White Haven Opublikowano 8 Lutego 2017 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2017 A może spróbuj zareklamować usługę w pralni? Cytuj
Andre Opublikowano 8 Lutego 2017 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2017 Jest to też pewien pomysł, ale na razie zastawiam się, czy jest możliwość przywrócenia stanu właściwego Cytuj
Koval Opublikowano 9 Lutego 2017 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2017 @Andre, nie mam dla Ciebie dobrych informacji - prasowaniem zmasakrowałeś klejonkę (zaczęli w pralni) i nie wierzę by dało się to odkręcić ani domowymi sposobami ani też przez pralnię czy nawet krawca... Cytuj
Andre Opublikowano 9 Lutego 2017 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2017 Koval - dzięki za odpowiedź, mimo że wolałbym co innego usłyszeć. Dzisiaj postaram się podejść do krawca i zobaczę czy na żywo będzie miał jakiś ponysl. Cytuj
Hush Opublikowano 9 Lutego 2017 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2017 Koval - dzięki za odpowiedź, mimo że wolałbym co innego usłyszeć. Dzisiaj postaram się podejść do krawca i zobaczę czy na żywo będzie miał jakiś ponysl. Podejdź do krawca. Ja kilka miesięcy temu byłem w podobnej sytuacji i krawiec uratował marynarkę. Cytuj
Koval Opublikowano 9 Lutego 2017 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2017 @Andre, jeśli się uda, koniecznie zapytaj jak tego dokonał. 1 Cytuj
Andre Opublikowano 9 Lutego 2017 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2017 Bylem dzisiaj u krawca, krawiec powiedzial ze powinno idąc sie to naprawić - będzie rozpruwał materiał żeby dostać sie tam do klejonki, a dalej będzie to naprawial (prostowal?,prasował?) nie wiem dokladnie co wtedy zrobi. Odbiór mam za dwa tygodnie (bo od razu o jakies poprawki poprosiłem inne), wiec wtedy dam znac jaki jest efekt i czy się udalo (a może cos podpytam jeszcze z techniki). Pozdrawiam i trzymam za krawca kciuki 1 Cytuj
Andre Opublikowano 23 Lutego 2017 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2017 Post pod postem, ale trochę czasu już minęło - dzisiaj odebrałem marynarkę od krawca - udało mu się w całości usunąć efekt tej "linii", w jednym miejscu pozostało minimalne zmarszczenie materiału, które nie jest widoczne po ubraniu marynarki, więc jestem zadowolony z efektu (poniżej wrzucam zdjęcie). Z tego co teraz krawiec mi mówił, marynarka była rozprasowywana, i chyba podklejana w tamtym miejscu (ale co do podklejania nie jestem pewny). Opłaca się zatem walczyć ale też uważać na pralnie chemiczne. Cytuj
michau Opublikowano 24 Lutego 2017 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2017 A jak z klapami?Jedna jest ładnie płaska a druga trochę faluje. Tego nie dało rady już poprawić?Wysłane z mojego HUAWEI VNS-L21 przy użyciu Tapatalka Cytuj
Andre Opublikowano 24 Lutego 2017 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2017 @michau - powiem Ci, że nie zwróciłem na to uwagi i na żywo raczej to nie jest widoczne - nie wiem nawet czy to przyczyna tego incydentu z pralnią czy tak było już wcześniej. Cytuj
Xune Opublikowano 12 Marca 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2017 W innym wątku padło stwierdzenie o orzechach piorących. Ktoś jeszcze używał ich przez dłuższy czas? Mają przewagę nad proszkami/płynami jeśli chodzi o pranie-odświeżanie, nie pranie-usuwanie plam? Doświadczenia własne? Artykuły o orzechach i ich super właściwościach znalazłem, ale równie dobrze znajdowałem o cudownych właściwościach bambusa w skarpetkach... Cytuj
lubo69 Opublikowano 12 Marca 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2017 55 minut temu, Xune napisał: Ktoś jeszcze Rozumiem że pytanie nie do mnie, ale podsumuję moje wrażenia: plusy dodatnie: - ekologia; - oszczędność (jedno opakowanie za 21 zł starczyło na 7 miesięcy prań przy częstotliwości 3 tygodniowo); - antyalergiczne i delikatne. plusy ujemne: - to nie detergent, zastarzałych plam nie usunie, poszarzałej koszuli nie wybieli; - same orzechy pachną nieciekawie, jakby octem (wyprana bielizna pachnie bardzo delikatnie świeżością, brak zapachu typowego dla proszków). 1 Cytuj
Xune Opublikowano 12 Marca 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2017 @lubo69 Pytanie do ogółu, bo może ktoś jeszcze korzysta/korzystał, poza tym będzie już jakiś temat jakby inny forumowicz wpadł na Twój post i zechciał zapytać Czy należy jakoś wybitnie uważać na dostawcę/sklep bo są podróby? Cytuj
