Skocz do zawartości

Najmniejszy

Użytkownik
  • Zawartość

    226
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

102

O Najmniejszy

  • Tytuł
    Aktywista

Informacje o profilu

  • Płeć
    Male

Ostatnie wizyty

774 wyświetleń profilu
  1. Najmniejszy

    Shoeporn - po prostu zdjęcia ładnych butów

    Teraz tylko podzelować
  2. Najmniejszy

    Krótkie pytania - krótkie odpowiedzi

    Ostrożne prasowanie przez szmatkę, trzymanie nad parą, to powinno dać radę. Jeśli materiał jest szczególnie oporny i wciąż jest pognieciony, a spotkałem się z takimi przypadkami, to już jest operacja nie warta zachodzu, bo by trzeba rozpruć, wyciągnąć wypełnienie, zrozprasować na płasko, a potem zaszyć z powrotem i zaprasować wokół wypełnienia.
  3. Najmniejszy

    Humor

    Ale przecież jak już na tym forum przeczytaliśmy, grzyby w bucie świadczą o dobrej jakości
  4. Najmniejszy

    MALA CZARNA

    No widzisz, a jednocześnie jesteśmy na forum, gdzie ,,Jedni lubią eksperymenty i całą tą magię i otoczkę związaną z wiązaniem krawata, inni wolą na gumce i każdy ma prawo dokonywać własnych wyborów." by zostałą wyśmiana, więc nic dziwnego, że i na inne dziedziny życia się takie podejście przekłada dla wielu
  5. Najmniejszy

    Spotkania forumowiczów BwB w Warszawie

    Ja się skłaniam ku 24. albo 31., chociaż spora szansa, że 17. też bym byłw stanie dotrzeć.
  6. Najmniejszy

    Gdzie można kupić - szukam, poszukuję

    To chcesz taki jak na zdjęciach, czy odpowiedni na właśny ślub? Bo to są zbiory rozłączne.
  7. Najmniejszy

    Szelki - dyskusje i porady

    Chyba w EM men's accessories mieli, chociaż głowy nie dam. Ale to, że się da, to nie znaczy, że warto, przynajmniej takie są moje odczucia jeśi chodzi o ich szelki.
  8. Najmniejszy

    Dżinsy

    Nie odczuwam potrzeby reklamować, to jest akurat taka rzecz, która ma nabrać charakteru - w tym też przez naprawy. A do tego perspektywa pozbawiania się spodni, które zdążyłem pokochać, po to żeby dostać kolejne, identyczne, tylko nierozchodzone, wydaje mi wręcz działaniem na własną szkodę. A co do prania - no widzisz, jaka różnica, dla jednego nie pranie to piszczenie się, a dla drugiego wręcz przeciwnie, pieszczeniem się jest przesadna dbałość i pranie, kiedy nie trzeba Ja też nie jestem fanatykiem, jak tacy, których zdjęcia widziałem w dżinsach z paromiesięczną plamą błota. Ale jednak zabrudzenia, jak opisałem, praktycznie znikające same, to jeszcze nie powód do prania. Jak przyjdzie co do czego, to też planuję użyć pralki, a nie dziwnych metod typu zamrażarka, więc skoro masz ten sam model, to mógłbyś jakoś skomentować kurczenie się? Napisałem o problemie z długością i się zastanawiam, czego spodziewać się po tym praniu, które kiedyś nadejdzie.
  9. Najmniejszy

    Dżinsy

    Niestety u mnie słabo i z aparatami, i z obsługiwaniem ich. Jak będę miał okazję wyręczyć się w tym kimś bardziej biegłym w posługiwaniu isę technologią, to wrzucę jakieś zdjęcia, ale ciężko mi wyrokować, kiedy to się może zdarzyć. Ale, jak napisałem, śladów zużycia praktycznie nie iwdać, wiec polecam zdjęcia na stronie producenta
  10. Najmniejszy

