Jump to content

Najmniejszy

Użytkownik
  • Content Count

    298
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

130

About Najmniejszy

  • Rank
    Aktywista

Profile Information

  • Gender
    Male

Recent Profile Visitors

999 profile views
  1. W dżinsach od Pike Brothers fabrycznie zamontowali 6cm, w spodniach od Stenki z przodu 8cm, z tyłu 7,5cm, jak sam sobie przyszywam to zależy od konkretnych spodni, ale generalnie 6-7,5cm
  2. Z wielu rzeczy, ta akurat wygląda sensownie - lekki strój na dzień i opcja delikatnego dogrzania, jeśli nie mamy możliwości całościowej zmiany garderoby, a np. nadszedł wieczór albo wsiadamy na rower. Ale tekstu nie czytałem, więc nie wiem, czy zamieścił takie sensowne wyjaśnienie, czy coś zabawniejszego. To, że rozchełstanie paskudne i rękawiczki niezbyt urodziwe, to już inna sprawa
  3. Do mnie również dotarło 5 par, pierwsze wrażenie pary, którą właśnie testuję bardzo pozytywne - minimalnie dłuższe i szersze w stopie, niż by się chciało, ale nie w stopniu przeszkadzającym, długość w łydce też większa od moich faktycznych wymiarów, ale też nie przesadnie, a cała reszta bez zarzutu. Do wydania sądów wstrzymam się jeszcze do drugiego-trzeciego prania, ale jestem bardzo dobrej myśli. Przy czym jeśli w praniu się zbytnio nie zbiegną, to następnym razem wypróbuję pewnie rozmiar mniejsze
  4. Jeden kolega na forum wrzucił ostatnio zdjęcie w podobnych sandałach. Czyżby był zakamuflowanym elektrykiem/politykiem?
  5. Generalnie w Polsce wystarczy dbać o wygląd, żeby być nazwanym ,,pedałem" i doświadczyć homofobii niezależnie od swojej faktycznej orientacji. Człowiek by pomyślał, że to forumowiczom doda empatii. Ech, ten mój niepoprawny optymizm... Najbardziej mnie zastanawiają osoby, które stawiają oponenta po stronie tolerancji i miłości, wyraźnie wskazując, że sami stoją po stronie dyskryminacji i nienawiści, a mimo to nie przychodzi im do głowy, że może nie stoją po dobrej stronie.
  6. Wiadomo, że jak ktoś ci pluje w twarz, to dziękujesz, że dba, żebyś się nie odwodnił. Jeśli bym rozmawiał o problemie bezdomności, a moderator rozmowy by powiedział ,,to wszystko bo nieruchomości są w rękach żydów/Żydów", to chyba wybaczalna jest w stosunku do niego złośliwość i wyśmianie antysemityzmu. Teraz pytanie, czy jeśli ktoś podobnie w rozmowie na inny temat zamiast żydów czy Żydów wyciąga lewicę, i gada brednie o lewicowości nazistów, to czy różni się to czymś? Poza tym, skoro homofobia przechodziła bez mrugnięcia okiem, to nie dziwcie się, że ludzie uznają, że standardy kultury osobistej tu nie obowiązują.
  7. W żadnej chwili nie wskazywałem na to, że to są główne grupy poszkodowane, tylko że nie można tych zbrodni negować. To wy prowadzicie ideologiczną wojenkę, zbrodnie te bagatelizując czy wymazując, na co ja reaguję. Nie dziwcie się więc, że kiedy jedną z osób prowadzących tę wojenkę jest moderator, to się temu sprzeciwiam, bo taka funkcja powinna nieść ze sobą pewne standardy postępowania. Poza tym już dawno (a w zasadzie od początku wątku) historia jako taka zeszła na dalszy plan i rozmowa toczy się o współczesnej polityce historycznej Niemiec. A zabawa językowa była celowa, z ,,Moszami" jako grupą ,,Moszego i jemu podobnych"
  8. Nikt o prawicy i lewicy nie mówił, ale uznałeś za kluczowe demonizowanie lewicy bez żadnego powodu, nie wiem nawet, jak to skomentować. I to nie wspominając już o tym, jak pustymi stwierdzeniami są te słowa, jako że na program polityczny składa się wiele różnych dziedzin, i pełna spójność we wszystkich zakresach jest rzadsza niż jednorożce, a i wielu rzeczy nie idzie zdefiniować (np. dla angielskiej prawicy wartością jest rodzina, dla polskiej jest wyobrażenie o rodzinie ,,kobieta, mężczyzna i dzieci"). Ale zobaczmy, jak jest z lewicowością NSDAP, ze strony kogoś kompetentniejszego: https://www.britannica.com/story/were-the-nazis-socialists . Nawet pisze o tym, że Hitler znał wartość słów, i że takie Mosze uwierzą, że NSDAP jest socjalistyczne, bo mają w skrócie ,,S". Tak samo Korea Północna jest demokratyczna, jak wszyscy wiemy . Już jak wrzuciłem zdjęcie z paradą równości w tle, to mi zapaliła się czerwona lampka, że wylewająca się homofobia została bez reakcji, a marsz o prawa człowieka był ,,kontrowersyjny" i mnie ostrzeżono, żebym więcej kontrowersji nie wzbudzał (oczywiście zdjęcia ze ślubów kontrowersji nie wzbudzają). Nie sądzę, że powinieneś być moderatorem, ten wątek to potwierdza, poczynając od wydzielenia go na wiele dni po tym, kiedy zwrócono uwagę na tę potrzebę, przez usunięcie postów kolegi, który raczył się nie zgodzić, po teraz szczucie na lewicę i przypisywanie jej związku z hitleryzmem, podczas gdy to szeroko pojęta lewica od początku i po dziś dzień przeciwko faszyzmowi występowała najmocniej. A w Domu Historii Europejskiej nie byłem, z chęcią się wybiorę zobaczyć, jak w Niemczech przeinaczają historię, tylko nie wiem, gdzie w Niemczech leży Bruksela, gdzieś w Bawarii? A marsze neonazistów są, nie bez powodu zaznaczyłem, że skuteczność organów ścigania nie jest najlepsza, odnosiłem się do prawa, które już surowe jest miejscami do przesady (vide problemy z prezentowaniem swastyki nawet jako elementu np. plakatów filmów wojennych).
  9. W takim sensie, jak represje dotykające Nemców, na przykład niemieckóch żydów, lewicowców, homoseksualistów, etc. Raz już to napisałem, ale cóż poradzić... Nie usprawiedliwiam żadnych strat. Od początku powtarzam coś dokładnie przeciwnego - że zbrodnie to zbrodnie i nie można relatywizować ich mówieniem, że Nemcy byli gorsi, albo że inni też mieli getta ławkowe. Co właśnie robisz po raz enty, powtarzając że Niemcy nie byli ofiarami, relatywizując zbrodnie popełniane na Niemcach, bo popełniali też zbrodnie na innych narodach. A co do relatywizacji z Niemieckiej strony, to niestety tylko Dziko podał konkretny przykład, reszta to ktoś coś gdzieś słyszał, a w serialu śmiano przedstawić Niemca, który nie był diabłem, albo człowiek piszący, że nazywanie porażki Izraela w piłce ,,pogromem" jest niesmaczne, śmiał to napisać po niemiecku. I tak jak powiedziałem w odpowiedzi na to, co wrzucił Dziko, o tym można rozmawiać, nie o pogłoskach i wyobrażeniach. Pierwszy akapit mówi bardziej o ignorancji zatracaniu pamięci, niż jej relatywizowaniu czy przeinaczaniu (poza fragmentem o tym, że reżim nazistowski miał też dobre strony, ale tutaj trzeba spojrzeć na metodologię badania, jak brzmiało pytanie - ideologia była do szpiku zła, ale ustrój gospodarczo z perpektywy wielu Niemców faktycznie pchnął coś do przodu - tylko jakim kosztem), co zgadzam się, że też jest czymś złym, a drugi odnosi się do źródła, z którym nie mam teraz okazji się zapoznać, więc nie czuję się w kompetencji, aby komentować. Z mojej strony w wiele z tych rzeczy trudno mi uwierzyć, bo niemieckie prawo wciąż surowo (choć niekoniecznie skutecznie) ściga negowanie holocaustu czy działalność organizacji neonazistowskich, reprezentanci państwa upamiętniają zdarzenia z wojny, czego przykład zaczął całą dyskusję (choć rozumiem, że z drugiej strony jest retoryka negowania niemieckości, a podkreślania nazizmu jednej strony), a sami Niemcy masowo odwiedzają dawne obozy koncentracyjne i są wystawieni na kontakt z kulturą, w której IIWŚ pozostaje popularnym tematem, i każde Call of Duty czy inne Darkest Hour nie daje im zapomnieć, kto stał po której stronie
  10. Nie upieram się przy przedziwnej metodzie, tylko nie godzę się na krzywdzące generalizacja, zwłaszcza kiedy nawet nie są generalizacjami, a absolutyzacjami, kategorycznymi sądami. I z ,,Więc znowu - nikt tu nie twierdzi, że jest jakiś oficjalny negacjonizm WW2 w Niemczech. Natomiast kwestia i skala subtelnego rozwadniania, rozmiękczania i zamiatania pod dywan pamięci, nawet na bardzo wysokim szczeblu, jest jak najbardziej realna i można debatować o jej skali, przyczynach itd." mogę się do pewnego stopnia zgodzić, do pewnego polemizować, do pewnego przyznać brak zaplecza merytorycznego. Ale ,,Niemcy naprawdę zaczynają na dużą skalę wciskać