Ja tam zamawiałem kilka grenadyn, jestem bardzo zadowolony z jakości wykonania, wiązania i noszenia. Pan Aleksander zna się na temacie i żadna nowoczesna terminologia nie jest dla niego obca (tipped, untipped, self-tipped - wiadomo).
Warszawiakom i nie tylko polecam osobistą wizytę w zakładzie na Woli - na zapleczu właściciel ma kilkaset belek różnych tkanin, do wyboru do koloru. Na stronie to jest tylko ułamek oferty. Są różne kaszmiry, wełny, kaszmiry z wełny, regimentale, żakardy, grenadyny (masa grenadyn) od czołowych dostawców w niespotykanych kolorach itp.
Pan Aleksander naprawia również krawaty - zleciłem taką naprawę i jestem bardzo zadowolony.
Jedyne, nad czym ubolewam, to brak w zakładzie drukowanego jedwabiu z Macclesfield. Mają tylko jedwab drukowany włoski, czyli ten gorszy. Cała czołówka z Neapolu szyje krawaty z angielskiego. Patrizio Cappelli strasznie ubolewał nad jakością włoskiego drukowanego jedwabiu.
Dla mnie jest to obecnie jedyne sensowne miejsce w kraju na krawat bespoke.