    Dżinsy

    Mają za sobą już ponad 2 miesiące regularnego użytkowania, oraz dość intensywnych ,,testów terenowych", więc pozwolę sobie zrecenzować moje Pike Brothers 1908 Miner Pant. Zaczne od odczuć generalnych - spodnie mają reputację niezniszczalnych i jest ona zasłużona, choć przez niektórych wyraźnie przesadzana. Jeśli chodzi o szeroko pojętą jakość (tak materiału, jak i odszycie, etc.) jest to poziom bardzo dobry, poza malutkimi mankamentami, ale ciężko się rozpisywać - w odzieży roboczej nie ma co się spodziewać ręcznie wszywanego rękawa i podszewki z erytrejskiego jedwabiu . Jeśli chodzi o sam krój, kwestie wygody i funkcjonalności - wygoda jest, nawet bez rozchodzenia, 14 uncji to jeszcze dość rozsądna waga, to nie sztywne potwory, które stoją same - a funkcjonalność - no cóż, tutaj jednak są niedostatki, brakuje trochę pojemności w tych kieszeniach. No i na koniec cena - w Faster Dogu kosztują 750zł i sądzę, że jest to cena rozsądna dla kogoś, kto umie takie dżinsy pokochać - jeśli jednak to mają być po prostu dżinsy do casualu/workwear casualu, które będziemy zakładać na zmianę z ,,pięćstejedynkami" czy tym podobnymi, i zależy nam tylko na jakości, a nie rozmaitych fajerwerkach, to cena jest zdecydowanie zbyt wysoka. To teraz dokładniej o wszystkim, w punktach: 0. Słowo o tym, jak wyglądały ,,testy terenowe" - w Nowym Dworze Mazowieckim odbył się festiwal fantastyki ,,Cytadela". Od czwartku ok. 13:00, aż do nocy z piątku na sobotę, byłem w tychże spodniach (z krótką przerwą na sen) i pracowałem doprowadzając zaniedbany teren do porządku, więc było trochę gruzu, trochę pracy na różnych nieprzyjaznych nawierzchniach, no i sporo noszenia rzeczy, wykorzystując chociażby ten sławetny hammer loop, jak i okazało się, że tylna kieszeń jest w sam raz na rozmiar mojej składanej saperki, ale o tym więcej później. Poza tym w tych spodniach grywam często w juggera, a w drużynie jestem z reguły na pozycji qwika, co zawiera w sobie sporo tarzania się po ziemi i wślizgów. 1. Materiał - sławetny, czternastouncjowy denim, połowa bawełna, połowa konopie. Jest piękny, na swój sposób - ma masę wystających, białawych włosków i nieregularności, co nadaje z daleka efekt pewnego przykurzenia, a z bliska podkreśla głębię granatu. Zgodnie z zaleceniami co do raw denimu, póki co wstrzymuję się z praniem i tylko wietrzę i pozwalam spodniom nabrać charakteru - na szczęście nie jest to eufemizm odnoszący się do zapachu, bo spodnie nie wydają się ich chłonąć, a test był dość ekstremalny - przypominam panujące ostatnio upały, podczas których to właśnie w Twierdzy Modlin się w tych spodniach pociłem, a spodnie pozostają neutralne w zapachu. Przy tej okazji warto wspomnieć, że nie zgrzałem się tak, jak w cienkich spodniach drelichowych - materiał, chociaż ciemniejszy i grubszy, działa też jako izolacja, a obszerniejszy krój daje większą ,,poduszkę powietrzną". Nie będę udawał, że to super spodnie na lato, ale nie jest to mordercze dla nóg w upale. Materiał też ma to do siebie, że na początku troszeczkę ,,gryzie", ale z uwagi włąśnie na obszern krój, nie jest to aż tak odczuwalne, a po paru dniach problem znika. Wszystkich to nie obchodzi oczywiście, chodzi o tę legendarną niezniszczalność - ale najpierw jeszcze o zabrudzeniach. Otóż w tym aspekcie te dżinsy również są niezniszczalne, zabrudzenia wydają się pozostawać na spodniach przez 8 godzin, a potem niewidzialne wróżki je usuwają. Niosłem 20kg gładzi szpachlowej, okazało się że worek był dziurawy, trzy czwarte lewej nogawki białe. Wieczorem tego samego dnia spodnie były w tym miejscu tylko lekko bledsze, nazajutrz rano został tylko mały ślad na gurcie - i tyle pozostało do dziś. Podobnie masa śladów od trawy z meczów juggera - to, co wcześniej było wyraźną