Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Koledzy z góry przepraszam, że w wątku, który w mojej ocenie istnieje po to, aby wymieniać raczej pozytywne odczucia w stosunku do butów Yanko, poruszę niestety mniej przyjemny temat, aczkolwiek bardzo problematyczny dla mnie.

Otóż problem polega na tym, że w butach od wewnątrz, w okolicach noska pojawia się pleśń. Z góry zaznaczam, że temat został przeze mnie przeanalizowany, i w mojej ocenie nie jest to wina ani producenta, ani tym bardziej dystrybutora.

Problem dotyczy dwóch par butów - oxfordów oraz monków. Oxfordy zostały zakupione w Patine, natomiast z uwagi na fakt, że monki były akurat niedostępne zostały zakupione w innym sklepie.

Buty użytkowałem od początku maja br. na przemian, nigdy nie były noszone dzień po dniu. Nigdy nie miały styczności z wodą, zawsze odpoczywały w prawidłach Saphir. Ponadto zanim wsadzałem prawidła dawałem im odpocząć ok. 30 min.

Problem pojawił się kiedy w połowie lipca poszedłem na dwutygodniowy urlop i buty przez ten czas nie były używane. Pod koniec urlopu chciałem odświeżyć obie pary butów. Wyciągnąłem więc prawidła i zobaczyłem, że jedno prawidło z oxfordów jest na czubku czarne. Zaglądnąłem do środka i okazało się, że cała wewnętrzna część noska kwitnie na czarno. Z drugiem butem było wszystko w porządku. Zaglądnąłem więc do drugiej pary butów i niestety sytuacja wyglądała identycznie z tym, że kwitły dla odmiany na szaro.

Skontaktowałem się ze sklepem Patine i podjęliśmy decyzję, że buty należy wyczyścić i oddać do ozonowania. Tak też zrobiłem, dodatkowo buty zostały wyczyszczone wewnątrz spirytusem.

Podczas dalszego użytkowania zacząłem się im dokładnie przyglądać i faktycznie kiedy zdejmuję buty po 8 godzinach to wewnętrzna część noska jest mokra (w miejscu gdzie buty są usztywniane)

Niestety bez względu na to czy zostawię buty na 5 godzin i dopiero wsadzę prawidła, cz też wcale nie wsadzę prawideł w butach dalej pojawia się pleśń, co prawda nie tak obficie jak wcześniej, ale jednak.

Buty spisałem już na straty, a dzięki temu, że sklep Patine zaproponował mi spory rabat, niebawem będę miał kolejne. W tym miejscu pojawia się problem. Mianowicie, co robię źle i co zrobić żeby ten problem się już nie powtórzył?

Z jednej strony skoro buty były mokre od środka, a ja prawidłami zamknąłem im dopływ powietrza do czubka, który jest usztywniany tworzywem sztucznym, to ewidentnie stworzyłem im idealne warunki do rozwoju grzyba. Z drugiej jednak strony przecież wszyscy tak robią i nic złego się nie dzieje. W czym więc problem?

Nigdy nie miałem i nie mam problemu z nadmiernym poceniem. Faktycznie w butach jest mi dość ciepło, a nawet gorąco w upalne dni. Jednak skóra jest dość gruba i ściśle przylega do nogi więc raczej nie ma w tym nic dziwnego.

Reasumując - Koledzy bardzo proszę o informację czy ktoś z was miał w przeszłości taki problem i wie jakie mogą być przyczyny. Jest to dla mnie poważny problem i będę bardzo wdzięczny za pomoc.

 

Opublikowano

@Panam

znam sprawę - sam jestem zwolennikiem pozbywania się pleśni i butów z pleśnią w sposób radykalny, ale mamy współpracującego fachowca, który twierdzi, że ma na to patent. Także, jeżeli problem nadal występuje, proponuję podesłać te buty do patine. Chętnie dam mu szansę :)

Opublikowano

@saphir.pl

Bardzo dziękuję. Jestem jednak zdania, że wydaje się takie pieniądze na buty po to, aby cieszyły. W tym momencie te buty bardziej mnie martwią niż cieszą. Dlatego też wolałbym po prostu nowe, będąc jednocześnie bogatszy o wiedzę jak zaradzić tego typu problemom w przyszłości.

