Jump to content
Fingor

Piwa dla dżentelmena

Recommended Posts

Będąc w okolicy Iguany (cygara) lub równoważnie w okolicy Kamińskiego (garnitury) warto zaczepić o specjalistyczny sklep z piwami PIWONIA

znalazłem tam kilka nieznanych mi wcześniej pozycji ... w tym piwo wędzone - Smokey George

Jestem jeszcze przed degustacją, więc nic od siebie nie mogę napisać. Natomiast poniżej wklejam fragment opisu z bloga "smaki piwa" + zdjęcie.

... piwo należy do gatunku rauchbierów. A w jaki sposób odbyło się połączenie piwa z whisky? Otóż, piwowarzy z Hallerndorfu dodali do zasypu piwa, słód używany przy produkcji szkockiej Single Malt Whisky. Szkoccy gorzelnicy, w odróżnieniu od Irlandzkich czy Amerykańskich, używają do produkcji swojego rodzimego trunku, słodu jęczmiennego suszonego nad torfem. I dokładnie taki półprodukt, został zmieszany z klasycznym niemieckim słodem, wędzonym nad drewnem bukowym, w wyniku czego powstał Smokey George.

Dołączona grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie czytając wszystkich komentarzy z ochotą dodaję własny komentarz. Niezmiernie mnie cieszy, że temat piwa jest poruszony na tym forum. Od jakiegoś czasu staram się promować Polskie piwa niekomercyjne a także szerzysz w naszym kraju kulturę picia piwa która jest tu w powijakach. Fakt.. w Polsce piwo kojarzy się głównie z Panami z pod budki którym do dżentelmenów dużo brakuje. Jest to moim zdaniem wielki błąd gdyż gatunków i smaków piwa jest tak wiele, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie a wyrafinowana i skomplikowana barwa smakowa lokalnych piw jest równie intrygująca jak dżentelmeńskich wshisky czy popularnych już w Polsce win ;] Zgodnie z ideą wspierania naszych Polskich, lokalnych rzemieślników na pierwszy rzut zarekomenduję wam piwa Polskie, niekomercyjne, które swoim smakiem ujęły mnie w przeciągu ostatnich kilku miesięcy. Są to przede wszystkim "Miodne" z browaru Kormoran i z tej samej pułki smakowej "Piwo na miodzie gryczanym" z browaru z Jabłonowa. Oba piwa o smaku miodowym są doskonałą odmianą od wszystkich piw jasnych a także od popularnych smaków piw ciemnych. Miodne jest mniej słodkie od Gryczanego które to zaś posiada wyrafinowaną nutę miodu gryczanego. Obu tych piw nie można porównać z bardziej komercyjnymi piwami miodowymi... Ich smak doskonale uzmysławia, że są to prawdziwe piwa. Kolejną moim zdaniem perełką pośród polskich piw jest grapefruitowe piwo od Corneliusa. Dla mnie to alternatywa od grapefruitowego Shofferhofera które również serdecznie polecam. W tym drugim można wyczuć wyraźniej posmak charakterystycznie piwny ale miałem pisać o piwach Polskich ;) Cornelius smakuje już bardziej jak sok.. ale warto posmakować Polskiego "soku" grapefruitowego z bąbelkami i lekką pianką ;) Serdecznie zachęcam wszystkich do smakowania i poszukiwania piw z drobnych browarów. To fantastyczna przygoda do niedawna w Polsce w ogóle nie istniejąca ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Promuje Pan piwa, które nie są komercyjne = na sprzedaż. Jak w związku z tym maja się one stać szerzej znane?! :mrgreen:

Domyślam, się, że w gąszczu tak dobieranej nomenklatury, przesadził Pan i zamiast słowa 'piwo lokalne'/ użył słowo 'komercyjne'.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trudno mi powiedzieć, że w każdym sklepie można dostać piwa Cornelius czy Kormoran ;) a to już jest dla mnie wystarczający powód do nazywania ich piwami niekomercyjnymi. Niektórzy nazywają piwem lokalnym piwa z browaru Fortuna które to dopiero są dla mnie produktami piwopodobnymi. Jak mają stać się szerzej znane? Niezależnie od tego czy to piwa niekomercyjne czy lokalne produkowane w bardzo niskim nakładzie (przyznaje się, że poprzedni komentarz pod tym względem bywał nieścisły).. myślę, że właśnie przez to forum chociażby ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli coś już znajduje się w sklepie to jest to nic innego, jak komercha - to, o czym piszesz dotyczy tylko jej skali.

Dobrze, ale koniec czepialstwa językowego. Skupmy się na całkiem sympatycznym pomyśle, który podałeś – przewodnik po ciekawych polskich piwach.

