Skocz do zawartości

De Lasalle

Użytkownik
  • Zawartość

    156
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

74

O De Lasalle

  • Tytuł
    Zwykły
  1. Alfred Sargent

    Przy odrobinie szczęścia może i w 109 się wciśniesz. Dla mnie kopyto G w Yanko jest zbyt niskie, ale w oksfordy na 109 mieszczę się bez kłopotu, jest sporo miejsca na wysokość.
  2. Kilt a sprawa polska

    Moderator publicznie piszący, że dałby userowi unlika za Paradę Równości, użytkowanicy pytający, czy "nie zawieje?" (hehe) i krytykowanie innych za korzystanie z konstytucyjnie zagwarantowanych praw; no tak, szmatki ważniejsze.
  3. Kilt a sprawa polska

    @Stasiak No dobrze, ale co Tobie do tego? Chcesz tego, czy nie, ale kolega jako obywatel UE i Polski ma pełne prawo do pokojowego manifestowania swoich przekonań. Nie rozumiem emocji towarzyszących manifestacji Parada Równości. Jest jakiś zakaz, złamano prawo, coś komuś się stało? Zdjęcia użytkowników sprzed kościoła takich emocji i komentarzy nie wywołują, choć nie każdemu jest z tą instytucją po drodze. Jeśli Ci się to nie podoba, rozwiązaniem jest zmiana miejsca zamieszkania.
  4. Kilt a sprawa polska

    Ludzie, dajcie innym żyć, jak chcą. Jednego zniesmacza parada z meżczyzną w spódnicy w postaci kiltu, drugiego procesja z mężczyzną w sukience w postaci sutanny.
  5. Alfred Sargent

    Cheaneye są często kojarzone z topornymi (klasycznymi) kopytami. Mam kilka par, bardzo dobre buty. ASy IMO to podobna półka. Od tych produkowanych dla Herringa wolę jednak Cheaneye, uważam, że mają lepszą skórę i do dziś nie musiałem grzebać z podeszwami, które u ASów straszyły dziurą. Te linii Premier są za to dużo lepsze. Jak wspominał poprzednik, za wiele linii, by generalizować. Od siebie dodam, że kopyta Cheaneów są albo tradycyjne albo zbyt nowoczesne jak na mój gust. Tu punkt dla ASów.
  6. Producenci, marki butów: Meermin

    Mam dwie pary Meerminów. Skóra jest fajna, wyglądają nieźle, ale trzeba je stale warsztatować. Z butami ze stajni Herringa podobnych kłopotów nie mam, choć Loaki podobno nie odznaczają się trwałą podeszwą. Cena jest niższa, ale po pewnym czasie możesz żałować. Kategorycznie odradzam za to Meerminy na gumowej, zwłaszcza pod kątem sprawności zwrotów i reklamacji. Kiedyś odesłałem im buty na wymianę wadliwych podeszw, czekałem z 7 miesięcy na ich zwrot. Dodatkowo potrafi się odpruwać brogowanie, potrafią się rozchodzić pięty i, przede wszystkim, szybko zużywa się skóra pięty. W innych butach mi się to nie przydarzyło. Ja już Meerminów z linii podstawowej nie kupię.
  7. Co mam dziś na sobie

    Wiązanie to jedno, dociągnięcie krawata już by nieco pomogło.
  8. Krawat, krawaty, poszetki, dodatki - cena \ styl \ jakość

    Sprzedałem trzy grenadyny od Poszetki, uzyskane środki przekazałem EoE w zamian za jedną. Tyle ode mnie.
  9. Krótkie pytania - krótkie odpowiedzi

    Mój głos dotyczył wyłącznie kwestii adekwatności stroju do czynności zawodowych w branżach niekreatywnych, nie rozciąga się na kwestie w co się ubrać, idąc na piwo. To już rzecz nie adekwatności, a upodobań.
  10. Krótkie pytania - krótkie odpowiedzi

    Zając poruszył ważną kwestię. Blogsfera chętnie porusza temat, w jaki sposób wyróżnić się strojem w pracy i błysnąć nonszalancją, próżno szukać rad, jak z klasą zginąć w tłumie. Mało który bloger zresztą pracuje w branży objętej dreskodem, promując w istocie dreskod branży modowej. Nawet rozsądny mr Vintage niejednokrotnie promuje pstrokaciznę, a to podobno najpoczytniejszy przedstawiciel branży. Ofiarę mody blogowej widać gołym okiem. Kolorowe spodnie, bez krawata ale z poszetką oraz nieszczęsne koniakowe brogi, które nie pasują tak naprawdę nigdzie, to gotowy rysopis nieudolnego eleganta. Warto zapamìętać, że nie ma co się na siłę wyróżniać ubiorem w pracy, bo nie temu on służy.
  11. Jakie buty na zimę - półbuty czy trzewiki?

    Jestem dość odporny na zimno, nie chadzam poboczami, mam dobrą pamięć i nie wydaje mi się, by takie warunki panowały na Żoliborzu i w całej Polsce aż do kwietnia przez całą zimę. Pięć na minusie to nie jest zresztą żaden mróz. Nie mam potrzeby, by prowadzić krucjat przeciwko użytkownikom wysokich butów na forum ciuszkowym, przedstawiam swoje zdanie, zatem sugerowanie mi kłamania uznaje za przesadę. Mógłbym skwitować Twoje zdjęcie "Syberii" żoliborskiej dowolnym zdjęciem warszawskiego lata (wczoraj 28 stopni), pytając retorycznie, czy wczoraj chodziłeś w trzewikach, ale sedno się oddala. Nie zgadzam się z poglądem, że trzewiki są niezbędne każdemu jako jedna z jedynie dwóch par i przy swoim zdaniu pozostane. Ja nie znajduje dla nich szerokiego zastosowania ani zimą ani latem, i dobrze by było, żebyś przyjął do wiadomości, że tacy jak ja występują. Wracając do meritum, poleciłbym na zimową aurę buty na grubszej podeszwie, najlepiej podwójnej, mam dwie pary na zimę i sobie je chwalę.
  12. Jakie buty na zimę - półbuty czy trzewiki?

    Mam trzewiki, nie korzystam, mam komunikację miejską, korzystam ^^
  13. Buty za kostkę są bardzo polecane, moim zdaniem na wyrost. Przy dwóch parach butów w garderobie byłyby niezbyt przydatne w zaczynającym się własnie półrocznym okresie wysokich temperatur, zaś zimy w miastach to warunki nieprzypominające rubierzy frontu wschodniego. Większym zagrożeniem jest breja niż wyziębiający kostki mróz. Innymi słowy, celowałbym w dwie pary półbutów.
  14. Bernheim MTM

    Zadośćuczynienia w przypadku odpowiedzialności kontraktowej nie dostaniesz, jedynie odszkodowanie. Najpierw to trzeba się zorientować, czy ci panowie w ogóle są wypłacalni.
  15. Gdzie można kupić - szukam, poszukuję

    Koledzy, czy jest możliwym kupienie w Warszawie porządnych sznurówek do brązowych oksfordów?
×