Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
On 7/8/2019 at 10:07 AM, eye_lip said:

No no Beny, Ty żartownisiu :D

W sumie to jest bardziej tragiczne niż śmieszne żeby mężczyzna w sile wieku nosił buty piec rozmiarów za duże...

Opublikowano
51 minut temu, Midlife-Crisis napisał:

mnie się bardzo przydały, bo mogłem wytłumaczyć moim dzieciom, jak przerabiały to w szkole.

A mi się przydają często w pracy... do wyznaczania kątów przenośników, ale już nie będę zanudzał :-)

 

Więc dla formalności dowcip i to nawet nie tak odległy od tematu przewodniego Forum:

--------------------------------------------------------------------

Z okazji lata wyciągam z szafy moje ulubione letnie spodenki lniane i wciągam na siebie. No i okazało się, że spodenki letnie... ale tyłek jeszcze nadal zimowy!

--------------------------------------------------------------------

Opublikowano
1 godzinę temu, nets napisał:

W takim przypadku nie posyłaj Pan dzieci do szkoły.

Sugeruję trochę popuścić gumki w bieliźnie ;) żart to żart - nie jest obraźliwy. Matematyka, statystyka, mechanika to akurat moje ulubione przedmioty, co widać po przekazanych zainteresowaniach mojemu dziecku, które w 1 klasie potrafiło podnosić do potęgi i liczyć silnię (i ma z tego frajdę).

  • Oceniam pozytywnie 4
Opublikowano
12 minut temu, Krzysiek_W napisał:

Sugeruję trochę popuścić gumki w bieliźnie ;) żart to żart - nie jest obraźliwy. Matematyka, statystyka, mechanika to akurat moje ulubione przedmioty, co widać po przekazanych zainteresowaniach mojemu dziecku, które w 1 klasie potrafiło podnosić do potęgi i liczyć silnię (i ma z tego frajdę).

Gumki już dawno zluzowane. Nigdy nie wiadomo co nam może się przydać z tego co Nas nauczono w szkole. Znam kilka osób z podstawowym wykształceniem którzy w swoim fachu są mistrzami bo nauczyli się zawodu od praktycznej strony ale brak im ogłady, z kolei znam mnóstwo wykształconych osób którzy ogładę mają ale nie są wstanie wbić młotkiem gwoździa.

Kiedyś mi się wydawało że wystarczy podstawówka i do roboty,  z czasem dostrzegłem że jednak szkoła średnia i wyższa w jakiś sposób ukształtowywuje człowieka.

Opublikowano

To zdjęcie przypomina mi o studiach na polibudzie. Mieśmy wykładowcę, który zawsze miał na sobie; spodnie w kant, koszulę z krótkim rękawem (w kolorze seledynowym albo podobnym), krawat i właśnie Crocsy, więc takie stylizacje można pewnie spotkać pod każdą szerokością geograficzną.

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano
2 godziny temu, Najmniejszy napisał:

Co w tym zabawnego? 

Czy to było pytanie o smaku pytania? Osobiście wolę jednak zwykłą goudę. Niekoniecznie muszą to być  zalewające rynek produkty "o smaku..."  które i tak tych naśladowanych smaków zazwyczaj nie mają.

  • Oceniam pozytywnie 2
Opublikowano
2 godziny temu, Awopiotr napisał:

befsztyk tatarski vege = hummus? 

To zupełnie inne smaki, ale znam dużo potraw, które są wegańskie, a smakują jak te z mięsem. Najlepszym przykładem są klopsiki z Ikei. Polecam jednak spróbować smalec z fasoli (nie znam żadnego mięsożercy, który by odgadł, że je roślinę), selera po grecku (= ryba po grecku), czy bakłażana po kaszubsku (= śledź po kaszubsku).

@Biggy, określanie produktów wege "o smaku" ma swoje uzasadnienie, ponieważ w ten sposób najłatwiej opisać smak. Moja żona jest weganką i w ten właśnie sposób zachęcała mnie do próbowania "dziwnych" potraw.

Nie jestem weganinem ani nawet wegetarianinem.

  • Like 2
Opublikowano

@Grafa, nie odbierz tego osobiście, ale czy jedzenie wegańskie nie powinno po prostu smakować tym z czego jest zrobione ? Patrząc zupełnie z boku (nie mam wśród najbliższych nikogo, kto jest weganinem) produkty typu "śruta sojowa o smaku boczku" pachną mi nie boczkiem a rozdwojeniem jaźni. W moim naiwnym przekonaniu weganizm miał być właśnie ucieczką od wszystkiego co zwierzęce, ale może się mylę ?

  • Like 4
  • Oceniam pozytywnie 5
Opublikowano
54 minuty temu, Żorż Ponimirski napisał:

nie odbierz tego osobiście, ale czy jedzenie wegańskie nie powinno po prostu smakować tym z czego jest zrobione ?

A dlaczego miałbym odbierać Twoje opinie osobiście? Jedzenie wegańskie smakuje tym, z czego jest zrobione. To przyprawy w dużej mierze odpowiadają za smak. Dlatego mięso też przyprawiamy, nieprawdaż?

 

Godzinę temu, Żorż Ponimirski napisał:

Patrząc zupełnie z boku (nie mam wśród najbliższych nikogo, kto jest weganinem) produkty typu "śruta sojowa o smaku boczku" pachną mi nie boczkiem a rozdwojeniem jaźni.

Nie mam pojęcia, co to "śruta sojowa o smaku boczku", ale pewnie w tym określeniu jest tyle samo prawdy, co w parówkach z cielęciną i czipsach o smaku boczku. Tofucznica też nie smakuje jak jajecznica. Według mojej córki tofucznica jest zdecydowanie lepsza.

 

Godzinę temu, Żorż Ponimirski napisał:

W moim naiwnym przekonaniu weganizm miał być właśnie ucieczką od wszystkiego co zwierzęce, ale może się mylę ?

Znam wegankę, która ma psa, więc sprawa jest chyba bardziej skomplikowana.

  • Like 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.