Jeżeli posiadasz jakąś szerszą wiedzę w tym zakresie warto ją usystematyzować. Podać nazwę produktu, jakiś krótki opis historyczny/ciekawostkę, sposób tworzenia i coś praktycznego, czyli miejsce bądź też okolice, w których można szukać tegoż specjału :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i teraz pojawił się aspekt w sumie kluczowy... kwestia smaku i gustu. Dla mnie Fortuny są w smaku tylko imitacją piwa.. dla innych to właśnie smaki wyjątkowe ;] Z miodowych mogę polecić jeszcze Ciechana Miodowego i nie będę już dodawał jakiej skali sprzedaży jest to piwo bo wolę uniknąć kolejnych uściśleń odnoszących się do stosowanej przeze mnie nomenklatury ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

A Ciechan - faktycznie jest chyba najlepszy z tych piw, które dotychczas piłem (w segmencie jasnych i miodowych, porter mi jakoś nie podszedł) Niestety problemem i to dużym jest jego dostępność oraz w mniejszym stopniu cena. Fortunę miodową mogę kupić w kilku punktach miasta zwykle po ok 3 zł. Ciechan miodowy jest dostępny u mnie tylko w jednym sklepie po jakieś 6 zł za butelkę.... Cena już w tym momencie wchodzi na segment minibrowarów (puby robiące własne piwo na miejscu) Z dobrych miodowych piw mogę osobiście polecić lubuskie ciemne miodowe (zwane u nas popularnie ciemnym gorzowiakiem ;-)) W Poznaniu mają je w takim małym pubie przy rynku (wypełniony regałami z książkami, nazwa mi umknęła)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro Fortun jest u White Haven pod dostatkiem a Ciechanów niedobór.. podejrzewam, że jesteś z Wielkopolski ;] faktycznie w Poznaniu Ciechana nie jest tak łatwo upolować. W kujawsko-pomorskim jest zupełnie odwrotnie. Ja mam przyjemność bywać często w obu regionach więc każde z tych piw jest w bliskim zasięgu mej dłoni ;] Lubuskie faktycznie jest dobrym piwem a co sądzicie o Krajanie miodowym? Ja piłem to piwo kilka lat temu i jakoś nie przypadło mi do gustu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba raz go kupiłem na próbę w Poznaniu. Może trafiłem akurat na popsuty egzemplarz, ale piwo było trochę kwaskowate co przy miodowym raczej wyraźnie dyskwalifikuje ;-) Ze słodkich wynalazków miałem okazję ostatnio na festynie regionalnym w Ochli (pod Zieloną Górą) testować piwo migdałowe. Smak wyborny i pełny, ale piwo było słodsze niż miodowe, które zwykle pijam, a do tego gęste (niefiltrowane). Więcej niż jedna butelka bo mnie koncertowo zakleiła. ;-) Usiłuje sobie właśnie przypomnieć nazwę browaru - w każdym razie był to jakiś nieznany szerzej na rynku, dopiero testujący sprzedaż.

EDIT

Przypomniałem sobie - to był browar EDI ze Wschowy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fortuna jest straszna, smakuje jak zepsute piwo i nie jest to "dobre zepsucie" jak w przypadku serów czy ogórków kiszonych ;)

Ja ostatnio piję piwa z Lwówka - szczególnie Belga i Wrocławskie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fortuna jest straszna, smakuje jak zepsute piwo i nie jest to "dobre zepsucie" jak w przypadku serów czy ogórków kiszonych ;)

Ja ostatnio piję piwa z Lwówka - szczególnie Belga i Wrocławskie.

Lwówek Belg to bardzo udane piwo, sam ostatnio chętnie sięgam ;)

Co do Fortuny - może trafiłeś na wadliwą warkę albo piwo było nieodpowiednio przechowywane w sklepie? Ciechan swego czasu wypuścił na rynek serię zepsutych warek Wybornego, było absolutnie niepijalne, kwaśne i paskudne. Parę miesięcy później jednak smakowało normalnie. O ile fanem Fortuny nie jestem, to warto dać drugą szansę piwu, które wydaje się być zepsute - nierzadko już następna warka będzie smakować normalnie. Poza tym piwa, zwłaszcza mocno chmielone, przechowywane w niewłaściwych warunkach (nasłonecznienie) nabierają paskudnego, skunksowego posmaku i zapachu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie próbuje nowe piwko. Powiem szczerze że goryczka w tym piwie jest naprawdę mocno wyczuwalna, tak, że Pilsner Urquel może się schować daleko w tyle. Aczkolwiek nie będę do tego piwka często wracał. Butelka 0,33ml. Browar Gontyniec.

post-2204-13658922143771_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kriek, Lindemans właśnie na stole, niestety za wiele może człowieka zrujnować... (nie zdrowotnie)

Belgijskie piwa trzeba pić jak Belgowie: 0,25 na min. godzinę ;) to nie kompocik z wisienkom ;) Być może już próbowałeś ale z tego producenta polecam Faro (taki słodki ulepek) i Gueze (chyba najsłodszy z guzuów) jako wstęp do nich.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest DonCorleone

Ja za piwem nie przepadam. Kojarzy mi się z Kiepskimi i pijaczkami na wieśniackich imprezach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja za piwem nie przepadam. Kojarzy mi się z Kiepskimi i pijaczkami na wieśniackich imprezach.

Czy mam rozumieć, że kojarzę się Panu z pijaczkiem na wieśniackiej imprezie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.