Jump to content

Michalina Panfil

Użytkownik
  • Content Count

    158
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Michalina Panfil last won the day on August 22 2014

Michalina Panfil had the most liked content!

Community Reputation

253

About Michalina Panfil

  • Rank
    Zwykły
  • Birthday 08/11/1987

Profile Information

  • Gender
    Female
  • Location
    Poznań

Recent Profile Visitors

921 profile views
  1. Został tylko jeden rozmiar - 22 UK (48EU), więc jest po 160 funtów na wyprzedaży. Normalnie po 400 funtów. U nas normalnie po 2000 zł też można kupić wełniany płaszcz. Dłuższe płaszcze są w przeliczeniu na nasze po 2000-3000 zł i za tę kwotę u nas też można coś fajnego dostać. Ba! Nawet można sobie uszyć dowolną rzecz Trochę mnie dziwi takie porównywanie. Na pewno w Polsce ostatnie sztuki też można dostać taniej.
  2. Nie chcę bronić marki, bo nie mam z nią żadnego związku, ale podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Tkaniny na "tradycyjne" szanelki mają przeróżne składy. Często splecione razem są jakieś wstążeczki, grubsze włókna boucle, nastroszone sznurki i inne cuda. Nieraz już widziałam metaliczne nitki czy futro. Sploty są dość luźne, więc oddychanie może być takie same. Zaciągać i tak się może, bo tkanina nie jest zbita. Polecam w sklepie z tkaninami popatrzeć na to, jak wyglądają takie tkaniny, jak się układają i jakie mają składy. Czasem to jest istny bigos. Widocznie tkanina jest na tyle dobra, że weszła do produkcji. Z innego źródła słyszałam, że wiskoza w mieszance jako zastępnik wełny jest świetna do mody damskiej, bo można uzyskać lepsze parametry tkaniny w dobrej cenie. Kontrowersyjny pogląd, ale jeśli klientom się sprawdza, to najwidoczniej coś w tym jest. Lepsze to niż poliester.
  3. Rzeczy damskich jest mnóstwo. Dodatkowo cokolwiek się tu nie poleci, to jest mała szansa, że już na tym forum zostało wspomniane. Po prostu mało osób poleca. Tych osób, które faktycznie ubierają się w damskie wersje tego, co forum promuje. Wtedy każde polecenie wygląda jak spam. Jestem dziwna. Noszę wełniane żakiety, spódnice, spodnie choć nie muszę. Nie pracuję w biurze, ale nadal poruszam się w mieście. Moich rzeczy mam wystarczająco i jak potrzebuję, to sobie uszyję, ale! Z ciekawości rynku obserwuję, co kobiety mogą sobie kupić. Na naszych małych targach mody w Poznaniu wystawiało się sporo firm szyjących z dzianin, sukienkowych, wizytowych = "eleganckich". Trochę plusów, trochę asortymentu butikowego. Były płaszcze i futra. Zwróciłam uwagę na klasyczne wzory żakietów (marynarek damski, jak kto woli) i spodni. Dopiero w dziale producentów zagranicznych było coś ciekawego. Polscy producenci wydają się stronić od klasycznych ciężkich damskich ubrań. Zaciekawiło mnie to i szukam dalej. Gdziekolwiek nie spojrzę, na ofertę sklepu online, to widzę sam poliester albo jakieś blendy wiskozowo/poliestrowo/akrylowe. Monika Kamińska trzyma fason, ale nie chce mi się wierzyć, że marek, które można tu polecić jest jak na lekarstwo. Myślę, że po prostu kobiety wolą dzianiny, ubrania lekkie, łatwe w praniu i bez prasowania. Będę szukać. Jak coś znajdę, to postaram się dać znać. Żeby nie zostawiać tego wątku z niczym, podrzucę polskiego producenta klasycznych żakietów. Nie testowałam, ale czytałam internet na ich temat i wydaje się ok. https://miagiacca.com/
  4. Mieszanki.. wątpię, żeby 100% bawełna była jakąkolwiek mieszanką, ale racja, tkanina jest najważniejsza. Dotykałam, widziałam na własne oczy - wyglądają jak normalne, nowe koszule. Nie wiem, jak się zachowują po praniu, zbyt młoda marka, żeby stwierdzić. Właściciele mają więcej kontaktu ze sportem niż krawiectwem, więc mogą nie znać takich geeków koszulowych jak Wy, Panowie. Z tego powodu zaprosiłam ich tutaj. W końcu Poszetka też kiedyś sprzedawała poszetki na allegro szyte na maszynie zanim poznała ludzi z bespoke.pl (czy jak to tam było w starych czasach, w erze dinozaurów, mogę coś kręcić, ale pamiętam ten sklep na allegro). Z tego, co kojarzę, to Atleto nie chcą iść w udziwnianie krojów, liczy się klasyka. Następnym krokiem jest wprowadzanie tkanin od renomowanych marek. To zrozumiałe, że na początek idą w 100% bawełny, bo i tak odróżnia to ich od wielu polskich producentów. Przyjemnie się czyta tę wymianę zdań powyżej o temperaturach prania. Chciałabym mieć kiedyś możliwość zobaczenia na własne oczy jak wygląda produkcja koszul w normalnej prędkości. Może wycieczka z Poznania do Buku?
