Dziękuję!
Skłonił mnie właśnie deficyt (chociaż sporo pracowni krawieckich jak się spyta, to oferuje, ale jako że to nisza w niszy, to mało kto to reklamuje, kwoty liczą zawyżone, i właśnie niekoniecznie mają sprawdzone, ile dodać/odjąć na długości, bo szyją praktycznie tylko do smokingów [i to nie zarzut do pracowni, bo skąd to doświadczenie mają brać, to broszka konkretnie tiemakerów {zresztą widać, że nawet nie ma na to ładnego polskiego słowa, albo jest całkiem zapomniane}, jak właśnie Tiestore i bodajże Republic of Ties? {jedyna mucha bez regulacji w mojej szafie, ale nie mojej roboty, to wylicytowana tu na forum charytatywnie chyba właśnie od nich, i nie mam zastrzeżeń, pododawane/poodejmowane dokładnie tyle, ile być powinno}]), i gust skierowany bardziej w stronę vintage/retro niż ,,współczesnej klasyki".
Między różnymi zawirowaniami styl mój skręcił mocno w stronę workwearu, a szycie przymarło, i teraz dopiero po ponad dwóch latach przerwy wracam do intensywniejszego szycia, ale wciąż hobbystycznie, dla siebie i znajomych, i głównie odświeżam sobie czapnictwo, wiązadła podszyjne w drugiej kolejności. Jak się rozkręcę, to może social media odżywię (chociaż dodatkowym utrudnieniem jest mój brak jakichkoleik umiejętności fotograficznych), ale póki co nie widzę sensu wrzucać instagrama, na którym się głównie dowiecie co czytam, a nie co szyję.