Skocz do zawartości

Krótkie pytania - krótkie odpowiedzi


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 godziny temu, ciasteczkowy napisał:

Ja mam takiego Victorinoxa i jestem zadowolony. Ostrzę go raz na miesiąc. Nie jestem szefem kuchni wiec trudno mi coś więcej powiedzieć ale przyjemnie się kroi - łzy podczas krojenia cebuli to wyłącznie łzy radości!

Ten Victorinox ma się do tych japońców, jak buty z "lepszych sieciówek" typu Eco / Salamander do takich Yanko. Swoja drogą, też polecam stronę Japanese Chefs Knife, zamawiałem łącznie trzy noże, zawsze przychodziły bez cła :). Żeby nie był, mój pierwszy nóż, Minamoto Kotetsu Gyuto, mam do dzisiaj i jestem super zadowolony (ostrze zestawem Lansky), dwa pozostałe to były prezenty :).

Opublikowano
21 godzin temu, Koval napisał:

Panowie, da się kupić dobry nóż szefa kuchni (dobrze  wyważony, który nie tępi się po kilku minutach pracy) w budżecie 100 - 120PLN?

Vicek jakiego poleca ciasteczkowy w tych pieniądzach to chyba najlepsza opcja. Długo trzymał mi ostrość, ale trochę zajmuje ponowne naostrzenie. Niemniej bardzo dobry dla casualowego użytkownika, nie martwisz się, że któryś z domowników wrzucił twoje gyuto na noc do zlewu ;)

Opublikowano
3 godziny temu, papiez_ napisał:

nie martwisz się, że któryś z domowników wrzucił twoje gyuto na noc do zlewu

Właśnie, to jest problem z nożami wysokiej klasy wykonanymi z wysokowęglowych stopów stali (rdzewnych znaczy ;) ). Nie wolno ich myć w zmywarce, należy od razu po użyciu umyć i wytrzeć, inaczej będą rdzewieć, niektóre i tak się patynują od tego co kroją. Potrafi być to upierdliwe, ale są to narzędzia, których wartości użytkowe i uroda rekompensują te niedogodności moim zdaniem (jak i są w moim odczuciu warte odpowiednio wyższej ceny). Casio za 150zł wskazuje czas równie skutecznie co zegarki kosztujace 10 i 100 razy więcej ;)

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano
12 hours ago, Velahrn said:

Ten Victorinox ma się do tych japońców, jak buty z "lepszych sieciówek" typu Eco / Salamander do takich Yanko. Swoja drogą, też polecam stronę Japanese Chefs Knife, zamawiałem łącznie trzy noże, zawsze przychodziły bez cła :). Żeby nie był, mój pierwszy nóż, Minamoto Kotetsu Gyuto, mam do dzisiaj i jestem super zadowolony (ostrze zestawem Lansky), dwa pozostałe to były prezenty :).

Trochę się zgodzę, trochę nie;) Oczywiście wiadomo, że ten nóż nie ma startu do noży trzy razy droższych, i zdecydowanie uważam że warto dopłacić, bo dobry, ostry nóż to podstawa w kuchni. Z drugiej jednak strony - zaznaczam że nie miałem styczności ani z nożami z wysokiej półki ani z butami Ecco - wciąż uważam że to solidny nóż. Posiadam go od trzech lat i jestem zadowolony (choć wciąż skrycie marzę o santoku wykutym pod górą Fudżi). Wcześniej miałem różne supermarketowe noże z plasteliny i nigdy nie byłem z nich zadowolony.

 

10 hours ago, eduardo said:

Czym ostrzycie swoje victorinoxy? Ciężko mi uzyskać stopień ostrości z jakim przychodzi nowy nóż, a i czas przez jaki zostaje naostrzony zostawia wiele do życzenia.

Ja ostrzę na kamieniu wodnym (korund) o gradacji 600/2000. Trudno mi porównać z nowym nożem, bo moja pamięć jest zawodna, ale jest good enough.

 

Jak ktoś się zdecyduje na tego Victorinoxa, polecam dokupić sobie tzw. pikutek, śmieszny na pierwszy rzut oka mały nożyk za kilkanaście złotych, który jednak szybko potrafi pokazać na co go stać. POMIDORY GO NIENAWIDZĄ.

Warto też zwrócić uwagę na czym się kroi. Szklane i podobne twarde deski do krojenia wyglądają ładnie i są ponoć "higieniczne", ale noże się na nich tępią w okrutnym tempie. Ja wróciłem do drewnianych desek do krojenia.

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano

Też mam tego victorinoxa, jest ok, ale o dziwo, lepiej mi trzyma ostrość i ogólnie jakoś wolę korzystać z tego ikeowskiego noża: https://www.ikea.com/pl/pl/p/vardagen-noz-ciemnoszary-40294722/

A przynajmniej takie mam odczucia po paru latach użytkowania :D 

Na bieżąco podostrzam o stalkę, co jakiś czas na kamieniu Naniwa Chosera 400. 

