Mam jedynie dwie pary loafersów, obie pokazane w tym wątku. Pierwsze z nich to najwygodniejsze but GYW jakie mam, a chodzę dużo. Ładnie się starzeją, wnętrze się nie zdziera, choć są domyślnymi butami do założenia nawet do sklepu. Drugie maja pierwsze wyjście dopiero przed sobą, ale wyglądają pięknie. Wykonanie jest bez zastrzeżeń, a sama konstrukcja buta, jak sprawdziłem, bardzo miękka (mam w zwyczaju przed pierwszym wyjściem w każdej nowej parze ugniatać sztywną kulę pięty, żeby ją zmiękczyć, nie lubię się męczyć).
Muszę powiedzieć, że nieoczekiwanie i wbrew sobie kupiłem wyścigówki w stylu C&J Merton, choć zawsze wolałem bardziej stateczne kopyta, ale się polubiliśmy. Polecam, ja już pozostanę raczej przy C&J i L&T, innych producentów sobie daruję.