-
Postów
419 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Najmniejszy
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 16
-
Mamy dzień niepodległości Angoli, więc znowu pora sobie odświeżyć to cudeńko na podstawie książki Kapuścińskiego:
-
Wrocławski czapnik, Stanisław Derda, wraz z początkiem listopada odchodzi na zasłużoną emeryturę. Teraz się pozbywa za bezcen tego, co mu jeszcze zostało w sklepiej, więc warto zajrzeć. Jakość bardzo różna, ale np. zamszowe kaszkiety w kliny to nie lada gratka dla miłośników workwearu
-
identyczne w jakości, bo dla Sterkowskiego właśnie Polkap robi, więc nei ma co byle jakiej firmie marży nabijać, kupuj prosto z Polkapu. A noszono oczywiście filcowe, vide wszystkie westerny, oraz słomkowe ale z innych słomek, nie panamy.
-
Wełniane kapelusze się sprawdzą, tylko metodą izolacji, a nie przewiewności, ja w każdym razie w lecie się czuję w filcowych dobrze. Ale nie w tym który proponujesz, bo Witleather w środku kapelusze wykańcza badziewiem na które cenzuralnych słów nie mam
-
Jedno drugiego nie wyklucza, a wręcz może po części jedno z drugiego wynikać
-
Same buty piękne, i rozumiem, że za oceanem skarpetki do loafersów to standard, ale przy plecionce i seersuckerze nie masz wrażenia, że takie skarpety mocno zaburzają letniość reszty?
-
Jeszcze Długa 29 Butik Dominiki - głównie damskie rzeczy, ale jest jedna szafka z męskimi czapkami i kapeluszami, trochę Polkapu, trochę dobrej niemczyzny, Wegener bodajże? Niestety kiedy się przypadkiem na to miejce napatoczyłem ostatniej jesieni, to nie miałem czasu przeprowadzić pełnej inwentaryzacji
-
Krakowska 35a, Chorąży, najlepszy czapnik w kraju
-
Proszę o usunięcie wątku ,,dysputy ekonomiczne", bo to jedna wielka polityka. Nie, to że koledzy są beneficjentami neoliberalnej ekonomii nie sprawia, że jest ona niepolityczna
-
Szerokość znośna, ale w połączeniu z kozerką moim zdaniem jest na granicy, i trzeba się postarać nielicho żeby wyglądało dobrze. Ale wierzę, żę wyglądać dobrze może
-
Nie wiem, jakie są oczekiwania, ale ja myślałem barziej o podobnej zasadzie co różne dżinsowe świry, że plama błota ma zostać na pół roku i dodawać charakteru :p A bez hiperbolizowania, to że po praniu ma nie brzudzićinnych rzeczy, ale ślady mogą, albo i powinny zostać, i dodawać charakteru - ale to już kwestia twego, czego sam chcesz jeśli chodzi o ten balans między różnymi podejściami do takich ubrań z przecięcia elegancji i workwearu
-
Pomysł fajny, ale ten mocno zabudowany przód mi średnio gra na obecnym etapie. Polecam poprzeglądać zdjęcia norfolków i padoków, które podobnie zabudowane jakoś lepiej sylwetkę kształtują, teraz mam wrażenie że przód jest zbyt jednolity, zlewający się w jedną wielką planę, i taki np. norfolkowy pasek by to przełamał, albo nawet bardziej wyraziste kieszenie, z patkami czy innymi kontrafałdami - ale nie wiem, jak bardzo na ,,odstające" elementy możesz sobie zachowując BHP pozwolić. Ze zniwelowaniem efektu plamy może też pomóc tkanina z wzorem, czy bardzo wyraźną fakturą, z wciąż roboczych, to może coś w salt&pepper albo bedford cord?