lubo69 Opublikowano 12 Marca 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2017 Ciężko mi sobie wyobrazić, aby dało się to podrobić Widziałeś kiedyś podrabiane pistacje albo jabłka? Co najwyżej mogą być zwietrzałe, spleśniałe, czy jakoś tak. Pierwsze z brzegu, nie znam, nie korzystałem; sam kupowałem w Auchan: https://www.cosdlazdrowia.pl/inne/orzechy-piorace-1kg/produkt-59 Kilogram za 16,80 - wystarczy na rok. 1 Cytuj
Xune Opublikowano 12 Marca 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2017 Teraz, lubo69 napisał: Ciężko mi sobie wyobrazić, aby dało się to podrobić Widziałeś kiedyś podrabiane pistacje albo jabłka? Co najwyżej mogą być zwietrzałe, spleśniałe, czy jakoś tak. Szczerze mówiąc - spodziewałem się że orzechy piorące z Nepalu to jakaś inna odmiana niż standardowe orzechy i można się nadziać na kogoś wciskającego zwykłe. Dobra, już się nie pogrążam Cytuj
lubo69 Opublikowano 12 Marca 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2017 Gdybyś kupował na żywo: są to kulki wielkości pomiędzy laskowymi a włoskimi, ale nie w twardych skorupach, ale dość wilgotne i miękkie, łuszczące się na warstwy jak kapusta czy sałata. Jeśli były przechowywane w suchym środowisku, są twardawe, ale bez problemu można je zgnieść w palcach; stawiają co najwyżej taki opór, jak fistaszki w łupinach. A jeśli ktoś Ci za 16,80 wciśnie kilo pistacji zamiast piorących z Nepalu to go w piętę pocałuj, bo pistacje są 4 x droższe 2 Cytuj
White Haven Opublikowano 12 Marca 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2017 Ciekawe A jaka jest ich skuteczność w porównaniu do zwykłych proszków ? Używam aktualnie kapsułek do prania (najczęściej Vizira) + dodatkowo Lenor dla zapachu i zmiękczenia (mamy bardzo twardą wodę). Zestaw skuteczny, ale tanio to to nie jest. Cytuj
lubo69 Opublikowano 12 Marca 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2017 Napisałem pięć postów wyżej:-) Jeżeli chcesz odświeżyć lekko przepoconą koszulę, dadzą radę bez najmniejszego problemu. Zwykłe pranie średnio zabrudzone: w zasadzie OK. Dzieciak wrzucił do kosza z praniem spodenki po piłce, w połowie zielone od trawy, w połowie brązowe od błota? Raczej bez szans (chociaż tu to chyba i Vizir nie poradzi). Moim zdaniem skuteczność (trochę) gorsza niż silnych, markowych detergentów zawierających rozjaśniacze optyczne. 1 Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 13 Marca 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2017 Czy pranie chemiczne w pierwszej lepszej pralni usunie ślady krwi z wełnianej kamizelki? Jeżeli nie, to jak to usunąć? Pytanie poważne, proszę o powstrzymanie się od głupich żartów. Cytuj
Najmniejszy Opublikowano 13 Marca 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2017 Na pierwszą lepszą bym się nie zdawał. Na Targowej 61 usunęli mi starą, zapraną krew, ale z koszuli i nie było po niej śladu, nie wiem, jaką różnicę wnosi wełna. Ja bym spróbował tam, na podstawie swojego doświdczenia, albo na podstawie cudzego w innej pralni - w każdym razie domowych metod bym nie ryzykował. Cytuj
hawk Opublikowano 13 Marca 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2017 Może mydełko Dr. Beckmann pomoże. Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 13 Marca 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2017 Z koszuli to zimna woda + ewentualnie ww. mydełko i ślad by nie został. Sęk w tym, że to wełna. Czy ma ktoś jz forumowiczów jakieś doświadczenia w tym temacie? Cytuj
Michalina Panfil Opublikowano 13 Marca 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2017 Jeśli krew nie jest utrwalona gorącą wodą/żelazkiem, to polecam spróbować lekko namoczyć zimną wodą plamę np. wacikiem lub patyczkiem kosmetycznym i nanieść odrobinę wody utlenionej 2% (najzwyklejsza z apteki). Krew zacznie się utleniać. Jak przestanie się wytwarzać nowa piana, to trzeba wypłukać to miejsce w zimnej wodzie i zobaczyć, czy nie trzeba powtórzyć całego procederu. Jeśli nic nie zostało, to trzeba przeprać, żeby usunąć całą wodę utlenioną, bo mimo, że jest skuteczna, to to jest ten sam środek, który utlenia włosy (we fryzjerstwie używany jest roztwór 9%). Intensywnie barwiona wełna może też zostać odbarwiona. Przed przystąpieniem do wywabiania plamy można sprawdzić w mniej widocznym miejscu, czy woda utleniona nie zrobi wełnie krzywdy. Ja bym tak zrobiła. Powodzenia! 2 Cytuj
MH_fan Opublikowano 13 Marca 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2017 Może być coś w tym o czym pisze Michalina - ja kiedyś przy pomocy ściereczki namoczonej wodą utlenioną usunąłem krew z zamszowych sneakersów. O odbarwienie wełny bym się raczej nie martwił, ale oczywiście w 100% nie można być niczego pewnym. @MichałBrit - na krew na koszuli to Vanish i pralka są najlepsze, a nie pralnia. 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.