Pan Janusz Opublikowano 9 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 9 Grudnia 2017 Może to taka podprogowa walka "paruwek" (potoczna nazwa natemat) z t-shirtami patriotycznymi, wśród których jest sporo nachalnego bubla, ale też udaje się często wygrzebać moim zdaniem całkiem fajnych propozycji nawet pod marynarkę. Co do samego tematu noszenia t-shirtów - zależy od zawodu, ale w IT nawet osoby kolo 40-50tki często chodzą w połączeniu marynarka + czarny t-shirt. Cytuj
mosze Opublikowano 9 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 9 Grudnia 2017 Artykuł jest dość pobieżny (autorka zresztą pisze artykuły na cały wachlarz tematów - ciekawe, jakie są jej kwalifikacje) - nie dostrzega faktu, że są koszulki ładne i brzydkie, ponadto, skoro strojenie się kobiet "pod facetów" (wysokie szpilki, operacje plastyczne) jest złe, to dlaczego faceci mieliby się ubierać tak, aby się podobać kobietom - może wolą ubiorem "wyrażać siebie"? Ja sam nie mam nic przeciwko koszulkom, o ile są ładne i noszone we właściwym momencie (albo uzupełniają konsekwentny wizerunek). Problemem może być to, że - jeśli ktoś nie dba o ubiór - znoszonej koszulce towarzyszą z reguły powypychane, zmiętolone spodnie i byle jakie, brudne buty. Natomiast wysoki, przystojny, dobrze zbudowany facet w koszulce może wyglądać bardzo dobrze. Metalowiec w porządnych, czarnych dżinsach i zadbanych glanach? Jeśli to jego styl i wygląda w tym dobrze - dlaczego nie? 8 Cytuj
Zieleniec Opublikowano 11 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2017 Caporegime, z ciekawości, jakie mniej więcej koszulki ,,patriotyczne" widziałbyś pod marynarkę? Cytuj
damiance Opublikowano 12 Grudnia 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2017 Bankier o zarobkach blogerów https://www.bankier.pl/wiadomosc/Zarobki-blogerow-srednio-2000-za-wpis-z-wynagrodzeniem-7561209.html Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 14 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2017 W dniu 11.12.2017 o 20:55, Zieleniec napisał: Caporegime, z ciekawości, jakie mniej więcej koszulki ,,patriotyczne" widziałbyś pod marynarkę? Skoro już pytasz, chociaż raczej to już odbiega od typowej "klasycznej elegancji" (a raczej podpada pod współczesną wariację - nie wnikam w nazewnictwo), ale ja osobiście lubię takie na odpowiednie rocznice lub święta państwowe: http://www.odziez-uliczna.pl/galerie/t/t-shirt-pw-czarny_14886.jpg http://www.odziez-uliczna.pl/galerie/t/t-shirt-wrp-orzel-czarny_8693.jpg https://patrioty.pl/koszulki/689-koszulka-patriotyczna-wasza-krew-nasza-wolnosc.html Ogólnie w tego typu sklepach masz sporo kiczu lub nachalności symboli, więc chwilę trzeba przefiltrować, by te nawiązania były bardziej dystyngowane. Ciągle czekam, aż @poszetka.com wymyśli coś ciekawego na rocznicę Powstania albo Dzień Niepodległości 1 Cytuj
Wuj Opublikowano 18 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2017 Ja mam około 20 koszulek Amplified z moimi ulubionymi kapelami, na niektóre polowałem na Ebay'u (np. Whitesnake:). Nic tak nie zaskakuje koleżanek z biura, jak poniedziałek w dwurzędowym power suit, a wtorek w spranym guns'n'roses tee i skórze cafe racer:) 1 6 Cytuj
mosze Opublikowano 20 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2017 Firma Borsalino (kapelusze) zbankrutowała. Potwierdza to wikipedia: https://en.wikipedia.org/wiki/Borsalino Cytuj
damiance Opublikowano 20 Grudnia 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2017 produkowali 4,5 kapelusza na pracownika dziennie - stąd pewnie ta przykra wiadomość. Ale może na gruzach powstanie coś bardziej rentownego lub "brand" ktoś zreanimuje (azjaci? ) Cytuj
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. LONG STORY SHORT Opublikowano 1 Stycznia 2018 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2018 W dniu 20.12.2017 o 21:25, mosze napisał: Firma Borsalino (kapelusze) zbankrutowała. Potwierdza to wikipedia: https://en.wikipedia.org/wiki/Borsalino W dniu 20.12.2017 o 21:40, damiance napisał: produkowali 4,5 kapelusza na pracownika dziennie - stąd pewnie ta przykra wiadomość. Ale może na gruzach powstanie coś bardziej rentownego lub "brand" ktoś zreanimuje (azjaci? ) Chciałem podzielić się moimi przemyśleniami na temat bankructwa Borsalino. Jak do tego doszło? Dlaczego Borsalino zbankrutowało po 160 latach w epoce renesansu kapelusznictwa, a nie np. w latach 70-tych, jak większość branży?Z racji moich zainteresowań obserwowałem tę markę i muszę przyznać, że Borsalino było jedyną firmą kapeluszniczą na rynku, której materiały prasowe nie trąciły myszką. Wręcz przeciwnie - profesjonalne sesje zdjęciowe, wzorowo prowadzone media społecznościowe, co sezon nowa, awangardowa kolorystyka w bardzo dobrym guście, obowiązkowa obecność na Pitti, ostatnia współpraca ze znanym kalifornijskim kapelusznikiem Nickiem Fouquetem zaowocowała limitowaną edycją "znoszonych" kapeluszy włoskiej marki (osobiście nie rozumiem tej mody, co nie zmienia faktu, że jest to aktualny trend). Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że Borsalino było doskonale zarządzane i posiadało wszelkie przymioty, by zdominować rynek i na zawsze pozostać potentatem, wręcz synonimem dla słowa kapelusz. Co poszło nie tak?Pod dotychczasowym zarządem Borsalino trochę odwróciło się od swojej podstawowej grupy klientów, aspirując do rangi marki luksusowej. Problem w tym, że milionerzy kapelusze kupują rzadko i zazwyczaj wcale ich nie noszą. Ta strategia przełożyła się na ceny zaczynające się od €250 i sięgające nawet do €750! Za takie pieniądze można już zamówić kapelusz bespoke w USA, ale tylko pod warunkiem, że nie mieszkasz we Włoszech - na liście przedmiotów, których nie wolno wysyłać do słonecznej Italii są między innymi kapelusze. Taka protekcja ze strony państwa na dłuższą metę tylko zaszkodziła firmie, odcinając ją od konkurencji, która stymuluje innowacje i podnoszenie atrakcyjności produktu.Co roku odwiedzałem oficjalną stronę, aby przejrzeć nową kolorystykę - fasony fedor były zawsze te same - center crease. Jeżeli już spodobał mi się jakiś kapelusz, to prawie zawsze nie był dostępny w moim rozmiarze. Ponadto na stronie brak zdjęć wypodszewkowania, co przy produktach luksusowych jest dość istotne - w tej materii Borsalino na pewno mogło zabłysnąć na tle konkurencji.I tym oto sposobem pomimo legendarnej marki i profesjonalnej promocji Borsalino wyeliminowało się z rynku. Z powodu zaporowych cen ich produkty nie były atrakcyjne dla początkujących nosicieli kapeluszy, którzy woleli wybrać na początek tańszy model od konkurencji, jak Christy's, Dobbs, czeski Tonak, a nawet Polkap (swój pierwszy kapelusz polskiej marki kupiłem za 150 zł).Wysokie ceny niepoparte zróżnicowanymi fasonami stanowiły również barierę dla bardziej doświadczonych klientów, którzy woleli wybrać reedycje klasycznych modeli Stetsona z otwartymi koronami lub zamówić bespoke od utalentowanych niszowych kapeluszników z USA. Nawet najdroższych kapeluszy letnich nie wykończono skórzanymi potnikami - o tym, dlaczego to takie ważne pisałem na blogu. Jedyny współczesny model, który pomimo wysokiej ceny cieszył się uznaniem na forum Fedora Lounge - "Alessandria", z otwartą koroną - nie jest już produkowany. Pojedyncze sztuki można jeszcze znaleźć w Delmonico Hatters i na Amazonie. Myślę, że sytuację rynkową Borsalino najlepiej portretuje dylemat, przed którym stanąłem 2 miesiące temu, kiedy planowałem zakup mojego pierwszego kapelusza z otwartą koroną. Decydowałem pomiędzy kilkoma fasonami Stetsona dostępnymi w 2-miesięcznym preorderze, Borsalino Alessandrią za $325 i Akubrą Campdraft za 1/3 tej ceny i równie dobrą opinią. Choć z czystej ciekawości kusiło mnie Borsalino, ostatecznie wybrałem Akubrę i jestem zadowolony. Ostatnie wydarzenia sprawiły jednak, że zacząłem ponownie rozważać również zakup Alessandrii - to może być ostatnia okazja. Ps. Czy na forum są jacyś posiadacze kapeluszy tej marki? 10 7 Cytuj
el-biczel Opublikowano 1 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2018 Mam panamę Borsalino i jestem z niej super zadowolony. Zdecydowanie nakrycie głowy, które noszę najczęściej. To co decyduje o sukcesie tego kapelusza, to doskonałem proporcje wysokości korony i szerokości ronda. Posiadam też zimowy kapelusz Lock & Co wykonany przez Borsalino z króliczego filcu. Materiał jest znakomity, natomiast wydaje mi się, że korona jest zbyt wysoka, więc ten egzemplarze niestety głównie leży w pudle. Co do cen, to nie zgodziłbym się, że były przesadnie wysokie. Doskonałym przykładem na to, może być marka Maison Michel, której kapelusze są dużo droższe, a w ich butikach jest zawsze niesłychanie duży ruch. Firma specjalizuje się w kapeluszach damskich i moim zdaniem pod względem wykonania i designu bije Borsalino na głowę. PS Letni się nawet załapał na zdjęciu: https://www.instagram.com/p/BVMoxtBB7LI/?taken-by=elbiczel Cytuj