 

Opublikowano

@Panam, pytanie może głupie, ale: jakie prawidła wkładasz w buty i gdzie stawiasz buty "do odpoczynku"? Może w miejscu, w który buty stoją nie ma dobrej cyrkulacji powietrza, a prawidła nie pozwalają na wywietrzenie buta od wewnątrz?

 

 

Opublikowano

Prawidła Saphir. Buty do czasu kiedy wstąpił problem stawiałem w pokoju na pudełkach z butów. Teraz stawiam na metalowej szafce na buty przy drzwiach wejściowych do domu. Półki są w kratke i zapewnieją cyrkulacje powietrza również od spodu.

Opublikowano

Kila razy przemoczyłem swoje buty, tak konkretnie, aż skórzane podeszwy można było wykręcać. Nie były to Yanki ale Loake oraz krokiety.  Chodzę butach niezelowanych cały rok.  Pleśni nigdy nie zaobserwowałem w środku. Raz czy dwa pojawiła się na podeszwie ale to moja wina (złe suszenie). Jestem bardzo ciekaw przyczyny i dobrze byłoby dla wiedzy forumowiczów gdyby fachowiec od Patine zmierzył się z tym problemem.  Być może dzięki temu inni unikną takich problemów. 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Też jestem ciekaw jak ten problem uda się rozwiązać. Sam ostatnio zajrzałem do środka moich oxfordów od yanko i zauważyłem przy nosku na końcu sporo jakiegoś szaro-czarnego osadu. Wygrzebałem to papierem i wyglądało na jakieś włoski, najprawdopodobniej pozostawiane przez skarpetki... Tak czy inaczej lepiej uważać i kontrolować wnętrze buta od czasu do czasu.

Opublikowano
Dnia 3.09.2016 o 10:54, Monkiusz napisał:

Co myślicie Panowie o oxfordach z podeszwą typu York jako butach ślubnych?

Tragedii nie będzie ale idealnie też nie.

Opublikowano
Dnia 3.09.2016 o 10:54, Monkiusz napisał:

Co myślicie Panowie o oxfordach z podeszwą typu York jako butach ślubnych?

Jak najbardziej OK, ale trzeba mieć świadomość, że taka podeszwa obniży stopień formalności, o czym na 99% podczas uroczystości będziesz wiedzieć tylko Ty. 

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano
Co myślicie Panowie o oxfordach z podeszwą typu York jako butach ślubnych?

Na ślub podeszwa York jest idealna, o wiele bardziej praktyczna niż skórzana. Podczas ślubu często chodzi się po płytkach, tańczy na parkiecie, a skóra nie sprawdza się w takich sytuacjach, jeśli nie jest podzelowana. Nie wspominam o bieganiu podczas oczepin, jeśli przewidujesz. Jeśli oxfordy będą z czarne z nakładanym noskiem bez przeszyć, bedą dostatecznie formalne.

Opublikowano

Otóż powiem tak: John Lobb od 150 lat robi swoje opera pumps na cienkiej, skórzanej podeszwie po to, żeby w nich chodzić i tańczyć po wyłożonych marmurem wiedeńskich salach balowych.

Dlaczego nikomu ta podeszwa przez tyle lat nie przeszkadzała, a nam przeszkadza?

a/ Płytki z castoramy są bardziej śliskie niż marmur (wątpię);

b/ Nowa, gładka skórzana podeszwa (standard na weselu, wszystko ma być nowe, od gaci po buty) jest dużo mniej przyczepna niż podeszwa już używana (kiedyś po nowych rzeczach poznawano nuworysza);

c) Dżentelmanowi nie wypadało kiedyś biegać po sali.

  • Oceniam pozytywnie 8
Opublikowano

@R50 interesujące porównanie bieganie podczas "oczepin" z tańcem po wiedeńskich salach :) Może to wynika z faktu, że polska tradycja prowincjonalno-weselna przewiduje historycznie papcie łykowe, zamiast eleganckich oxfordów. Wiadomo słomiana podeszwa jest nieregularna i świetnie trzyma się podłoża :) Stąd tyle problemów :D

 

  • Oceniam pozytywnie 5
Opublikowano

Biegać nie zamierzam, tańczyć pewnie też niewiele. Chyba postawię na klasykę. Nawet jak ten 1% to miałbym być ja - to bardzo ważny % na własnym ślubie. ;) Nówka - sztuka nie będą bo w międzyczasie jeszcze po drodze zahaczę o inne wesele. 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.