Skocz do zawartości

De Lasalle

Użytkownik
  • Postów

    259
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez De Lasalle

  1. De Lasalle

    Dżinsy

    Panowie, gdzieś w PL można obecnie przymierzyć i kupić dżinsy w kolorze białym/off white/ podobnym?
  2. Przewartościowany to chyba jednak nieprawidłowe określenie w tym kontekście.
  3. Pozwolę sobie odświeżyć wątek pytaniem, gdzie można przeprowadzić naprawę zapięcia bransolety znalezionego w szufladzie Tissota. Szkło jest do wypolerowania, stan tarczy itp jest raczej dobry i nie ma sensu nic z tym robić.
  4. Lofytungi po 2 latach od stania się parą pierwszego wyboru podczas 9 z 12 miesięcy w roku.
  5. Zapewne piszesz o tych 20%, za które trzeba dopłacić 80% ceny. To już kwestia wyboru i smaku nabytego, ale przy dobrze przerobionej u krawcowej koszuli choćby pewnej firmy z Holandii, wątpię, czy laik dostrzeże różnicę.
  6. Jackie Brown to wprawdzie mój ulubiony film Tarantino, mogę być nieobiektywny, ale jak można nie dostrzec wspaniałego napięcia między głównymi bohaterami? Nie wspominając wspaniałej Pat Grier. Jeżeli Tarantino cenisz głównie za dialogi, też wiele się znajdzie, choć rzeczywiście film jest mniej powalony od reszty w jego dorobku i chyba jako jedyny stara się ukazać uczucia postaci. Zobacz Historię małżeńską, Green Book to mocno przereklamowany film w typie Shawshank, przyjemnie się go ogląda, bo tak jest skonstruowany, żeby się podobał każdemu bez podejrzeń o artyzm i przeintelektualizowanie, ale IMO za bardzo opiera się na schematach i ogólnie jest zbyt ckliwy. Taki Kształt Wody 2 (blee).
  7. W całości podzielam entuzjazm. O wiele lepsze golfy od konkurencji z Berg&Berg która robi bufiaste swetry z przykrótkimi rękawami. Nieodpowiednia szerokość w barkach ma na to duży wpływ. U Poszetki OK.
  8. Miałem jedną flanelę od MrV i przetarła się od zapierania. Tak, zapierania. Nie wiedziałem nawet, że tak się da, żeby plama zeszła wraz z tkaniną. Jajca.
  9. Kolegi. Nie kwestionując tego, że cały świat nosi skarpety, to moda na kolorowe skarpety zaczęła się kilka lat temu. Kolega ją propagował na swym blogu, więc o co pretensje, że sobie tu lekko dworujemy z nieudolnych naśladowców?
  10. Nie ma się z czego śmiać, Jaki jest kolejną ofiarą blogerów modowych, co jasno pokazuje dandyzm skarpetkowy. Widząc kierunek rozwoju gustu Jakiego, można się spodziewać, że na święta kupi sobie do tej ładnej marynarki dwie pary spodni - czerwone i turkusowe.
  11. De Lasalle

    Buty, trochę taniej

    Wytłoczyli na podeszwie hasełko o szyciu GYW ^^
  12. UK ebay ^^
  13. De Lasalle

    Löf & Tung

    Mam jedynie dwie pary loafersów, obie pokazane w tym wątku. Pierwsze z nich to najwygodniejsze but GYW jakie mam, a chodzę dużo. Ładnie się starzeją, wnętrze się nie zdziera, choć są domyślnymi butami do założenia nawet do sklepu. Drugie maja pierwsze wyjście dopiero przed sobą, ale wyglądają pięknie. Wykonanie jest bez zastrzeżeń, a sama konstrukcja buta, jak sprawdziłem, bardzo miękka (mam w zwyczaju przed pierwszym wyjściem w każdej nowej parze ugniatać sztywną kulę pięty, żeby ją zmiękczyć, nie lubię się męczyć). Muszę powiedzieć, że nieoczekiwanie i wbrew sobie kupiłem wyścigówki w stylu C&J Merton, choć zawsze wolałem bardziej stateczne kopyta, ale się polubiliśmy. Polecam, ja już pozostanę raczej przy C&J i L&T, innych producentów sobie daruję.
  14. De Lasalle

    Löf & Tung

    L&T Garcia.
  15. Church's Nevada Calf.
  16. Z cyklu jak powinny starzeć się buty. C&J Grasmere (C&J>Meermin)
  17. Kupisz, przetniesz nożyczkami na pół i masz dwa krawaty w cenie jednego.
  18. Rozpatrujemy problemy mieszkańców pierwszego świata, jak widzę.
  19. C&J Onslow
  20. Farbowałem jedne spodnie na ciemny brąz, a że miałem dwie pary beżowych - a zatem bezużytecznych sznurówek, to wrzuciłem je do pralki. Umknęło mi, że ich skład to 50/50 plastik z czymś naturalnym i mam teraz dandy sznurówki po zajechaniu fabrycznych
  21. Yanko.
  22. I czy śpi z butami, czy woli raczej oszczędzać na kosmetykach do obuwia. Ok, wrócę z roboty i zaspokoję ogólną ciekawość zdjęciami kilku par, które są w służbie dłużej, może ujdzie mi płazem podejrzenie maltretowania obuwia.
  23. Zgadzać się nie musisz, mnie bardziej interesuje, czy ten bubel da się naprawić. Nie wiem tylko, na jakiej podstawie próbujesz mi wmówić nieumiejętne użytkowanie butów. Widzisz, od lat chodzę w podobnym obuwiu GW (lepszym niż Florenshaimy z TK Maxxa) i jedynie z tym producentem mam problemy. Sugerujesz, że mniej umiejętnie chodzę po chodnikach akurat w Meerminach? Rzecz w tym, że cholewka akurat z podłożem nie ma kontaktu. Pomijając nieistotne rozważania o kilkuletnich Skodach, dowód anegdotyczny pt. "mam kilka Meerminów i oceniam je bardzo dobrze" nie wyklucza tego, że w mojej parze, w wyniku wadliwej konstrukcji buta, pękły szwy w najbardziej newralgicznym miejscu. Podobnie jak nie wyjaśnia czemu w innej niemal od razu odpadł czubek podeszwy (kiedyś tu w wątku wrzucałem zdjęcia). Rzecz jasna, dostrzegam generalnie dobre opinie o Meerminach na forum. Ja po prostu o swoich doświadczeniach z producentem nis jestem w stanie powiedzieć nic dobrego.
  24. Nie, buty mają wadliwą konstrukcję. Całkowicie naturalne dla buta napięcia spowodowane jego zginaniem podczas chodzenia rozsadziły szwy longwinga. Buty mają kilka lat, ale w zasadzie jeden sezon były intensywnie użytkowane w warunkach polskiej jesieni i zimy. Werdykt - na woły robocze Meermin na gumie się nie nadaje. Meermin to Meermin, IMO w podstawowej wersji to budżetowy but i to widać po obu moich parach. Skóra cholewki jest bardzo fajna, ale jakość szycia (druga para zaczyna się rozszczelniać na pięcie), tandetne gumowe podeszwy i nietrwałość skóry wewnątrz sprawiają, że się nie zdecyduję na kolejną parę. Ps: obie pary kupione około 2013-14.
  25. Zginać stopy wystarczy, żeby je tak zajechać ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.