  5. Szczerze powiem, że uciekła mi gdzieś odpowiedź na mój komentarz i jak przeczytałam, to szczęka mi troszkę spadła. Jak szybko ktoś by musiał szyć, żeby koszula zajęła mu tylko 6 godzin? Podziwiam i obiecuję się wzorować. Obecnie szyję koszule tylko dla moich klientów o specyficznych wymaganiach. Szycie takiej koszuli też zajmuje mi parę ładnych godzin, chociaż większość czasu to modelowanie i przygotowywanie indywidualnych szablonów. Śledzę ten wątek, żeby pozostałym doradzić odpowiednią markę. W ten sposób będąc dziś na Targach Mody w Poznaniu znalazłam markę koszul dla atletycznej budowy ciała. Poleciłam właścicielom marki Atleto, żeby się odezwali na forum w tym wątku, bo mimo, że forum But w Butonierce gdzieś im dzwoniło, ale nie wiedzieli, że muszą tu być Jak założą swój wątek marki tu, na forum, to na pewno będę śledzić, żeby wiedzieć, jak produkt się sprawdza. Koncepcja stworzenia produktu dla konkretnej sylwetki wydaje się strzałem w dziesiątkę. Szyjąc indywidualnie można sobie każdy element dopasować, ale nie wszyscy wiedzą o tym i nie są gotowi na to, aby każda koszula do pracy była bespoke. Rynek koszulowy na naszym rynku się rozwija i bardzo mnie to cieszy. Nie mam żadnej korzyści z tego, że to tu piszę. Po prostu odnalazłam skarb i chcę, żeby wszyscy wiedzieli.
  6. Jako osoba po kursie z klejonek (właściwie wkładów klejowych) mogę powiedzieć, że wiele materiałów jest bardziej wytrzymałych niż klej. Niestety nie zawsze można dobrać odpowiedni sztywnik, czyli taki który pozwala na odpowiednie usztywnienie, i jednocześnie trafić z ilością punktów klejowych i do tego z konkretnym rodzajem kleju do danej tkaniny. Mamy klejonki elastyczne, sztywne, miękkie i twarde i nie wszystkie łączą się ze wszystkimi tkaninami. Czasem dopiero z reklamacji można się dowiedzieć, że z danym materiałem ten typ klejonki nie zadziałał. Do koszul są specjalne klejonki ze specjalnym klejem odpornym na wysokie temperatury prania. Czasem winna jest apretura (takie wykończenie tkaniny, żeby była łatwiejsza w obróbce) a czasem niedostateczne testy a czasem wadliwa klejarka. Różne dziwne rzeczy się dzieją mimo, że każdy chce dobrze. Czasem mimo najszczerszych chęci nie wychodzi i wtedy trzeba dać znać klientowi, że ten konkretny model jest delikatny. Metkę każdy sobie może sprawdzić przed zakupem, więc to jest uczciwe. Profesjonalne krawiectwo wygląda teraz tak, jak wygląda, bo w procesie technologicznym wyeliminowano fastrygowanie i szpilkowanie do absolutnego minimum. Dzięki wynalezieniu klejonek mamy tańsze rzeczy, które w dużej mierze są bardziej stabilne i trwalsze niż ubrania stabilizowane płótnem. Szkoda, że nie mam nic na ten temat oprócz materiałów kursowych. Jak coś znajdę, to mogę dać znać, bo mnie ten temat fascynuje jako inżyniera, producenta i użytkownika końcowego jednocześnie.
  7. Wkład się odkleił. Jeśli ponowne prasowanie nie przyklei warstw razem, to nie da się nic zrobić. Polecam przeprasować dość krótko na *** dociskając mocno warstwy. Może pomóc, ale może być tak, że przy następnym praniu będzie ten sam problem. Cały klej prawdopodobnie wniknął głębiej w tkaniny. Z powodu elementów klejonych na koszulach jest znaczek "prać w 40 stopniach". Na jednej z koszul mam nawet 30. Wirowanie też nie pomaga.
  8. Sprawdzę te rajstopy. Widzę, że cena nie powala, ale chyba na polskim rynku nie są zbyt popularne. Polskich producentów jest tak dużo, że dopiero od jakiegoś czasu widzę pewną segmentację rynku. Kiedyś wszyscy mieli to samo. Postaram się sprawdzić tę firmę, bo faktycznie niedrogo, a jeśli cienkie rajtki trzymają więcej niż jedno założenie, to już coś. Podoba mi się ich stan i ta szeroka guma u góry.