-
Mnie tam na rowerze zawiewa i bez dwóch warstw i chociaż jednego długiego rękawa nie ma opcji. Ale na przyszłość się nie dam zmarźliwej siostrze przekonać, i zamiast koszuli pod spód pójdzie henley
-
Dzisiaj na rower kanadyjski smoking. Workwear aż przerysowany, czyli dokłądnie jak lubię
-
Nie ma czegoś takiego jak omijanie polityki. Jak coś jest niepolityczne, to znaczy że się wpisuje w status quo, z którego odbiorca akurat korzysta. Ponurym żartem jest mówić, że na forum nie mówimy o polityce, mając wątki o różnych dziedzinach sztuki, o ocenie etycznej skór egzotycznych, czy o ekonomii
-
Jak się ubierają gwiazdy, politycy, celebryci- zdjęcia, opisy
Najmniejszy odpowiedział(a) na saphir.pl temat w Męska elegancja
Przynajmniej, jak na szerokość węzła, staliowany poprawnie i poniżej krawat ładni wisi, a nie się wylewa, więc bywa często wiele gorzej. Tak zwane awful taste, but great execution (no, może nie great, ale good) -
3 pary w Blue City w stolicy circa rok temu, jedna już w mojej szafie. Jestem bardzo zadowolony, chociaż jeśli należysz do wysokich a chudych, to może być ciężko (u mnie jest na styk, i cały czas rozważam zwężenie w pasie, i powstrzymuje mnie perspektywa roztycia się, zwłaszcza w obecnej izolacji :p ). Od tamtej pory nie widizałem, ale skoro raz były, to można powiedzieć że się zdarzają (chyba)
-
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
Najmniejszy odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Najlepsze tkaniny z jakimi miałem styczność były no-name. Może to kwestia kontaktów w ponadprzeciętnym stopniu z tkaninami vintage czy do rekonstrukcji historycznej, ale w wypadku tkanin nazwa producenta ma dla mnie znaczenie zerowe -
Kapelusze i inne - wszystko o eleganckim nakryciu głowy
Najmniejszy odpowiedział(a) na elegant temat w Męska elegancja
Do dżinsów i swetra na pewno nie, do dżinsów to chyba tylko takie bardziej workwearowe kapelusze, czy kowbojskie, a sweter ze słomkowym kapeluszem mi się w ogóle w głowie nie mieści. Ten z Christy's mnie jakoś odrzuca wewnętrznie, chociaż nie potrafię nazwać przyczyny. Ale z kolekcją nakryć głowy, która zaczyna z szafy się wylewać, intuicji nie kwestionuję. Wiem, że w Polkapie mieli panamy, kiedy robili na licencji Pierre Cardin, i jak było mi isę w fabryce parę miesięcy temu, to jeszcze mieli, więc chyba najsensowniej jest do nich przedzwonić i się zorientować, nawet jak samą słomkę nie mają najdrobniejszą tkaną pod mikroskopem, to wykończenie na polkapowym poziomie powinno to rekompensować -
Kapelusze i inne - wszystko o eleganckim nakryciu głowy
Najmniejszy odpowiedział(a) na elegant temat w Męska elegancja
Nie roluj i tak. To zbędny bajer, co prawda im lepszej jakości panama, tym lepiej rolowanie znosi, ale i tak rolować nie ma po co. Trochę jak z bezpiecznym samochodem - to, że w razie wypadku chcesz przeżyć, nie znaczy że jest sens wjeżdżać w ściany -
Wydawało mi się, że moleskin na nogach to chodzi o spodnie
-
A to ja zapytam, czy polecacie jakieś drinki z białą sambucą? Jak się wyszukuje drinki z sambucą, to niestety dominują z czarną, a ja mam quasi-sambucę domowej roboty robioną na białą, więc nie gra nijak bez tej lukrecji
-
Innymi słowy ,,Jak jesteś bezrobotny, to jebać nie tylko ciebie, ale i twoje dzieci". To ja już wolę żeby parę osób zrezygnowało z pracy niż żeby ludzie umierali bo mieli pecha albo ich umiejętności nie są w obecnej gospodarce punktowane. Poza tym jeśli dostawanie 500 zł na każde dziecko jest bardziej opłacalne od pracy, to problem jest nie ze świadczeniem socjalnym, tylko z poziomem płac. Jeśli jakiś wyzyskiwacz będzie zmuszony podnieść płace albo zamknąć biznes bo ludzie wolą spędzać czas z rodziną niż tyrać za obierki z pańskiego stołu i mu zabraknie pracowników, to tylko lepiej.
-
Pieniądze biorą się z pracy, ale spora ich część trafia nie do osób wykonujących tę pracę. Więc jak mam wybór między przekazywaniem ich do kieszeni wszystkich obywateli i wspieraniem najbiedniejszych, a trwonieniem na prezesów korporacji i inne takie pijawki, to wybieram opcję numer jeden. Rozdawnictwo to bardzo dobra rzecz, jeżeli się stawia ludzkie życie i ideały równości powyżej neoliberalnych bożków, ale to niestety jest po pobalcerowiczowskiej Polsce głęboko zakorzenione
-
W Polsce jeszcze bardziej, więc teraz to można z fusów wróżyć a nie poważnie rozmawiać
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 16