wojną między indygo a zielenią, teraz jest już dawnym polem bitwy, tylko z małą kapliczką upamiętniającą zieleń, poległą w walce skazanej na porażkę. Zaś sama odporność na uszkodzenia mechaniczne - co tu dużo mówić, zniaszczeń nie ma i niech to będzie odpowiedzią. No, poza małym wyjątkiem - tylna kieszeń w pionie i w poziomie ma rozmiary mojej saperki, ale nie jest przystosowana to rzeczy tak grubych, więc w jednym miejscu, gdzie była szczególnie kanciasta część uchwytu tego szpadla, przetarcia są widoczne. Ale o ile nie nosicie w tych kieszeniach o wiele za dużych rzeczy z ostrymi końcami przez dłużej niż 4 godziny, to nie ma się czym martwić. Sam bym tego nie robił, gdyby pokrowiec na saperkę nie postanowiłsięrozpaść w przeddzień wyjazdu. 2. Jakość odszycia - pancerny materiał, pancerne szwy. Tylko że nie. A raczej w większej mierze tak. Szwy są mocne, równe, estetyczne, itp. itd. poza regulatorem z tyłu, który zaczął z jednej strony się odpruwać. Przyszyłem go sobie, ale szycie w tym pancernym materiale było ciężkie. Potem rozpruł się na drugim elemencie regulatora szew, który trzymał w miejscu element metalowy, służący de facto do tej regulacji, więc musiałem sięgnąć po igłę do żagli po raz drugi. Nie jest to jednak kwestia słabej nici, a złego poprowadzenia/zakończenia szwu, który bardzo łatwo się pruje, ale nici pozostają w całości. 3. Krój - jestem miłośnikiem spodni z wysokim stanem, dla mnie to jedyne wygodne spodnie. W dzisiejszych czasach oznacza to, że spodnie, które sa dla mnie wygodne, a są do kupienia w sklepie stacjonarnym, to coś pokroju jednorożca albo krakena i jestem zmuszony szyć na miarę. Te dżinsy są zadowalające. Mógłby stan być jeszcze ze dwa-trzy centymetry wyższy, ale jest to już poziom wygodny. Poza tym nie cierpię pasków, używam tylko szelek, a przyszywanie do tego guzików byłoby drogą przez mękę, i to powtórzoną sześć razy - na szczęście spodnie mają już nabite guziki. Były plusy - pora na minusy. Po pierwsze długość, o której wspomniałem już wyżej w wątku. Za długie, żeby wyglądały dobrze opuszczone, za krótkie, żeby wyglądały dobrze po podwinięciu. Póki co i tak z reguły noszę je z butami wojskowymi i wpuszczam spodnie w cholewki, co niweluje problem, ale nie jest to szczególnie uniwersalne rozwiązanie, więc z innymi butami na zmianę podwijam wyglądając przyzwoicie stojąc na baczność i powiewając absurdalnie przy każdym ruchu, albo opuszczam je wyglądając jak wyznawca zasady ,,nogawka powinna sięgać do połowy obcasa." No i kieszenie - przednie są wzmocnione, tylko szkoda, że ciężko włożyć tam coś, co by niewzmocnioną kieszeń zniszczyło. Otwarcie kieszeni jest małe, a sama kieszeń mogłoby sięzdawać, że jeszcze mniejsza. Gdyby nie doświadczenia z dzieciństwa w grze ,,Tetris", miałbym problem z umieszczeniem w kieszeni telefonu tak, aby nie wbijał mi się w biodro przy każdym kroku. Tylna kieszeń jest bardziej bezproblemowa, chociaż mogłaby być odrobinę wyżej. Poza tym nie pogardziłbym drugą kieszenią - to jednak zabrałoby chyba tym spodniom część ich charakteru. Mimo guzików na szelki, spodnie mają też szlufki. Myślałem ,,super, można do nich przytroczyć rzeczy i być absurdalnie obładowanym narzędziami i nie tylko" - niestety, mój plan został zniweczony, gdyż gurt nie jest jakkolwiek usztywniony i przytroczone rzeczy wywijają go, tworząc obrazek nie tylko nie najpiękniejszy, ale i nie najwygodniejszy. To z mojej strony chyba tyle, ale z chęcią odpowiem naewentualne pytania. I uwaga, niespodzianka - ukazały się identyczne spodnie, tylko w 10,5-uncjowej bawełnie, w szaro-czarne ,,Swedish stripes", więc jeśli ktoś chce to samo, tylko lżej/mniej granatowo/inne powody, to polecam. Ja wiem, że jeśli je w swoje łapki dostanę, to nabędę bez zastanowienia.
  11. Najmniejszy