Marzy mi się taki nożyk z wysokowęglowej stali, ale dopóki nie mam kuchni na wyłączność, to pewnie będę musiał obejść się smakiem, albo nosić ze sobą nóż ze swojej pracowni do kuchni za każdym razem jak będę chciał go użyć ;) 

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano
7 godzin temu, ciasteczkowy napisał:

Jak ktoś się zdecyduje na tego Victorinoxa, polecam dokupić sobie tzw. pikutek, śmieszny na pierwszy rzut oka mały nożyk za kilkanaście złotych, który jednak szybko potrafi pokazać na co go stać. POMIDORY GO NIENAWIDZĄ.

 

Uczciwie należałoby napisać, że pokaże na co go stać na palcach użytkownika, jeżeli podejdzie się bez należytego respektu. Częste pierwsze doświadczenie z pikutkiem :-) Z tego co pamiętam, zdarzają się przypadku całkiem udanego podejścia do porcjowania zamrożonego mięsa przy jego użyciu.

  • Like 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Panowie,

Kupiłem buty Patine w tęgości H na gumowej podeszwie. Grubość całej podeszwy wynosi 1cm, z czego warstwa gumowa ma 6mm. W przeciwieństwie do podeszw w stylu Danite nie ma wystających "korków"/protektorów na podeszwie, przez co szwy wydają się być dość podatne na ścieranie. Pytanie: jaka jest praktyczna żywotność tych podeszw? Czy warte ceny?

https://patine.pl/derby-77026c-cambridge-dark-brown.html

Opublikowano
56 minut temu, Anton von S. napisał:

Panowie,

Kupiłem buty Patine w tęgości H na gumowej podeszwie. Grubość całej podeszwy wynosi 1cm, z czego warstwa gumowa ma 6mm. W przeciwieństwie do podeszw w stylu Danite nie ma wystających "korków"/protektorów na podeszwie, przez co szwy wydają się być dość podatne na ścieranie. Pytanie: jaka jest praktyczna żywotność tych podeszw? Czy warte ceny?

https://patine.pl/derby-77026c-cambridge-dark-brown.html

W zdecydowanej większości sytuacji takie buty trzymają się nawet wówczas, jak szwy się przetrą. GYW ma jeszcze wewnętrzny szew, oraz podeszwa i rant są klejone (inaczej buty by skrzypiały).

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano
2 godziny temu, ppnowakpl napisał:

Kojarzycie może sposób na przetarcie się spodni w kroku? Myślałem o zakupie 0,3 m materiału i zrobienie swoistego ,,siodełka'', będzie to jakoś wyglądało? 

Raczej będzie wyglądało słabo. To spodnie bespoke, że możesz dokupić ten sam materiał?

  • Like 1
  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano
Godzinę temu, Velahrn napisał:

Raczej będzie wyglądało słabo. To spodnie bespoke, że możesz dokupić ten sam materiał?

Tutaj nie ma co wyglądać, chyba, że eksponujesz to miejsce;). Chodzi o wygodę. Najważniejsze żeby po tym zabiegu, nie czuło się materiału. W jednych spodniach mam ok, a w drugich nie bardzo, nie wchodząc w szczegóły. Bespoke czy nie, nie ma znaczenia. W spodniach ze zwykłej sieciówki do zrobienia, przez zwykłą krawcową.

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano
3 godziny temu, Velahrn napisał:

Raczej będzie wyglądało słabo. To spodnie bespoke, że możesz dokupić ten sam materiał?

Niestety RTW, ale jest to zwykła szara flanela Vitale Barberis Canonico z tego co widziałem do dorwania spokojnie od ręki w Warszawie stąd moje pytanie. A jeśli chodzi o miejsce to klasycznie w kroku.

Opublikowano

Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego klapy w szarym modelu lazio rolują się znacznie powyżej górnego guzika?  Dla porównania w jasnoszarym klapy opadają do samego zapięcia. Wynika to z dopasowania rozmiaru marynarki czy tak zaprojektowano szary model?

https://suitsupply.com/pl-pl/men/suits/garnitur-lazio--szary/P5294.html

https://suitsupply.com/pl-pl/men/suits/garnitur-lazio--jasnoszary/P5293.html

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Czy istnieje jakaś sensowna alternatywa dla sandałów? Chodzi mi o buty, które się zabiera na plażę, do których się wkłada zapiaszczoną i mokrą stopę, które potem można szybko pod kranem doprowadzić do ładu i szybko wysuszyć na słońcu.

Czy jest cokolwiek takiego estetycznie lepszego niż sandały, czy jesteśmy skazani na brak jakiegokolwiek stylu w takim wypadku?

  • Like 1
Opublikowano
2 minuty temu, ciasteczkowy napisał:

Nie wiem co na to sartorialna milicja, ale: japonki?

dla mnie jeszcze brzydsze niż sandały. To znaczy ja jestem w stanie przeżyć każdą brzydotę, która jest użyteczna. Ale szukam czegoś mniej brzydkiego i równie użytecznego. Albo chociaż zbliżonego w swojej użyteczności. Podobają mi się Huaraches Etsy, ale nie wiem, czy to wytrzyma wodę i płukanie notoryczne. I nie wiem, czy dostanę w Polsce.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.