Jump to content

Michalina Panfil

Użytkownik
  • Content Count

    172
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Michalina Panfil last won the day on August 22 2014

Michalina Panfil had the most liked content!

Community Reputation

300

About Michalina Panfil

  • Rank
    Zwykły
  • Birthday 08/11/1987

Profile Information

  • Gender
    Female
  • Location
    Poznań

Recent Profile Visitors

1,237 profile views
  1. Tego wątku szukałam! Wydaje mi się, że moja kamienista droga nauki szycia przerodziła się w autostradę i nie mogę uwierzyć, że powyższy post napisałam 4 lata temu. W skrócie: przestałam się kopać z koniem i zgłębiłam techniczny aspekt projektowania odzieży. Okazuje się, że specjalistów w tej branży potrzeba bardziej niż krawców miarowych. Miarówką zajmuję się hobbystycznie, z wielką przyjemnością przepalam mój czas. Jednak wiele osób chciałoby się uczyć i to dobrze! Tutaj pokazuję, gdzie trzeba się udać. W innym dotyczącym nauki napisałam tak: "Chciałabym podzielić się m
  2. Nie będę dyskutować na ten temat, bo mam zbyt małą wiedzę. Szkolenie przeprowadzał szef firmy Strima, pan Paweł Broński. Jemu ufam. Mogło się coś zmienić w technice prasowania przez 10 lat od powstania tego filmiku. Skoro on coś dementował, to musi być na rzeczy.. najwyraźniej.. Nie wiem, u mnie działa prasowanie na 1-2-3. Od czasu szkolenia normalnym żelazkiem też tak prasuję, ale nie mając odsysania odprowadzam ciepło inaczej - przekładając w inne miejsce lub chłodząc klockiem, tzw. tailor's clapper. Wyprasowane? Nie będę się kłócić, bo ludzie mają różne techniki. To nie forum dla wędkarzy,
  3. Zgadzam się z Mamrotem. Jest kilka potencjalnych wad, dlatego warto zapoznać się z każdym sprzętem zanim się go zamówi. Często sprzęt wystawowy jest do dyspozycji. Jest dużo pary, musi być gorące, więc długo się nagrzewa, a i pewnie prądu trochę bierze. Można się oparzyć i trzeba jakoś odebrać ciepło z ubrania. Jednak mimo wszystko, jeśli ktoś "siada" do prasowania raz na tydzień - na raz wszystkie koszule, odświeżenie spodni, lekkich zagięć na marynarce, przejechanie sweterka - oszczędza dużo czasu. Jednak jeśli "tak tylko na chwilkę przejadę" codziennie rano, to raczej szybciej sprawę załatw
  4. Powiem tyle, ile wiem. Ten model jest bardzo popularny. Na pewno wydaje dźwięki, bo para syczy. Można się do tego przyzwyczaić, więc w moim odczuciu nie hałasuje. Jak wyłącza się lampka, to robi taki "pyk". Woda musi się przed prasowaniem chwilę nagrzać, ale może zostać włączona cały dzień. Używałam tego modelu na desce drewnianej bez otworów oraz na desce z odsysaniem. Urządzenie bardzo się nagrzewa, więc bez jakiekolwiek wentylacji nie polecam. Prawdopodobnie deska z kratką będzie odpowiednia, ale ja bym o to pytała sprzedawcę, bo sama w tej konfiguracji nigdy nie używałam. Tym żelazkiem moż
  5. Pytanie czy overkill... Moim zdaniem lepiej kupić taki mniej ładny sprzęt profesjonalny niż "do użytku domowego" w tej samej cenie z dizajnerskim plastikiem. Wyświetliła mi się kiedyś reklama jakiejś firmy dystrybuującej piękne włoskie deski z parownicą i żelazkiem. Wszystko na wysoki połysk, ślicznie wyglądające w sypialni prezesa lub w małym zgrabnym Atelier, gdzie stałaby obok stylowej kanapy i retro biureczka. Te same lub uboższe funkcje tego co powyżej za 5-8 k. Nikogo nie chcę tu oceniać... ale jak budżet się zwiększa to nie zawsze model lepszy tej samej firmy znaczy lepiej. Czasem warto
  6. Jeszcze pół roku temu stację parową z żelazkiem i stołem do odsysania można było dostać za max. 2 tys. Stół był taki powiedzmy podstawowy. Nadal można kupić za 1,5 żelazko ze stacją, którym można prasować całymi dniami przez 20 lat. Sama używam takiego domowego za 350 i jestem w stanie wszystko wyprasować. Ma jeden minus - starcza na 4-5 lat ciągłego użytkowania. Stacje są jednak bardziej odporne, bo przygotowane lepiej na używanie pary. Zwykłe żelazko domowe bez pary też jest dość trwałe.
  7. Może w takim razie jakieś profesjonalne rozwiązanie? Strima* na swojej stronie ma "Stół prasowalniczy z automatyczną, zintegrowaną wytwornicą pary i żelazkiem" lub samą deskę z odsysaniem "TEXI CHAMPION SB - Stół prasowalniczy typu deska 120 x 45 cm, z odsysaniem, nadmuchem i podgrzewaną powierzchnią" i żelazko osobno? To nie są aż takie drogie rozwiązania, a można sobie prasować na bardzo wysokim poziomie. Jakiś czas temu robiłam badanie rynku i znalazłam wytwornicę pary firmy Karcher, do której można normalnie podłączyć żelazko i wiele innych rzeczy. Poważnie zastanawiam się nad deską
