Gość Opublikowano 29 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2017 Mnie przeraził rozmiar tego Żulczyka. Przeczytałem 'slepnąc od swiatel' i 'Zrób mi jakas krzywde', raczej na tym poprzestane. Swoją drogą, rozbawiło mnie uznanie Twardocha za jakiś literacki punk odniesienia Cytuj
maciato Opublikowano 29 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2017 Mnie również; jestem co prawda tylko po "Królu"; przeczytam jeszcze "Morfinę" i zobaczymy. Cytuj
Gość Opublikowano 29 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2017 Morfinę mimo wszystko warto, ale po Dracha nie sięgaj Cytuj
Wuj Opublikowano 19 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2018 Z Twardocha Wieczny Grunwald lubię najbardziej. A teraz Żydzi Zychowicza. Pytania w części tendencyjne, ale niektóre wywiady i opinie rozmówców bardzo zaskakujące. Jeśli ktoś umie czytać z dystansem i między wierszami, interesuje II WŚ, stosunkami Polaków i Żydów lub Palestyną, to warto. Cytuj
artisan Opublikowano 20 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2018 Ja się interesuję więc chętnie przeczytam. Dzięki za polecenie. Cytuj
mlody1410 Opublikowano 20 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2018 Polecam mrok Philip Finch Cytuj
Ekscelencja Opublikowano 20 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2018 Obecnie drugi tom "Obrazów Włoch" Muratowa. Cytuj
damiance Opublikowano 14 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2018 przeczytana: Jeszcze niedawno nie wiedziałem, że w Szwajcarii uprawia się winogrona... Podróże z kwasem, garbnikiem i słodyczą Ciekawa pozycja podróżnicza poświęcona winu. Trzech autorów porusza sie po Europie i rejonie Morza Śródziemnego. Każdy z 19 rozdziałów opisuje inne miejsce, właściwie nie ma tutaj chronologii wydarzeń. Jest też rozdział z krótkimi notkami o nieopisanych w rozdziałach miejscach oraz rozdział z przepisami. Francja czy Włochy (uwaga na opis wyprawy po wino w latach kiedy oferta polskich sklepów nie wyglądała jak dzisiaj) to typowe, spodziewane miejsca akcji. Ale zdarzają sie też nieoczywiste jak np. Norwegia - winogrona tutaj nie rosną, ale do dobrej ryby z porannego połowu odpowiednie towarzystwo warto zagwarantować. Albo angielski Cotswolds, którego opis sięga czasów rzymskich, przechodzi przez wczesne średniowiecze i czasy normańskie. Opowieść meandruje pomiędzy domami, zatrzymuje się aby uzmysłowić różnice pomiędzy lokalsem a bogaczem z Londyny (równo przystrzyżony trawnik, nietutejsza młodsza żona i Land Rover na podjeździe) a następnie zbacza na pobliską łąkę zahaczając o temat typów koni (typ i rasa to nie to samo!) pod siodło i tych zaprzęganych do phaetonów (pamiętacie taki model VW?). Krótki pobyt w "mokro-suchych" antykwariatach i trafiamy do katedry w Gloucester. Ostanie pięć stron koncentruje sie na daniu do którego zostanie zaproponowane odpowiednie wino. Poprzedzająca opowieść była jak aperitif przed "stekiem z wołowiny Hereford z anchois i sosem maślano-rozmarynowym". Każdy rozdział ma jakieś swoje smaki i punkty nieopisywane w większości przewodników. Każdy z nich jest sprawny w opisach i lektura jest przyjemna (no może poza cytatami angielskich wierszy). W końcu - nacisk na tytułowe wino jest bardzo zróżnicowany w zależności od opowieści i autora. Zdarzają się bardzo dokładne opisy restauracji z podaniem adresu i nazwiska właściciela. Wina warte ceny i te które raczej można odpuścić. Książka zawiera sporo kolorowych fotografii. Na zakończenie dodam, że bardzo spodobał mi się rozdział węgierski ("Egeszsegere!"). Raz, że dowiedziałem się z niego o przednich tokajach Aszu (już przetestowane - polecam ) a drugie, że zawiera ciekawe nawiązanie do historii polsko-madziarskiej przyjaźni. Cytuję: "(...) za tę pomoc powinniśmy Węgrom pomnik wystawić (...) bez węgierskiej amunicji nie byłoby Cudu nad Wisłą. Gdy wszystko zawiodło, gdy stanęły transporty blokowane przez Czechów, Niemców, angielskich stoczniowców, a polscy żołnierze nie mieli już czym strzelać, wówczas Węgrzy załadowali do pociągów kilkadziesiąt milionów sztuk amunicji do polskich Mauserów i Mannlicherów, wsadzili do wagonów żołnierzy gotowych otworzyć ogień do tych, którzy będą ich próbowali zatrzymać, i drogą okrężną, przez Rumunię, dotarli do Skierniewic. Na trzy dni przed polską ofensywą ..." 1 1 Cytuj
