Jump to content

Najmniejszy

Użytkownik
  • Content Count

    313
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

140

About Najmniejszy

  • Rank
    Aktywista

Profile Information

  • Gender
    Male

Recent Profile Visitors

1,039 profile views
  1. A ja wręcz przeciwnie. Jeszcze ze zniżką 25% EM miało sens, ale za pełną cenę lepiej do jakiegoś budżetowego krawca. Ja szyłem u Neski za te 300 z hakiem, nie pamiętam jak dużym, i z końcowego efektu byłem zadowolony - ale z kontaktem i dotrzymywaniem terminów u niego słabo
  2. Ja grzebię w krawatach, firmy nie mam, ale czasem forumowi koledzy wsyłają do skrócenia czy innych przeróbek.
  3. Cen niestety nie pamiętam, ale materiał własny
  4. Moje doświadczenia z Neską przy Grójeckiej były bardzo różne, od tragicznie złych do bardzo dobrych, i akurat te dobre były kiedy oddałem płaszcz do wszystkich z tych przeróbek (poza wymianą guzików). Nie wiem, czy jakość usługi zależy od jej rodzaju, czy to totalna ruletka, ale potem wymieniałem u niego też podszewkę w bosmance i też było dobrze.
  5. Na serio? Znowu? Kiedy mamy się spodziewać zdjęcia kabanosów drobiowych, bo kaban to przecież świnia?
  6. Moja metoda jest taka, żeby zamiast bułek kupować chleb, wtedy nawet w piżamie się nie boję.
  7. Jeśli masz okazję, to nie myśl, tylko uderzaj w Krakowie do Chorążego, najlepszy czapnik w Polsce bez dwóch zdań. Ale bez wiedzy, w jakich miastach możesz kupować, ciężko coś doradzić
  8. Nie ważne jakie są trendy, marynarki na dwa guziki nie są zrobione tak, żeby dolny zapinać. To nie jak różnica czy założyć krawat czy muchę, tylko jak różnica czy majtki nosić pod spodniami, czy na Supermana
  9. Zapraszam do podstawówki, tam uczą czytania ze zrozumieniem. Nie wiem, jakie masz zwyczaje łóżkowe, że porównujesz je do posiłków, ale chyba oczywiste, że kotlet sojowy będzie, w łóżku czy na talerzu, kotletem sojowym, a skoro jest a la schabowy, to będzie w smaku i konsystencji, w łóżku czy na talerzu, przypominał kotlet schabowy (a przynajmniej starał się przypominać).
  10. Ale nie udaje, jest wyraźnie napisane, czym jest, i o jakim smaku
  11. Ciekawi mnie, czy chipsy ziemniaczane paprykowe i cebulowe, albo żelki haribo o smaku coca-coli są tak samo zabawne.
  12. Co w tym zabawnego?
  13. Parafrazując Leszka Millera: Nie są
  14. Koledzy zaraz cię zjedzą, bo żaden z tych strojów w kanonie ślubnym się nie mieści, niezależnie od tego, czy w chacie czy w katedrze. Ale jeśli i tak planujesz zasady łamać, to pierwszy garnitur przynajmniej jest ciemniejszy, bardziej stonowany, drugi nie ma racji bytu, zwłaszcza z tym kiczowatym kwiatkiem
  15. Spinki to na tyle mały i dyskretny detal, że nie widzę powodu, żeby nie móc sobie pozwolić na coś mniej ortodoksyjnego - zwłaszcza, że te wciąż mają proste, minimalistyczne wzornictwo. Muchy z kolei na zdjęciach wyglądają praktycznie identycznie, już prędzaj po opisie damy radę coś doradzić.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.