Blondas Opublikowano 3 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2018 Mam ciemnobrązowe oksfordy SP i wg mnie to całkiem uniwersalny but. Bez problemu pójdziesz w nich w garniturze granatowym na większość imprez poza klasycznym black tie, nie są też kanonem na eleganckie imprezy typu ślub, jednak spokojnie idąc w nich i tak będziesz wyglądać lepiej niż większość gości i całkiem szykownie. Swoje buty zakładam do różnych kombinacji eleganckich i smart casual, wyglądają dobrze, na pewno nie jest to przerost formy. Cytuj
Solecalupo Opublikowano 3 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2018 Koledzy, da się namalować na skórze wyraźny znak, symbol, napis? Np. czy dałoby się zrobić skórzaną bransoletę (zwykły pasek szerokości ok 1 cm) a na nim namalować np jakiś napis czy symbol ale z wyraźnymi ostrymi krawędziami tak by się to nie rozmyło? Powiedzmy czarne tło i białe literki czy wzór? I na ile to byłoby trwałe? I czy małe detale też wyjdą? Może kolega @arsen będzie wiedział Cytuj
eye_lip Opublikowano 3 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2018 Da się, tylko trzeba mieć doświadczenie, odpowiednie pędzelki oraz farby do malowania powierzchniowego np tarrago sneakers paint. 1 1 Cytuj
arsen Opublikowano 4 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2018 16 godzin temu, FONos napisał: Koledzy, da się namalować na skórze wyraźny znak, symbol, napis? Np. czy dałoby się zrobić skórzaną bransoletę (zwykły pasek szerokości ok 1 cm) a na nim namalować np jakiś napis czy symbol ale z wyraźnymi ostrymi krawędziami tak by się to nie rozmyło? Powiedzmy czarne tło i białe literki czy wzór? I na ile to byłoby trwałe? I czy małe detale też wyjdą? Może kolega @arsen będzie wiedział Dokładnie jak @eye_lip napisał, potrzebne są farby które działają powierzchniowo. Farby na bazie alkoholu tu się nie sprawdzą. 1 Cytuj
Pepo Opublikowano 4 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2018 Dokładnie jak [mention=39]eye_lip[/mention] napisał, potrzebne są farby które działają powierzchniowo. Farby na bazie alkoholu tu się nie sprawdzą. a gdyby tak spróbować z szablonem i aerografem hmm Cytuj
arsen Opublikowano 4 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2018 5 godzin temu, Pepo napisał: a gdyby tak spróbować z szablonem i aerografem hmm Po ciemnej skórze nie ma mowy Cytuj
mosze Opublikowano 4 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2018 Dyskusja o zelowaniu wydzielona w nowy temat: Cytuj
nsmarcin Opublikowano 4 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2018 Co sądzicie na temat takiej podeszwy jak w linku poniżej. Pół skóra, pół guma. Marka mało istotna ale czy warto się bawić w coś takiego czy różnicy względem gumowej nie będzie i nie warto dopłacać? https://wojas.pl/produkt/26564/czarne-meskie-polbuty-7002-51 Cytuj
JakubAnderwald Opublikowano 4 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2018 Efekt chyba będzie taki sam, jakbyś wziął buty ze skórzaną podeszwą i podzelował. Nie wiem tylko, czemu zostawili ten przód skórzany - wszak on też będzie się ścierał, może nawet bardziej niż ta część podgumowana. Cytuj
nsmarcin Opublikowano 4 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2018 Też o tym myślałem i jedyne co mi przychodzi do głowy to względy estetyczne tylko i wyłącznie Cytuj
mayor Opublikowano 4 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2018 Takie wykończenie z reguły występuje w butach na surowej krepie.,Krepa ma konsystencje galarety i skórzana wstawka stabilizuje podeszwę.,W butach Wojasa być może chodzi o względy estetyczne,chociaż bardziej estetyczne były by buty z czystymi zapiętkami.Nie wiem czym się kierowała osoba odpowiedzialna w tej firmie za zdjęcia do katalogów wybierając buty z ubrudzona wyściółką?,Chyba że wszystkie tak mają i wybrała te najmniej brudne. Cytuj