Ekscelencja Opublikowano 14 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2018 Z tematyki winnej zacnie czyta się "Kroniki wina" i "Nowe kroniki wina" Bieńczyka, "Zbrodnia i wina" Bardla (czyta się jak rasowy kryminał ) o przekrętach w winnym świecie. W temacie historii wina na ziemiach polskich bardzo ciekawym jest książka Pani Doroty Dias-Lewandowskiej pod tytułem "Historia kulturowa wina francuskiego w Polsce od połowy XVII do początku XIX wieku" (wydana przez Muzeum w Wilanowie). Może niecała jest o winie, jak sugeruje tytuł "Szorstkie wino" Carrière'a. Akcja toczy się głównie w latach 30 i 40 w Langwedocji, Autor dość sugestywnie opisuje swoje dzieciństwo. Kwieciście pokazuje nam świat, którego już nie ma. Co ciekawe, w czasie lektury każdy z nas przy okazji wspomina lato u babci, powiew wieczornego sierpniowego wiatru, ból stopy po ukąszeniu pszczoły, dziwaków z okolicy, mikroświaty które umarły... A jak już przy minionych światach jesteśmy i bieżących książkach to czytam sobie "Podróże do Włoch" Iwaszkiewicza. Obrazy przeszłe i żywe jednocześnie (Rzym wieczny, sporo z tego widzimy dziś), język nieco archaiczny, dziś nieco zapomniany i przez to egzotyczny. Pomino ciut odległej historii Włoch, Iwaszkiewicz opisuje ten kraj na przestrzeni półwiecza, zachwycając się (lub nie) drastycznymi zmianami, jakie zaobserwował podróżując po tym kraju. Jutro spodziewam się "Rzym. Wędrówki z historią w tle" Bożeny Fabiani. Jeśli będzie to książka napisana jak jej gawędy o sztuce to będę zachwycony. 2 Cytuj
gajdowskip Opublikowano 14 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2018 @Ekscelencja Dodałbym "Tempo di Roma" Alexisa Curversa Cytuj
Ekscelencja Opublikowano 15 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2018 A to klasa sama w sobie. Chyba jedyna obok "Mistrza i Małgorzaty" książka, którą chłonę a nie czytam To jak oglądanie starego filmu - "Rzymskich wakacji" czy "Złodziei rowerów" w starym kinie na klekoczącym projektorze (takie subiektywne skojarzenie). Cytuj
Xune Opublikowano 16 Lipca 2018 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2018 Nie wiem czy najlepszy temat, ale jeśli ktoś byłby zainteresowany zamienieniem książki z szafki nocnej na Kindle z szafki nocnej - z 30 dniowym kontem próbnym Amazon Prime można zamówić Kindle Paperwhite 3 z obniżką 50 Euro na Amazon.de. Wersja Wi-Fi, bez reklam, standardowa dostawa - 90 Euro. Oferta ważna bodajże do jutra, a 50 Euro można wrzucić do słoiczka "bespoke EoE" Cytuj
gsair Opublikowano 27 Lipca 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2018 Witam, Z literatury rodzimej zaproponuje swoja pozycje. "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy", "Jabłuszko". Z klasyki to "Quo Vadis". Dla mlodych to seria Szklarskiego. "Tomek w..." moze nie znacie a warto poczytac. Zwlaszcza dla opisow fauny i flory oraz niewatpliwe patriotycznego charakteru ksiazek. Ich innego spojrzenia, gdzie Polski nie bylo na mapach europy. Z zagranicznej Cena życia Autor: Bohdan Arct. Cytuj
kolekcjoner21 Opublikowano 27 Lipca 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2018 10 godzin temu, gsair napisał: Z zagranicznej Cena życia Autor: Bohdan Arct. Z zagranicznej??? Rozumiem, że bohaterami książki nie są Polacy, ale w "Quo vadis" też nie... Cytuj
Whitesnake Opublikowano 20 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2018 W dniu 17.07.2018 o 23:15, Krzysztof G napisał: Ciekawe, ciekawe... jak ją odbierasz? Nadrabiam zaległości wakacyjne w podobnych klimatach. Cytuj
Krzysztof G Opublikowano 20 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2018 Książka ciekawa,dobrze mi się czytało.Kluczowy jest tutaj pod tytuł "Moja przygoda..." Odebrałem to bardziej jako biografię przeplataną zgłębiania wiedzy o mózgu,narodziny neuronauki.Trochę życia osobistego i historii USA. Cytuj
abnegat Opublikowano 21 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2018 Ja od kilku dni czytam Jordana Petersona, ktoś z Was już miał okazję przeczytać całość? 1 Cytuj
damiance Opublikowano 30 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2018 Książka wydana 15 lat temu, ale do dostania z 2 ręki. Jestem w połowie 8 rozdziału i z całą odpowiedzialnością polecam, a poniżej cytat ze str. 220 gdzie autor rozprawia o oznakach i symbolach bogactwa: "Znajomość właściwych ludzi, miejsc i rozrywek - rzeczy, które bogaty człowiek powinien wiedzieć - jest jedyną niezawodną oznaką przynależności do towarzystwa ludzi zamożnych, zwłaszcza gdy, jak to dzisiaj się zdarza, miliarderzy chadzają w łachach i jeżdżą dwudziestoletnimi jeepami" Cytuj
abnegat Opublikowano 31 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2018 Czy któryś z Kolegów nabył już nową powieść naczelnego entuzjasty krawiectwa miarowego wśród polskich pisarzy? Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 19 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2019 Już dawno lektura książki nie sprawiła mi tak dużej przyjemności. Polecam. Cytuj
metius Opublikowano 19 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2019 Pierwszy tom już przeczytany. Drugi nie będzie długo czekać w kolejce 2 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.