo wysokim poziomie, jednak głównie dla miłośników niecodziennych smaków i ekstremalnych wrażeń ;)

Witam, pub u szewca w Lublinie rzeczywiście jest miejscem miłym, jednak jako lubelak polecam naprzeciw tegoż przybytku pub Grodzka 15 (nazwa ulicy i knajpy jednocześnie). Jest to cała kamienica wykupiona na potrzeby konsumpcji piwa warzonego na miejscu, z doskonałej lubelskiej wody (w kranach mamy wodę o parametrach nałęczowianki), potrójnie chmielone. maja piwa: pszeniczne, dunkel (ciemne górnej fermentacji) miodowe, i czasami marcowe.

polecam, mają też w lecie wspaniały taras z widokiem na zamek lubelski i wschód. Znajomi Anglicy, których tam zaprowadziłem byli zachwyceni i miejscem i smakami.

Jak ktoś będzie w Kozim grodzie to polecam.

A.

Z pewnością wypróbuję ;)

W Krakowie znam dwa podobne miejsca - na Kazimierzu, przy synagodze Tempel znajduje się Szynk, który oferuje własną markę piwa z dwoma pozycjami. Bardzo przyjemne, klimatyczne miejsce, podobno również z dobry jedzeniem. Piwa co prawda nie są warzone na miejscu, lecz na zamówienie w nieznanym mi browarze (słyszałem kiedyś coś o browarze Na Jurze).

Drugi lokal to C.K. Browar, położony w centrum miasta. Piwnica stylizowana na złote lata panowania Franciszka Józefa, świetny wystrój, uzupełniany widocznymi za ladami kadziami i tankofermentatorami. Na miejscu warzą przyjemnego lekkiego lagera, wybitnego weizena i dunkela oraz piwo aromatyzowane imbirem (nie próbowałem). Niestety właściciele zamiast zrobić lokal dla birofilów postanowili wrzucić do ślicznego wnętrza ogromny telebim wyświetlający Eurosport i puścić muzykę w stylu RMFu. Do tego przy mojej ostatniej wizycie obsługa składała się z niezbyt rozgarniętych dziewcząt nie mających zielonego pojęcia o tym co chcą sprzedać. Warto spróbować piwa, ale lepiej unikać wizyt podczas większych sportowych wydarzeń ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4inHand    3080

@4inHand

Piwa belgijskie, nawet segmentu popularnego plus, prezentują faktycznie bardzo wysoki poziom. Westvleteren jeszcze nie próbowałem, ale planuję dobrać się do niego w przyszłym roku ;) Z szerzej dostępnych belgijskich ale godny polecenia jest Duvel. Natomiast prawdziwą perełką jest lambic i jego owocowe pochodne, z kriekiem na czele. Bardzo egzotyczne piwa ;)

Miałem przyjemność odwiedzić browar Westvleteren, ale prawdę mówiąc marzyłem o tym, że zastanę tam trzech mnichów i wozy z końmi, podczas gdy miejsce jest całkiem nowoczesne. Tak czy inaczej zachęcam do odwiedzin.

Lambic beers to bardzo ciekawe piwa. Ich wyjątkowość polega na tym, że powstają na drodze fermentacji spontanicznej, czyli posiew drożdży jest z powietrza (nie dobiera ich browarnik). Zależnie od tego jakie szczepy drożdży dominują dany obszar, taki jest smak piwa. Absolutnie nie da się go wyprodukować w innym miejscu! Warto o tym poczytać!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pirat    1331

Lambic beers to bardzo ciekawe piwa. Ich wyjątkowość polega na tym, że powstają na drodze fermentacji spontanicznej, czyli posiew drożdży jest z powietrza (nie dobiera ich browarnik). Zależnie od tego jakie szczepy drożdży dominują dany obszar, taki jest smak piwa. Absolutnie nie da się go wyprodukować w innym miejscu! Warto o tym poczytać!

Jako ich wielki amator mogę powiedzieć że potrafią smakować baaardzo różnie.

W Brukseli można odwiedzić Browar Cantillon, który warzy lambiki i zobaczyć np. „miskę” do szczepienia lambików: płytka ale o bardzo dużej powierzchni. Jako ciekawostkę powiedziano mi iż podczas remontu starano się zachować jak najwięcej dotychczasowy elementów (dachówki, cegły etc.) tak aby drożdże miały się tak samo dobrze również w odnowionym wnętrzu :).

Po zwiedzaniu browaru pozostaje się wybrać do Cafe Delirium, i wybrać coś z jej imponującego menu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
meqoq    20

O jak ja uwielbiam belgijskie piwa! Faktycznie wymienione rządzą. Ja jednak lubię również piwa trapistów, szczególnie Chimaya w praktycznie wszystkich wersjach. Kiedyś można było go kupić w Polsce w wielu miejscach. Potem został wyparty przez La Trappe (niebelgijskie zresztą)- moim zdaniem o wiele gorsze. Teraz pojedyncze sztuki Chimaya, zwykle w małych butelkach, można kupić w PiP.

EDIT: grammar nazi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×