kit, że byli okupowani przez nazistów, a Hitler przecież był Austriakiem - nóż się czasem w kieszeni otwiera. Robić propagandę to jedno, ale samemu zacząć w nią wierzyć to już paranoja.", czy twierdzenie że Niemcy nie byli ofiarami nazizmu, to najzwyklejsze brednie, które trzeba zwalczać. A kolega Rudolf chyba zapomniał wziąć poprawkę na to, o kim jest serial, i że nie da się pokazać tuzina postaw, mając ćwierć tuzina bohaterów i tyleż odcinków. Można od dzieł narracyjnych oczekiwać wierności historycznej i walczyć z przeinaczaniem jej, ale oczekiwanie dogłębnego eksplorowania wszystkiego zamiast skupienia na narracji to nie ten adres. Chyba, że Sienkiewicza zbojkotujecie, bo ludzie Chmielnickiego za mało pogłębieni
  11. Ale wiesz, że kwestia organizacja państwa, a kwestia poglądów wyznaczających kurs, to rzeczy nie skorelowane 1:1? Piłsudski po przewrocie wprowadził autorytaryzm, faszystowskie były przede wszystkim metody, aż do jego śmierci, kiedy to metody się nie zmieniły, ale panujący OZN odchylony był bardziej nacjonalistycznie, przejął część ideałów i retoryki właśnie ND. Co do gett ławkowych, to po raz kolejny powtarzam: to, że inni robili to samo, nikogo nie usprawiedliwia. A poza tym, to już bardziej dla ścisłości terminologii, w Ameryce i Polsce były pewne procentowe kwoty żydowskich studentów, których mozna było przyjąć, i to było większym problemem jeśli chodzi o faktyczny dostęp do wiedzy. Getta ławkowe to bardziej wykluczenie społeczne, i nie słyszałem o nich w USA - ale przyznaję, że nie wiem. A pogromy inspirowane przez AL się zdarzały, ale obawiam się że nie było takiej wyłączności, jaką starasz się kreować. No, chyba że AL dysponowała (a może dysponuje, czy będzie dysponować) wehikułem czasu i wywołała np. pogromy galicyjskie w 1897r.
  12. Jeśli sądzicie, że Hitler wygrał demokratyczne wybory, to polecam uzupełnić braki w wiedzy, doczytać między innymi o terrorze SA paraliżującym działalność innych ugrupowań. Polscy komuniści też byli ochotnikami, to że pierwsza transza została wytypowana i powsadzana na stołki przez Sowietów, nie sprawia że oni przestali być Polakami, którzy po to sięgnęli z własnej woli. I nie, nie widzę nic niewłaściwego, bo ówcześni Polacy byli w dużej mierze antysemitami - to że Niemcy bardziej, i że akurat współcześni Niemcy ukazali to w serialu, nie wymazuje tej czarnej karty polskiej historii. Narzekasz, że nie pokazano szerszego spektrum, kiedy jeden z bohaterów właśnie postępuje inaczej - czyli mydlisz oczy, chodzi ci nie o prezentowanie postaw, tylko o proporcje konkretnych postaw nie wpisujące się w twoje przekonania czy wyobrażenia. Ale fakty są takie, że przedwojenna Polska była państwem autorytarnym, w którym po śmierci Piłsudskiego stronnictwo nacjonalistyczne było jednym z silniejszych; była państwem z gettami ławkowymi; była państwem z pogromami i planami wygnania żydów na Madgaskar.
  13. No patrz, to tak jak w Polsce w 1989 obalono jakichś komunistów z komulandu... Czy naprawdę nazwanie nazistów nazistami jest zakłamywaniem historii, tylko dlatego, że ci naziści są przy okazji Niemcami? A Mosze nie wiem, gdzie w tym serialu widzi propagandę. Bo rozumiem, że ten pociąg się sam zmaterializował, i wcale nie pokazuje niemieckich zbrodni, tego jak nieludzko traktowali żydów między innymi transportując ich w pociągach gorzej, niż bydło? Ale nie wszyscy Polacy są kryształowi i sprawiedliwi wśród narodów świata, więc propaganda i kłamstwo, oczywiście.
  14. Jedne i drugie na tę samą część ciała zakładam i chcę, żeby były wygodne, więc nie widzę sensu w rozróżnianiu. Ale teraz akurat siedzę w dżinsach, które te 34 cm mają
  15. To tak przypominam, że napastliwie zapytano, w jaki sposób Niemcy negują swój udział w zbrodniach holocaustu i drugiej wojny, bo wciążeśmy się nie doczekali (poza jednym artykułem o jednym serialu, i to pokazującym bardziej pozostawanie przyzwoitym człowiekiem mimo wojny, niż wybielajcym całą zbiorowość).
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.