Skocz do zawartości

Najmniejszy

Użytkownik
  • Postów

    422
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez Najmniejszy

  1. Tak, mam jej zapas w paru kolorach, uratowany przed wyrzuceniem - razem z formami czapniczymi, i masą innych rzeczy więszych lub mniejszych - kiedy na emeryturę odchodził wrocławski czapnik, Derda. I zasadniczo ta taśma (plus ewentualnie podobna węższa na daszku, plus zwyczajowo snurek zamiast paska z przodu) stanowi różnicę między szyprówką a maciejówką. Szyprówka, czyli czapka szypra, dowódcy statku, a co się bardizej kojarzy z żeglugą niż liście? 😛 Tu już ciekawostka historyczna, że w starożytnym Rzymie kapitanowie okrętów mieli właśnie ten rzadki przywilej noszenia wieńców laurowych, co ewoluowało do tego, że i dziś w wielu marynarkach admirałowie mają na daszkach czy otokach złote liście (choć z reguły już nijak nie przypominające laurowych), a szyprowie szyprówki z taśmami jakie widać
  2. Znajomy ostatnio w ramach budowania sobie fotograficznego prtfolio obfotografował parę moich czapek, więc w sumie czemu się nie podzielić. Pierwsza transza obrobionych zdjęć dotyczy szyprówki, mojego ulubionego fasonu - ale jak to zwykle z szyciem dla siebie, zamiast dla kogoś, człowieka kusi eksperymentować. Z tego względu daszek jest trochę za miękki i łatwo się deformuje, co chwilę go muszę odprasowywać, a z tyłu taśma wymagała łatki, bo była skrojona zbyt oszczędnie i zaczęła się pruć. Poza tym czapkę uważam za spektakularny sukces, w szczególności podsztywnienie przodu (na przedostatnim zdjęciu widać, jak się ładnie kładzie po zdjęciu z formy, przy okazji zasłaniając ten felerny tył) Czapka na formie od frontu Czapka na formie od boku Czapka na formie od tyłu Czapka na formie z góry, czyli pokaz płaskiego denka Profil czapki zdjętej z formy Czapka na nieogolonym człowieku od przodu
  3. Nasuwa mi siępytanie, co potem robisz z efektami tych eksperymentów? Czy dla każdego się znajdzie ostatecznie zastosowanie, czy idą do śmieci, czy może je rozpuszczasz i poprawiasz proporcje do skutku? Czy może czeka nas potem jakiś forumowy kiermasz niecodziennych past nietypowych zastosowań?
  4. Izolacja termiczna a przepuszczanie powietrza to dwie różne rzeczy, skóra na podeszwy jest dużo za gruba żeby oddychać
  5. Nie wiem, jak stan mankietów, ale ja w takich sytuacjach po prostu odpruwam wyłogi i robię ze stójką, chociaż przy takiej tkaninie może być ciężko sensownie to nosić. Ale może dodać biały kołnierz i mankiety, zrobić z tego maklerkę? Mi by tak lubianej koszuli szkoda było wyrzucać, potem jeszcze może być do ogródka, aż wreszcie podłóg
  6. Tak mnie uchwycono, kiedy docierałem na stowarzyszniowy majówkowy spacer po Kampinosie. Rękawiczki niezastąpiony pan Jamroziński, czapka, chusta, i spodnie niezastąpiony ja
  7. Dziękuję! Skłonił mnie właśnie deficyt (chociaż sporo pracowni krawieckich jak się spyta, to oferuje, ale jako że to nisza w niszy, to mało kto to reklamuje, kwoty liczą zawyżone, i właśnie niekoniecznie mają sprawdzone, ile dodać/odjąć na długości, bo szyją praktycznie tylko do smokingów [i to nie zarzut do pracowni, bo skąd to doświadczenie mają brać, to broszka konkretnie tiemakerów {zresztą widać, że nawet nie ma na to ładnego polskiego słowa, albo jest całkiem zapomniane}, jak właśnie Tiestore i bodajże Republic of Ties? {jedyna mucha bez regulacji w mojej szafie, ale nie mojej roboty, to wylicytowana tu na forum charytatywnie chyba właśnie od nich, i nie mam zastrzeżeń, pododawane/poodejmowane dokładnie tyle, ile być powinno}]), i gust skierowany bardziej w stronę vintage/retro niż ,,współczesnej klasyki". Między różnymi zawirowaniami styl mój skręcił mocno w stronę workwearu, a szycie przymarło, i teraz dopiero po ponad dwóch latach przerwy wracam do intensywniejszego szycia, ale wciąż hobbystycznie, dla siebie i znajomych, i głównie odświeżam sobie czapnictwo, wiązadła podszyjne w drugiej kolejności. Jak się rozkręcę, to może social media odżywię (chociaż dodatkowym utrudnieniem jest mój brak jakichkoleik umiejętności fotograficznych), ale póki co nie widzę sensu wrzucać instagrama, na którym się głównie dowiecie co czytam, a nie co szyję.
  8. Tak, mam w szafie z 6, i kolejne 4 poszły do śmieci przy nauce, tyle wystarczyło żeby się nauczyć ile kiedy dodać, a ile odjąć.
  9. No nie, podajesz tylko rozmiar kołnierzyka, a tiemaker wie ile doliczyć w zależności od tkaniny, albo jest partacz a nie tiemaker. Krawcowi przecież nie mówisz takich rzeczy, tylko zbiera miarę z ciała, czemu innych rzemiślinków traktować jak idiotów?
  10. Nie też najpierw by zdziwiło - a potem się stało, faktycznie zdziwiło, a potem przestało dziwić Cienie skórzane bez ocieplenia działały od razu, irchowe bez ocieplenia i skórzane (wiem, ircha też skóra, skrót myślowy) miały parę punkcików, które działały, ale po rozchodzeniu działały praktycznie całe, a para z grubym ociepleniem dopiero po rozchodzeniu ma parę punktów działających, ale wystarczają do odbierania połączeń i puszczania sobie podcastów czy muzyki, raczej nie do pisania dłuższych wiadomości.
  11. A mi po prostu wszystkie do tej pory pary od Jamrozińskiego działają z dotykowym ekranem bez dodatkowych bajerów, tylko te najmocniej ocieplone wymagały ze dwóch tygodni rozchodzenia
  12. To Chorąży w Krakowie, ostatnio zaczął działać w social mediach i otwierać się na zamówienia wysyłkowe. Najlepszy czapnik w kraju na moje
  13. Sala klubowa, czyli to forum Pomijając już fakt, że jakoś np. bosmanki nie są tabu, czemu od marynarzy nie czerpać szerzej? Własnie się skończyła na Kickstarterze zbiórka na zbiorcze wydanie Bogie Man, gdzie Robin Smith rysuje masę rzeczy Casablanki czy innych Sokołów Maltańskich, warto rzucić okiem, jeśli szukasz szerzej inspiracji, a nie chcesz tylko jednego konkretnego zdjęcia odnaleźć.
  14. Jeśli chodzi o słomkę, trawę, czy inne nie-panamy, to jeden kapelusz przeżył 5 lat, jeden 3 (ale był ze znalezionego na zapleczu kaplinu starszego ode mnie, który był przesuszony na wejściu), a jeden wkracza w drugi sezon bez śladu użytkowania. Make of that what you will
  15. Nie wiem, czy były jakieś zmiany, ale jeszcze 3 lata temu ich filcowe kapelusze miały podszewkę z paskudnego poliestru, i potnik z podłej sztucznej skóry, tortura dla głowy
  16. To wciąż niekoniecznie srebrzysty, nie iwem skąd to wzięli blogerzy, którzy to rozproagowali. Takie hiper-klasyczne wzory mogą sprawiać wrażenie srebrzystości, bo to są w bieli i czerni drobna pepitka albo shepherd's check, ale sama srebrzystość nie jest ani bardziej klasyczna, ani bardizej formalna sama w sobie od np. granatu, a wygląda z reguły gorzej, bo jest jaśniejsza i nie ma odpowiedniego kontrastu, a przez to i efektu wizualnego
  17. W każdej lepszej pasmanterii
  18. rękawy w tym szarym wyglądają jakby rozcięcia mankietów były nie po tej stronie, czy to tylko ja?
  19. Najmniejszy