Cineos Opublikowano 5 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2018 W dniu 2.05.2018 o 22:47, Zajac Poziomka napisał: ????? Kolega potrzebuje butów do pracy, a Ty doradzasz mu koniakowe brogues czy wiśniowe monki, dobre na murek na Pitti Uomo. ??? Czarne brogues jako buty do pracy, do garnituru i do smart casual pasują wręcz idealnie. Czepiasz się troszeczkę kolego Nie napisał jaki rodzaj pracy. Z tymi wiśniowymi może trochę przesadziłem, ale jasnobrązowe brogsy i ciemnobrązowe monki są podstawą pasującą praktycznie do wszystkiego. Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 5 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2018 1 godzinę temu, Cineos napisał: Czepiasz się troszeczkę kolego Nie napisał jaki rodzaj pracy. Kolega napisał, że potrzebuje butów do pracy wymagającej od niego chodzenia w garniturze. Brązowe oksfordy albo czarne brogues pasują o wiele lepiej do garnituru niż koniakowe brogues i wiśniowe monki, Twoje porady były całkowicie chybione. Jeżeli musisz chodzić do pracy w garniturze, to zależy Ci na tym żeby wyglądać profesjonalnie, a nie kolorowo. Zaproponowane przez Ciebie buty będą pasować tylko do niektórych garniturów i (koniakowe) określonych pór roku. Ale na pewno nie nadają się na jedną z dwóch „podstawowych” par obuwia, jeżeli już to powinny być o wiele dalszym zakupem. 1 godzinę temu, Cineos napisał: Z tymi wiśniowymi może trochę przesadziłem, ale jasnobrązowe brogsy i ciemnobrązowe monki są podstawą pasującą praktycznie do wszystkiego. Nie są. Proponuję mniej blogów i zdjęć z Pitti Uomo. 1 4 Cytuj
Bacio Opublikowano 5 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2018 1 godzinę temu, Cineos napisał: Z tymi wiśniowymi może trochę przesadziłem, ale jasnobrązowe brogsy i ciemnobrązowe monki są podstawą pasującą praktycznie do wszystkiego. Nie wiem jak to u innych wygląda, ale gdy ja zakładam monki w mojej branży (firmy techniczne/inżynierskie, konferencje zdecydowanie nieformalne) to mam wrażenie, że ludzie patrzą na moje stopy ze zdziwieniem i raczej uśmieszkiem. Gdy konferencja odbywa się we Włoszech to efektu tego nie ma. Monki to nie są typowe buty i zwracają uwagę. Tak samo jak Yacht-Master 40 z kolorowymi szafirami i diamentem. Cytuj
aislinnek Opublikowano 5 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2018 21 minut temu, Bacio napisał: Nie wiem jak to u innych wygląda, ale gdy ja zakładam monki w mojej branży (firmy techniczne/inżynierskie, konferencje zdecydowanie nieformalne Zdecydowanie tak. Przy czym źródła szukałbym już wręcz na uczelni. Kończyłem dwie uczelnie: Politechnikę i Uniwersytet Ekonomiczny. Dress code wśród prowadzących, a przede wszystkim studentów bardzo się różni. Przykładowo na Politechnice patrzono na mnie dziwnie, że w ogóle na uczelnię nie używam krótkich spodenek (oczywiście patrzyli dziwnie koledzy), podczas gdy na Ekonomicznym byli prowadzący, którzy w krótkich spodenkach nie bardzo chcieli wpuszczać na zajęcia. Podobne wrażenie mam w pracy, gdzie "inżynierowie" nieszczególnie przykładają się do dress code'u nawet na spotkaniach, gdzie czułbym się zobowiązany przyjść przynajmniej pod krawatem, tymczasem w praktyce niekoniecznie użyta jest nawet marynarka, o lepszym obuwiu nie wspomnę. Reasumując, charakter firmy, ale także branży mocno determinuje przydatność różnego rodzaju obuwia, nawet gdy strojem "codziennym" jest garnitur. 1 Cytuj
De Lasalle Opublikowano 5 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2018 Zając poruszył ważną kwestię. Blogsfera chętnie porusza temat, w jaki sposób wyróżnić się strojem w pracy i błysnąć nonszalancją, próżno szukać rad, jak z klasą zginąć w tłumie. Mało który bloger zresztą pracuje w branży objętej dreskodem, promując w istocie dreskod branży modowej. Nawet rozsądny mr Vintage niejednokrotnie promuje pstrokaciznę, a to podobno najpoczytniejszy przedstawiciel branży. Ofiarę mody blogowej widać gołym okiem. Kolorowe spodnie, bez krawata ale z poszetką oraz nieszczęsne koniakowe brogi, które nie pasują tak naprawdę nigdzie, to gotowy rysopis nieudolnego eleganta. Warto zapamìętać, że nie ma co się na siłę wyróżniać ubiorem w pracy, bo nie temu on służy. 2 Cytuj
Solecalupo Opublikowano 5 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2018 3 godziny temu, De Lasalle napisał: Zając poruszył ważną kwestię. Blogsfera chętnie porusza temat, w jaki sposób wyróżnić się strojem w pracy i błysnąć nonszalancją, próżno szukać rad, jak z klasą zginąć w tłumie. Mało który bloger zresztą pracuje w branży objętej dreskodem, promując w istocie dreskod branży modowej. Nawet rozsądny mr Vintage niejednokrotnie promuje pstrokaciznę, a to podobno najpoczytniejszy przedstawiciel branży. Ofiarę mody blogowej widać gołym okiem. Kolorowe spodnie, bez krawata ale z poszetką oraz nieszczęsne koniakowe brogi, które nie pasują tak naprawdę nigdzie, to gotowy rysopis nieudolnego