MichałBrit

Użytkownik
  • Zawartość

    137
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

38

O MichałBrit

  • Tytuł
    Zwykły
  • Urodziny

Informacje o profilu

  • Płeć
    Male

Ostatnie wizyty

236 wyświetleń profilu
  1. Jestem tutaj wciąż, więc odpowiem i nie ma co usuwać Dopiero jak napisałeś, to zwróciłem na to uwagę, i aż musiałem obejrzeć wiszący w szafie fular - byłem nieobeznany z mateirałem i w jednym miejscu musiałem po pierwszym praniu go trochę podszywać, to była moja pierwsza myśl, ale jak się okazuje, po prostu ten kawałeczek trochę ,,klapnął", na co nie zwróciłem uwagi, gdy było robione zdjęcie. Po prostu tak się zagiął materiał, szew idzie tam prosto. I akurat napisałeś w tym samym dniu, w którym ten fular wrócił do akcji po zimie, bo to lniany
  2. Już dopisuję punkt do odhaczenia przy najbliższej wycieczce do Łodzi
  3. Skąd ten piękny materiał?
  4. Jeśli się zakrwawiło na wyjeździe bez dostępu do pralki i zaschło na amen i pralka tylko pogorszyła sytuację, bo mieliśmy krew zapraną, to tylko pralnia pozostała, a i to nie dawało gwarancji - ale dali radę, między innymi dlatego tę pralnię uwielbiam. Z domowymi metodami jest ten problem, któy Michalina wspomina, czyli np. że możemy naszą wełnę odbarwić itp. Jeśli w pralni by się zdarzyło, to można się przynajmniej domagać jakichś rekompensat, a samemu jak sobie popsujemy, to nasz problem.
  5. Na pierwszą lepszą bym się nie zdawał. Na Targowej 61 usunęli mi starą, zapraną krew, ale z koszuli i nie było po niej śladu, nie wiem, jaką różnicę wnosi wełna. Ja bym spróbował tam, na podstawie swojego doświdczenia, albo na podstawie cudzego w innej pralni - w każdym razie domowych metod bym nie ryzykował.
  6. 100 zł to nie jest duża kwota do zamrożenia, więc poczekam do rozstrzygnięcia, a czemużby nie. A i polecam podobne działanie, żeby się nie okazało, że przez te chwilowe niejasności spadło zainteresowanie i z projektu w ogóle nici.
  7. Tak jak powiedziałem, jedni lubią taki węzeł, inni owaki...
  8. Strasznie krytyczna opinia i moim zdaniem nieuzasadniona. Czy stosunek jakości do ceny jest porównywalny, co przy ,,zwyklejszych" krawatach? Pewnie nie. Czy faktycznie pogarsza jakość użytkową krawata? Nie powiedziałbym, po prostu każdy oczekuje czegoś innego - jedni lżejszych, inni cięższych, jedni węzłów wylądających tak, innych owak, etc. Nie widzę żadnego aspektu, który by obiektywnie ,,pogarszał jakość użytkową". No, chyba że kwestia tego, że mniej można rotować, bo mamy mniej krawatów, bo za cenę 7-folda mogliśmy kupić kilka innych krawatów
  9. Wpłata poszła za pasiasty 138-142 cm. Niecierpliwe oczekiwanie uważam za otwarte
  10. Odnoszę wrażenie, że kolega mówi ogólnikami, nie zbadawszy tego z perspektywy graczy i ich społeczności. Sukces np. najbliższego projektu CDR jest bardzo przewidywalny, bo zamknięta beta już od ładnych paru miesięcy funkcjonuje i ludzie już płacą, w grze, której jeszcze nie ma. Ta specyfika, o której wspomniałeś, że to są 2-3 projekty na całą firmę, za które płaci się dopiero po ich zakończeniu, ma i drugie oblicze - jeśli siedzi się w społeczności graczy, albo ma np. syna, który siedzi - u mnie właśnie tak jest, że to ojciec inwestuje, a ja mu mówię, jakie są wobec gier CDR nastroje, i to nawet sam od ladnych paru lat nie gram, tylko właśnie poruszam się w tej społeczności - to można z dużym powodzeniem oszacować skalę sukcesu konkretnych gier i np. czy to będzie gra, która będzie jeszcze przez jakiś czas się utrzymywała dzięki dodatkom, trybowi sieciowemu itp. czy może wypali się szybko i warto sprzedawać w chwilę po premierze.