    Co mam dziś casualowego na sobie

    Przyczepność bez zmian, bo od spodu i tak jest guma. Różnica jest w tym, co dotyka stopy - miałem te same espadryle z H&M i sie moga pociła i generalnie materiał nie był przyjemny w kontakcie.
  12. Najmniejszy

    Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady

    Z pełnymi. Będzie bardziej uniwersalna już po ślubie, a ta warstwa wełny to na prawdę nie jest koc, różnica jest minimalna. Przynajmniej tak mówi moje doświadczenie
  13. Najmniejszy

    Kilt a sprawa polska

    Ech, widząc tę burzę, czuję się wywołany do odpowiedzi. Po pierwsze, zdjęcie w kilcie wrzuciłem, bo w moim uznaniu wpisuje się on w zakres klasycznej elegancji, która również w kolosalnej mierze wywowdzi się z Wielkiej Brytanii. Temat kiltów tu i ówdzie się zresztą już czasem przewijał, np. w wątku o źródłach obuwniczej brzydoty zostałą zapoczątkowana dyskusja, kiedy ktośjako brzydotępokazał ghillie brogues, czyli tradycyjne obuwie do kiltu (i ktoś też napisał coś w stylu ,,jeśli zobaczę na tym forum udany zestaw z kiltem, to ufunduję temu człowiekowi parę ghillie brogues" - jako że jeszcze nie otrzymałem pytania o rozmiar buta, zakładam że zestaw był uznany za nieudany i będę próbował dalej ). Poza tym rzadko kiedy mam okazję mieć zdjęcie w dobrej jakości, więc kiedy się takie znalazło, to się nim podzieliłem. Co do tła, jest ono tylko tłem. Jestem świadom, że nie wszyscy popierają tę formę walki o prawa człowieka, więc nie wrzuciłbym nigdy zdjęcia parady, aby nie wzbudzać kontrowersji. Po prostu po rozprawach w wątku o butach, czy kostka brukowa nie jest przypadkiem zbyt brzydka na ładne buty, myślałem że roztrząsanie szczegółów tła na tym forum już sobie odpuściliśmy - jak widać byłem w błedzie. Kilt noszę nie tylko ,,od (kolorowego) święta" - nie jest to strój codzienny, choćby z uwagi na to, że w tym kraju nie mogę isę w nim czuć bezpiecznie, ale kiedy jestem w grupie znajomych, to czasem zakładam - bo lubię, bo jest wygodny i praktyczny. A zarzuty, że kogoś gorszy, że nie klasyczne, że nie eleganckie - mnie gorszy koszula z goą szyją, bez krawata, muchy, czy choćby fularu, oraz gołe głowy, zwłaszcza w mrozie albo pełnym słońcu. Ale tak to jest, że każdemu się nie dogodzi. A zarzuty Kozła pominę litościwym milczeniem, bo widzę tam ignorancję lub celowe przeinaczanie faktów. Powiem tylko, że mucha jest wiązana, i to nawet nie z dzielonym paskiem, a na wymiar - najwyraźniej zbyt równo ją zawiązałem.
  14. Najmniejszy

    Kilt a sprawa polska

    Zrobiło się ciepło, pora zainaugurować sezon kiltowy
  15. Najmniejszy

    Spotkania forumowiczów BwB w Warszawie

    Chęci są, ciężej może być ze znalezieniem terminu, przynajmniej dla mnie
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.