eleganta. Warto zapamìętać, że nie ma co się na siłę wyróżniać ubiorem w pracy, bo nie temu on służy. Sprawa wg mnie nie jest tak oczywista. W przypadku pracy np. w banku, w kancelarii, korporacji itp. zgadzam się ... warto wyglądać elegancko a nie krzykliwie i tutaj faktycznie stylizacje z pitti itp. lepiej omijać. Ja np. pracuje sam u siebie i w zasadzie zawodowo nie potrzebuje żadnego eleganckiego stroju (na sporadyczne spotkania jeden garnitur albo skoordynowany stonowany i już). Za to jeśli gdzieś wychodzę to nie lubię nudy ... może to kwestia odreagowania na codzienny t-shirt a może odreagowanie na szarzyzne minionej epoki ... w każdym razie lubię kolorowo i dobrze się w tym czuje ... podobnie jak MrVintage lubię kraty i kolory i do dziś nie mam podstawowych klasyków jak czarne wiedenki czy granatowy blezer bo u mnie to właśnie dalszy wybór i nie widzę w tym nic złego. 1 Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 5 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2018 @FONos Jeżeli nie potrzebujesz eleganckiego stroju, to oczywistym jest że możesz zakładać co tylko Ci się podoba i wtedy każde buty, nawet i zielone zamszowe lotniki jako pierwsza para będą dobrym wyborem, o ile tylko dobrze się w nich czujesz. Tymczasem kolega wyraźnie podkreślił, że w pracy będzie musiał chodzić w garniturze lub w stroju smart casual. W takim wypadku nie można sobie pozwolić na taką dowolność i porady w stylu: "najbardziej przydadzą Ci się koniakowe brogues i wiśniowe monki" są po prostu pozbawione sensu. Takie buty można sobie kupić jako którąś kolejną parę, ale podstawę powinny stanowić buty czarne i ciemnobrązowe ze skóry licowej, najlepiej klasyczne oksfordy (chociaż jeżeli ktoś ma bardzo szeroką stopę, lepsze będą derby). Czy z ażurowaniem czy bez to już kwestia gustu. 1 Cytuj
Solecalupo Opublikowano 5 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2018 @Zajac Poziomka w pełni się zgadzam, nie odnosiłem się tutaj do pytania kolegi @dawidowo a jedynie do ogólnej dyskusji która się nawiązała za wpisem @De Lasalle Cytuj
De Lasalle Opublikowano 5 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2018 Godzinę temu, FONos napisał: @Zajac Poziomka w pełni się zgadzam, nie odnosiłem się tutaj do pytania kolegi @dawidowo a jedynie do ogólnej dyskusji która się nawiązała za wpisem @De Lasalle Mój głos dotyczył wyłącznie kwestii adekwatności stroju do czynności zawodowych w branżach niekreatywnych, nie rozciąga się na kwestie w co się ubrać, idąc na piwo. To już rzecz nie adekwatności, a upodobań. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 5 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2018 Z czarnymi oxfordami jest jak z białą koszulą - wpierw się odkrywa tabun możliwości i kombinuje jak może, by się za wszelką cenę wyróżnić z tłumu wzorami i kolorami, dorabiając do tego nie wiadomo jakie to ideologie - potem dochodzi do momentu gdzie zamawia się 5 koszul na miarę, wszystkie białe, ekscesem i eksperymentem jest inny rodzaj materiału w jednej. 4 2 Cytuj
Wessling Opublikowano 5 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2018 6 godzin temu, timeforalesson napisał: Kupiłem sobie takie oto boat shoes: https://e-timberland.pl/timberland-classic-boat-2-eye-mezczyzni-buty-buty-casual,plec,MM,B,BC,43410744.bhtml Ma ktoś może jakieś rady czym traktować te buty? Sprawdzi się poradnik z http://pastadobutow.pl/index.html? Lepiej użyć dwóch kremów z różnymi pigmentami czy jednego bezbarwnego? Używam bezbarwnego. Nie upaćkasz białych nici i podeszwy. Cytuj
Wectra Opublikowano 5 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2018 Co sądzicie na temat takiej podeszwy jak w linku poniżej. Pół skóra, pół guma. Marka mało istotna ale czy warto się bawić w coś takiego czy różnicy względem gumowej nie będzie i nie warto dopłacać?https://wojas.pl/produkt/26564/czarne-meskie-polbuty-7002-51 Gordon&Bros od dawna robi takie połączenie. Wysłane z mojego SM-J330F przy użyciu Tapatalka Cytuj
Żorż Ponimirski Opublikowano 5 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2018 Czy można jakoś usunąć takie zaciągnięcia jedwabiu ? Cytuj
Bażant Opublikowano 5 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2018 Ja usuwałem szpilką, wpychając po prostu włókna do środka. Czasami nie zostaje żaden ślad, czasami zostaje 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.