  11. Dzięki wielkie! Chyba wypróbuję od nich homburga, niby nie ma mojego rozmiaru, ale zmniejszyć tymczasowo o jeden rozmiar to nie problem, a filc się zbiega, a jak i to nie pomoże, to na szczęście specjalistkę mam pod ręką. A jeśli chodzi o moją specjalistkę, to ostatnio kupiłem w antykwariacie kapelusz i podjąłem się odrestaurowania go - jak tylko będę miał coś, co nie jest ziemniakiem, żeby zrobić zdjęcia, to siępochwalę, bo zumarycznym wydatkiem ok. 80zł udało mi się pozyskać nie lada perełkę
  12. Miałeś osobiste doświadczenia? Bo widzę, że praktycznie zero opisów i wąski wybór fasonów, ale z drugiej strony czegoś bym może spróbował.
  13. Jak dla mnie fajne, codzienne - ani eleganckie, ani sportowe, ale też nei jakiś paskudny potwór Frankensteina, jakich widziałem wiele - jedyne, co jest z obuwia ,,eleganckiego", to wykonanie ze skóry - ale to mamy i w butach do tańca, i w butach wojskowych i wielu innych, ot po prostu wybór innego niż zwykle przy tym fasonie materiału. Fakt faktem, nie nosiłbym, zdecydownaie nei mój styl, ale z przedstawionych w tym wątku propozycji, ta jest chyba najładniejsza.
  14. Jeśli jednak zbiegnie się aż tyle, to obawiam się, czy dopasowanie w klatce nie okaże się przesadne... A wymiary podawałem nie z siebie, a z dobrze leżacej koszuli, zastawanawia mnie, czy to wpływa też na to, ile doliczają zapasu. I moja percepcja tego pewnie i tak nie jest dość obiektywna, bo akurat w szyi lubię dopasowanie bardzo dokładne, które dla wielu osób wkraczałoby już w ciasnotę, więc może ten luz jest mniejszy, niż odnoszę wrażenie.
  15. Odebrałem koszulę, i to zbiegiem okoliczności równocześnie z innym kolegą. Wstępne oględziny i przymiarka potwierdzają zachwyty nad mankietami na spinki faktycznie dopasowanymi do ludzkiej ręki, do tego ogólne dopasowanie na świetnym poziomie, ale za to kołnierzyk jest luźniejszy, niż być powinien, na szczęście w granicach tolerancji, a do tego zaskakująco dla mnie rozwarty, bo wziąłem ten najmniej i nie zgłębiając tematu, spodziewałem się klasycznego kenta, a jest to jednak taki ładny półwłoski, no, może jednatrzeciawłoski. Poza tym, przeczytawszy zawczasu ten wątek, wiedziałem, że szyją kołnierzyki na dużo szersze fiszbiny, niż my tutaj - napisałem z pytaniem, czy da się uszyć z węższymi kieszonkiami i powiedziano mi, że spróbują, ale mają uparte szwalnie, jak się nie uda, to dorzucą więcej usztywniaczy - no i dorzucili więcej, a dokładnie z koszulą znalazłem ich 29, spora szansa, że jeszcze oc njamniej jeden wypadł. Więcej, to więcej, widać się w półśrodki nie bawią. Sam materiał przyjemny, ale przed pełniejszym testem polowym wstrzymam się od dalszej oceny, podobnie z jakością odszycia. A że koszula formalna, to na test polowy pewnie mi przyjdzie trochę poczekać