    Humor

    Bitewne się różnią od formalnych gumową podeszwą pewnie
  20. Jedno, na co trzeba uważać w wypadku kupienia płaszcza w teorii na kogoś wyższego, to żeby położenie kieszeni pozostało sensowne.
  21. Najmniejszy

    Toga bespoke

    A co z tym starym żartem, że adwokat wnosi o otwarcie okna, a sędzie na to ,,uchylam"?
  22. Ja polecam oddać. W sensie żonę. Może nie permanentnie, ale chociaż gdzieś gdzie zmieni poczucie estyetyki :p
  23. Dla mnie jeśli o współczesne gruy chodzi, to niezrównany pozostaje Arvi Teikari, niezależny twórca gier głównie w stylistyce retro. Kolegom obić się mogła o uszy gra ,,Baba is you", która jeśli chodzi o gry łamigłówkowe może chytba bez problemu ubiegać się o tytuł najwybitniejszej w historii. Z mniej znanych gorąco polecam za to rzucić okiem na jego ,,Enivronmental Station Alpha" - jeśli się ktoś nie odbije od dyskusyjnej stylistyki, to czeka go świetna metroidvania wypełniona po brzegi sekretami w bardzo staroszkolnym stylu - żadnych wskazówek w menu ani nic, tylko trzeba wszystko notować, łamać szyfry, i objętość gry nagle okazuje się podwajać, jeśli nie potrajać.
  24. Zgaduję że po prostu nie wykupił przedłużenia domeny, jako że jeszcze niedawno byli klienci i o żadnych planach zwijania interesu nie wspominał, a jakby to był, nie daj boże, jakiś nagły wypadek, to by z kolei zawijanie strony internetowej nie było priorytetem. Bo też powiedzmy sobie szczerze, czy w tych czasach strona internetowa jest dla takiego interesu potrzebna, od czasu kiedy google maps zawiera w pigułce informacje kontaktowe razem z opiniami?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.