Awopiotr Opublikowano 1 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2018 Oglądając kapelusze Borsalino w ich salonie w Mediolanie zastanawiało mnie czy jest wielu klientów. Ceny nawet na warunki włoskie dość wysokie, a na ulicach wcale nie widziałem wielu noszących kapelusze mimo sprzyjającej pogody wczesnowiosennej. Mam homburga Borsalino - nie wiem jaki model (podobny do Omero, ale jednolicie ciemnoszary), gdyż jest to podarunek od wuja, który już mało z niego korzystał. Kapelusz zachwyca mnie jakością materiałów i wykonania. Włos króliczy, jedwabne wypodszewkowanie, skórzany potnik i piękne, ale już lekko przyblakłe tłoczone napisy na nim. Jest trochę z innej epoki - jak to homburg - ale cieszy mnie samo wzięcie go do ręki i podziwianie kunsztu rzemieślników. Porównując do innych moich kapeluszy - Polkap, Marlboro, Christys i duński produkt Andersen&Berner, Borsalino jest na samym szczycie. Ale ceny sklepowej nie zdecydowałbym się za niego zapłacić. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 2 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2018 Tyle, że kobiece kapelusze to temat dalej jak najbardziej aktualny we współczesnym świecie, a męskie kapelusze to już zagadnienie dla koneserów, który nieśmiało i powoli stara się znów przebić do mainstreamu. A jak wiemy - popyt jest wprost proporcjonalny do ceny produktu - vide jakbym miał kupić czarne lakierki do smokingu, które miałbym szczęście, gdybym założył więcej niż 3 razy, też bym raczej nie szedł ich szyć do Kielmana, tylko szukał czegoś w outletach. Cytuj
wojvv Opublikowano 7 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 7 Stycznia 2018 Dzisiaj w Planete + od 23:25 program "Czarny dandyzm". Ponad godzina poświęcona zjawisku "czarnego dandyzmu", począwszy od okresu handlu niewolnikami. 1 Cytuj
eye_lip Opublikowano 21 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2018 http://innpoland.pl/140149,ten-krakowski-szewc-raczej-nie-bedzie-chodzic-boso-jego-szalone-buty-kupuje-caly-swiatWysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka Cytuj
Egonax Opublikowano 22 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2018 Rzeczywiście szalone. Raczej na półkę niż na nogi. Swoją drogą, pojętny gość, w rok zgłębił tajniki rzemiosła. Ale chyba wyrazu rzemiosło uźylem na wyrost. 1 Cytuj
Velahrn Opublikowano 26 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2018 Justin Trudeau i jego dandy skarpetki: Cytuj
Bartek 00 Opublikowano 26 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2018 Raczej nie przystoi na takim stanowisku. Nie rozumiem zamiaru. 1 3 Cytuj
mosze Opublikowano 27 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2018 Słuszna uwaga, ogólnie - lubi pajacować (zamiany flag itp.). Natomiast buty nie wyglądają dobrze (żadna z pokazanych wyżej par). 1 Cytuj
damiance Opublikowano 4 Lutego 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2018 piórem naszego forumowego kolegi: http://longstoryshort.pl/prawilna-fedora/ Cytuj
dziko Opublikowano 15 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 15 Lutego 2018 Tekst bardziej o modzie popularnej, ale parę ciekawych spostrzeżeń i statystyk: https://www.bloomberg.com/graphics/2018-death-of-clothing/ 1 Cytuj
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Styleman Opublikowano 23 Lutego 2018 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2018 https://www.vogue.pl/a/stylemanpl-zabito-u-nas-tradycje-mody-meskiej 10 11 Cytuj
artisan Opublikowano 23 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2018 Jak zwykle Irku dobrze reprezentujesz nasz kraj i BwB, tym razem w USA. 1 Cytuj
Wuj Opublikowano 24 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2018 19 godzin temu, Styleman napisał: https://www.vogue.pl/a/stylemanpl-zabito-u-nas-tradycje-mody-meskiej @Styleman brawo, bardzo fajny wywiad. Uwielbiam czytać wspomnienia interesujących ludzi z czasów komuny:) 3 dni autostopem na Węgry, żeby zobaczyć Easy Ridera...:) Może to dobry pomysł na książkę? Komuna z punktu widzenia Stylemana? 1 1 Cytuj
damiance Opublikowano 1 Marca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2018 zapowiedź Dandy's Night w Paryżu: Menswear showcase Dandy’s Night opens its doors to the public https://howtospendit.ft.com/mens-style/202847-menswear-showcase-dandy-s-night-opens-its-doors-to-the-public Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.