  8. Wydawałoby się, że w idealnym świecie to najrozsądniejsze podejście. Niestety mamy na rynku dużo rzeczy spoko, które nie "wołąją do mnie mamo" (uwielbiam ten frazeologizm), ale zdatne do noszenia. Nie oszukujmy się - coś do ubrania znajdzie się za każde pieniądze. Dlatego te rzeczy tutaj prezentowane na forum to marki tzw. aspiracyjne, podnoszące status.* Nie zawsze jednak są za takie uważane przez samych noszących, ale przez ludzi, którzy o nich marzą, bo nie mogą sobie na nie teraz pozwolić. Tutaj wchodzi TKmaxx cały na biało. * nie zawsze marki aspiracyjne to te o najlepszej jakości,
  9. Myślę, że nie o sklep chodzi tylko o umiejętne robienie zakupów. Jeśli dana rzecz jest nam naprawdę potrzebna to nie ma znaczenia w jakiej cenie była kupiona i czy oszczędziliśmy czy nie. Przed podejściem do kasy zawsze się warto zastanowić: "czy włożę tę rzecz co najmniej X razy?", "do czego mi ta rzecz pasuje?", "czy nie mam podobnej w szafie? czy używam tej podobnej rzeczy?", "czy byłem zadowolony z tej marki poprzednio?", "czy opinie na temat tej marki z internetu mogą być słuszne?", "czy leczę kupnem tej rzeczy swoje kompleksy?", "co próbuję udowodnić kupując tę rzecz?", "jaką rolę spełni
  10. Moim zdaniem Black Friday to promocja, która przyciąga określonych klientów. Klientów, którzy odkładają pieniądze, żeby raz a dobrze chcą zrobić zakupy. Takich z listą, takich niekupujących pod wpływem impulsu. Wiedzą, że usiądą raz przed komputerem, wyklikają wcześniej zapisane linki, pooglądają i kupią. Nie chodzi o to, żeby mieć super promocje, ale żeby mieć cokolwiek. Albo nawet nie mieć nic tylko nie wywoływać w ludziach poczucia winy, że w ten jeden piątek w roku robią zakupy internetem i korzystają z promocji. Są sklepy, do których zaglądam tylko w black friday i w dzień darmowej
  11. Został tylko jeden rozmiar - 22 UK (48EU), więc jest po 160 funtów na wyprzedaży. Normalnie po 400 funtów. U nas normalnie po 2000 zł też można kupić wełniany płaszcz. Dłuższe płaszcze są w przeliczeniu na nasze po 2000-3000 zł i za tę kwotę u nas też można coś fajnego dostać. Ba! Nawet można sobie uszyć dowolną rzecz Trochę mnie dziwi takie porównywanie. Na pewno w Polsce ostatnie sztuki też można dostać taniej.
  12. Nie chcę bronić marki, bo nie mam z nią żadnego związku, ale podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Tkaniny na "tradycyjne" szanelki mają przeróżne składy. Często splecione razem są jakieś wstążeczki, grubsze włókna boucle, nastroszone sznurki i inne cuda. Nieraz już widziałam metaliczne nitki czy futro. Sploty są dość luźne, więc oddychanie może być takie same. Zaciągać i tak się może, bo tkanina nie jest zbita. Polecam w sklepie z tkaninami popatrzeć na to, jak wyglądają takie tkaniny, jak się układają i jakie mają składy. Czasem to jest istny bigos. Widocznie tkanina jest na tyle dobra, że we
  13. Rzeczy damskich jest mnóstwo. Dodatkowo cokolwiek się tu nie poleci, to jest mała szansa, że już na tym forum zostało wspomniane. Po prostu mało osób poleca. Tych osób, które faktycznie ubierają się w damskie wersje tego, co forum promuje. Wtedy każde polecenie wygląda jak spam. Jestem dziwna. Noszę wełniane żakiety, spódnice, spodnie choć nie muszę. Nie pracuję w biurze, ale nadal poruszam się w mieście. Moich rzeczy mam wystarczająco i jak potrzebuję, to sobie uszyję, ale! Z ciekawości rynku obserwuję, co kobiety mogą sobie kupić. Na naszych małych targach mody w Poznaniu wystawiało si
  14. Mieszanki.. wątpię, żeby 100% bawełna była jakąkolwiek mieszanką, ale racja, tkanina jest najważniejsza. Dotykałam, widziałam na własne oczy - wyglądają jak normalne, nowe koszule. Nie wiem, jak się zachowują po praniu, zbyt młoda marka, żeby stwierdzić. Właściciele mają więcej kontaktu ze sportem niż krawiectwem, więc mogą nie znać takich geeków koszulowych jak Wy, Panowie. Z tego powodu zaprosiłam ich tutaj. W końcu Poszetka też kiedyś sprzedawała poszetki na allegro szyte na maszynie zanim poznała ludzi z bespoke.pl (czy jak to tam było w starych czasach, w erze dinozaurów, mogę coś kręcić,
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.