  9. Teraz parę slów na poważnie, bo używam rajstop nie tylko do napadów na bank, polerowania butów i okien. Na obecny sezon wiosenny kupilam sobie rajstopy Fiore. To moje świeże odkrycie. Nie wiedzialam, że mają takie fajne wzory. Dalam do repasacji też moje nylony. W pracy nie noszę cienkich rajstop, a spotkania, które mialam nie odbywaly się w czasie typowej wiosny (albo za zimno albo za gorąco), więc nie mialam okazji wypróbować. Na mojej liście wypróbowanych marek przewinęly się: romantex, adrian, gabriella, marilyn, gatta, knittex, calzedonia, hudson, falke i pojedyncze sztuki innych marek. Mam swoich faworytów oraz znienawidzone marki, ale nie ogranicza mnie dresscode i nie muszę się silować z ósemkami czy piętnastkami. Wydaje mi się, że warto zapytać tam, gdzie jest więcej kobiet... które mają wlączone powiadomienia o postach. Na FB funkcjonuje grupa "Pończoszanki". Być może nie zjedzą nikogo za pytanie o rajstopy.
  10. Rynek sukienkowy w ostatnich latach bardzo się zmienił. Coraz więcej osób stać na sukienki ze średniej półki cenowej. Możesz powiedzieć, co znaczy drogie? Albo powiedz może czego dokładnie się spodziewasz, jakiej półki jakościowej, na jaką okazję. Poliestrowe lub bawełniane dresowe dzianinowe sukienki można dostać stosunkowo tanio, ale nie jest to prawdopodobnie to, co tygryski lubią najbardziej. P.S. Sukienki ------, które masz w stopce to nie takie eleganckie sukienki, o których pisze się na forach takich jak to. Mam małe wątpliwości czy w ogóle są w jakiś sposób eleganckie. P.S.2 Przejrzałam wszystkie sukienki z pierwszych 30 zakładek z tej strony (razem jest ich 247!!!) i autentycznie przeraża mnie fakt, że nie ma tam żadnej rozsądnej sukienki z grubsza eleganckiej. Jeśli model jest prosty, wchodzę w sekcję skład.. a tam same sztuczności. Smutno mi, że sukienki i dobrym kroju i składzie podsumowuje się po prostu stwierdzeniem "te drogie sukienki", a z mojego punktu widzenia sukienki o złym składzie surowcowym od razu lądują w śmietniku i tracą na wartości w momencie wpadania na pomysł szycia z poliestru. Rodzima produkcja, a opiera się na słabych założeniach i potem wisi te 247 stron sukienek, gdzie żadna prawdopodobnie nie trafiłaby do mojej szafy.
  11. Najlepiej zwilżyć i wyprasować na *** przez szmatkę. Działanie pary powoduje, że włókna wracają do swojego naturalnego stanu i to nie jest ten stan na maksa naprężony i potraktowany wysoką temperaturą. To tak podobnie jak z kręconymi włosami z deszczowy dzień. Wielu ludzi ceni właśnie taki wygnieciony wygląd.
  12. W przypadku płaszczy, piszę to z własnego doświadczenia, ważne jest wykonanie precyzyjnie pewnych elementów, aby długo służyły. Firmy konfekcyjne, mimo czasem ubogich konstrukcyjnie modeli, te szczegóły mają w większości dobrze wykonane - usztywnione tam, gdzie trzeba, umocnione klejonką, przeszyte rygielkiem itd. Widziałam na własne oczy płaszcz, który miał pewne tego typu wady. Można powiedzieć, że to był jeden z pierwszych, może sztuka wykonana w pośpiechu - tego nie wiem, ale wiem, że osoba, do której należy nie tego się spodziewała. Być może standard jest teraz inny, bo spotkałam osobę, która jest bardzo zadowolona ze swojego zamówienia. W przypadku gorsetów można znaleźć więcej opinii i one też są mieszane. Coś komuś czasem się popruje, czasem szew nie wytrzyma. To znaczy nie zrozum mnie źle - 10% narzekających zawsze się znajdzie. Wydaje mi się, że trzeba samemu ocenić stosunek jakości do ceny i potem, jeśli jakiś element nie jest idealny, na pewno da się dogadać. Jednak to, co chciałam przekazać tym postem to to, że płaszcze od C&R to pojedyncze sztuki, bez konfekcyjnej powtarzalności. Na produkcji pierwsza sztuka odszyta z danego modelu rzadko spełnia wszystkie wymogi klienta marki i trzeba poprawiać, a tu nie ma takiej możliwości, bo rzeczy są unikalne.
  13. Ten ostatni jest świetny, choć pierwszy wygląda imponująco!
  14. Palina z C&R sprzedaje póki co tylko sample sukienek. W regularnej ofercie ma płaszcze i gorsety pod sukienki. O płaszczach słyszałam mieszane opinie i uważam, że cena może dobrze odzwierciedlać jakość. Aby móc zamówić, trzeba odezwać się do Paliny na instagramie i prześle plik PDF z ofertą. Obserwuję jej szycie od samego początku, kiedy to wskoczyła na rynek gorseciarski. Kiedyś robiła piękne gorsety z ruskich chust. Bardzo podoba mi się to, jak się rozwija.
  15. Wrzucę tutaj ten film, bo ufam, że ten człowiek wie, co mówi. Używa frazy "one working button". Tyczy się to jednego guzika dolnego 6x1 albo środkowego 6x2. Łatwiej zapamiętać: "zapinam jeden guzik".
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.