Erneston, psu, dzięki
Oczywiście marzy mi się, żeby za kilka lat móc zostawić obecną pracę, całkowicie zmienić branżę i robić samodzielnie to, co sprawia tyle przyjemności, satysfakcji. Zdaję sobie sprawę, że to obecnie kompletnie poza zasięgiem i szczerze przyznając, zupełnie sobie tego teraz nie wyobrażam. Krawiectwo chciałbym poznać podobnie jak Wy, dla siebie. Uszyć dla siebie koszulę, poeksperymentować z materiałami, poprzerabiać coś na własny użytek.
To, co piszecie o kursach krawieckich, a raczej o ich braku, brzmi rzeczywiście rozsądnie. Chyba rzeczywiście naiwne było pytanie o kursy krawiectwa męskiego, gdzie nauczyłbym się szyć dobre garnitury, koszule czy płaszcze. Poszukam wskazówek na ten temat w necie, a potem rozejrzę się za kontaktem z jakimś profesjonalistą. Dzięki.